Dodaj do ulubionych

Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu

20.06.08, 21:28
Rzczywiście to smutne, ale to już prawidłowość wystarczy przypomnieć
sprawę Muzeum Wsi, perypetie Kępczyńskiego i wiele innych. Przepisem
w Radomiu na sukces w instytucji samorzadowej nie jest ciężka
merytoryczna praca, szerokie horyzonty, śmiała wizja, a plecy.
Popatrzcie na kariery niektórych szefow placowek przy ich wyborze
ważne jest pochodzenie z tej czy innej partii. O wielu z nich
niewielu zresztą słyszalo wcześniej. Ci nominowani po krótkim czasie
stają się wszystkowiedzący i z takiej pozycji niszczą to co było
przemyślane i wypracowane od lat. Przy takim "powiatowym" podejściu
chodźby do spraw kultury niewiele osiągniemy. Ale pomimo wszystko
Panu Mieczysławowi i Zbigniwowi JEDNYM Z OSTATNICH RADOMSKICH
MOHIKANÓW winni jesteśmy wielki SZACUNEK.
SZKODA, ŻE TYLE TYLKO I JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ
Obserwuj wątek
    • Gość: andy Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 21:36
      tak, to smutne. ale jak napisał Redaktor mozna to jeszcze dokrecić.
      Może jakas akcja protestacyjna?
      • Gość: aavv Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.48.* 20.06.08, 21:48
        Jedyny kompetentny w Elektrowni to Jończy, ale on wyrósł w Muzeum
        Sztuki Współczesnej. PSL wsadził tam na wicedyrektora prezesa
        spółdzielni mieszkaniowej i emerytowanego etnografa, to tak dla
        przypomnienia.a
        • Gość: bp Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.41.* 20.06.08, 22:10
          .........w jeszcze gorszym stylu likwidowano przed laty BWA. Czy ktoś jeszcze
          pamięta, jaka niechlubną rolę odegrał w tym dzisiejszy "pokrzywdzony"? Panie
          Domański, pan wie? pamięta? gdzie pan wtedy był? A tak na marginesie, powstające
          jak grzyby po deszczu Muzea Sztuki Współczesnej swoje podstawowe zbiory opierają
          na darowiznach. Artyści chętnie podrzucają swoje prace (często w zamian za
          wystawy i mają tę swoją korzyść w tej rekompensacie i w biografii notę że w
          takim a takim muzeum.... Często też po konkursach na prośbę zostawiają po pracy,
          zakupy z różnych plenerów itp, to norma. W całej Polsce, nie wiem jak w świecie.
          ALE KTO O TYM PAMIETA? Nie należy do tego podchodzić tak emocjonalnie, już wtedy
          prasa radomskich artystów wyzwała od "warchołów" (niestety niektórych słusznie).
          Proszę sięgnąć wstecz, może to da niektórym do myślenia, i tak nie rozpaczać.
          Wtedy się mówiło, że są ludzie do zastąpienia (i zastąpili). to i teraz mogą,
          wszak przykład z tamtych czasów może i dziś zadziała. Akcje protestacyjne? nie
          powtarzajmy tego jeszcze raz, tylko z odmiennymi rolami.Kto sieje wiatr.......
        • Gość: kajetan Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 22:25
          Panie Domański, to wszystko co pan piszesz to czysta hipokryzja.
          Przecież to wy w Gazecie lizaliście tył panu Wajdzie że zainicjowal
          taką genialną decyzję.Wy i pan Szewczuk i pan Kamieński.Pan Wajda i
          Elektrownia nie wychodzili z waszej gazety za tę epokową decyzję.No
          to macie jej wspanialy finał.Żadne z radomskich mediów nie walczyło
          tak o Elektrownie jak wy.Ten lament po panu Szewczuku jest musztardą
          po obiedzie. A lament po panu Kamieńskim jeszcze większą
          musztardą.Nie ma muzeum, nie ma miejsca pracy.Pan Kamieński ma pracę
          na Politechnice i nie jest bezrobotny. Owszem, widzieliście wszyscy
          pana Kamieńskiego w Elektrowni przy pani Agacie. Nie pamięta pan co
          wypisywała pani Metzger? Ale pani Agaty już nie ma a pan Belowski
          może sobie nie życzy pana Kamieńskiego u siebie? Wolno mu? Wolno.
          Zaistniał po prostu inny układ i dlatego nie możecie sie z tym
          pogodzić.I niechcący bez waszej woli pan Szewczuk został
          wykolegowany z Elektrowni. To teraz płacze pan, że w Radomiu świnią
          zdolnym i z sukcesem? A co do peanów pod adresem pana Szyjko to
          krótką ma pan pamięć.To Szyjko zniszczył najpierw Biuro Wystaw
          Artystycznych, skrzywdził kompetentną panią Pierzyńską i włączył na
          siłę resztki instytucji w struktury Muzeum Okręgowego, którego to
          Muzuem Sztuki Współczesnej pan Pulnar nigdy nie chciał.Przyjąl bo
          musiał.Nie rob pan ludziom wody z mózgu.Aż mnie wstrząsnęło z
          obrzydzenia po przeczytaniu pana lamentu.Trzeba było nie kadzić
          Wajdzie i idei Elektrowni, a wtedy pan Szewczuk i pan Kamieński
          mieliby swoją kolekcję.
