Dodaj do ulubionych

Moze cos sie ruszy?

28.02.07, 09:31
Wizyta w PAIiIZ to jest dokladnie takie dzialanie jakie powinien podejmowac
burmistrz. Jak jest napisane w notce, nie bylo to spotkanie z jakims
dziesiatym zastepca piatego departamentu tylko z calym szefostwem instytucji
wiec skoro mozna do tych ludzi dotrzec, to teraz trzeba ich, ze tak powiem,
nekac swoimi sprawami - miejmy nadzieje ze cos sie z tego urodzi.
Swoja droga porazajace info - z 200ha pronitu tylko 50ha nadaje sie na
inwestycje - reszta nie ma infrastruktury. Toz to jest karygodne zaniedbanie
ze przez tyle lat samorzadnosci wmawiano nam jakie to mamy super tereny
inwestycyjen na pronicie a audyt PAIZ stwierdza "jedynie ok. 50 ha terenu z
ponad 200 ha Pronitu jakim dysponuje miasto ( w stanie rozproszonych działek )
może EWENTUALNIE nadawać się obecnie pod inwestycje." Wladze jak najszybciej
powinny sie postarac o pozwolenie na wycinke drzew i zaagwarantowanie srodkow
finansowych na niezbedne inwestycje w infastrukture terenu jak tylko pojawilby
sie jakis chetny tam inwestowac.

calosc:
www.pionki.pl/index.php?id=2&a=&n_id=794
Obserwuj wątek
    • washington76 Re: Moze cos sie ruszy? 01.03.07, 07:00
      faktycznie1/4 terenu w ktorym w okresie "rozwitu" poprzedniego systemu
      korzystano z calosci terenu daje duzo do myslenia.
      Mimo wyszytko sprawa w ogromnej czesci zalezy od intencji wladz. Jezeli
      naprawde chca pozyskac inwestycje na miare mozliwosci Pionek i terenu
      pozostalego po Pronicie. powinni sie zastanowic na modernicazja lub chociaz nad
      przygotowaniem terenu pod potencjalne inwestycje. Naklad po kilku latach dla
      miasta zwrocilby sie sie zyskiem. No, ale to zalezy, czy obecna wladza chce
      zrobic cos, by zatkac dzioby elektoratowi mowiac: no co, zalatwilismy
      inwestorka. maly bo maly ale tyle tylko sie nadawalo do inwestycji., lub pojsc
      w kierunku zainteresowania kontrahenta z duzymi planami inwestycyjnymi.
      A co do PaIiIz to nie robilbym sobie wielu nadziei. To nie jest droga do
      rozxwiazania problemu Pionek. C zy wyobrazacie sobie, ze po spotkaniu
      burmistrza w dyrekcja Paizu uda sie oddac problem Pionek na barki Urzednikow w
      Warszawie?
      No wlasnie. Trzeba zakasac rekawy i samemu dzialac. (pozyskiwanie srodkow z UE,
      przyjac do zespolu kilku mlodych dobrze wyksztalconych Pionkowszczan, ktorym
      bedzie sie chcialo zrobic cos dla Pionek.
      W innym przypadku, nic sie w Pionkach na lepsze nie zmieni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka