Dodaj do ulubionych

Pomocy - grzyb w mieszaniu

15.01.07, 12:43
Proszę o pomoc wszystkich, którzy mieli podobne przygody jak ja. Niedawno
kupiłam mieszkanie na osiedlu Borki. Okazało się, że po kilku miesiącach
mieszkania pojawiła się gigantyczna wilgoć a co z tym idzie grzyb w
mieszkaniu. Zwróciłam się o pomoc do spółdzielni, ale w odpowiedzi przysłali
mi eksperta, który zdecydował, że mam wietrzyć mieszkanie i czekać, aż ocieplą
blok, bo wtedy problem minie. Proszę o pomoc wszystkich, którzy mieli podobną
sytuację - czy rzeczywiście ocieplenie bloku likwiduje taie rzeczy?. Czy mogę
jakoś zapobiegać grzybowi? (Spryskiwanie środkami grzybobójczymi raczej nic
nie daje). Czy mogę jakoś "zmotywować" spółdzielnie do zajęcia się tą sprawą?.
Proszę o pomoc, mieszam z małymi dziećmi, i boję się, że jeśli czegoś z tym
nie zrobię to dzieciaki zaczną chorować. Dzięki wszystkim za pomoc;)
Obserwuj wątek
    • Gość: ewa Re: Pomocy - grzyb w mieszaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 14:36
      też miałam taki problem, grzyb był na szczytowym roku mieszkania, mąż skuł całe to miejsce, połozył izolację z pianki, zatynkował, spryskał tymi środkami grzybobóczymi i pomalował, na razie grzyb nie wrócił
    • Gość: mms Re: Pomocy - grzyb w mieszaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 14:39
      Przede wszystkim nalezy ustalić i zlikwidować przyczynę powstawania.
    • Gość: bartek Re: Pomocy - grzyb w mieszaniu IP: *.telia.com 15.01.07, 16:11
      Spółdzielnia zrobi wszystko by przerzucić winę na ciebie, u mnie stwierdzili,
      że mam niezgodny z przepisami wyciąg nad kuchenką w kuchni - (nikt tylko nie
      powiedział jakimi przepisami?) I niby dlatego jest zła wentylacja i grzyb.
      Grzybek usunąłem pędzelkiem i domestosem - od miesiąca nie wrócił. Ale też
      jestem ciekawy jak zrobić solidne odgrzybianie na koszt spółdzielni - w końcu to
      ich wina, że budynek jest niedocieplony.
      • Gość: Marti Re: Pomocy - grzyb w mieszaniu IP: 213.195.148.* 15.01.07, 16:36
        Zawsze mozna zrobic sosik grzybowy hehe
        • Gość: anula Re: Pomocy - grzyb w mieszaniu IP: *.tpnet.pl 16.01.07, 22:41
          Marti, zapraszam na pyszny obiadek. Specjalnie dla ciebie grzybowy sosik...
    • Gość: gościu Re: Pomocy - grzyb w mieszaniu IP: *.136.unknown.vectranet.pl 15.01.07, 16:41
      Hej. Zwykle przyczyną grzyba jest niewystarczająca wentylacja mieszkania. Jeśli
      masz zatkane kratki wentylacyjne szybko je odetkaj. Jeśli nie, to zakładam, że
      w mieszkaniu masz plastikowe, super szczelne, n-warstwowe okna. One są w wielu
      przypadkach przyczyną grzyba. W takim przypadku trzeba okna rozszczelniać i
      często wietrzyć w mieszkaniu. Niezły efekt przynosi też zamontowanie tzw.
      higrowywietrzników(czy jakoś tak). Firma montująca to jest na ul. Słowackiego,
      ale dokładnego adresu nie pamiętam. Te działania można jeszcze wspomóc kupując
      pochłaniacz wilgoci - np. jest jeden sklep z pochłaniaczami na Malczewskiego -
      koszt pochłaniacza to ok. 40 zeta i starcza na ok. 6 tygodni. Myślę, że te
      działania (rozszczelnienie okien, systematyczne wietrzenie, montaż
      higrowentylacji, pochłaniacz wilgoci) powinny zadziałać. Co do odbicia piłeczki
      przez spółdzielnię to powiem szczerze, że grzyb na ścianach przez ocieplenie