          • Gość: andy Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 22:31
            widzee ze pani bp miesza jak zawsze. jej obrazow chyba nie chca za
            darmo...
            a kajetan chyba nie zroumial o co chodzi albo nie poczytal
            dokladnie - tu chodzi zdegenerowanie idei Wajdy przez politykow i
            urzednikow
            Pozdrawiam panów Szewczuka i Kamieńskiego
            • Gość: baya Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.172.udn.pl 20.06.08, 23:08
              mnie również przypomniała się ta sprawa z likwidacją BWA. Historia
              ponownie zatoczyła koło :)
              • Gość: J-25 Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 23:19
                No i z czego się cieszyć czy pamiętasz trienale zimowe w muzeum okręgowym
                Szewczuk miał wizję Jelscy nie chcę im nic odbierać co prawdę ale gdzież im do
                MSW. A tak na marginiesie jakież to "radomski" cieszy cudze nieszczęście, a może
                tak zapomnielibyśmy o animoziach i popracowali dla dobra miasta i regionu ?
          • Gość: smutek tropikow Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.radom.pilicka.pl 20.06.08, 23:52
            Jaki podniosły artykuł... Szkoda, że jednostronny. Dlaczego ceniony w pewnych
            kręgach Redaktor Naczelny Dużej Gazety nie dotarł do wszystkich stron
            zainteresowanych sprawa? Czy nie na tym polega rzetelność dziennikarska? I
            właściwie w czym problem, skoro wszystko idzie zgodnie z wcześniejszym planem i
            inicjatywa panów Szewczuka i Kamienskiego, czyli Elektrownia powstała, działa i
            przejmuje kolekcje sztuki współczesnej. O co, a właściwie o kogo - lament i
            kruszenie kopii?
            Nad czym żałoba- nad powstaniem nowej placówki, która będzie prezentować jedynie
            sztukę współczesną i tak pilnie zbierane zbiory?
            A może jednak chodziło o jakieś prywatne interesy? Warto przemyśleć, bo jak nie
            wiadomo o co chodzi, to chodzi o ...
            • Gość: Zieleziński a Kamieńskiego na bruk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 12:14
              - Przykro mi natomiast, że z muzeum musi odejść Stanisław Zbigniew
              Kamieński, który jest współtwórcą Muzeum Sztuki Współczesnej - uważa
              Szewczuk.
              Profesor Kamieński był zatrudniony w muzeum najpierw na pół etatu, a
              potem na umowę-zlecenie, która wygasa z dniem 30 maja. - Muzeum
              kończy działalność, a zatem dalsza współpraca z profesorem
              Kamieńskim też nie ma racji bytu - tłumaczy dyrektor Zieleziński.
              • Gość: R-a Re: a Kamieńskiego na bruk IP: 88.156.226.* 22.06.08, 19:30
                A lista płac mówi,że Kamieński pracował do 30 kwietnia.
            • Gość: tatankajotanka Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.radom.vectranet.pl 21.06.08, 14:29
              dlaczego Pan Redaktor nie dotarł do wszystkich stron? Bo "pokrzywdzeni" to jego znajomi, bo przebywanie wśród nich dało mu pewność że jest pełen kultury i wiedzy o sztuce ot dlaczego. Niestety Redaktor D. powinien sobie wbić do głowy że nawet jakby przyczytał sto książek o sztuce i potrząsnął równie wiele rąk artystów nie będzie miał bladego pojęcia o sztuce bo jest ignorantem. Gazeta krzyczy gdy politycy coś spieprzą ale siedzi cicho gdy im samym powinie się noga. Niedawno Gazeta krzyczała ustami maturzystów że w Radomiu wszystko to kolesiostwo a tu pod nosem tak "szacownej" Gazety odbywa się to samo.
      • Gość: Czytelnik Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.na.pl 21.06.08, 13:48
        Nie akcje protestacyjną tylko trzeba zapoznać się z faktyczną
        sytuacją a nie uwarzam by była zła. Mniej jadu i polityki w takich
        sprawach no ale autorom do tego daleko
    • Gość: MAREK Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 88.156.227.* 20.06.08, 23:02
      IREK, ZGADZAM SIE W DUZEJ CZESCI Z TWOIMI OPINIAMI W SPRAWACH
      AKTYWNOŚCI RADOMSKIEGO SRODOWISKA ARTYSTÓW.CHOĆ SKORO KREUJESZ SIE
      OD LAT NA "STRAŻNIKA PIECZĘCI" NASZEGO MIASTA TO SPRÓBUJ
      WYKSZTUSIĆ ,ŻE DECYZJĘ W SPRAWIE UTWORZENIA M Sz W PODJĄŁ ÓWCZESNY
      WOJEWODA JAN REJCZAK ......A WYKONAŁA JAGRUPA LUDZI Z DYREKTOREM
      SZYJKO MIĘDZY INNYMI.STARY DOŚC NIENAWIŚCI,ODPUSĆ TO JUŻ 17-TY
      ROK.
      • Gość: dog Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.radom.vectranet.pl 20.06.08, 23:52
        w liceum plastycznym tez niszcza prace swoich ucniow,,szkodda ze takich debili
        nie mial wajda nic by nie zostaklo z jego szkicow,,a nie wiadomo ,moze i w
        plastyku ,,bedzie duga wajda niszcz idiotko wszystko,,moze rodzina by kupila
        debilko dyrektorko zniszcz,,tego panie prezydencie falek nie bylo za komunyp
        prezydencie falek ratunku ,bo debil niszczy mlotkikiem ,,tz p dyrektor
    • Gość: efekt axe Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 00:10
      Czytam i niewiele z tego kumam. O co chodzi?>?
      • Gość: bp Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.41.* 21.06.08, 08:02
        Kupują, chcą. Dog - o co chodzi z tym niszczeniem? Od zawsze w szkołach,
        wyższych artystycznych też prace uczniów, wykonanych często na materiałach
        szkolnych były albo wykorzystywane wielokrotnie po zagruntowaniu, albo wisiały
        po kątach, w tym miesiącu w jednej z uczelni je sprzedawano na aukcji
        charytatywnej itp i nikt o to kopii nigdy nie kruszył. Często były to typowe
        uczniowskie ćwiczenia (A.W. tez takie są). Nikt, łącznie ze studentami nie
        interesował się nimi, niedawna aukcja radomska pokazała, jak wiele takich prac
        jest licytowanych po cenie materiału, niepodpisanych, bezimiennych. Ten post nie
        na temat i dlaczego ktoś wykorzystuje watek, by "dowalić" bogu winnej
        bezimiennej dyrektorce, i dlaczego?
        Poprzedni mój wpis przypominał, że, jak kto inny powiedział, "fortuna kołem się
        toczy". Często (nie jest to sprawiedliwe?) oddaje rykoszetem, nic w naturze nie
        ginie. Nie jest to sprawiedliwe, że wraca metodami do tego, kto sam jakże
        chętnie je stosował wobec innych?
    • Gość: krzysiek Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.radom.vectranet.pl 21.06.08, 07:42
      a tyle gorzałki sie wypiło na pieterku w muzeum , szkoda..
      • Gość: plastyk Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 10:15
        Ale pierdołki pisze Domański.Przeciez nikt nie niszczy kolekcji MSW!!
        cały zamysł powołania Elektrowni to utworzenie Prawdziwego Muzeum Sztuki Współczesnej.Ten zamiar miała realizować A. Morgan,jako dyr. Elektrowni.Skoro jednak nastąpiła zmiamna i dyrektorem został Belowski,to powstał niepotrzebny raban.Słuchajcie profesory,magistry i niedoszłe panie magistry.W Radomiu jest tylko Jedno Miejsce na Muzeum Sztuki Współczesnej- to ELEKTROWNIA.W Domu Gąski powstanie Muzeum Miasta Radomia.A Pan Kamieński ma co robić i jak będzie chciał to może jakoś pomódz Elektrowni i to samo dotyczy pani Morgan,ale ona mniej bo trza kompetencji ,a w tym przypadku ambicje przerastają wiedzę.
        • Gość: roni Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.na.pl 21.06.08, 10:32
          przeważnie tak bywa,że ci którzy robią mało-krzyczą dużo,oile chodzi
          o ich interesy,a tu zrobić trzeba ,a nie wrzeszczeć że się jest
          zbawcą świata. Ja nie widzę powodu do tego fermentu,ale jeśli nie
          wiadomo o co chodzi,to chodzi o kasę albo ciepłe posadki
          ludzi,którzy nie potrafią się odnaleźć w sytuacji gdy muszą coś
          zrobić a nie jechać na swojej opinii.
