asta_la_vista 27.03.05, 20:55 pustka nic więcej ani smutku, ani radości zżerająca od środka pustka i brak sił na cokolwiek nie wiem jestem zmęczona wszystkim, wszystkimi i chyba przede wszystkim sobą... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
szelest.bzu Re: (...) 27.03.05, 20:57 Weź urlop i pojedź na wakacje. Choćby trzydniowe. Ale tak by się odseparować od zwykłego, codziennego życia. Potrzebujesz odpoczynku. Odpowiedz Link Zgłoś
asta_la_vista Re: (...) 27.03.05, 20:59 teraz na święta mam kilka dni wolnego właśnie potem muszę wracać na uczelnię a i sił nie mam chyba żeby się gdzieś wybrać chociaż bardzo lubię podróżować... Odpowiedz Link Zgłoś
asta_la_vista Re: (...) 27.03.05, 21:16 hej Lunar nie wiem pustka i bezsens wszystkiego brak sił i myśli których wolałabym nie znać Odpowiedz Link Zgłoś
szelest.bzu Re: (...) 27.03.05, 21:02 Ja też lubię :) Kilka dni bez rodziny. Mimo wszystko polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
asta_la_vista Re: (...) 27.03.05, 21:20 za dwa dni będę miała trzy miesiące bez rodziny albo przynajmniej dość długo studiuję w innym mieście niż mieszkam i na pewno będzie mi lepiej dzięki asta Odpowiedz Link Zgłoś
szelest.bzu Re: (...) 27.03.05, 21:22 Czy te myśli i ten nastrój pojawił się po przyjeździe do rodziny na święta, czy był wcześniej? Odpowiedz Link Zgłoś
asta_la_vista Re: (...) 27.03.05, 21:25 wiele razy był wcześniej ale wrócił właśnie po przyjeździe tutaj wiem, jeszcze tylko dwa dni.. Odpowiedz Link Zgłoś
lunar1978 Re: (...) 27.03.05, 21:15 Tak siedzę i myślę co Ci napisać byś chociaż przez chwilkę poczuła się lepiej i nic mi do głowy nie przychodzi bo sam tak mam. Tym bardziej że moja niedawna przygoda też zrobiła swoje, ale co tam ... mógłbym napisać cokolwiek, ale nie napiszę, bo byłbym hipokrytą i byłoby to nie szczera, gdybym znając Twoją sytuację wymyślał niestworzone "pomysły" na super samopoczucie. Dlatego wolę pomilczeć. Może pomilczymy razem? Trzymaj się ... proszę. Lunar Odpowiedz Link Zgłoś
asta_la_vista Re: (...) 27.03.05, 21:18 może pomilczmy czasem tak jest najlepiej cisza mówi czasem więcej niż słowa.. czytałam o Twojej "przygodzie" przykro mi bardzo próbuję się trzymać chociaż nie wiem po co Ty również.. się trzymaj.. Odpowiedz Link Zgłoś
lunar1978 Re: (...) 27.03.05, 21:23 > może pomilczmy > czasem tak jest najlepiej > cisza mówi czasem więcej niż słowa.. Tak cisza... Raz wróg ... Raz przyjaciel ... Odpowiedz Link Zgłoś
szelest.bzu Re: (...) 27.03.05, 21:24 Asta czy myślałaś o terapii? To pomaga. Wiem co mówię. Odpowiedz Link Zgłoś
asta_la_vista Re: (...) 27.03.05, 21:27 leczę się od półtora roku psychoterapię zaczynam od kwietnia nie wiem trochę się tego boję i nie chce mi się o niczym rozmawiać nie umiem rozmawiać.. Odpowiedz Link Zgłoś
szelest.bzu Re: (...) 27.03.05, 21:29 Bardzo, bardzo dobry krok. Nauczysz się. Nie zrażaj się, gdy będzie ciężko. Bo będzie. Ale potem :) Jakbyś potrzebowała to pisz do mnie na priv. Odpowiedz Link Zgłoś
asta_la_vista Re: (...) 27.03.05, 21:23 chciałabym zniknąć, przestać być znów dręczą mnie myśli, żeby się pociąć.. walka z nimi jest bez sensu mogę odwlec o kilka dni ale potem będzie jezcze gorzej.. chciałabym to skończyć raz a dobrze ale jeszcze nie mogę bo że potrafię - to już wiem nic, po prostu jestem zmęczona cholernie zmęczona.. Odpowiedz Link Zgłoś
lunar1978 Re: (...) 27.03.05, 21:41 > chciałabym to skończyć raz a dobrze > ale jeszcze nie mogę > bo że potrafię - to już wiem Ja też mam wrażenie że czas z tym skończyć, nawet byłem tak podły by zapowiedzieć to na forum ale jeszcze żyję i też wiem że potrafię "to" zrobić ale jeszcze trwam, nie wiem jak długo ale jeszcze trwam Potrwajmy razem jeszcze jakiś czas ... Póki trwam piszę tu mimo że chciałem stąd uciekam. Nawet trochę pomaga ... Odpowiedz Link Zgłoś
szelest.bzu Re: (...) 27.03.05, 21:43 Zanim się ZDECYDUJECIE zróbcie absolutnie wszystko co mogłoby pomóc, zmienić, otworzyć nowe możliwości, sprawdzić, cokolwiek. Śmierć nie ucieknie. Odpowiedz Link Zgłoś
beate1 Re: (...) 27.03.05, 21:46 nie uciekajcie stamtąd, gdzie macie pomoc, nawet jeśli to tylko trochę pomaga Odpowiedz Link Zgłoś
lunar1978 Re: (...) 27.03.05, 21:56 Wiem że gdybym tutaj nie napisał, toby mnie tu nie było. Pewnie leżałbym już na cmentarzu, bo ból życia był zbyt silny. Pisałem tutaj w styczniu ze łzami w oczach, ale później zrobiło mi się odrobinkę lepiej. Poczułem się troszeczkę mniej samotnie i beznadziejnie. Nadal wiem że to mój ostatni rok, ale przedłuzył się póki co o dwa miesiące dłużej. Odpowiedz Link Zgłoś
szelest.bzu Re: (...) 27.03.05, 22:04 lunar idź do psychologa. Nie marnuj szansy na życie. Nie warto umierać przez kogoś. Przez brak miłości, któa się należy. Przez brak troski. Brak zrozumienia. Przez śmierć innych. Przez narkotyki. Przez ciężar, który nie jesteśmy w stanie udźwignąć. NIE WARTO. Odpowiedz Link Zgłoś
lunar1978 Re: (...) 27.03.05, 22:15 Ale jeśli nie można żyć tak jak żyć warto bo jesteś taki beznadziejny to ... jakoś trudno uwierzyć że nie warto umierać. Czasami naprawdę chce się poprostu zasnąć i już nigdy się nie obudzić. Bo nie czuje się nic i niepragnie już nic więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
szelest.bzu Re: (...) 27.03.05, 22:26 Przekaz "jesteś taki beznadziejny to..." jest nabyty. Z zewnątrz. To nie jest Twoje Lunar. Ktoś Ci to wmówił. A ten ktoś jest tylko człowiekiem. Takim jak Ty. Ten ktoś nie jest bogiem, przeciwnie ma mnóstwo reakcji obronnych, które bardzo nas ranią. Ale bez nich najprawdopodobniej nie byłby w stanie funkcjonować. Ale to NIE JEST TWOJA WINA. Rozumiesz? NIE JEST. Nie znamy się. Nie czytałam Twoich wcześniejszych postów. Ale bardzo Cię proszę zanim zdecydujesz się na śmierć zrób absolutnie absolutnie wszystko by sprawdzić czy naprawdę warto. Mogę Ci tylko powiedzieć, że z moich doświadczeń wynika, że nie warto. Że warto, za to, pocierpieć w trakcie długiej terapii. Że warto zerwać kontakty. Że warto zmierzyć się z samotnością i bezradnością. Że warto płakać. Warto. Odpowiedz Link Zgłoś
asta_la_vista Re: (...) 27.03.05, 22:50 co oznacza "zrobić absolutnie wszystko"? co znaczy "absolutnie wszystko"? czy to kiedykolwiek możliwe? skąd mieć pewność? skad wiadomo, że warto? Odpowiedz Link Zgłoś
alicja-ciekawska Re: (...) 27.03.05, 22:53 asta_la_vista napisała: > co oznacza "zrobić absolutnie wszystko"? > co znaczy "absolutnie wszystko"? > czy to kiedykolwiek możliwe? > skąd mieć pewność? > skad wiadomo, że warto? a czy Ty musisz tak duzo pytan zadawac? -po co Ci to ,na wiekszosc z nich nie ma odpowiedzi. zycze Ci mokrego Smingusa...;DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
