fax2
23.09.06, 05:39
Impreza fajna ale jadac na nia malo co nie stracilem zycia. Oczywiscie
jechalem rowerkiem i na ulicy Limanowskiego z tylu najechala na mnie kobieta
samochodem. Twierdzila ze jade daleko od kraweznika. Byla na tym samym pasie
jazdy a sa tam dwa. Cale szczescie ze sie wszystko skonczylo szczesliwie ale
mam pytanie do wladz miasta. Bardzo duzo mlodziezy i nie tylko jezdzi na
rowerach. Rower staje sie modny. Czy naprawde nie ma pieniedzy w miescie na
wyznaczenie i budowe drog rowerowych. Przeciez z tego miasta trzeba wyjechac
aby dostac sie np na trasy puszczy kozinieckie. Czy trzeba tragedii aby ktos
cos z tym zrobil. Mysle ze nic w tej sprawie sie nie robi poniewaz obecne
wladze miasta jak i poprzednie poprostu nie jezdza na rowerach.
A moze tak w koncu oddac wladze w miescie ludziom mlodym. Napewno byloby
lepiej. W koncu zaczeliby cos robic dla siebie w tym miescie. Niedlugo wybory
mozemy mysle cos z tym fantem zrobic. Mysle ze juz na to czas aby zmienic
warte pokoleniowa przy stolkach .