Dodaj do ulubionych

Proces zomowca za Czerwiec '76

22.04.08, 22:09
Przerażające jest to, że bandytom żyje się lepiej w tym kraju niż osobą
pokrzywdzonym, ehhh...

Traumatyczne przeżycie padalcu to było dla osoby która przechodziła przez
ścieżkę zdrowia a nie która przeprowadzała przez nią!

Może jeszcze powie że nie było w ogóle ścieżek zdrowi? To już byłby szczyt
betonu czerwonego. Przyjaciel mojego ojca zmarł kilka miesięcy po przejściu
ścieżki...
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Proces zomowca za Czerwiec '76 IP: *.rad.vectranet.pl 22.04.08, 23:03
      z racja jak zdu.....pa kazdy ma swoja,,a 25 bylo spokojnie nikogo nie
      zatrzymali,wieczorem ladowalo zomo samolotami taka jest prawda
      • Gość: mm Re: Proces zomowca za Czerwiec '76 IP: *.aster.pl 23.04.08, 08:22
        Jak będziecie płacic odszkodowaqnia to ilośc kombatantów będzie
        rosła,tych "pokrzywdzonych" będzie rosła.Każdy zatrzymany przypadek
        był na piśmie udokumentowany.Wszystkie inne opowieści to
        bajki.Oskarżony winien żądac tych dokumentów.
        • Gość: Xerxes Re: Proces zomowca za Czerwiec '76 IP: 212.160.172.* 23.04.08, 08:28
          Tia..... Była ścieżka zdrowia, czterech biło, a piąty zapisywał:
          Oooo... dostał w plery. ZAPISAĆ !
          Ooooo... dostał dwa razy w dupę . ZAPISAĆ !
          I podkreślić. Wężykiem, wężykiem Jasiu !
    • Gość: jerzy zomowiec Re: Proces zomowca za Czerwiec '76 IP: *.lublin.mm.pl 23.04.08, 15:17
      Panie dkt.Sęk jest w tym że nie zauważa się iż po drugiej stronie
      barykady też byli poszkodowani i to nie z własnego wyboru.Zomowiec z
      łodzi czy z Lublina nie znalazł się w Radomiu jako partyzant tak
      samo jak i żołnierz w Afganistanie Czy Iraku oraz nie podpalał
      niczyjego mienia ani nie prowadził aktów Bandytyzmu, rabunków i
      wandalizmu jedynie to odpierał tylko ataki tłumu niczym nie
      uzasadnione chyba że uzasadnieniem były apele dowódzców zomowców do
      rozejścia się i nie blokowanie przejezdności jezdni czy przechodu
      traktów pieszych i zaprzestanie w/w aktów.Mógłbym jeszcze wiele
      powiedzieć alenapewno nikogo to nie interesuje ponieważ istnieje
      tylko jeden kierunek oceny przez większość forumowiczow jak i
      prokuratorów IPN-u.Pozdrawiam.
    • Gość: Wiga Proces zomowca za Czerwiec '76 IP: *.liwest.at 23.04.08, 15:24
      Gdyby wtedy milicja i ZOMO nie zatrzymalo kilku warcholi to pewnie
      by miasto bylo doszczetnie ograbione i spalone. Spoleczenstwo
      powinno podziekowac za narazenie wlasnego zycia milicjantom i ZOMO-
      wcom a nie po tylu latach doszukiwac sie nie wiadomo czego aby tylko
      sie udalo jakies odszkodowanko dostac! Pozdrawiam
    • Gość: gulczas Proces zomowca za Czerwiec '76 IP: 82.139.59.* 23.04.08, 17:41
      Nie bylem ani ZOMO-wcem, ani poszkodowanym. Ale tkwilem w środku
      wydarzeń; pracowalem w firmie zajmujacej się m.in. polityką,
      mieszkalem w centrum miasta. Z okien widzialem jak ludzie okradali
      sklepy, w moim bloku przymierzali i wymieniali się skradzionymi
      ubraniami i butami. Milicja palowala, bo taki miala obowiązek.
      Czasami - przyznaję - przesadzala. Mój sąsiad zmarl - podobno - w
      wyniku odniesionych obrażeń w czerwcu 1976 roku. Ale może już dajmy
      spokój tym wszystkim wydarzeniom. Bo kombatanci rodzą się jak grzyby
      po desczu. Mój inny sąsiad pobil się o kradzioną pralkę z innym
      zlodziejem. I teraz dochodzi rekompensaty za dwa stracone wówczas
      zęby. Nie od tego co go pobil, ale od Państwa Polskiego; ode mnie,
      od ciebie, od moich dzieci. Robi się cyrk i paranoja.
      • Gość: jerzy zomowiec Re: Proces zomowca za Czerwiec '76 IP: *.lublin.mm.pl 23.04.08, 18:29
        Panie gulczas.Gdyby Pani Rusek lub ktoś z IPN-u Przedstawiał tych
        Bohaterów Radomia którzy występują o odszkodowania na tle wydarzeń
        radomskich to szydło by wyszło z worka samo.Szkoda że tak mało
        przedstawia się w mediach tych spraw o odszkodowania. Prawdopodobnie
        wnioski złożylo już ponad 90 osob a rozpoznano ponad 10-ć w tym
        kilka na maksymalną kwotę 25000zł,gdy tymczasem kilka sądów w Polsce
        nie uznało tych wniosków pod względem represji politycznych za
        walkię o niepodległość polski.Własnych wniosków jeszcze nie
        wyciągam,poczekam na wynik jednej bohaterki jeżeli ustalę że to
        ona.Ciężko mi to idzie ale myślę że w końcu uda mi się ustalić
        jeżeli nie wysiądę zdrowotnie do końca,Pozdrawiam
    • Gość: ra-k Proces zomowca za Czerwiec '76 IP: *.aster.pl 24.04.08, 18:17
      Obrona Częstochowy to taki sam "fakt" historyczny" jak "ścieżki
      zdrowia w Radomiu.Płaćmy dalej,a ilość kombatantów będzie
      rosła.Historia mnadal dowodzi ,że mamy nadal najwięcej wilków
      polujących na baranów.Gratulacje.
    • michal.vel.misiek Proces zomowca za Czerwiec '76 24.04.08, 19:14
      Niedługo obecni w tym wątku forumowicze dojdą do wniosku, że nie było żadnych
      ścieżek zdrowia, nie było protestu, że "niczego nie było". Tylko zajścia w
      podczas radomskiego czerwca wymyśliły sobie warchoły, a także: siniaki, złamane
      charaktery, życiorysy, kariery zawodowe itd.

      Ludzie opanujcie się przecież wiadomym jest jak reagowała władza narzucona siłą
      na przejawy jakiegokolwiek oporu ze strony społeczeństwa. Jeśli chodzi o
      kradzieże to nie jest do końca wyjaśnione , czy były następstwem spontanicznej
      reakcji tłumu, czy też ubecką prowokacją.

      Więc niech powstrzymają się niektórzy dyskutanci od zbyt pospiesznych,
      zgeneralizowanych i okraszonych serwilizmem ocen.

      Pozdrawiam
      • Gość: jerzy zomowiec Re: Proces zomowca za Czerwiec '76 IP: *.lublin.mm.pl 24.04.08, 21:19
        Panie Michale.vel misiek.Nie przesadzaj że ktoś dojdzie do wniosku
        że nie było protestów.Nawet ja jako Zomowiec nie śmiał bym
        zaprzeczyć,tym bardziej że sam protestowałem i musiałem się pożegnać
        z pracą/służbą/ w milicji.Natomiast z tymi ścieżkami zdrowia już nie
        jestem taki pewny.Napewno nie urządzał tego odział Lubelski a
        ogólnie to nie mogię też tego wykluczyć.W Radomiu to te śieżki
        zdrowia komuś skojarzyły się ze standartowym szpalerem konwojowym
        stosowanym przy transporcie osób przewożonych do aresztów śledczych
        bądż do Sądów na rozprawy większej ilości osób a niewystarczających
        ilości konwojętów tak żeby było jeden na jeden.Widziałem taki
        szpaler przy komendzie wojewódzkiej w Radomiu w dniu 26.06.1976r.Ale
        to była normalna czynność standartowa i nic pozatym.Prokuratorzy
        jakby dołożyli starań to by ustalili szereg świadków z okolicznych
        domostw i traktów pieszych oraz jezdnych prowadzących obok komendy
        wojewódzkiej tym bardziej że to był bialy dzień i dość
        nasłoneczniony tak że spacerowiczów i ciekawskich nie brakowało.A
        żelaznej kurtyny czy muru berlińskiego nie stawiano wszystko było
        jak na talerzu.Innych przypadków nieznam.Pozdrawiam
      • Gość: w-k Re: Proces zomowca za Czerwiec '76 IP: *.aster.pl 25.04.08, 15:27
        Panie miśku,wypowiadasz się jak dziecko,rozzróby były i nikt nie
        zaprzecza,dewastowano miasto i okradano sklepy.Każda władza na
        świecie reaguje zdecydowanie.Chuliganów leją mocniej niż robili to w
        Radomiu.Nie lubisz komuchów,masz prawo,tylko nie pisz bzdur.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka