prosiak989
14.11.13, 21:02
sklep, ul. Gagarina Warszawa
Od jakiegoś czasu robię tam zakupy, bo uważam, że wyroby są smaczne a mięso świeże. Ale już kilka razy spotkałam się z sytuacją, że między plasterki wędliny pani sprzedawczyni "upycha" mi ochłapy. Płacę za polędwicę, a w domu wyciągam - nie wiem co. Wędlina wygląda ładnie, więc decyduję się na jej zakup. Pani pakuje tak, żebym nie widziała. Kilka razy odmówiła mi pokrojenie z kawałka, który wybrałam, bo już inne były pokrojone, ale wyglądały na niezbyt już świeże .