Dodaj do ulubionych

Skuteczność Radomiaka do poprawy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 22:28
na ogół jestem optymista, ale jeśli wczesniejsi rywale byli rozpracowani
to strach o tym mysleć co nas czeka, może chociaż słoneczna w pełni zasłuży
na nazwę i się trochę opalimy bo w środę niebo płakało nad radomiaczkiem
Obserwuj wątek
    • Gość: Gela Re: Skuteczność Radomiaka do poprawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 22:43
      wracając do tematu niestety nasz trener do tej pory mnie do siebie
      nie przekonał, być może pokutują w podświadomości wypowiedzi kiboli
      jagi i innych, szumne medialne zapowiedzi mnie nie rażą bo to psychologia,
      trener nie może przed meczem powiedzieć i tak nie mamy szans, ale polityka
      kadrowa pozostawia wiele do życzenia, jedyny napastnik który strzela dwie
      bramki w meczu od czasó salamiego i szteina to dla nas novum siedzi na ławie z
      powodu zbyt młodego wieku, po boisku dostojnie spaceruje pewny swojej pozycji
      kowalczyk, który nie wiem jak strzelał bramki w mazowszu, wg mnie on nawet nie
      potrafi się odpowiednio ustawić, w ostatnim meczu zapadła w pamięci sytuacja
      gdy dukalski wbiegał w trzech obrońców a kowalczyk zamiast wchodzić do środka
      chował się za plecy defensorów i schodził do boku, to jakas paranoja, dlaczego
      jedyny lewonożny obrońca (w sensie zmiennika ) jest wysyłany do kozienic
      przecież wachowicz więcej bramek zawala niż strzela, czas mu znaleźć inną
      pozycję najchętniej na ławie, druga sprawa Przemek Michalski dlaczego nie jest
      próbowany na pozycji ostatniego obrońcy, przecież dublował branfiłowa w II lidze
      z różnym skutkiem, ale to jego ulubiona pozycja, a forma Borka... brak słów,

      koniec nudów
      Pozdrawiam
      • Gość: T@T Miałem nie zabierać głosu, ale .... IP: *.chello.pl 01.09.06, 11:09
        Gela mnie zmobilizował. W Radomiaku, według mojej subiektywnej oceny zawodnicy
        obrali "kurs na bylejakość". Te mecze, które oglądałem wogóle mnie się nie
        podobały. Aktualni zawodnicy Radomiaka swą postawą na boisku pokazują,
        że "odwalają panszczyznę". Tylko momentami jakieś "przebłyski gry" na jaką ich
        stać, a ja będę się upierał, że to jest skład, który jakby tylko zechciał, to
        te wszystkie Paradyże razem wzięte ogrywałby tak 3:0, ale Im się nie chce i
        tyle. Czy jest jakaś cudowna rada na te bolączki radomskiej piłki? Chyba na
        dzisiaj musimy się pogodzić z tym stanem rzeczy i czekać na lepsze czasy, aż
        się objawi w Radomiu ktoś pokroju Pana Klickiego z Kielc i weźmie
        to "towarzystwo, za buzię" i zagoni do intesywnej pracy i "wyzwoli" w
        zawodnikach chęć walki, do ostaniego gwizdka sędziego. I to by było na tyle.
        • Gość: kix Re: Miałem nie zabierać głosu, ale .... IP: *.tkdami.net 01.09.06, 19:53
          A narazie moi drodzy cieszcie sie z przegranych meczy - na swoim boisku -
          potencjalnego pewniaka do II-ej ligi a kibice niech krzycza po kazdym
          przegranym meczu , niezrozumiałą i glupia w moim przekonaniu spiewke : - " nic
          sie nie stalo Radomiak , nic sie nie stalo " - jak widac ten doping doskonale
          wplywa na forme pilkarzy.
          • Gość: T@T Dopisek ............... IP: *.chello.pl 03.09.06, 08:51
            Teraz, po blamażu reprezentacji Polski w meczu z Finami brakuje mi tylko "do
            czarnego kompletu" kolejnej przegranej Radomiaka na swoim boisku z
            Nadnarwianką. Ale cóż "co ma być to będzie"!. Jeśli zawodnicy Radomiaka
            zdecydują "spuścić" klub do IV ligi to i tak Radomiak spadnie, bo to w końcu
            zawodnicy na boisku przegrywają. Ja tego nie chciałbym, ale mi jakoś to tak
            zaczyna "pachnieć" spadkiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka