Czerwiec 76

IP: *.czajen.pl 07.11.01, 20:12
Czy wiecie że robotnicy w waszym mieście pobili się sami, tak twierdzi tow,
Prokopiak w dzisiejszej Gazecie.
    • Gość: dely Re: Czerwiec 76 IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 07.11.01, 21:39
      no pewnie ze tak, przeciez ze schodow tez sami spadali ... szkoda slow
      • Gość: wuen Re: Czerwiec 76 IP: *.ha3.agh.edu.pl 07.11.01, 23:27
        No wlasnie! A jak sie ci biedni gliniarze umordowali przy "sciezkach zdrowia".
    • Gość: kibic Re: Czerwiec 76 IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 08.11.01, 10:55
      Ciekawe dlaczego w tej sprawie nie mają nic do powiedzenia "wszystkowiedzący"
      Obrońcy Ludu czyli Voder i Kaboom?
      • Gość: Kaboom Re: Czerwiec 76 IP: 10.0.0.* 08.11.01, 20:28
        Gość portalu: kibic napisał(a):

        > Ciekawe dlaczego w tej sprawie nie mają nic do powiedzenia "wszystkowiedzący"
        > Obrońcy Ludu czyli Voder i Kaboom?

        Czesc modaR..
        Co mam do powiedzenia?
        Widzisz, jezeli mialbym ochote sie wypowiedziec w tym watku to bym to uczynil
        duzo wczesniej..
        Natomiast jezeli przedstawisz swoj punkt widzenia na te sprawe to chetnie i ja
        sie wypowiem..

      • Gość: Voder Re: Czerwiec 76 IP: *.ats.pl 08.11.01, 21:48
        Gość portalu: kibic napisał(a):

        > Ciekawe dlaczego w tej sprawie nie mają nic do
        powiedzenia "wszystkowiedzący"
        > Obrońcy Ludu czyli Voder i Kaboom?

        Drogi kibicu czy jak Ci tam, nie wiem dlaczego uwazasz ze
        jestem jakims Obronca Ludu bo swoich politycznych
        preferencji na tym forum nie przedstawilem. Czerwiec 76
        jakos trudno mi pamietac bo urodzilem sie kilka miesiecy
        pozniej natomiast dobitnie pamietam teledysk Kultu w
        ktorym Star przejezdza czlowieka.Stan wojeny pamietam
        piate przez dziesiate bo bylem jeszcze dzieckiem.
        Pamietam Pewexy i jakos mi nie teskno za tamtymi czasami.

        Poza tym tematy polityczne mi nie leza a jesli juz to na
        takie wole sobie porozmawiac w gronie znajomych. Pozwol
        ze ja bede decydowal w ktorych watkach zabiore glos a nie
        Ty bedziesz mi narzucal.

        A na drugi raz zanim cos napiszesz zastanow sie dwa razy
        bo przypinasz komus falszywa metke !
    • Gość: M Re: Czerwiec 76 IP: 194.181.0.* 08.11.01, 10:57
      Gość portalu: Leonid napisał(a):

      > Czy wiecie że robotnicy w waszym mieście pobili się sami, tak twierdzi tow,
      > Prokopiak w dzisiejszej Gazecie.

      Proponuję jednej z ulic nadać imię sekretarza Prokopiaka. Warunek - ta ulica musi
      być w Krychnowicach. "Wstyd mi. Wstyd mi... za tych z Radomia."
      • Gość: ???????? Re: Czerwiec 76 IP: *.chello.pl 08.11.01, 21:38
        Tak sobie myślę - walczyli ci robotnicy z tą komuną, walczyli o ten
        sprawiedliwy ustrój tj. kapitalizm. No to go mają. Tylko dlaczego jakoś tak
        mało się teraz tym swoim zwycięstwem cieszą ? Przecież czasu mają mnóstwo ... .
        • polikarp Re: Czerwiec 76 09.11.01, 08:33
          Gość portalu: ???????? napisał(a):

          > Tak sobie myślę - walczyli ci robotnicy z tą komuną, walczyli o ten
          > sprawiedliwy ustrój tj. kapitalizm. No to go mają. Tylko dlaczego jakoś tak
          > mało się teraz tym swoim zwycięstwem cieszą ? Przecież czasu mają mnóstwo ... .
          Obawiam się, że własnie dlatego, że kiedy wtedy walczyli umocniło się w nich
          poczucie siły wielkoprzemyslowej klasy robotniczej. A kiedy przyszłe normalne
          czasy wielu z nich powiedziało sobie: Komunę przeżyliśmy, to i z kapitalizmem
          sobie poradzimy. No i nie poradzili, mają teraz wiele czasu do przemysleń, czy to
          warto było walczyć po 1990 roku o każdą pięź ziemi Łucznika, czy to warto było
          gonić Niemca z Radoskóru, czy to warto było walczyć o miejsca pracy dla
          wszystkich w zakładzie, aż stracili je wszyscy.
          Oczywiście to nie tylko robotników wina, a może i najmniejsza. Mieliśmy przecież
          elyty związkowe, polityczne i gospodarcze. Jaki jest efekt ich działań
          obserwujemy codziennie.

Pełna wersja