Dodaj do ulubionych

Perony we Włoszczowie

08.09.06, 08:28
W nawiązaniu do toczącej się tu dyskusji na temat sensowności budowy peronów
na stacji Włoszczowa. Mnie to przekonuje.

Za "Z biegiem szyn"
www.zbs.kolej.net.pl :
Dotychczas mieszkańcy miejscowości leżących wzdłuż Centralnej Magistrali
Kolejowej na jadące z prędkością 160 km/h ekspresy, łączące Warszawę ze
Śląskiem oraz Krakowem, mogli tylko popatrzeć. Żadnego pożytku z nich nie
było, a każda podróż do Warszawy czy też na południe zazwyczaj oznaczała
mozolne i nawet parogodzinne podróże autobusami PKS, nierzadko z przesiadkami.

Jednak już wkrótce to się zmieni. Na wykorzystywanej dotąd jedynie technicznie
stacji Włoszczowa Północ (woj. świętokrzyskie) powstaną perony, przy których
zatrzyma się cześć pociągów dalekobieżnych kursujących po magistrali. O
utworzenie peronów zabiegały lokalne samorządy z zachodniej części województwa
świętokrzyskiego, które w znacznym skróceniu dojazdu do stolicy, Krakowa oraz
aglomeracji śląskiej upatrują szanse na rozwój tych obecnie niezbyt bogatych
terenów. Wygodniejsze staną się dojazdy na do dużych miast, gdzie
zlokalizowane są duże uczelnie oraz gdzie znacznie łatwiej znaleźć prace niż
na obrzeżach województwa świętokrzyskiego. Ponadto dzieki budowie peronu
prostsze może stać się zainteresowanie inwestorów lokalizacja działalności
gospodarczej w tych okolicach.

Pikanterii do całej sprawy dodaje fakt, że zagorzałym zwolennikiem budowy
peronów na „ceemce” w Włoszczowie był Przemysław Gosięwski, świętokrzyski
poseł PiS. Z tego powodu „Gazeta Wyborcza” stacje Włoszczowa Północ ochrzciła
„PiStacja”… Nowopowstajaca stacje pasażerska na Centralnej Magistrali
Kolejowej spotkała jednak nie tylko krytyka medialna, wynikajaca głównie z
politycznego patronatu nad inwestycja. Budowe peronów na stacji Włoszczowa
Północ totalnie skrytykowali również uznani eksperci zajmujacy się
kolejnictwem. Ich niechec do tej w sumie niewielkiej inwestycji, która może
zaaktywizowac obszary dotychczas w swoisty sposób pomijane przez kolej, jest
wrecz zadziwiajaca.

Aleksander Janiszewski, inżynier komunikacji, projektant systemów kolejowych,
a w latach 1990-1996 dyrektor generalny PKP, w swojej wypowiedzi dla „Gazety
Wyborczej” nie kryje emocji: – To wyrzucanie pieniedzy w błoto. Pan poseł chce
się przypodobac lokalnej społecznosci. Przy liniach dużych prędkości
(Centralna Magistrala Kolejowa ma byc modernizowana do predkosci 200 km/h, a
potem do 250 km/h) stacje buduje się w miastach od 200 lub 300 tysięcy
mieszkanców, a nie dla 10- tysięcznych miasteczek jak Włoszczowa. Janiszewski
mówiac, że „przy liniach dużych predkosci stacje buduje się w miastach od 200
lub 300 tysięcy mieszkanców” mija się z prawda – bowiem na liniach dużych
predkosci we Francji, obsługiwanych przez słynne TGV,stacje w pobliżu małych
miast zaczeto budowac już na poczatku lat osięmdziesiatych.

Pierwsza – w 1981 roku – została zbudowania stacja Le Creusot TGV,
zlokalizowana miedzy dwoma burgundzkimi miasteczkami: Le Creusot (26 tysięcy
mieszkanców) i Montchanin (niespełna 6000 mieszkanców). Na stacji Le Creusot w
ciagu dnia zatrzymuje się kilkanascie pociągów TGV łaczacych Paryż i Lyon. W
1983 roku na pograniczu departamentów Saône-et-Loire, Rhône oraz Ain
wybudowano stacje Mâcon-Loché, na której zatrzymuje się czesc miedzynarodowych
składów TGV kursujacych miedzy Paryżem a Genewa. Stacja Mâcon-Loché, choć leży
na linii TGV, również oddalona jest od wielkich miast – leży na rogatkach
miasta Mâcon (34 tysiace mieszkanców). Prawdziwa rekordzistka jest
zlokalizowana w północnej Francji – na linii dużych prędkości łaczacej Paryż z
Lille – stacja Haute Picardie. Jej nazwa nie pochodzi od żadnego miasta, lecz
od regionu. A to dlatego, iż w pobliżu tej stacji leża jedynie tak niewielkie
miejscowosci, że ich nazwy niewiele by wyjasniały... Do tych
„prowincjonalnych” stacji TGV pasażerowie dojeżdżaja autobusami i prywatnymi
samochodami z promienia nawet 50 kilometrów, bo w całym regionie żaden inny
srodek transportu, niż kolej, nie oferuje tak krótkiego czasu przejazdu do
najwiekszych miast. Jednoczesnie powstanie stacji TGV na prowincji przyczyniło
się do znacznego wzrostu atrakcyjnosci tych obszarów. Tym samym kolej znów –
jak na poczatku swojej historii – staje się nośnikiem rozwoju miast i regionów…

Nie inaczej jest w Niemczech – choćby na otwartej w 2002 roku linii ICE
Frankfurt-Kolonia. Miedzy Frankfurtem a Kolonia powstały trzy stacje
posrednie: Limburg Süd, Montabaur oraz Sięgburg. Ostatnia ze stacji – Sięgburg
– leży zaledwie 12 kilometrów od Bonn i własciwie główne jej zadanie to
obsługa tego 313-tysięcznego miasta, dawnej stolicy RFN. Lecz już dwie
pozostałe stacje – Limburg Süd oraz Montabaur – leża w oddaleniu od dużych
osrodków. Powstały dzieki lokalnemu lobby, które nie chciało dopuscic do tego,
aby kontakt mieszkanców Limburga (43 tysiace mieszkanców) i Montabaur
(zaledwie 13 tysięcy mieszkanców) z powstajaca szybka koleja ograniczał się
wyłacznie do oglądania przejeżdżajacych składów ICE. Decyzja o budowie stacji
Limburg Süd i Montabaur spotkała się z poważna krytyka medialna –
przewidywano, że liczba pasażerów korzystajacych z tych stacji bedzie znikoma.
Okazuje się jednak, że jest zupełnie inaczej – po czterech latach
funkcjonowania stacji ICE w 13-tysięcznym Montabaur skorzystały z niej już dwa
miliony pasażerów, czyli srednio ponad 1300 podróżnych dziennie! Równoczesnie
wokół tych stacji powstały parkingi, centra handlowo-usługowe i nowe miejsca
pracy. Czesc firm zdecydowała się na lokalizacje swoich siędzib przy tych
stacjach – z dala od zatłoczonych centrów wielkich miast, ale ze stała
możliwoscia szybkiego, pewnego i bezkorkowego dojazdu do nich. I właśnie z
tych powodów, w Niemczech teraz nikt już sobie nie wyobraża, aby pociagi ICE
mknace z Frankfurtu do Kolonii nie zatrzymywały się w Montabaur i Limburgu.

Te trwajace już od 25 lat udane europejskie doswiadczenia w lokalizowaniu stacji
na liniach dużych predkosci także poza obszarami wielkich miast, Adrianowi
Furgalskiemu, znanemu ekspertowi z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR, w ogóle
nie przeszkadzaja wypowiadac takich oto słów: – To niedopuszczalne, żeby przy
Centralnej Magistrali Kolejowej budowac takie przystanki. W tak niedużym
miescie jak Włoszczowa bedzie wsiadac najwyżej kilka osób do pociągu.

W całej sprawie aż smieszny jest namaszczenie, z jakim Furgalski i Janiszewski
pochodza do Centralnej Magistrali Kolejowej. Uważaja oni za rzecz
niedopuszczalna tworzenie nowych postojów na linii, gdzie predkosc pociągów
wynosi 160 km/h (i na razie – głównie pociągów przyczyn leżacych po stronie
taboru – nie wiele wskazuje, by w najbliższych latach predkosc pociągów na CMK
się zwiekszyła), podczas gdy w Niemczech i Francji nikogo już nie dziwia
postoje w małych miastach pociągów ICE i TGV, mknących z prędkością około 300
km/h… Bo tam – mimo że pociągi jeżdża znacznie szybciej niż w Polsce – już od
dawna władze i przewoźnicy kolejowi rozumieją, że najważniejszy nie jest kult
prędkości, lecz wożenie pasażerów i zmniejszanie regionalnych różnic w
poziomie życia za pomocą skutecznego transportu. Czas, aby te prosta prawdę
zauważyli polscy eksperci.
Obserwuj wątek
    • Gość: KR! Re: Perony we Włoszczowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 10:17
      Gosiewski wracaj do Słupska , przez UStkę Darłówko i Warszawę!Trafił się
      Kielcom ten Gosiewski , a gdzie posłowie z naszego regionu niech teź Inter city
      załatwią dla Radomia!
      • Gość: Yahagi Re: Perony we Włoszczowie IP: *.chello.pl 08.09.06, 11:16
        Ano trafił.. nieśmiało przypominam, że to 'spadochroniarz' :))
        • Gość: KR! Re: Perony we Włoszczowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 14:05
          Kwaśniewski też spadochroniarz z Białogardu ,a robi za salonowca z Warszawy!
    • Gość: Yoda Re: Perony we Włoszczowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.06, 10:17
      Widzę, że wielce na tym forum ryzykowne posiadanie przez Ciebie własnego
      zdania, zostało tymczasowo zbyte taktownym milczeniem przez większość
      Kochających Radom;)
      Cóż, -co by nie mówić o intelektualnych możliwościach członków PiS-u, do nich
      już chyba dotarło, że można prowadzić politykę wyrównywania poziomu rozwoju
      kraju na różne sposoby: można budować w każdym powiecie węzeł autostrad,
      uniwersytet, filharmonię i lotnisko, ale można także budować powiązania
      obszarów metropolitalnych, oferujących najwyższy standard usług i dostęp do
      atrakcyjnego rynku pracy, z ich otoczeniem regionalnym. Drugi sposób wydaje się
      bardziej efektywny, a więc i tańszy. Nie tylko mnie się tak wydaje: koncepcja
      hierarchicznej policentryzacji leży na ten przykład u podstaw unijnych
      wytycznych polityki rozwoju przestrzennego, wyartykułowanych w dokumencie
      European Spatial Development Perspective. Koncepcja ta jest raczej powszechnie
      uznana za optymalny kierunek przeciwdziałania samorzutnym (wolnorynkowym)
      tendencjom nadmiernej koncentracji potencjału społeczno-gospodarczego w
      metropoliach i zrywaniu przez nie więzi z otoczeniem regionalnym. Optymalny, bo
      umiarkowanie interwencjonistyczny, bez negowania wiodącej jednak roli
      orientacji wolnorynkowej we współczesnej gospodarce. Jako negatywne zjawisko
      opisany jest w ESDP m.in. "efekt tunelu", związany ze specyficznym
      funkcjonowaniem infrastruktury transportowej szybkich połączeń pomiędzy
      metropoliami, do których nie mają dostępu obszary peryferyjne. Łącznica we
      Włoszczowej może z powodzeniem być traktowana jako przykład przeciwdziałania
      efektowi tunelu w przypadku CMK.
      Antyeuropejski PiS, dzięki rozstrzygnięciom niezbyt rozgarniętych polityków
      vs. "światłe" opinie speców od transportu -niechcący w zgodzie z unijnymi
      wytycznymi i zdrowym rozsądkiem. -Ciekawe, prawda? :))) -O ile popatrzeć na to
      ze spokojem i nie z perspektywy wyborczej kampanii samorządowej w Radomiu;)
      Pzdrwm
      • marcmal Re: Perony we Włoszczowie 11.09.06, 11:03
        Właśnie zastanawiające, że w przypadku jakiś rzeczowych argumentów dyskusja
        jest niewielka, ale jak trzeba coś opluć, to...
        Pzdr
        • Gość: Yoda Re: Perony we Włoszczowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.06, 12:12
          A komu potrzebna jest dyskusja?
          -Chyba tylko tym, którym może w głowie powstać niebezpieczna myśl, że może to
          inni mają rację (a przynajmniej dobre powody my mieć swój włąsny osąd sprawy)
          i/lub mogą wiedzieć coś lepiej albo choćby mieć równie dobre, jak my, intencje.
          Pzdrwm
          • redoxygene Re: Perony we Włoszczowie 11.09.06, 12:49
            Jesli juz tak ladna polszczyzna udaje ci sie artykulowac wlasne przemowienia,
            to zwroc uwage na uzycie i odmiane formy skroconej zaimka osobowego "ja".
            Dyskusja wywiauje sie wtedy, gdy cos jest kontrowersyjnego-w tym watku, zdaje
            sie, nic takiego nie ma. Ja nigdy temu przeciwny nie bylem. Jedyne co wysmiewam
            w przypadku omawianej miejcowosci to lacznik pozwalajacy "szybko pojechac z
            Kielc do Warszawy przez Wloszcz., z pominieciem Radomia"
            • Gość: Yoda Re: Perony we Włoszczowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.06, 13:43
              Nic kontrowersyjnego? A ileż to było (i jest) młócenia w klawiatury wszystkich
              forumowych aktywistów w sprawie "nieracjonalnej" i "szkodliwej dla Radomia"
              inwestycji we Włoszczowej w szczególności oraz w sprawie deprecjacji wszelkich
              koncepcji rozwoju regionalnych peryferiów (np. Radom) w oparciu o związki
              funkcjonalne z metropolią (np. Warszawa) - w ogólności?
              A w samej sprawie Włoszczowej, - chodziło wam jednak, jak się zdaje, o meritum
              sprawy, a nie o wyśmiewanie jej uzasadnienia. Zresztą, -chyba prawie każda
              inwestycja zlokalizowana poza Radomiem jest, w tutejszej opinii, dla niego
              szkodliwa -ot, taki lokalny koloryt małomiasteczkowej mentalności.

              BTW: Dzięki za uwagi gramatyczne. W tej sprawie chciałbym jedynie dodać, że do
              tej pory przychodzi mi artykułować wyłącznie "własne przemówienia" i baaaaardzo
              sobie cenię ten stan rzeczy... -wyjaśniam, skoro postanowiłeś zwrócić uwagę na
              ten szalenie istotny aspekt całej sprawy:)))
              • redoxygene Re: Perony we Włoszczowie 11.09.06, 13:58
                > Nic kontrowersyjnego? A ileż to było (i jest) młócenia w klawiatury
                wszystkich
                > forumowych aktywistów w sprawie "nieracjonalnej" i "szkodliwej dla Radomia"
                > inwestycji we Włoszczowej w szczególności

                Tobie chyba chodzi o lacznik, nie perony. Lacznik, wg mnie, szkodliwy dla
                Radomia nie jest, co nie pozbawia go przydomka "nieracjonalny".

                > A w samej sprawie Włoszczowej, - chodziło wam jednak, jak się zdaje, o
                meritum
                > sprawy, a nie o wyśmiewanie jej uzasadnienia.

                A czy ktos pisal cos o wysmiewaniu uzasadnienia? Zreszta uzasadnienie jest
                czescia meritum, jesli mnie umysl nie zawodzi. Chyba, ze slowo "meritum" ma wg
                ciebie inne znaczenie leksykalne.

                > Zresztą, -chyba prawie każda
                > inwestycja zlokalizowana poza Radomiem jest, w tutejszej opinii, dla niego
                > szkodliwa -ot, taki lokalny koloryt małomiasteczkowej mentalności.

                A ktora to inwestycja jest wg mnie szkodliwa dla Radomia?

                > BTW: Dzięki za uwagi gramatyczne.

                Prosze bardzo. Tak madra osoba jak ty powinna zwracac uwage na swoj jezyk.

                > W tej sprawie chciałbym jedynie dodać, że do
                > tej pory przychodzi mi artykułować wyłącznie "własne przemówienia" i
                baaaaardzo
                >
                > sobie cenię ten stan rzeczy... -wyjaśniam, skoro postanowiłeś zwrócić uwagę
                na
                > ten szalenie istotny aspekt całej sprawy:)))

                Ja wcale tego nie negowalem i o to nie pytalem, ale jesli juz ci sie zebralo na
                odpowiadanie na nie zadane pytania, to prosze bardzo.
                • Gość: Yoda Re: Perony we Włoszczowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.06, 14:59
                  >Zreszta uzasadnienie jest
                  > czescia meritum, jesli mnie umysl nie zawodzi.
                  Nie, o dziwo cię nie zawodzi -tym razem. Jednak jeśli się zgodzimy, że nie
                  wszystko jest tekstem (co może być trudne dla forumowego propagandzisty z gliny
                  lewicowego "intelektualisty") - to może będzie można się także zgodzić co do
                  tego, że rzeczy (w tym łącznica i perony we Włoszczowej) w swojej
                  egzystencjalnej istocie nie koniecznie są tym samym co ich opis, dokonany przez
                  jakąkolwiek nie-boską istotę, czy to oparty na użyciu leksykalnych, czy też
                  pochodzących z praktyki językowej, lokalnych znaczeń. Więc i może
                  meritum/znaczenie łącznicy we włoszczowej nie sprowadza się tak naprawdę do
                  tego, co jakiś dziennikarz o niej napisał albo polityk powiedział?
                  Poza tą całą filozofią lingwistyczną pozostaje jednak otwarta kwestia: czemu
                  was tak boli, gdy w Kielcach się dobrze dzieje? -Nie boli? -Ale jakoś nie
                  potraficie zrezygnować z rozgrywania zawiści w waszej forumowej kampanii
                  zbierania się pod sztandary "Kochających Radom".
                  PS: Dla twojej informacji, żebyś nie musiał snuć psychoanalitycznych domysłów,
                  jak wątku o województwie: ani trochę nie jestem podniecony swoją ani twoją (tym
                  bardziej) elokwencją:)))
                  • redoxygene Re: Perony we Włoszczowie 11.09.06, 23:55
                    I znowu powiem to samo: zanim zaczniesz snuc swoje przeintelektualizowane
                    dysputy, zwroc uwage na jezyk, ktorego uzywasz. Uzywanie "gornolotnych" zwrotow
                    miesza sie u ciebie z brakiem znajomosci podstawowych zasad gramatyki oraz
                    stylistyki jezyka polskiego. Nie chce mi sie juz wymieniac, ale za bledy
                    gramatyczne i stylistyczne stawiam 2-.
                    Wracajac-mnie nic nie boli. Nie lubie Kielc i mnie smieszy
                    ich "wielkomiejskosc" (na rowni z Warszawa).

                    Moze sie pokusze:
                    > rzeczy (w tym łącznica i perony we Włoszczowej) w swojej
                    > egzystencjalnej istocie nie koniecznie są tym samym co ich opis, dokonany
                    przez
                    > jakąkolwiek nie-boską istotę,

                    Nie baw sie w psychoanalityka, tudziez filozofa, bo ci nie idzie. W ten sposob
                    mozesz kwitowac wszystko od lewej do prawej.

                    > pochodzących z praktyki językowej.

                    Praktyka jezykowa-to jest przedmiot na studiach filologicznych. Chodzi ci
                    zapewne o "jezyk potoczny".

                    Kiedy chcesz przyszpanowac, nie bardzo ci idzie. Co do podniecenia-wydaje mi
                    sie, ze jestes.
                    • Gość: Yoda Re: Perony we Włoszczowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.06, 09:34
                      Popatrz: takie forum - to jednak fajna sprawa: możesz sobie ze mną porozmawiać
                      na równej stopie, możesz sobie pomarzyć, że rozumiesz wszystko, co piszę, a
                      nawet pokusić się o recenzję mojej stylistyki - nie ważne czy masz do tego
                      jakiekolwiek kompetencje i czy ma to związek z tematem. Możesz w ten sposób
                      podleczyć wszystkie swoje kompleksy i uzyskać przyjemne złudzenie, że coś
                      jednak znaczysz. Jednak realne życie - to coś zupełnie innego...
                      Ale mnie już twoje kompleksy nudzą. Upierdliwy jesteś, chłopcze. Jeśli się nie
                      poczuwasz do bycia adresatem mojego pierwszego postu -bo twoim zdaniem, między
                      stanowiskiem z artykułu wklejonego przez pitagora i moim, a stanowiskiem twoim -
                      nie ma kontrowersji, to w jakim celu zabierasz głos? Żeby gołosłownie
                      zasugerować (bo raczej nie dowieść jej) swoją kompetencje gramatyczną? -Nie
                      widzisz jakie to żałosne?
                      • redoxygene Re: Perony we Włoszczowie 12.09.06, 10:11
                        Widzisz-to ty piszesz, ze nikt sie nie odzywa, a ja tlumacze twoim strzepkom
                        umyslu dlaczego tak jest. Jesli owe strzepki watpia w moje kompetencje
                        gramatyczne-jak juz pisalem-mozesz otworzyc slownik jezyka polskiego i sam
                        poczytac i sie doksztalcic w zakresie poslugiwania sie jezykiem ojczystym, bo na
                        obcy, czego dales dowod, jest zbyt pozno.
                        • pitagor Re: Perony we Włoszczowie 12.09.06, 10:23
                          > piszesz, ze nikt sie nie odzywa, a ja tlumacze twoim strzepkom
                          > umyslu dlaczego tak jest

                          Przypomnę ile było wypowiedzi na ten temat w innym wątku:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=68&w=44328982&a=44996606&s=0
                          • Gość: Yoda Re: Perony we Włoszczowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.06, 14:14
                            Dzięki za link - mnie się już nie chciało szukać tych popisów zawiści i
                            argumentacji o szkodliwości wszystkiego, co nie u nas (patrz np. posty isox-a).
                            Swoją drogą - nie widać tam nick-a krasnewokisłoroda, który twierdzi, że nie
                            używa innych, a tutaj oświadczył, że jednak coś tam wyśmiewał... Może
                            przeoczyłem?:)))
                            Pzdrwm:)

                            PS: Nerwowi jacyś ci kochający... Ale ja to rozumiem i wybaczam: frustracja
                            spowodowana kurczącym się rynkiem pracy, brak perspektyw na przyszłość, brak
                            wykształcenia dającego szansę na włączenie się w życie społeczne, brak
                            praktycznych umiejętności dających się wykorzystać w fizycznej pracy za
                            granicą, brak zainteresowania kobiet osobnikami bez przyszłości... Przykre, -
                            nic dziwnego, że młodzież ogarniają nastroje rewolucyjne i gorączka
                            poszukiwania swojego lokalnego Mao.
                            • redoxygene Re: Perony we Włoszczowie 12.09.06, 14:28
                              >krasnewokisłoroda,

                              I znowu szpanujemy i nam nie wychodzi:) Fonetycznie KRASNAWAKISŁARODA lub gram.
                              KRASNOGOKSŁORODA.

                              > który twierdzi, że nie
                              > używa innych, a tutaj oświadczył, że jednak coś tam wyśmiewał... Może
                              > przeoczyłem?:)))
                              > Pzdrwm:)

                              i znowu masz problemu z kojarzeniem-nie mowilem, ze cos tam pisalem, ale
                              mowilem, ze wysmiewam lacznik.

                              >
                              > PS: Nerwowi jacyś ci kochający... Ale ja to rozumiem i wybaczam: frustracja
                              > spowodowana kurczącym się rynkiem pracy, brak perspektyw na przyszłość, brak
                              > wykształcenia dającego szansę na włączenie się w życie społeczne, brak
                              > praktycznych umiejętności dających się wykorzystać w fizycznej pracy za
                              > granicą, brak zainteresowania kobiet osobnikami bez przyszłości... Przykre, -
                              > nic dziwnego, że młodzież ogarniają nastroje rewolucyjne i gorączka
                              > poszukiwania swojego lokalnego Mao.

                              A co na twój lekarz? Juz kiedys pytalem, ale mi nie udzieliles odpowiedzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka