Dodaj do ulubionych

Dzień bez samochodu?

23.09.06, 05:39
Impreza fajna ale jadac na nia malo co nie stracilem zycia. Oczywiscie
jechalem rowerkiem i na ulicy Limanowskiego z tylu najechala na mnie kobieta
samochodem. Twierdzila ze jade daleko od kraweznika. Byla na tym samym pasie
jazdy a sa tam dwa. Cale szczescie ze sie wszystko skonczylo szczesliwie ale
mam pytanie do wladz miasta. Bardzo duzo mlodziezy i nie tylko jezdzi na
rowerach. Rower staje sie modny. Czy naprawde nie ma pieniedzy w miescie na
wyznaczenie i budowe drog rowerowych. Przeciez z tego miasta trzeba wyjechac
aby dostac sie np na trasy puszczy kozinieckie. Czy trzeba tragedii aby ktos
cos z tym zrobil. Mysle ze nic w tej sprawie sie nie robi poniewaz obecne
wladze miasta jak i poprzednie poprostu nie jezdza na rowerach.
A moze tak w koncu oddac wladze w miescie ludziom mlodym. Napewno byloby
lepiej. W koncu zaczeliby cos robic dla siebie w tym miescie. Niedlugo wybory
mozemy mysle cos z tym fantem zrobic. Mysle ze juz na to czas aby zmienic
warte pokoleniowa przy stolkach .
Obserwuj wątek
    • pitagor Dzień bez samochodu? 23.09.06, 08:01
      > A moze tak w koncu oddac wladze w miescie ludziom mlodym.

      Zaprosiliśmy na prezentację pt. "Transport rowerowy w polityce transportowej
      Regionu Hanower" następujące wydziały Urzędu Miejskiego:
      Wydział Architektury
      Wydział Inwestycji
      Wydział Infrastruktury
      Wydział Rozwoju i Promocji
      Wydział Ochrony Środowiska i Rolnictwa
      Miejska Pracownia Urbanistyczna
      Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji
      Naczelna Organizacja Techniczna oddział Radom

      i przyszły tylko panie z Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa
      To chyba mówi samo za siebie gdzie obecne władze mają rowerzystów...

      > najechala na mnie kobieta samochodem. Twierdzila ze jade daleko od kraweznika.

      Kierowca wyprzedzając rowerzystę ma obowiązek zachowania odstępu co najmniej 1
      metra.

      Natomiast Ciebie obowiązuje nastęujący przepis:
      Art 16.4: "Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać
      możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są
      wyznaczone, nie może zajmować więcej niż jednego pasa."

      Nie przy prawej krawędzi a NAJBLIŻEJ PRAWEJ KRAWĘDZI JAK TYLKO JEST MOŻLIWE
      przy danych warunkach drogowych, atmosferycznych. Oznacza to, że
      jeżeli omijasz dziury, stojący samochód to możesz nie jechać trąc oponą o
      krawężnik.

      Wzywałeś policję?
    • ascanio Dzień bez samochodu? 23.09.06, 08:35
      Rozne redakcje rozne spojrzenie
      www.echodnia.eu/radomskie/?cat=10&id=36083
      Opis z echa nie szuka dziury w calym tak jak to jest w przypadku gazety ktora
      umie zachwycac sie tylko nad swoimi imprezami.

      Najlepszy byl przjazd rowerowy z 3 panami na wysokich bicyklach oraz zywiolowa
      reakcja przechodniow i ludzi z balkonow. Kiedy beda zdjecia???
      • Gość: asd Re: Dzień bez samochodu? IP: 82.139.41.* 23.09.06, 12:10
        Zacznijmy od tego, że władze miasta nie są za korzystaniem z rowerów.
        Tak, to niestety prawda i nikt tego nie może podważyć.

        Zacznę może od prostych, irytujących pytań:
        - Dlaczego tylko na poboczach jest szkło?
        - Dlaczego nikt nie zwraca uwagi na dziury na poboczach, remontuje się tylko
        środek pasa?
        - Dlaczego postawiono niedawno zwężające drogę wysepki na środku drogi, dzięki
        czemu mieszczą się tylko 2 małe, osobowe samochody? Pamiętajcie, że tam też
        rowerzystów wyprzedzają. Są nawet tacy, którzy to robią dużymi autami
        (komunikacja, tranzyt) tzw. na trzeciego.
        - Dlaczego robiąc ul. Maratońską zapomniano o drodze rowerowej?
        - Dlaczego żadna droga rowerowa się nie łączy?
        - Dlaczego droga rowerowa przy ul. Chrobrego przecina różne ulice, przy czym nie
        ma ona pierwszeństwa? W praktyce trzeba się zatrzymać, zsiąść z roweru,
        rozejrzeć się czy nie chciałby mnie ktoś zabić, przeprowadzić rower, wsiąść i
        jechać kolejne 10 metrów.


        A to już z innej działki:
        - Dlaczego kierowcy traktują rowerzystów, jako kierowcy drugorzędni? Chciałem
        zauważyć, że jednośladowcem też mogę jechać 50km/h z górki lub 40 km/h na prostej.
        - Dlaczego prawie wszyscy kierowcy z rejestracją "WRA" wyprzedzają rowerzystów,
        nie skręcając kierownicy? W praktyce kilka centymetrów od roweru, a nawet
        osobiście zdarzało mi się uciekać przed samochodem na dziurę, służącą do odpływu
        nadmiaru wody na ulicy (0-4 cm od krawężnika).


        Kolejne mankamenty (ogólne - również dla kierowców samochodów)
        - skrzyżowanie poniatowskiego/traugutta - strasznie! Nikt chyba nie wie, że
        skręcająć w lewo z dworca, nie ma pierwszeństwa i musi ustąpić pojazdom jadącym
        z na przeciwka na wprost.
        - skrzyżowanie Kelles Krausa/malczewskiego, kto w szczycie stał tam krócej, niż
        2 minuty? Zielone światło dla jadących z Kelles Krausa powinno być dwukrotnie
        dłużej.
        - odcinek między osiedlem Południem I, a osiedlem Południem II, było niedawno o
        tym głośno. Strasznie niebezpieczna droga, samochody szybko się rozpędzają.
        - skrzyżowanie Wierzbicka/Łukasika, chodzi tu o kierowców autobusów, często nie
        zwracają uwagi na to, że z ul. Łukasika wyjeżdżają samochody i uważają, że mogę
        wjeżdżać, bo mają własny pas. Skoro kierowcy jadący za autobusami widzą
        ostrzeżenie, że autobus zachodzi to kierowcy autobusów też powinni o tym wiedzieć.
        - skrzyżowanie Traugutta/Waryńskiego - dlaczego taka mało popularna dla
        samochodów ulica jak Waryńskiego ma tam pierwszeństwo nad ulicą Traugutta od
        strony dworca?

        W Radomiu żeby być bezpieczny, trzeba kupić śmieciarkę, TIRa lub inne podobne.
        • isoxazolidine Re: Dzień bez samochodu? 23.09.06, 12:59
          a najlepiej czołg T34. wtedy nie straszne będa ci i poharatane jezdnie z
          nawierzchniami made in AS i rozsypujace sie, skoleinowane sciezki rowerowe z
          kostki brukowej wg genialnych pomyslow duetu MPU@dr hab inz Jozef
          'wielotorowiec' Nita.
    • fax2 Dzień bez samochodu? 23.09.06, 11:53
      • heniek_z_lasu Re: Dzień bez samochodu? 23.09.06, 16:00
        Czemu nadal rowery nie mogą jeździć po deptaku??? Zwracam się tu nieśmiało do Bractwa, bo chyba tylko do nich mogę :)
        • pitagor Re: Dzień bez samochodu? 23.09.06, 16:35
          Prowokacja?? ;>
        • fnx1 Dzień bez roweru... kolejny 23.09.06, 17:18
          Jakto nie mogą??? Przecież jeżdżą??? Jeżdżą też po chodnikach... lawirując
          między ludźmi.
          Zanim napiszę coś więcej zaznaczę, że jestem za jazdą na rowerze. W mojej firmie
          chyba tylko ja i może jeszcze jedna osoba czasami jeździmy (jeździliśmy...) do
          pracy na rowerze (na jakieś 150 pracowników). Ale do rzeczy....
          21.09.2006 r. o godz. 19.45 ruszyłem sobie spacerkiem przez Żeromskiego (od
          Wałowej). Ponieważ jest remont - drogi brak. Ale pełnoprawnych użytkowników
          drogi jakimi są rowerzyści nie brakowało. Jeździli sobie po chodnikach między
          ludźmi. Ściemniało się jakby.... na całej długości Żeromskiego (aż do Lubelskiej
          - za wiaduktem) widziałem ok...30-35 rowerzystów. Z tej liczby 2(!) miało
          włączone światła. Jeden stał z kolegą w kasku (ale bez świateł) przy końcu
          remontowanej nawierzchni (pl. Konst.). Drugi miał światełko na dynamko i
          jechał... po chodniku. Większość rowerów nawet nie wiedziała co to jest
          oświetlenie - brak było jakiegokolwiek wyposażenia oświetleniowego. Ciekawe jest
          nie tylko dlaczego nie budują ścieżek rowerowych. Ciekawe dlaczego rowewrzyści
          robią ze swojego miasta wiochę... nie obrażając wiochy!
          Może napiszecie , że jestem frustratem ale... czasami jadąc samochodem przez
          Słowackiego (odcinek między 25 Czerwca i Żeromskiego) mam dziką ochotę potrącić
          nastoletniego gó..arza jadącego pod prąd swoim wypasionym rowerkiem bez
          świateł... No albo stanąć i mu spuścić łomot... I nie dlatego że nie lubię
          rowerzystów... dlatego, że sam jeżdżę na rowerze i szlag mnie trafia jak takiego
          .... rowerzystę widzę.
          • Gość: Manna Re: Dzień bez roweru... kolejny IP: *.radnet.pl 23.09.06, 17:45
            No albo stanąć i mu spuścić łomot...

