fnx1
27.05.03, 08:27
Taka ciekawostka...
Ponieważ lubię sobie pojeździć na rowerku wymyśliłem sobie, że warto by było
nabyć drogąkupna mapę okolic Radomia. Ota tak... coby wiedzieć dokąd jadę...
Rozmowa w księgarni wyglądała tak:
(JA) Czy jest mapa turystyczna okolic Radomia?
- Ooooo nakład tej mapy to się wyczerpał 3 lata temu. A nie lepiej to
pojeździć w nieznane(!!!)?
Wybrałem się więc do punktu informacyjnego na Plantach. Akurat drzwi były
zamykane, więc tylko zapytałem (jak wyżej...)
- Mapy już nie ma. Nakład nam się skończył 2 tygodnie temu (!)
I tu zostałem zaskoczony dalszą częścią:
- i już nie będzie!
(Ja) Jak to nie będzie???
- No nie będzie ... Poprzednio wydana została (w 1998 r) jak byliśmy
województwem! A teraz... Najlepiej niech Pan poszuka u znajomych i skseruje!
My zresztą też tak będziemy chyba robić! Poprzednia mapa jest już nieaktualna
i trzeba by zamówić aktualizację... nanieść zmiany...
(Ja) Poczekam może UE da kasę skoro nas nie stać...
- OOO jak UE da to ...(sarkastycznie...)
Taak... Radom. Promocja miasta. Zapraszamy inwestorów. Jak nie trafią to
niech sobie skserują mapkę okolic. Wydaje mi się, że to typowe podejście do
naszego miasta. Totalna niemoc i brak środków. A przecież tak mapka - jeżeli
będzie dobrze wykonana mogłaby byc jednym ze środków promujących miasto i
region. Można tam zawrzeć wiele informacji, które mogą być ciekawe dla
potencjalnych np inwestorów. Szkoda gadać...