        • Gość: Plastic Ono Band Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 10:40
          Gazeta krytykuje pomysł Platformy-czy ja śnię.2ch - muzeów sztuki współczesnej nie ma żadne miasto w Polsce,a nawet wielkie miasta Europy.Pan Domański broni swego kolegę profesora Kamieńskiego.Kamieński jest takim profesorem jak Domański magistrem.A
          na marginesie kiedy Muzeum Jacka Malczewskiego wraz z Elektrownią ma rozpalić stos na którym spłoną obrazy kolekcji MSW???Czy podpałką będą Kamieński,Szewczuk i jedna zacna Pani radna.W oczekiwaniu na likwidację mojego wpisu przez cenzurę GW, pozdrawiam -Plastic Ono Band
          • Gość: krzysiek Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.radom.vectranet.pl 21.06.08, 11:00
            Panu Kamieńskiemu możesz co najwyżej czubek buta wylizać prostaku
            • Gość: Plastic Ono Band Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 11:14
              Nie emocjonalnie kolego, Belowski z Jończym i mam nadzieję z godnym najwyzszego szacunku Szewczukiem stworzą prawdziwe Centrum w którym zaprezentować będzie można kolekcjię MSW.Nie można krytykować pomysłu zanim nie zobaczymy co z tego wyjdzie.Pomóżmy im bez względu na poglądy polityczne które nas dzielą.Nie liżmy nikomu ani czubków buta ,ani d..y.
              • Gość: malarz Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 12:07
                taaa, Belowski takie kompetencje zdobył w domu kultury, że ho! Łoj
                dana dana Doda roz .... ebrana.
              • Gość: Czytelnik Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.na.pl 21.06.08, 14:00
                Dokładnie dajmy czas temu projektowi a nie wrzucanie i mądrzenie się
                We krwi mają rozpuszczoną krytyke wszystkiego
          • Gość: Yoko Ono do Plsatic Onoa band IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 19:40
            jeszcze (sz)czekasz pierdoło?
            Nikt nie pisze o dwóch muzeach sztuki współczesnej w Radomiu! tylko
            o zachowaniu MSW w strukturze Elektrowni jako oddziału. Poczytaj i
            postaraj sie zrozumiec, choc możesz miec trudnosci to sie postaraj
        • Gość: gość ułożeniem trawy Belowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 12:13
          Być może Elektrownia przeniesie się na Rynek 3/4 już w styczniu, bo
          remont obiektu zbliża się dużymi krokami. Po otrzymaniu od marszałka
          Mazowsza blisko 2 milionów złotych na tegoroczny remont, Mazowieckie
          Centrum Sztuki Współczesnej już ogłosiło przetarg na oczyszczenie
          placu położonego na terenie swojej siedziby wraz z nawiezieniem
          ziemi i ułożeniem trawy.

          www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080528/POWIAT0206/893011746&SearchID=73321443830021
          • Gość: trawa ułożenie trawy Belowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 15:29
            Trawa za 2 miliony?!!!!!!!!!!!!
            Co, Bela sobie 1.800.000,-
    • motherofpsycho3 Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu 21.06.08, 11:13
      Słucham?
      Likwidacja Muzeum w dawnym miejscu? Boże drogi! Patrzysz i nie
      grzmisz? Ile jeszcze czasu nasze miasto będzie znosiło rządy za
      przeproszeniem "bezmózgowców". aż się płakać chce! Wyrzekam się tego
      miasta/ wstyd mi za nie. WSTYD po trzykroć!!!! zwłaszcza za tych,
      którzy krok po kroku wbijają mu gwoździe do trumny!!!
    • Gość: tu i teraz Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 88.156.226.* 21.06.08, 11:22
      Jak mi się widzi większość wpisujących nie rozumie o co chodzi, albo
      wylewają jakieś swoje frustracje. Nikt nie kwestionuje potrzeby
      istnienia Elektrowni, która w zamyśle p. Wajdy miała być m. in.
      miejscem do prezentowania kolekcji MSzW. Tylko, że panów Belowskiego
      i Zielezińskiego kolekcja w ogóle nie interesuje, najlepszy dowód to
      planowany jej podział. To świadczy o ich kompetencjach. Chodzi też o
      to, żeby pracownicy Elektrowni okres rozbudowy przeczekali w innych
      pomieszczeniach, a MSzW przez okres do przejścia do nowego budynku
      funkcjonowało dalej. A jeśli chodzi o BWA i p. Pierzyńską (doktora
      nauk humanistycznych Wyższej Szkoły Nauk Politycznych przy Komitecie
      Centralnym), to ówczesne władze zrobiły dobre posunięcie. A w ogóle
      to historia Szewczuka i Kamieńskiego jest świetnym przykładem w
      dyskusji, jak zachęcić młodych ludzi, by po studiach wracali do
      rodzinnego miast. Wracajcie, pracujcie, a i tak ktoś będzie się
      starał zniszczyć, to co zrobicie, albo to kwestionował, umniejszał.
      A poza tym ze sztuką wspólczesną zawsze jest tak, że doceniają ją
      następne pokolenia i może spójrzmy na kolekcję jako na majątek,
      który zostanie właśnie dla nich.