            jak to zrobisz to ci przejdzie? Do dzieła zatem!
            • fnx1 Re: Dzień bez roweru... kolejny 23.09.06, 23:21
              Cóż... jak już staję... to najczęściej już jest daleko... więc jednak lepiej
              ruszyć lekko kierownicą... Aaa tam... lepiej będę się tylko dalej wkurzał na
              palantów.
              • Gość: Nem Re: Dzień bez roweru... kolejny IP: *.12.radom.pilicka.pl 24.09.06, 09:03
                www.wradomiu.pl/index.php?option=com_zdjecia&id=85 <-Zdjecia
                • fnx1 Fajna impreza... 24.09.06, 14:35
                  Obejrzałem zdjęcia...
                  Aby nie wyglądać na ciągłego marudę napiszę, że są fajne i impreza wyglądała na
                  udaną.
                  Ale... na zdjęciach wyraźnie widać, że nawet osoby walczące o ścieżki rowerowe -
                  bo takie chyba brały udział w imprezie, w większości nie mają wymaganego
                  przepisami oświetlenia. No owszem... nieliczni mieli lampki... odblaskowe -
                  większość nawet tego nie miała... W trakcie przejazdu, gdy samochody jeździły
                  już na światłach - rowerzyści, którzy mają taki obowiązek przez cały dzień -
                  świecili tylko oczami. No ale niektórzy (nieliczni,w mniejszości) faktycznie
                  MIELI oświetlenie...
                  • pitagor Re: Fajna impreza... 24.09.06, 18:21
                    Ja miałem.
                    "Najciemniejsze" zdjęcie, i jednocześnie jedyne na którym samochody mają
                    zapalone światła to to:
                    www.wradomiu.pl/przegladaj.php?f=3&m=31&s=masa-09-22-&nr=29
                    jakim cudem doszedłeś po tym zdjęciu do wniosku, że większość rowerów nie miało
                    zapalonych świateł? Zapewniam Cię, że większość rowerzystów zapaliła świtała gdy
                    się ściemniło.

                    > Aby nie wyglądać na ciągłego marudę

                    hm...

                    > gdy samochody jeździły już na światłach - rowerzyści, którzy mają taki
                    > obowiązek przez cały dzień

                    Czy aby na pewno znasz Prawo o Ruchu Drogowym?
                    • fnx1 Re: Fajna impreza... 24.09.06, 21:45
                      > > Aby nie wyglądać na ciągłego marudę
                      > hm...
                      Więc pomarudzę...

                      > jakim cudem doszedłeś po tym zdjęciu do wniosku, że większość rowerów nie miało
                      > zapalonych świateł? Zapewniam Cię, że większość rowerzystów zapaliła świtała gd
                      > y się ściemniło.
                      Zdjęć jest więcej... po obejrzeniu WSZZYSTKICH stwierdzam, że na NIEWIELU widać
                      jakiekolwiek oświetlenie. Nie musiało być włączone skoro go nie było...

                      > Czy aby na pewno znasz Prawo o Ruchu Drogowym?
                      W sumie masz rację - ostatnio się nie interesowałem nowinkami a być może coś się
                      zmieniło - jutro przejrzę. Zresztą w Polsce pisać prawo przez P to chyba duża
                      uprzejmość.
                      • heniek_z_lasu Re: Fajna impreza... 25.09.06, 10:09
                        Kiedyś jeszcze milicja zatrzymywała łamiących prawo drogowe rowerzystów i zabierała im wentylki :) Szkoda, że teraz tego nie robią. Szczerze mówiąc to bardzo dawno nie widziałem policjantów interweniujących w sprawach rowerowych.
                        A jazda bez światełek to plaga. Może Bractwo zorganizuje jakąś akcję?? W końcu komplet lampek to wydatek chyba poniżej 50 zł....
                        • Gość: Misiek Re: Fajna impreza... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.06, 10:39
                          Jako rowerzysta a przede wszystkim pieszy też mam wiele zastrzeżeń do pracy
                          policji. Szczerze mówiąc to nigdy nie widziałem policjantów interweniujących w
                          sprawach nieustąpienia przejścia pieszemu no chyba, że już gość leżał bez butów
                          kilka metrów dalej.
                          Na kilku Masach były rozdawane komplety oświetlenia, była akcja 'Widać, że
                          kręcisz', cóż można jeszcze zrobić? Ludzie sami muszą zdać sobie sprawę jaki
                          niebezpieczeństwo powodują.
    • Gość: adam Dzień bez samochodu? IP: *.233.udn.pl 25.09.06, 11:10
      a ja niestety nieswiadomy tego faktu:( /cos slyszalem w telewizji ale zapomnialem/wybralem sie na wycieczke rowerowa do oronska:)
      dopiero po powrocie na przystanku zobaczylem plakat:)
      pomysl super:0

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka