Gość: Mythos
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.11.06, 00:20
Wiecie co drodzy Forumowicze? Czytając te Wasze wszystkie komentarze,
dochodzę do wniosku, że Wy na prawdę nie macie bladego pojęcia o rządzeniu i
o życiu. Ciągle się wszystkiego czepiacie i każdego pouczacie. Dla Was
wszystko wydaje się takie proste do zrobienia. Nie odbierzcie tego źle, ale
wg mnie wszyscy kandydaci na prezydenta są beznadziejni. Łącznie z Panem
Kluzińskim, który niczym Tymiński - pojawia się znikąd - i jest promowany
przez swoich fanatyków. Czy prowadzi kampanię na aż tak wielką skalę? Czym
się zasłużył dla Radomia? Co z tego, że urodził się w tej dziurze i jet
młody? Czy to oznacza, że zaraz uczyni Radom bogatszym i ściągnie inwestorów?
To pytanie kieruję do wszystkich kandydatów na prezydenta. Wg mnie -
niektórzy forumowicze dochodzą do wniosku: "Kluziński albo śmierć", tak jak
to było w przypadku Polski wobec traktatu nicejskiego.
Nie odbierzcie tego, że chcę bronić Pana Marcinkowskiego, ale czepiacie się
Jego osoby, jakby Wam rodziców pozabijał. Przypomnijcie sobie poprzednich
prezydentów. Co oni zrobili dla miasta? WIELKIE GÓWNO! Tak samo, jak nasi
wszystcy radni... Każdy patrzy tylko na kasę. A ukłądy były, są i będą (nawet
jeśli sam Pan Kluziński zostanie prezydentem, w co i tak nigdy nie uwierzę).
Dlatego uważam - polityka to wielka kur..... i zdanie nie zmienię!
A Wy - zanim kogoś zmieszacie z błotem - popatrzcie najpierw na siebie. Na
swoje ciężkie dupy! Przypomnę Wam - że internauci są dla mnie jedną z
najbardziej pasożytnicznych grup w społeczeństwie. Gdyby oni mieli rządzić
światem - dawno by się już rozpadł. Na szczęście nigdy do tego nie dojdzie!!!
A Wy pozostaniecie tylko wirtualnymi żołnierzykami.
Coś Wam polecę... Założcie sobie cyber państwo, jak to kiedyś pewien Serb
założył Cyber-Jugosławię i tam się bawcie! A jak będziecie mieli w sobi
etrochę pokory i przybędzie Wam więcej oleju w głowie - stańcie na podium!
Przypominacie mi tego ćpuna Adama Mickiewicza - pieprzył bzdury, a sam nawet
dupy nie ruszył. Tak samo jest z Wami, niestety....