adwokat_rp
08.06.07, 02:16
Kochani!
Wiem, że jesteście zastraszani i wielu z was poczuło strach. Rozumiem to, ale
nie traćcie wiary w sprawiedliwość. Jest w kraju wielu ludzi, którzy podobnie
jak wy nie akceptują totalitaryzmu, zastraszania i wszystkich tych metod
kneblowania ust stosowanych dawniej w PRL. Dzisiaj otrzymaliście sygnał także
od kościoła, że on jest z wami, ze zwykłymi ludźmi, którzy doświadczają
niesprawiedliwości. Wbrew pozorom, ten atak, którego doświadczacie w Radomiu
można przekuć na sukces. Nie bójcie się pisać prawdy. Prawda jest piękna i
sama się obroni. Radom może być iskrą, od którego ponownie zapali się Polska
w obronie wolności słowa, tolerancji i poszanowania godności zwykłego
człowieka. W myśl konstytucji RP, zgodnie z art. 82 każdy z nas ma obowiązek
wierności RP oraz troski o dobro wspólne. To co piszecie jest wyrazem tej
troski. Dowodem na to nie jest pojedynczy głos, ale to, że jest ich setki.
Każdy z nas ma prawo zgodnie z art.61 pkt 1 Konstytucji RP do "uzyskiwania
informacji o działalności organów władzy publicznej". Konkursy są taką
działalnością i możecie domagać się informacji o zasadach ich prowadzenia.
Zapewne w regulaminie konkursu takie zasady zostały opisane i udostępnione
każdemu zainteresowanemu. Zgodnie z art. 54 Konstytucji RP każdemu zapewnia
się "wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania
informacji". Zgodnie z art. 212 KK § 1-4 można rozpatrywać sprawę o
pomówienie, ale art. 213 KK stanowi, że "nie popełnia przestępstwa
określonego w art. 212 § 1 lub 2, kto publicznie podnosi lub rozgłasza
prawdziwy zarzut służący obronie społecznie uzasadnionego interesu". Skoro
tak wiele osób pisze o czymś, to widocznie cos jest na rzeczy i w sądzie
można tego dowodzić powołując świadków, którzy pod przysięgą będą musieli
powiedzieć, czy w ich odczuciu wszystko faktycznie było ok. Jeśli ktoś ze
świadków stwierdzi, że nie było ok, to wasze informacje o nieprawidłowościach
są uzasadnione i wtedy nie mogą być traktowane jako pomówienie ścigane z
oskarżenia publicznego. W takiej sytuacji kompromituje się ktoś, kto was
oskarża. Można wtedy pomyśleć o sprawie z powództwa cywilnego przeciwko
takiemu komuś. Już widzę te artykuły w prasie ogólnopolskiej, a może nawet
zagranicznej o tym jak obywatele w Radomiu procesują się z miejscową
władzą:))))) Pomówienie jest zawsze ścigane z oskarżenia prywatnego. Więc ten
ktoś wprowadza was w błąd pisząc, że będziecie oskarżeni i skazani (tu ten
ktoś wydał już wyrok :)) z powództwa publicznego. Teraz cytat: "Pomówienie
musi mieć charakter wypowiedzi o faktach - a nie formę czystej oceny -
ponieważ zasadą jest, iż wypowiedzi cenne nie mogą stanowić zniesławienia
(opinia taka jest reprezentowana przez Europejski Trybunał Praw Człowieka).
Tak wiec wygłaszanie własnej, negatywnej, niezbyt grzecznej opinii o kimś, o
jego cechach charakteru nie może być potraktowane jako pomówienie i stanowić
występku z art. 212 k.k., dopóki nie będzie to poparte wypowiedziami o
faktach..." To jest cenne stanowisko reprezentowane przez Europejski Trybunał
Praw Człowieka, które powinno was uskrzydlać, gdybyście tam musieli trafić ze
swoimi sprawami przeciwko tym, którzy chcą was zastraszyć. Sam fakt
zastraszania, którego doświadczacie może wyczerpywać znamiona groźby
karalnej :)))) Od wielu wyroków zapadających w RP można się odwoływać do
Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Ostatnio wielokrotnie ten Trybunał
wydawał wyroki na korzyść obywateli RP. W przypadku utraty dochodów na skutek
wyroku w kraju, oraz np. poniesionych strat moralnych możecie domagać się
adekwatnego zadośćuczynienia. W sprawach poszanowania wolności do wypowiedzi
ciągle jesteśmy w tyle za Europą i dlatego w RP, jeśli ktoś oberwie, to w
moim przekonaniu ma dużą szanse na rehabilitację w Europie. Nie chcę was
teraz zanudzać kwestią niezbędnych wymogów, które muszą być spełnione, aby
zostały wypełnione znamiona przestępstwa, ale dodam, że umyślność czynu ma tu
duże znaczenie. Waszą siłą jest to, że nie jesteście sami, lecz jest was
wielu opisujących ten sam problem. Jeśli opisujecie wielokrotnie ten sam
problem, to coś jest na rzeczy, a skoro tak, to uzasadnione jest wasze
działanie w interesie społecznym, a skoro tak to niewyczerpane są znamiona
przestępstwa o pomówienie. Jeśli ktoś uważa inaczej, może tego - jeśli chce -
dowodzić w sądzie. Sąd nie jest czymś złym, lecz niezawisłym strażnikiem
prawa, do którego trzeba się odwoływać, gdy jest taka potrzeba. Można to
jeszcze inaczej rozpatrywać. Jeśli będzie trzeba, będę informował w całej
Polsce o tym, co się w Radomiu dzieje. Mogą to robić także inni. Jawność i
powszechny dostęp do możliwości przekazywania informacji jest cenną zdobyczą
demokracji we współczesnym świecie. Jeśli brakuje wam siły możecie prosić
innych o pomoc. Powinniście wiedzieć, kto reprezentuje wasze interesy w
lokalnych społecznościach.
Jeśli prawo jest niedoskonałe to należy je zmienić. W powszechnie znanym,
waszym przypadku proponuję poinformować Ministra Edukacji, który jest
prawnikiem, o stwierdzonych przez was niedoskonałościach prawa w zakresie
formuły konkursu. Aż dziw bierze, że tak obszerna opozycja zasiadająca w
Radzie nie posiada choćby jednego głosu podczas przeprowadzania konkursu!
Każde ugrupowanie zasiadające w Radzie może domagać się prawa o decydowaniu w
sprawach dotyczących miasta. Skład osobowy w komisjach konkursowych powinien
uwzględniać np. proporcję głosów ugrupowań zasiadających w Radzie. Ilu
członków opozycji brało udział jako członkowie komisji konkursowej u was? Na
zakończenie, z pokorą powtórzę za JPII "nie lękajcie się". Jeśli jakaś władza
grozi, zastrasza tych, którym ma służyć to jest to dowód, że wkrótce upadnie,
gdyż w demokratycznym państwie to naród decyduje, jakich będzie miał
przedstawicieli w przyszłości. Nawet, jeśli wszystko w kraju zostanie
stracone, to granice są otwarte. Wtedy w tęsknocie, ale wolności i godnym
życiu będziecie czekać na rehabilitację. Przykre to, że w XXI wieku, po
upadku socjalizmu w 1989 roku musimy rozpatrywać kwestie, które wydawały się
już niechlubną historią odległej władzy. Trzymajcie się!