Gość: Wojtek Ś.
IP: *.radom.sdi.tpnet.pl
31.07.03, 13:35
Gratuluję Gazecie pomysłu! Tobie zaś Grzesiu dziękuję, że opisałeś dokładnie
to samo co czuję ja. Wprawdzie ze względu na natłok obowiązków służbowych nie
zawsze mogę uczestniczyć w widowiskach Radomiaka, ale tak jak napisałeś,
całym sobą jestem TAM i z nimi. Mam nadzieję, że chociaż skupiłeś się
na "stadionie" to miałeś na myśli całe obiekty Radomiaka z niezapomnianym
obleganym basenem, kortami, salą gimnastyczną zapełnioną zapaśnikami i
judokami.Tak jak kiedyś, kiedy Radomiak był znaczącym SZEŚCIOSEKCYJNYM KLUBEM
(piłka nożna, zapasy, judo, lekka atletyka, kolarsktwo, tenis - kolejność
piszę wg własnej "miłości" )!!! I dobrze, że skupiłeś się na "oprawie
duchowej" bo mury dziasiaj są a jutro może ich nie być (jak z basenem), ale
atmosfera, zapach, niekończące się rozprawy najwierniejszych kibiców na
zawsze pozostają w pamięci i bardzo pomagają naładować akumulatory. Jestem za!
Wojtek Ś.