szelest.bzu Re: (...) 27.03.05, 22:56 Absolutnie wszystko to znaczy wykorzystać każdą nikłą szansę na zmianę losu, myślenia, życia... Taką szansą jest terapia. Nawet jeśli trwa bardzo bardzo długo. Odpowiedz Link Zgłoś
beate1 Re: (...) 27.03.05, 22:05 Hej, Lunar, bo zacznę fałszować, a tego przecież nie lubisz :) Odpowiedz Link Zgłoś
lunar1978 Re: (...) 27.03.05, 22:09 Właśnie odtwarzam ten plik od Ciebie. Wyobraź sobie że nie fałszują :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
beate1 Re: (...) 27.03.05, 22:29 jasne, że nie fałszują, nie po to wysłałam, żeby Cię przestraszyć :-) Odpowiedz Link Zgłoś
julss Re: (...) 27.03.05, 22:52 LUDZIE! Sorry ze sie wlacze w wasza rozmowe ale czuje ze musze... Sprawa jest taka - jestem STRASZNA optymistka i chcialabym wam dac moja czastke. Nie wiem co to jest ale juz zawsze cieszylam sie ze wszystkiego. Moglo sie walic, palic, klotnie, pogrzeby.... ja Zawsze wracalam do mojego stanu "cieszenia sie wszystkim co mam". Sprobujcie wyjsc na ulice, usiasc w jakims parku (gdziekolwiek, byle nie zaszywac sie w norze)... teraz znajdzcie sobie jakis widok, przedmiot.. np. patrzycie sie chociazby na kaluze, na psa, na drzewo, na liscia..... i teraz koncentrujac sie na tym sprobujcie wymieniac sobie wszystkie DOBRE cechy tego co widzicie. powiedzmy: idealny ksztalt liscia, jego kolor, to ze jest jedyny w swoim rodzaju....etc. Moze to brzmi glupio, ale ja koncentrujac sie na tych przedmiotach widze po jakims czasie ich perfekcje i nawet moge je pokochac. Z takich dupereli czerpie optymizm. Cale zycie otaczaja nas rzeczy piekne. Trzeba tylko otworzyc oczy... warte proby! Odpowiedz Link Zgłoś
rozgwiazda1 Re: (...) 27.03.05, 23:12 Prawdziwa Amelia z ciebie;-) Racja,ze najczesciej najpiekniejsze jest to,czego nie zauwazamy.Wszystkie drobiazgi,jakie nas otaczaja i jakie skladaja sie na nasze zycie.Kropla deszczu,w ktorej odbija sie blysk slonca,cieplo rozchodzace sie po ciele podczas opalania,dotyk siersci psa,usmiech przypadkowego przechodnia..Wszystko wokol jest piekne.Tyle,ze dla osoby,ktora ma dola nic nie jest..Ja odreagowuje takie stany przez pisanie wierszy,dziennika,sen..Ale najczesciej zebywyjsc z takiego stanu potrzebny jest drugi czlowiek.I mysle,ze m.in.to forum jest wlasnie po to. Odpowiedz Link Zgłoś
julss Re: (...) 27.03.05, 23:17 "Kropla deszczu,w ktorej odbija sie blysk slonca,cieplo rozchodzace sie po ciele podczas opalania,dotyk siersci psa,usmiech przypadkowego przechodnia" Dokladnie o to mi chodzi!!! Strasznie mi przykro jezeli innych to omija. Jezeli jednak potrzebujecie innego czlowieka to jestem z wami! ...przynajmniej duchowo Odpowiedz Link Zgłoś
novhinna Re: (...) 28.03.05, 02:00 Asta, wiem, co czujesz. Sama byłam w takim dole. Dokładnie wiem, o czym mówisz. Ale wiesz? To mija. Naprawdę!!! Najbardziej niesamowitą niespodzianką życia jest to, że mimo swojej (jak nam się wydaje) mądrości, nie potrafimy przewidzieć dalszego ciągu... Niestety? Na szczęśie? Nie wiem. Wiem jedno. To naprawdę mija. Pod warunkiem, że DAMY SOBIE SZANSĘ... Odpowiedz Link Zgłoś