wr16
22.11.06, 00:55
Zbigniew Kuźmiuk jest niewątpliwie jednym z nielicznych wybitnych
przedstawicieli Radomia: na poziomie, z klasą, znany na politycznych
salonach "warszawki". Z przyjemnością słucha się jego wypowiedzi opartych na
dużej wiedzy, przemyślanych, pozbawionych łatwej propagandy. Jednak dziwnym
zbiegiem okoliczności w ostanim czasie popełnił błędy przypuszczam, że
niechcący w wyniku, których zaszkodził i Radomiowi i sobie:
- będąc posłem do sejmu kandydował do europarlamentu. Nie docenił swojej
popularności i dostał się zaskakując tym siebie, rodzinę i wystawiającą go
partię PSL. Skutek: Radom stracił wpływowego posła a zyskał bezwartościowego
europarlamentarzystę. W dodatku dostał się z trzeciej pozycji listy
kandydatów pokonując Adama Struzika startującego z pierwszej. Bardzo ambitny
marszałek poprzysiągł zemstę i Kuźmiukowi i Radomiowi. Konsekwencję odczuwamy
na własnej skórze.
- będąc w europarlamencie zadarł z władzami PSL za co został wyrzucony z
partii. Zawiązał PSL-Piast czyli takie nie wiadomo co. -
- Wbrew oczekiwaniom nie kandydował do RM, na prezydenta miasta ani do
sejmiku mazowieckiego. Sądzę, że przy fatalnym poziomie znakomitej większości
kandydatów byłby pewniakiem. Mogliśmy mieć wspaniałego prezydenta lub
województwo marszałka. Ale nie będziemy mieć bo na horyzoncie są tylko
Kosztowniak i Marcinkowski a na Mazowszu Struzik! Żal.
Jeden z ostatnich wybitnych przedstawicieli Radomia z klasą i na poziomie
niestety poległ. Na własne życzenie. Możemy tylko zapłakać nad stratą.
Żegnaj doktorze Kuźmiuk: wojewodo, pośle, marszałku, europarlamentarzysto!