berttone
04.06.08, 17:53
Jakoś nie mogę zrozumieć na czym ma polegać sojusz zawarty pomiędzy
władzami miasta, a prywatnym klubem sportowym Jadar. Dlaczego miasto
po raz kolejny daje się wykorzystywać Kupidurze? Na początek za
grosze sprzedano mu budynki Radomiaka. Potem, kiedy jaśnie pan
brukarz nie raczył ich remontować (dokończyć budowę), oddano mu halę
MOSiR-u. Teraz miasto sponsoruje jego klub. Skoro facet w swoim
biznesie nie potrafi zorganizować sobie partnerów, to jego problem.
Kiedy padali Czarni miasto nie było jakoś zainteresowane pomocą. Ja
rozumiem, że siatkówka na najwyższym szczeblu jest promocją miasta,
ale trzeba zdecydować - albo jest to klub miejski, albo prywatny. Co
prawda partnerstwo prywatno-publiczne ma rację bytu i czasem się
sprawdza, ale w przypadku współpracy z Jadarem miasto zwykle dostaje
ostro po kieszeni. Mam dość tego lamentowania Kupidury, że nikt nie
chce go wspierać. Ja też nie wyobrażam sobie jakoś spotkań
biznesowych z takim "partnerem". Za rok znowu się wypnie i jeszcze
zażąda od miasta jakiejś kasy za swoje oddanie sprawom miasta...
Aby to wszystko wyglądało normalnie, klub powinien się nazywać
Czarni Radom i jeśli Jadar by zechciał, mógłby być jednym ze
sponsorów - również sponsorem tytularnym i wtedy nazwa drużyny
brzmiałaby - Czarni Jadar Radom. A tu znowu wyszło po radomsku,
znaczy bez sensu.