polikarp
26.01.07, 09:40
Szalona euforia wybuchła po tym, że otrzymaliśmy 10 mln na obwodnicę (którą
dokładnie, bo nie kumam - S12 czy od M1 do siódemki?). Tylko mimochodem ktoś
zauważył, że jednocześnie Kielce dostały 200 mln zł (50 mln euro) na
rozpoczęcie budowy swojego lotniska. Na całość potrzebują 500, ale Gosiewski
załatwi.
Oznacza to, że radomskie lotnisko cywilne na Sadkowie właśnie przestało mieć
jakikolwiek sens. I to lotnisko, które można by zaadaptować za 70-80 mln zł.
Za "kieleckie" 200 mln moglibyśmy wybudować i lotnisko, i skomunikować je ze
szlakami komunikacyjnymi (drogowymi i kolejowymi).
Oczywiście rachunek ekonomiczny nie ma żadnego znaczenia. "Gosiu" postanowił
pokazać, że z czerwonej kielecczyzny zrobi bastion PiS-u. A podatnicy zapłacą.
Już większy sens ma przeznaczenie 40 mln na Świątynię Opatrzności (całość ma
kosztować jedynie 100-110 mln - 500 mln lotnisko w Kielcach!). Więcej ludzi ją
odwiedzi, niż lotnisko w Obcicach, Obciachowicach, czy jak tam się to nazywa.