      budynku zostanie "odcięty" od świata i na pewno dzięki temu nie zniknie.
      Z drugiej strony zostawcie w spokoju spółdzielnię bo w większości przypadków
      wina leży po stronie lokatora, chyba że problem pojawia się w kilku
      mieszkaniach w danym budynku - wtedy sprawą MUSI zająć się spółdzielnia.
      Kochani nie oszczędzamy ciepła poprzez superszczele okna i zatkanie kratek
      wentylacyjnych bo to musi doprowadzić do powstania grzyba! Mam nadzieję że
      troszke pomogłem. W razie pytań wal śmiało.
    • teta1985 Re: Pomocy - grzyb w mieszaniu 15.01.07, 20:12
      Radzę sprawdzić czy działa instalacja wentylacyjna i czy działa wystarczająco.
      Niestety zapewne nie dysponujesz anemometrem by zmierzyć prędkość wymienianego
      przez kratkę powietrza. Przydałoby się to, ale jest sprawdzony sposób: zapaloną
      świecę ustaw przed kratką, jak płomień się odchyli tylko nieznacznie tzn., że
      instalacja nie nadąża z usuwaniem powietrza. Maże to mieć kilka przyczyn, np.
      Masz zbyt szczelne okna. To ile mają one szyb, czy 2 czy 3 to nie ma żadnego
      znaczenia. Chodzi o izolację przed wniknięciem zimnego powietrza do, wewnątrz,
      czyli kilka warstw uszczelek. Okno takie powinno się montować na łodziach
      podwodnych a nie w domach :) Po prostu tyle powietrza ile wyciągną kratki musi
      napłynąć przez nieszczelności. Inaczej się sprawy mają w starych kamienicach,
      gdzie kratki są w każdym z pomieszczeń a w blokach tylko w kuchni i łazience.
      Tak więc, jest to pierwsza przyczyna. Można ją usunąć drobną regulacją
      odpowiednich mocować ramy okna w futrynie, ale polecam fachowca. Za parę groszy
      podkręci kilka śrubek i okna będą wpuszczały trochę powietrza. Wiadoma, jadnak,
      że wzrosną koszty ogrzewania, lecz nieznacznie a zdrowie ważniejsze. Możesz
      powiedzieć: "po co były takie okna, skoro teraz mam je rozszczelnić?" Otóż:
      ucieczka ciepła przez okno następuje na 3 sposoby. Pierwszy to przede wszystkim
      ww. wnikanie zimnego powietrza z zewnątrz przez szpary. Kolejne to wymiana
      konwekcja, zimne powietrze schładza szybę a ta z kolei powietrze wewnątrz,
      ale: okna plastikowe i drewniane nowych generacji są przed tym zabezpieczone
      przez montowanie kilku warstw szyb oddzielonych np. argonem - prawie nie
      przewodzą ciepła. Trzeci to ucieczka przez wypromieniowywanie, głównie
      podczerwieni przez szyby, stąd warto zasłaniać zasłony w nocy, bądź zamykać
      okiennice :)
      Kolejną przyczyną złego działownia wentylacji to wewnętrzne zatory, np. martwy
      ptak co wpadł do komina etc. W skrajnych przypadkach, kiedy nie wiadomo już o
      co chodzi montuje się na dach wentylator wyciągający na siłę powietrze z
      mieszkań, ale to jest już sprawa spółdzielni, administratora.
      Co do ocieplenia styropianem obiektu to będzie to miało skutek odwrotny. Nie
      wiem, o co ludziom chodzi, że co? - jak ocieplimy to będzie cieplej, a wilgoć
      to tak bardziej z zimnem się kojarzy? A figa1 Styropian niemalże nie
      przepuszcza pary wodnej, więc blok będzie jakby w worku foliowym.
      Preparaty grzybobójcze to tylko doraźny sposób. Trzeba zlikwidować przyczynę a
      nie skutek, bo za parę miesięcy prawie na pewno problem wróci.

      To chyba tyle, kilka słów z tematu - morza.

      Pozdrawiam
      TETA
      • Gość: anula Re: Pomocy - grzyb w mieszaniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.07, 07:58
        Posłuchajcie - grzyb pojawia się w kilku mieszkaniach w tym pionie w bloku.
        Wentylacje sprawdził pan ze spółdzielni i stwierdził, że jest ok, mimo to
        kupiłam wentylator (czy jak to się zwie) który ma zapobiegać gromadzeniu się
        wilgoci w mieszkaniu. Okna rzeczywiście mam plastikowe, ale praktycznie
        nieustannie wietrze w mieszkaniu. Kaloryfery mam włączone na maksa a temperatura
        w mieszkaniu i tak niska, ale nie zrażam się i wietrze. Tylko efekt jest
        odwrotny - grzyb zdecydowanie się powiększa. Już mam odsłonięte wszystkie szafki
        od ściany, żeby był przepływ powietrza i nic. Z tym ociepleniem to trochę mnie
        przeraziliście. Miałam nadzieję, że zgodnie z tym co mówi spółdzielnia, problem
        jakoś zlikwidują. I czy jeśli grzyb jest w kilku mieszkaniach w naszym pionie,
        to spółdzielnia rzeczywiście MUSI zająć się problemem. A jeśli tak, to co to
        znaczy w rzeczywistości? (mam nadzieję, że nie wysłanie kolejnego specjalisty,
        zeby orzekł, że za mało dogrzewam mieszkanie, mimo że kaloryfery chodzą na
        maksa;. Czy istnieje sposób, żeby obciążyć kosztami spółdzielnie za remont(to
        znaczy likwidacja przyczyn grzyba, cokolwiek by to znaczyło)? Bo jeśli mam coś z
        tym zrobić to wiadomo, że sama raczej nie dam rady? Zaczynam poważnie się
        martwić, czy to w ogóle jestmożliwe, żeby usunąć grzyb z mieszkania. Dzięki za
        wszelkie informacje. Milutkiego dnia wszystkim;)
    • Gość: ewa Re: Pomocy - grzyb w mieszaniu IP: *.tkdami.net 16.01.07, 18:40
      ciężko napewno dzieci zaczną chorować jak moje szybko odeszliśmy gdzie indziej
      zgłoś do sanepidu bo napewno jestes w spóldzielni budowlani oni mają lokatora w
      dupie
      • Gość: anula Re: Pomocy - grzyb w mieszaniu IP: *.tpnet.pl 16.01.07, 22:40
        Dokładnie jestem w tej spółdzielni. Aż tak źle. jestem jej członkiem od niedawna
        i myślałam, że jakoś można się z nimi dogadać. Znajoma prawniczka powiedziała
        mi, że oni mają obowiązek się tym zająć, ale z tego co widze to polega to na
        tym, że jedyne co potrafią zrobić, to powiedzieć, że źle użytkuje mieszanie
        (jeśli w ogóle jest to możliwe) i stąd w mieszkaniu mam grzyb. Trochę załamałaś
        mnie tym co piszesz. A jak to jest z sanepidem?. Oni mogą jakoś wpłynąć na
        decyzję spółdzielni, żeby się tym zajęła? Jestem totalnie załamana. Już brakuje
        mi pomysłów co mogę zrobić. Narazie obiecują ocieplenie mieszkania, ale powiem
        szczerze, że wątpię czy to cokolwiek da. Oj, zaczęłam się martwić jeszcze
        bardziej...;(
        • Gość: cesio Re: Pomocy - grzyb w mieszaniu IP: *.130.unknown.vectranet.pl 16.01.07, 23:11
          Problem grzyba mam ja i inni lokatorzy domu w którym mieszkamy.
          Dom jest administrowany jest przez "Administratora". Zarówno "Administrator"
          jak sanepid mają nas mocno w d..e. Zwracaliśmy się do lokalnej prasy i tv aby
          nagłośnić sprawę grzyba. Nic nie pomogło.Czy na to nie ma mocnych? Nie chcę Cię
          smucić Anula. Ktoś musi dobrać się do tyłka kierownictwu spółdzielni i
          "Administratora".Władze miasta nie przejawiały w tej sprawie też najmniejszych
          chęci pomocy.Szczytem ignorancji były odpowiedzi ówczesnego prezydenta Radomia
          Włodarczyka.
    • Gość: blanka Re: Pomocy - grzyb w mieszaniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.07, 08:43
      najpierw trzeba usunąć przyczynę-czyli spółdzielnia powinna przeprowadzić
      gruntowny remont bloku (skuć i zabezpieczyć preparatem grzybobójczym cały
      felerny pion, od piwnic po dach), a potem dopiero ocieplić, a jakie są na to
      szanse??? mozna się domyślić, że niewielkie.
      Póki co mam radę- idź do sklepu z farbami na ul. Reja (niedaleko Trójcy i
      naprzeciwko kościoła ewangelickiego)i zakup preparat o nazwie Pilmas. Spryskaj
      ściany. Wywietrz. Grzyb znika błyskawicznie,na około pół roku. Wiem z autopsji.
      Jeśli masz ściany pomalowane na kolorowo, nie obawiaj się-nic się nie odbarwi.
      To naprawdę świetny preparat.
      Miałam grzyba mieszkając w nieocieplonym wieżowcu, mieszkanie było narożne.
      Malowniczy grzyb - oczywiście w całym pionie. Był w kuchni, na scianie
      bezpośrednio narażonej na chłód z zewnątrz oraz w pokoju, w rogu, który
      graniczył z zimnym szybem windy oraz zsypu. Jak to w bloku- fatalna wentylacja:
      w okresie grzewczym zaparowane okna(broń Boże coś ugotować lub rozwiesić
      pranie), jednym słowem wilgoć + grzejace kaloryfery + chłód z zewnątrz
      napierajacy na nieocieplone ściany budynku=doskonałe warunki do rozwoju grzyba.
      • Gość: anula Re: Pomocy - grzyb w mieszaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 14:29
        blanka, u mnie dokładnie to samo. Też ściana brzegowa, też kuchnia, też róg
        domu. Biegnę w takim razie na Reja i spróbuje tego preparatu. Może chociaz na
        jakiś czas pomoże. Ja tak jak Ty nie mogę nic ugotować bo natychmiast pojawia
        się wilgoć. Dzięki za radę;)
        • teta1985 Re: Pomocy - grzyb w mieszaniu 17.01.07, 18:29
          Mam pare sposobów by poradzić Ci jak walczyć z panem grzybem:)
          -gotuj zawsze pod przykryciem
          -jeśli opalasz kuchenkę gazem, produkujesz dużo pary. Z gazu ziemnego powstaje,
          jako spaliny, CO2 i H2O w postaci pary. Radzę się przestawić na electric power:)
          -pomyśl o pralce lepiej odwirowującej lub wiruj 2 razy
          -jak to możliwe susz pranie na strychu lub balkonie
          -jak zaparują okna to je wytrzyj ścierką, ale nie susz jej w domu, bo to nic
          nie da; wywal na balkon.

          Co do zalet i wad ocieplenia budynku styropianem, to polecam 4 ostatnie numery
          miesięcznika Murator a szczególnie ostatni, obecnie dostępny. Cena 9,90zł. Jest
          to numer w połowie poświęcony ocieplaniu. Nr z października ubiegłego roku jest
          poświęcony rodzajom ociepleń, ich wadom i zaletom.

          Co do tego skucia tynków w całym domu to trochę "lekka" przesada. Środki
          grzybobójcze sobie z tym dobrze poradzą, ale trzeba mieć świadomość, że to
          tylko likwidacja skutków a nie przyczyn. Środków tych jest od groma. Mnie
          problem grzyba nie dotyczy, więc nie wiem jaki jest najlepszy. Kiedyś kupiłem
          jeden dla znajomych, firmy Kreisel, podobno dobry, ale w 5L zbiornikach. Jest
          też jakieś szkło w płynie krystalizujące w ścianie w powstającymi
          mikroszpileczkami przebija większość komórek grzyba, popytaj co i jak w sklepie.



          • Gość: jas_fasollasido Re: Pomocy - grzyb w mieszaniu IP: *.pr.radom.net 17.01.07, 18:48
            Ktoś wcześniej pisał że próbował Domestosem, oczywiście pomaga ale ściana
            straci barwę, no chyba że jest biała. Domowe sposoby: słyszałem że ktoś
            prasował zagrzybioną ścianę żelaskiem(po wyschnięciu Domestosu) lub
            nagrzewał "słoneczkiem", smarował grzybobójczym klejem do tapet lub malował
            farbą Malerit W lub Capatoxem.
            Aniu, czy grzyb powstaje w miejscu gdzie jest dyletacja?
            • Gość: anula Re: Pomocy - grzyb w mieszaniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.07, 08:50
              Jasiu, musiałam sprawdzić co to jest dyletacja;) Ale po uzyskaniu niezbędnych
              informacji mogę już odpowiedzieć - nie, grzyb nie powstaje w miejscu gdzie jest
              dyletacja. Chyba że niezamierzona, ale taka chyba nie istnieje;) Wygaje mi się,
              że poprostu ściana jest zbyt zimna. Jak był u mnie pan ze spółdzielni to
              stwierdził, że bok bloku był kiedyć ocieplany, ale ponieważ ocieplenie nie
              spełnia standartów, będą ponownie ocieplać także ten bok bloku. Martwię się
              jednak, ze jeśli nawet dodatkowo zostanie ocieplony bok, to i tak nic to nie da,
              skoro cały czas są problemy. Scianę cały czas staram się systematycznie osuszać,
              ale to nie daje żadnego efektu, bo nawet jak zagotuję wodę w czajniku to na rogu
              ściany zbiera się wilgoć. Generalnie jestem szalenie zmartwiona bo wiem, że
              problemem jest przede wszystkim wilgoć, a z tym sobie nie potrafię poradzić.
              Dzięki za rady wszystkim, którzy mi pomagają;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka