Dodaj do ulubionych

Moze tak ZOO w Radomiu?

03.08.07, 16:17
Co sadzicie?Plock ma - dlaczego my nie mozemy?Troche zwierzakow juz mozna
zlapac na miescie...
Obserwuj wątek
    • sono_andrzej Re: Moze tak ZOO w Radomiu? 03.08.07, 18:07
      Pierwsze zróbmy porządek z miejskimi parkami, zbudujmy ogród botaniczny, a
      dopiero potem ZOO.
    • Gość: cecylia Re: Moze tak ZOO w Radomiu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.07, 22:26
      Jestem za .
    • teta1985 Re: Moze tak ZOO w Radomiu? 03.08.07, 22:42
      No pewnie, że by sie przydało. Co więcej, przydałoby sie wyremontować wszystkie
      parki, stworzyć atrakcyjne centrum, zbudować lotnisko, filharmonie, CSW
      Elektrownia, siec dróg rowerowych, siec tramwajów, ogród botaniczny,
      rekonstrukcję Piotrówki, zespół szkół muzycznych, halę sportową, basen i
      stadion z prawdziwego zdarzenia, obwodnice oraz przeprowadzic kapitalny remont
      dworca. Wtedy będzie można z dumą powiedzieć, że mieszka się w Radomiu, mieście
      Radomiu.

      Pozdrawiam
    • isoxazolidine Re: Moze tak ZOO w Radomiu? 03.08.07, 23:19
      ja akurat niespecjalnie przepadam za ZOO. zwierzaki sie tam po prostu mecza.
      jak widze wilki w krakowskim ogrodzie na malej przestrzeni to az skurcz w sercu
      lapie ...

      ogrod botaniczny - jak najbardziej. ale by kiedys zafunkcjonowal trzeba dzialac
      zuz dzis. przyroda potrzebuje czasu. rosliny nie wyrosna z dnia na dzien ...
      niestety ten rok (kolejny juz!) jest stracony. wladze nie zechcialy przeznaczyc
      niewielkich nawet srodkow na prace koncepcyjne :(
    • Gość: l i l a b a j Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 23:20
      :)))
      • sono_andrzej Re: Ogród botaniczny 03.08.07, 23:24
        A co myślicie by Stary Ogród zaadoptować pod ogród botaniczny??? Niby nie jest
        duży, ale za to leży niemal w centrum.
        • isoxazolidine Re: Ogród botaniczny 03.08.07, 23:30
          adoptuje sie dzieci.
          mozna zaADAptowac ;)

          ale generalnie ja jestem przeciw. jestem za rekonstrukcja pierwotnego
          neobarokowego promienistego zalozenia.

          ogrod boraniczny - na Wacynie albo w dolinie Kosowki.
          • Gość: fx Re: Ogród botaniczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.07, 00:21
            A tereny ciągnące się od Maratońskiej do grodziska piotrówka za Dębową wzdłuż
            potoku nadałyby się?
            • Gość: K. Re: Ogród botaniczny IP: 82.139.52.* 04.08.07, 09:49
              ani stary ogr od ani zadna maratońska z biologiczngo ounktu widzenia nie byłyby
              dobrym rozwiazaniem - zbyt blisko bardzo tłocznych ulic, wiele gatunków roślin
              nie przeżywa w takich warunkach. g mnie najlpeszym miejscem do zadapatowania pod
              taki ogrod są stosunkowo dziewicze tereny wokół radiostacji radom. Teren na
              którym juz teraz jest sporo ciekawych roślin jak i zwierząt.
              Co do zoo - to pomysł bez sensu. Płock ma piękne zoo, zrobione z pomysłem, u nas
              nie ma nawet dobrego miejsca na taka lokalizację. poza tym po co tyle ogrodów
              zoo w Polsce?? żeby meczyć zwierżeta, bo wieksozsc naszych zoo ma taka chyab
              funkcję, a nie jak na zachdoize funkcję banków genów i relaizacji procesów
              reintrodukcyjnych. Pomysł totalnie chybiony!
              • Gość: l i l a b a j Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.07, 10:13
                Moja cygańska natura podpowiada mi, że zoo w RAdomiu znalazłoby swoich fanów,
                bez względu na wiek. Co szkodzi zadbać o właściwy poziom pielęgnacji trzymanych
                zwierząt? Co za problem by znaleźć odpowiednie miejsce? Zdaje się, że na
                Piotrówce planowano jakieś skanseny, ogrody archeologiczne. To może dałoby się
                gdzieś obok wcisnąć porządne zoo? Małpy i tak się tam już przecież "na chama"
                wciskają... :)
                • Gość: K. ogrody botaniczne IP: 82.139.52.* 04.08.07, 12:38
                  no to sam się przeprowadż, ulokuj w ciasnej zamkniętej komórce "wcisnięty"!!
                  Proponuje, żeby beznadziejni ignoranci j/w nie mający żadnej wiedzy z zakresu
                  biologii i sozologii nie wypowiadali, bo ich opinie zahaczają to o żenadę i sami
                  robia z siebie pośmiewisko.
                  • Gość: l i l a b a j Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.07, 12:57
                    Ależ spokojnie...
                    Dla Ciebie z pewnością znalazłby się jakiś obszerny kojec, niekoniecznie na
                    Piotrówce...
                  • Gość: l i l a b a j Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.07, 13:25
                    Czy naprawdę nie dałoby się bez stresu dla zwierząt i roślinek umiejscowić zoo
                    gdzieś obok Piotrówki? Dżizys, nic dziwnego, że w kraju jest jak jest skoro
                    ludzie mają problemy z czytaniem ze zrozumieniem... jw (K.).
                    No nawet zapytać najwyraźniej nie wolno bo zaraz wyskoczy jakiś ujadacz.
                    • kaa13 re 04.08.07, 13:41
                      jak dla mnie to ty ujadasz. pomyśl teren ten jwst za mały na jakiekolwiek zoo,
                      po za tym u zbiegu ruchliwych ulic, otoczony osiedlami - to spowoduje stres. Nie
                      ma szansy na zoo w tym mieście, neisttey nie mamy tak pięknej skarpy i parku
                      nadwiślańskiego jak Płock, gdzie ulokowano zoo. Po za tym czy masz faktycznie
                      merytoryczną wiedze zeby sie wypowiadać?
                      • Gość: l i l a b a j Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.07, 14:24
                        Najwyraźniej siebie uważasz za chodzącą "alfę i omegę" ("ale fujara! i" to "oh
                        my God!")...

                        Z taką "gościnnością" - by nie pozwalać wypowiadać się wszystkim na ogólnym,
                        wolnotematycznym forum - marne macie szanse na bycie lubianym miastem (pisałam
                        kiedyś o zrażaniu do siebie ludzi...najwyraźniej masz je w genach).

                        Zdaje się, że kto pyta nie błądzi.
                        Zresztą, gdybyś potrafił zrozumieć całe moje posty (nie tylko wyrwane z
                        kontekstu jego fragmenty), nie byłoby tego tłumaczenia. Hm...
    • Gość: succour Re: Moze tak ZOO w Radomiu? IP: *.rad.vectranet.pl 04.08.07, 15:22
      Doskonały pomysł.
      Proponuję teren miedzy stadionem Radomiaka a ul. Zbrowskiego, doskonała
      kompozycja dziczy inwestycyjnej,
      w której to Pan Kupidura może zarobić nie na urzędzie i mieszkańcach
      ale na małpach i głuptakach.

      Przedni pomysł.
    • redoxygene Re: Moze tak ZOO w Radomiu? 04.08.07, 17:36
      Co do ogrodu botanicznego-uwazam, ze to on powinien byc lansowany w pierwszej
      kolejnosci-taniej go zrealizowac i taniej utrzymac. Z pewnoscia (powtorze to po
      raz n-ty) nie powinien byc zlokalizowany w Starym Ogrodzie. Faktycznie,
      popieram tu przedmowcow, ze wg mnie powinien byc na terenach radiostacji. Jesli
      zas chodzi o zoo... Ogolnie jestem zwolennikiem, z pewnoscia tez odrzucam
      lokalizacje typu pas obok Piotrowki, ale nie wiem, gdzie powinno sie znalezc...
      Moze kolo Lasu Kapturskiego? (nawet MPU swego czasu tam w plany miejscowe
      wsadzila zoo). Sumujac-zoo tak, ale najpierw ogrod botaniczny:D
      • sono_andrzej Re: Moze tak ZOO w Radomiu? 04.08.07, 19:56
        Ok., ale z tego co słyszałem to tereny radiostacji mają być przeznaczone pod
        zabudowę jednorodzinną. Czemu miasto to robi???
      • sympatyk_piw Otwarcie Ogrodu Botanicznego coraz bliżej 06.09.07, 14:45
        Otwarcie Ogrodu Botanicznego coraz bliżej
        Dodano: 2007-08-17 12:03:54
        Autor: Marek Starosta
        Ogród Botaniczny ma zostać przekazany Uniwersytetowi Zielonogórskiemu, który
        obiekt udostępni zwiedzającym.
        Ogród powstał jako projekt unijny, przy współpracy uniwersytetu z Urzędem Miasta.
        Urząd Miasta, który według planu miał zarządzać ogrodem przez pierwsze pięć lat,
        chętnie przekaże go uczelni już teraz. Władze miasta deklarują chęć dalszego
        wspierania finansowego przedsięwzięć związanych z Ogrodem Botanicznym.
    • omuerta Re: Moze tak ZOO w Radomiu? 04.08.07, 22:14
      Zacznijmy od kaczorów................
    • Gość: l i l a b a j Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 20:02
      jumi.1 napisała:

      Troche zwierzakow juz mozna
      > zlapac na miescie...

      Właściwie to miałam zapytać już wcześniej: masz na myśli tego "niezwykłego",
      lekko niedysponowanego (za co gości przepraszamy) Lwa Radomskiego, którego
      ludzie czasem mylą z Małpką Partyjną oraz tę całą rzeszę Pawianów Pospolitych?
      :)
      • Gość: jumi.1 Re: IP: *.client.dsl.net 06.08.07, 18:40
        Kto to jest "lew radomski"?
        • Gość: l i l a b a j Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 19:02
          No jak to?! Nie wiemy? :) Nie domyślamy się? :)

          P.S.Nie zalało Cię? Ja mam to szczęście mieszkać w rejonie
          niedotkniętym powodziami, mogłam też bez problemu dojechać na
          lotnisko... Dobrze obstawiłam...
          Poszkodowanym nie zazdroszczę :(.
          Pozdrawiam.


          *************************
          Kocham Polskę, a Ty?
    • michal.vel.misiek Re: Moze tak ZOO w Radomiu? 06.09.07, 14:53
      Już jest co tydzień w poniedziałek w Pałacu Ślubów o 9.00 otwiera swe podwoje.

      :)
      • Gość: knorr Re: Moze tak ZOO w Radomiu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.07, 17:19
        Zoo? jest pod Jedlnią, w Radomiu jest na Witosa?
        • michal.vel.misiek Re: A w Kielcach ZOO już niedługo 07.09.07, 14:39
          Zoo będzie niedaleko Kielc
          Niedaleko Kielc powstaje prawdziwy ogród zoologiczny! Będzie zajmował teren
          około 10 hektarów, a tworzy go były kielecki radny.

          Koło Kielc powstaje ogród zoologiczny, w którym dzieci będą mogły bawić się ze
          zwierzętami. Dokumenty potrzebne do uzyskania zezwolenia na prowadzenie ogrodu
          zostały już wysłane do Ministerstwa Rolnictwa.

          Żeby zobaczyć żywe kangury, nie musiałem lecieć do Australii. Wystarczyło, że
          pojechałem do Niestachowa. Tu w gospodarstwie Jerzego Jarmołowicza Fela i Feluś,
          dwa kangury walabia, spokojnie obgryzają wierzbowe gałązki. - Gdy się usiądzie w
          zagrodzie, podchodzą blisko i chcą się boksować - śmieje się gospodarz, który
          jest zaprzyjaźniony ze wszystkimi swoimi zwierzętami.
          Jerzy Jarmołowicz, kielecki radny kadencji 1994-1998 i członek Zarządu Miasta,
          już dawno porzucił politykę. Wrócił do swojego biznesu i wyprowadził się do
          Niestachowa. Tu prowadzi gospodarstwo, w którym tworzy prawdziwy ogród zoologiczny.

          PIERWSZE BYŁY KUCYKI
          W 2003 roku przy domu w Niestachowie były już stawy, w stawach ryby, na brzegu
          kaczki, obok bażanty. - Zawsze chciałem mieć zwierzęta. Pomyślałem: blisko
          Kielc, może by tak poprowadzić mały ogród zoologiczny. Taki dla dzieci, żeby
          miały kontakt ze zwierzętami - mówi Jerzy Jarmołowicz.

          Pierwszego kucyka kupił w gospodarstwie Anatolka. Poszedł tam i mała klaczka
          Lola nie chciała od niego odejść. Teraz w Kranowie syn Loli, kucyk Bali chodzi
          przy nodze właściciela jak pies. Dzisiaj w stadzie kuców jest więcej. Kilka
          przyjechało z Holandii, mają swoje paszporty. W ubiegłym roku na przeglądzie
          hodowlanym zostały wysoko ocenione przez sędzinę z Francji

          LAMA NA ZAGRODZIE
          Dziś w zagrodach w lesie i na łąkach w gospodarstwie Jerzego Jarmołowicza jest
          kilkanaście gatunków zwierząt. Żyją w warunkach zbliżonych do naturalnych.
          Malutki, trzydniowy daniel kryje się w leśnej rozpadlinie tak, że ledwie go
          widać. Urodził się bardzo późno, we wrześniu, choć w naturze daniele rodzą się
          tylko do połowy lipca, ale radzi sobie doskonale. Daniele przyjechały spod
          Poznania. Jest ich kilkanaście. Żyją wśród drzew. Są ufne i nie biją się ludzi,
          podchodzą blisko ogrodzenia.

          Gospodarzami terenu są jednak lamy. Malina i Misiu witają każdego, kto wchodzi
          na ich teren, przymilają się i czekają, aż się je pogłaszcze. Czują się
          gospodarzami terenu i są bardzo ciekawskie. Lamy gwanako są bardzo przyjazne dla
          dzieci i... lubią całować ludzi po głowie. Czekają aż się je przytuli i... wcale
          nie plują.

          ŁAGODNY JAK... BYK
          Zwierzęta w gospodarstwie Jarmołowicza są ufne i łagodne. Na łące pasą się Baśka
          i byczek Monti. Z wielkimi, ostrymi rogami i długimi, rudymi włosami wyglądają
          bardzo groźnie. - Są łagodne i idą do ludzi - mówi Jerzy Jarmołowicz czule
          drapiąc Montiego po rudym łbie.

          Za chwilę do gospodarza podchodzą też pasące się obok osiołki. Prawdziwe, z
          czarnym krzyżem na grzbiecie. Są niezwykle cierpliwe, bardzo spokojne i lubią
          ludzi, których towarzystwo w ogóle im nie przeszkadza.

          KOZA TEŻ CHCE, ŻEBY JĄ POGŁASKAĆ
          Wielki biały cap Mikołaj, szef stada białych kóz polskich, też przychodzi do
          gospodarza, żeby go pogłaskać. - To tak zwana polska bieda - śmieje się Jerzy
          Jarmołowicz. Ale obok stada kóz polskich, niepomieszanych, są też w ogrodzie
          kózki miniaturki, które same chodzą do lasu i zawsze wracają, owieczki
          miniaturki, a także bardzo rzadkie czarnobiałe owce świętego Jakuba, mające po
          cztery rogi. Obok w zagrodach żyją cztery stada świnek. Węgierska świnia stepowa
          lokówka ma włos długi na 15 centymetrów, skręcony w loki. Świnki też reagują na
          głos i przybiegają zobaczyć co też dobrego przyniósł im gospodarz. Nawet jelenie
          pospolite nie boją się ludzi i podchodzą skubać rzucone im za ogrodzenie gałązki.

          TO DOPIERO POCZĄTEK
          Na razie zwierzęta u Jerzego Jarmołowicza "mieszkają” w gospodarstwie
          agroturystycznym Kubuś. Za zwiedzanie pieniądze wrzuca się do skrzynki.
          Przeznaczone są na karmę.
          - Tak jest na Zachodzie i tam gospodarstw, które hodują zwierzynę, jest bardzo
          dużo. U nas dopiero tego się uczymy - mówi Jerzy Jarmołowicz i wyjawia swoje
          plany: - Chcę, by powstał w Niestachowie prawdziwy ogród zoologiczny. Potrzebne
          dokumenty wysłałem do Ministerstwa Rolnictwa i spodziewam się, że za dwa, trzy
          miesiące dostanę stosowne pozwolenie.

          Ogród w Niestachowie miałby niemal 10 hektarów. Właściciel porozumiał się już z
          sąsiadami w sprawie użyczenia terenu. Zwierzęta żyłyby w warunkach zbliżonych do
          naturalnych, tak jak teraz. Byłby to ogród dla rodzin, dzieci mogłyby karmić
          zwierzęta, bawić się z nimi. Wśród drzew staną też stare wiejskie domy,
          odpowiednio zmodernizowane, gdzie można byłoby zamieszkać i wypocząć kilka dni.
          Nad wijącą się tu malowniczą rzeką Warkocz powstaną miejsce do grillowania.
          Atutami gospodarstwa-ogrodu są niewielka odległość od miasta i malownicze
          położenie w naturalnym terenie.

          RENIFERY JUŻ CZEKAJĄ
          Niebawem do Niestachowa przyjadą renifery. Na razie na granicy, tak jak każde
          zwierzę, przejść muszą kwarantannę, która potrwa dwa miesiące. Jerzy Jarmołowicz
          planuje, że w grudniu przywiozą one do Kielc w prawdziwych saniach prawdziwego
          Świętego Mikołaja.

          Źródło:

          Echo Dnia Kielce

          www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070907/POWIAT01/70906095/-1/SWIETOKRZYSKIE


          No i co wy na to?
          • Gość: wiktoria berk cham Spoko, my mamy tam cyrk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.07, 14:42
            Już rok działa. Ubaw po pachy.
    • Gość: Yyy Re: Moze tak ZOO w Radomiu? IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 07.09.07, 14:43
      jeszcze kilku pilityków do klatek powsadzać i bedzie prawdziwe zoo,
      choc moze lepiej pojechac na ul.Wiejską do wawy i tam dość ze zoo to
      jest cyrk zobaczcie
      www.3dwhite.pl/?click=a9170483f3be82ab1dc3427e605e144d
    • Gość: michał Re: Moze tak ZOO w Radomiu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.07, 16:05
      Ogród zoologiczny wydaje mi się niepotrzebny. Botaniczny owszem, ale zoologiczny
      jest w Warszawie, Krakowie, Płocku, Wrocławiu... nie będziemy w stanie
      konkurować, zwłaszcza że nie ma odpowiedniego miejsca.

      Rozsądnym jest za to stworzenie ośrodka rekonstrukcji historycznej, będącego
      rekonstrukcją in-situ osady w dolinie Mlecznej (VIII-XIIIw.) pod Piotrówką,
      gdzie można by hodować w edukacyjnych i eksperymentalnych archaiczne rasy
      zwierząt (zbliżone do tych które hodowano w czasach wczesnego średniowiecza. W
      ten sposób jesteśmy w stanie konkurować z jedynym tego typu ośrodkiem w Polsce
      czyli Muzeum Archeologicznym w Biskupinie.

      Powstają z wolna podobne we Wrocławiu, na Wolinie, ale stan zaawansowania prac,
      rozmach zalożenia oraz wierność i jakość rekonstrukcji, oraz fakt że
      rekonstruowano by w Radomiu in-situ(dokladnie w miejscu gdzie stał oryginał)
      sprawia że będziemy w stanie łatwo stać się wzorcową tego typu jednostką w Polsce.

      Realizacja tego pomysłu wydaje mi się racjonalniejsza niż ogród zoologiczny
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka