czarny_j25
20.06.08, 21:28
Rzczywiście to smutne, ale to już prawidłowość wystarczy przypomnieć
sprawę Muzeum Wsi, perypetie Kępczyńskiego i wiele innych. Przepisem
w Radomiu na sukces w instytucji samorzadowej nie jest ciężka
merytoryczna praca, szerokie horyzonty, śmiała wizja, a plecy.
Popatrzcie na kariery niektórych szefow placowek przy ich wyborze
ważne jest pochodzenie z tej czy innej partii. O wielu z nich
niewielu zresztą słyszalo wcześniej. Ci nominowani po krótkim czasie
stają się wszystkowiedzący i z takiej pozycji niszczą to co było
przemyślane i wypracowane od lat. Przy takim "powiatowym" podejściu
chodźby do spraw kultury niewiele osiągniemy. Ale pomimo wszystko
Panu Mieczysławowi i Zbigniwowi JEDNYM Z OSTATNICH RADOMSKICH
MOHIKANÓW winni jesteśmy wielki SZACUNEK.
SZKODA, ŻE TYLE TYLKO I JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