Gość: Ametyst
IP: 82.139.50.*
12.06.06, 18:03
Jestem matką samotnie wychowującą dziecko, a mój byly mąż przez cały czas
zaklada mi sprawy w sądzie związane z dzieckiem.Nie mam kiedy ja zalożyć
sprawę sądową aby w końcu coś wyszło ode mnie i tak ja przez caly czas jestem
wykańczana psychicznie przez bylego męża i sądy.Oczywiście atmosfera w sądzie
nie sprzyja mnie i mojej osobie, ponieważ jestem zbyt delikatna i nie chcę
robić "łobuza" z ojca mojego dziecka, ani nie chcę oszukiwać i brnąć w każde
bagno jakie zastawia na mnie ten człowiek...Kto może dać mi radę jak się
bronić przed jego atakami i kolejnymi postanowieniami sądu, kiedy one nie
zawsze chronią matkę i dziecko lub kiedy druga strona (w tym momencie
mężczyzna) bardzo się kamufluje swoim zachowaniem i owiją sobie ludzi wokół
palca- tak jak mnie osiem lat temu..Błagam o pomoc, gdzie się udać, jak
rozmawiać z człowiekiem który ze mną nie rozmawia wogóle a odzywa się do mnie
tylko wtedy kiedy mi ubliża...Wspomnę,że dziecko nie zna ojca !!!!!!!