    • Gość: Ex-Radomianin Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.137.221.87.dynamic.jazztel.es 21.06.08, 11:23
      ...Bo w Radomiu to tylko jedno wychodzi - przyjmowanie "wybitnych" gosci. I
      wiece. Tak wiec proponuje likwidacje muzeum i otwarcie w nim sali, gdzie bedzie
      mozna np. posluchac "wykladow" takich "wybitnych" historykow i "erudytow" jak
      J.R. Nowaka, 24 godziny na dobe, 7 dni w tygodniu. SUKCES MUROWANY!!!
    • Gość: Pinki Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.33.* 21.06.08, 12:19
      Domański jakoś nic nie piszesz że winę za to ponosi twoja Platforma Obywatelska.
      Wyrzucili ze stanowiska poprzedniego dyrektora głównego orędownika panią Morgan
      która miała pełne poparcie i uznanie u Wajdy.Jakoś wtedy nie podnosiłeś krzyku.A
      teraz jakiś kapucyn z Pionek niszczy wszystko co radomskie a ty popmijasz ważne
      informacje tylko rodzierasz szaty jak Rejta.Do roboty a szczególnie pisz prawdę
      i napiętnuj każde zło szczególnie to wychodzące z twojej partii PO.
      • Gość: andy Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 13:08

        poniewaz tu i teraz zrozumial o co chodzi to pozwole sobie za nim
        powtorzyc:
        "Jak mi się widzi większość wpisujących nie rozumie o co chodzi,
        albo wylewają jakieś swoje frustracje. Nikt nie kwestionuje potrzeby
        istnienia Elektrowni, która w zamyśle p. Wajdy miała być m. in.
        miejscem do prezentowania kolekcji MSzW. Tylko, że panów Belowskiego
        i Zielezińskiego kolekcja w ogóle nie interesuje, najlepszy dowód to
        planowany jej podział. To świadczy o ich kompetencjach. Chodzi też o
        to, żeby pracownicy Elektrowni okres rozbudowy przeczekali w innych
        pomieszczeniach, a MSzW przez okres do przejścia do nowego budynku
        funkcjonowało dalej. A jeśli chodzi o BWA i p. Pierzyńską (doktora
        nauk humanistycznych Wyższej Szkoły Nauk Politycznych przy Komitecie
        Centralnym), to ówczesne władze zrobiły dobre posunięcie. A w ogóle
        to historia Szewczuka i Kamieńskiego jest świetnym przykładem w
        dyskusji, jak zachęcić młodych ludzi, by po studiach wracali do
        rodzinnego miast. Wracajcie, pracujcie, a i tak ktoś będzie się
        starał zniszczyć, to co zrobicie, albo to kwestionował, umniejszał.
        A poza tym ze sztuką wspólczesną zawsze jest tak, że doceniają ją
        następne pokolenia i może spójrzmy na kolekcję jako na majątek,
        który zostanie właśnie dla nich."
        No

      • Gość: pik Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.na.pl 21.06.08, 13:09
        ale przecież prawdziwa sztuka obroni się sama,i jeśli chodzi
        wyłącznie o dobro zbiorów MSzW to nic złego im się nie dzieje. Będą
        funkcjonowały i bez Morgan,i bez Szewczuka,i bez Kamieńskiego. A że
        oni krzyczą najgłośniej poprzez tubę Domańskiego-mają swój cel i nie
        jest to bynajmniej sztuka.










    • Gość: GRZEGORZ Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.36.* 21.06.08, 13:03

      Panie Szprendałowicz gdzie Twoje słynne juz konferencje. Powiedz że
      to przez to że ktoś źle sie podpisał. Ty to potrafisz uzasadnić
      każdy kop w dupe Radomia. Szprendałowicz miej honor i podaj sie do
      demisji bo ten Płock i PSL ogrywa Cię jak chce. WSTYD!!!
    • Gość: w tamacie muzea Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 13:56
      a pamięta ktoś jak szumnie zapowiadano otwarcie muzeum gombrowicza
      we wsoli. Miło być 13 czerwca 2008 r (tak fajnie... pechowo...
      gombrowiczowo) i co? Muzuem nie ma i nie widomo kiedy będzie.
      a imprezy gobrowiczowe robi wieś Jedlińsk na rynku. nie rozumiem...
      • Gość: bp Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.41.* 21.06.08, 14:39
        "Przed ponad 17 laty w Radomiu zdarzył się cud - powstało pierwsze w Polsce
        Muzeum Sztuki Współczesnej, oddział Muzeum Okręgowego. W mieście robotniczym,
        bez większych tradycji, bez rzeszy wyrobionych odbiorców. Powstało na przekór".
        Panie redaktorze - cud to był, ale nad Wisłą. Bez świetnego wywiadu polskiego,
        bez ukrytej pomocy tych ludzi, którzy zbierali informacje o bolszewickim wojsku
        i ich posunięciach tego cudu by nie było. Razem to przeprowadzili. Trzeba być
        chyba poetą, by dopatrywać się cudu w Radomiu przed 17 laty. Tu cudu nie było,
        koledzy "pisemkami" wywalili p. Pierzyńską, zajęli jej biuro, przejęli zaczętą
        kolekcję i tyle. Chyba że koniecznie chce pan zaliczyć do cudu to, w jaki sposób
        tego dokonali, jak przechytrzyli niektórych i jak miękko wylądowali w tych dwóch
        kamieniczkach. Na marginesie - wtedy w przepięknie dobranych barwach - nie
        takich jak dziś - zdechłych. Nie pierwsze w Polsce. Jedno sie zgadza - na przekór.
        • Gość: kuba Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.na.pl 21.06.08, 15:57
          Ludzie,przecież wiadomo,że Domański,Szewczuk ,Kamiński i Morganowa
          to jedna klika,nieszczęście Radomia polega zaś na tym,że mają w
          łapach wybiurcze medium i mają czelność wykorzystywać to we własnych
          interesach. Nieładnie,
          • Gość: krakowiacyigórale Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.radom.pilicka.pl 21.06.08, 18:52
            Bo to tylko cud mniemany...
        • Gość: dalia Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 19:45
          Pani B. - z męzem doprowadzacie wszędziedo konliktów. czy jesteście
          artystami niespecjalnie spełnionymi?
      • Gość: Kola Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.31.radom.pilicka.pl 21.06.08, 18:53
        A kto teraz zarządza tym muzeum z ramienia nadania PO?
        • Gość: bp Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.41.* 21.06.08, 20:35
          Kto zlikwidował BWA,kto rozpisał konkurs, kto rozwiązuje MSW, kto mąci, kto, no
          powiedz kto? (na podstawie tekstu piosenki), kto za kim, kto pod kim? Ale się
          porobiło, co dalio nierozgarnięta? A artyści malują i mają to gdzieś!!!!!
          • Gość: bp Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.41.* 21.06.08, 20:40
            PS. Kto likwiduje minilokalik ZPAP w Esterce, no kto, dalio nierozgarnięt(a,y)?
          • Gość: Lennon Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 20:46
            Ludzie,czy wy myślicie,że gdyby dyrektorem Elektrowni został ktoś z PiS-u to Struzik i P0 dali by na to przedsięwzięcie choćby 1 grosz ??Zejdzcie marzyciele na ziemię.To jest czysta polityka ,dlatego znalazło sie narazie 2 miliony, a w przyszłości znajdzie się więcej.Dyrekcje muzeum i elektrowni biorą całą odpowiedzialność za to przedsięwzięcie.Bez forsy z Sejmiku nie byłoby żadnych szans.Dajcie spokój i kończmy ten dmuchany wątek.
            • Gość: mika Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.na.pl 21.06.08, 22:32
              Przecież samym zainteresowanym i autorowi artykułu chodzi o to
              żebyśmy się tu pozabijali na tym forum,a oni na naszch trupach
              wymalują "śtukie" i wykreują przy okazji mowy na ostatnie pożegnanie
              swoje marne posturki.
          • Gość: Kola Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.31.radom.pilicka.pl 21.06.08, 23:17
            Jak to kto? PO
          • Gość: dalia Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 23:35
            no własnie - artyści! co pani o tym moze wiedzieć
            polecam dobrego fryzjera...
            • Gość: dalia Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 23:42
              to było do pani bp, zeby było jasne :)
              • Gość: januszek Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.48.* 22.06.08, 00:27
                BIPI, kto to może być? Wcale się nie domyślam...
      • Gość: gombro Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.48.* 22.06.08, 00:22
        We Wsoli też jest derekcja z PSLu ?
        • Gość: nipek Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 00:52
          I chyba na tym poście zakończy się dyskusja bo jak widać nikt tu
          niczego nie rozumie a każdy załatwia swój interes i swoje
          porachunki. A tak na marginesie - ile osob przychodziło na wystawy
          do muzeum sztuki współczesnej? Prócz wernsiaży dla samych
          znajomycvh - bo cywile nie byli zainteresowani- w inne dni
          wszystkie sale świeciły pustką. Doprawdy, jest o co kopię kruszyć.
          • Gość: bp Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.41.* 22.06.08, 08:50
            Wypowiedzi niektórych (pomijam dalie - są "głupie", bo ta "osoba" jest wielce
            sfrustrowana) pokazała to, co było "od zawsze" i wszędzie na świecie - władzę
            przejmują zawsze zwycięzcy i nie omija to też stanowisk w dziedzinie kultury, bo
            i dlaczego? i trzeba to przyjmować jako standard, trzeba się z tym pogodzić. Nie
            warto tracić czasu na "moszczenie" sobie gniazdka na długo przed sezonem wylęgu.
            Tak naprawdę tutaj na forum nic się nie załatwia, a wymienia poglądami a tylko
            nieliczni mają wiedzę rzetelną o sprawie.
            U nas, w Radomiu jest tak - rzeczywiście, na wystawy przychodzą nieliczni, wiele
            razy byliśmy paroosobową grupą plus wystawiający plus personel placówki
            (jakiejkolwiek) i odczuwaliśmy dyskomfort i zażenowanie, również żal do
            artystów, że co jak co, ale powinni być. Inaczej się ma z wystawami tych na
            stanowiskach (przychodzą podwładni, bo muszą), oraz z wystawami ulubieńców
            publiczności, przychodzą przyjaciele. Wystawy ludzi nie z Radomia świecą
            pustkami. Dyr. Belowski stara się temu zaradzić i "wpuszcza" muzykę i inne
            działania (łącznie z kiełbaskami) bo to przyciąga młodych i innych nie bardzo
            zainteresowanych samą sztuką plastyczną. Może to i metoda jedna z wielu na
            przyciągnięcie, Radom nie ma gorszą niż inne miasta publiczność (wiele o tym
            mówiliśmy z innymi organizatorami placówek znanych w swoich miastach). Esterka
            miesiącami ziała pustkami, nawet w Noc Muzeów (i nie tylko przez
            niedoinformowanie - bo naprawdę nielicznym by chciało się opuszczać rozbawiony -
            pozytywnie - rynek dla "jakiś obrazów". My, artyści nie jesteśmy pępkiem świata
            dla reszty, od czasu do czasu go rozbawimy, skupimy (najlepiej przy obficie
            zastawionym stole), jak umiemy malować sportretujemy i coś dla "oka" zostawimy
            za pieniądze. Czas spojrzeć realnie - dzieła ambitne aczkolwiek dla większości
            niestrawne, do szafy lub do muzeum, darowizną (bo kupują najczęściej
            swoim),programy wychowujące widza nie zdziałają wiele. Nie wiem, ilu z tych, co
            się wypowiada,czynnie tworzy, ale to oni wiedza jakim stresem jest wernisaż i
            pytanie - przyjdą nie przyjdą, zwłaszcza dla młodych i nieznanych, a jeszcze
            niezatrudnionych i nie z tego miasta. Wystarczy prześledzić repertuary innych
            znanych placówek - jakie maja plany "uatrakcyjniania" wystaw. Czyżby tradycyjne
            wystawy muszą upadać? (nie mówię o takich, jak np. Malczewski i Rembrandt - na
            takie walą tłumy), ale te współczesne, te żyjących. Mieczysław Szewczuk zdawał z
            tego sprawę, wiedział, że nie może liczyć na szeroki odbiór, poza wyjątkami, że
            ma grono wiernych w każdym wypadku i się stawią, ale, naprawdę, było ich aż tak
            niewielu. Na koniec - jeżeli sami artyści lekceważą wystawy kolegów artystów,
            przychodzą wybiórczo, i to nie dla sztuki a kolegi - czego my chcemy od
            dyletantów? By zapełniali sale opróżnione przez artystów? Lepiej się zastanowić,
            jak napełniać sale Elektrowni w przyszłości, ale nie tylko poprzez górę
            kiełbasek (wino to norma), głośną muzykę dl małolatów i spęd uczniów na 10
            minut. To tyle, dodam, by wyprzedzić atak "głupiej", nie mam osobiście takich
            problemów z frekwencją, ale życzeniem moim i innych artystów byłoby, żeby to się
            zmieniło (pomijam tych, co sami nie chodzą na wystawy kolegów).
            • Gość: dyletant Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 22:41
              > władzę przejmują zawsze zwycięzcy i nie omija to też stanowisk w
              dziedzinie kultury, bo i dlaczego?

              A pewnie dlatego, że "kultura" lubi się podwieszać pod władzę. Skoro
              lubi, to musi się pogodzić z tym, że ktoś ma władzę nad nią. Ze
              wszystkimi tego konsekwencjami. Ale co kultura "niepopularna"
              zrobiłaby by bez tej władzy? Wyżyłaby bez budżetowej kasy dla
              nauczycieli w szkołach muzycznych i plastycznych czy domach kultury?
              pracowników takiego, czy innego muzeum? aktorów i reżyserów w
              powszechnym teatrze, itd? To wszystko idzie z podatków dyletantów.
              Cała Wasza wyższość nad naszym światem.

              > My, artyści nie jesteśmy pępkiem świata dla reszty, od czasu do
              czasu go rozbawimy, skupimy (najlepiej przy obficie zastawionym
              stole), jak umiemy malować sportretujemy i coś dla "oka" zostawimy
              za pieniądze. Czas spojrzeć realnie - dzieła ambitne aczkolwiek dla
              większości niestrawne, do szafy lub do muzeum, darowizną (bo kupują
              najczęściej swoim),programy wychowujące widza nie zdziałają wiele.

              Cóż, kiedyś uważałem siebie za całkiem przyzwoicie wychowanego widza
              i całkiem sporo było dla mnie "strawne". Po jakimś czasie jednak,
              strawa dostarczana przez współczesnych artystów całkiem mi się
              przejadła. Nie przestałem jej przyswajać, tylko straciłem
              zainteresowanie. Przestałem znajdować we współczesnej sztuce rzeczy
              znaczące i ważne. Artyści przestali być dla mnie jakimikolwiek
              autorytetami w odbiorze świata. Stracili uprzywilejowaną pozycję w
              dostępie do niego. A cóż mnie może obchodzić zdanie eksperta w
              zakresie jego własnego widzimusię? Czasem podoba mi się to, czy
              tamto. Ale tylko dlatego, że ja tak nie potrafię, a nie dlatego, że
              to jest coś dla mnie ważnego.

              > jeżeli sami artyści lekceważą wystawy kolegów artystów, przychodzą
              wybiórczo, i to nie dla sztuki a kolegi - czego my chcemy od
              dyletantów?

              Sami artyści mają chyba z grubsza takie samo zdanie o sobie, jak
              dyletanci o nich. A może nawet gorsze. Zatem jest tu jakiś konsens.
              Może więc wypadałoby zacząć zastanawiać się nad tym, czy macie
              cokolwiek do zaoferowania dyletantom, skoro wychodzi na to, że nie
              macie nic dla wykształconych znawców -kolegów po fachu?
              • Gość: moris Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.na.pl 22.06.08, 22:49
                I wreszcie ktoś powiedział to,co myśli sporo osób. Brawo-jestem za.
                Ta grupka snobów,którzy już siebie na wzajem przestają znosić
                powinna się troszkę wysilić,a nie narzekać na odbiorców.
    • Gość: R-a Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 88.156.226.* 22.06.08, 14:15
      Ale dalia ma rację, fryzjer by się przydał, żeby choć na głowie był
      porządek, skoro w środku jest to niemożliwe.
      • Gość: wal go deskom Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.48.* 22.06.08, 14:48
        dodam, by wyprzedzić atak "głupiej", nie mam osobiście takich
        problemów z frekwencją

        nie masz bo i wystaw nie masz, a fryzjer by się przydał, króciutko
        przy samej skórze...
        • Gość: ? Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.41.* 22.06.08, 15:11
          co to za takie z białkiem w czerepie 1-dniowej komórki się ślini? imię sobie
          nadaje się tylko wtedy, gdy ma się mózg, tym bardziej nadaje imię ładne Dalia. O
          co chodzi tej komórce?
          • Gość: art Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.41.* 22.06.08, 15:27
            Wracając do tematu przerwanego przez nie wiadomo kogo i poco się
            wypowiadającego, jak nic do tematu nie wnosi poza złością. W dużych miastach
            ostatnio powstają nowe muzea sztuki, widać taka potrzeba istnieje. W Warszawie
            niedaleko w końcu nas też. Niedługo będzie solidna konkurencja na tym polu i
            naprawdę trzeba mieć solidnie przygotowany plan działania takiej placówki. Nie
            tylko martwo powieszone obrazy, bo nawet renomowane znane muzea na świecie, nie
            tylko ze sztuką nowoczesną rozpoczynają przekształcanie ich w wirtualny,
            nierzeczywisty spacer z różnymi bajerami. U nas atutem (niestety nie jesteśmy w
            tym pierwsi) są interesujące wnętrza i trzeba dużo polotu, pomysłu kierownictwa
            placówki, by to wykorzystać i być pierwszym. Może się to uda, bo w Radomiu
            potencjał jest, jeszcze trochę ludzi zostało, którzy mogą pomóc, M. Szewczuk też
            jeszcze jest.
            • Gość: morin Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.na.pl 22.06.08, 20:46
              Ale jest i Jończy,mający potencjał,wiedzę, wykształcenie i jeszcze
              nie jest skalany manierą i prywatą. Jemu można dać szansę. Można
              sobie poradzić bez Kamieńskiego.
              • Gość: git Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.na.pl 22.06.08, 21:18
                No właśnie,a nawet jeśli nie Jończy ,to przecież Szewczuk od lat
                jest kierownikiem działu i niby dlaczego,skoro tyle czasu sobie
                jakoś radził teraz nagle się okazuje,że bez anieńskiego nie jest w
                stanie funkcjonować,to cokolwiek dziwne.
                • Gość: pik Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.na.pl 22.06.08, 21:45
                  A może on bez Kamieńskiego nie może w ogóle funkcjonować?
            • Gość: dalia Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 20:49
              ja nie obrzucam nazywam pani bp wyzwiskami, nie licze jej komórek w
              mózgu pod nieuczesanym włosami. Uważam tylko ze ona i jej maz maja
              wieksze osiagniecia w sianiu zametu i dzieleniu srodowiska niz w
              sztuce. no jeszcze pani bp to jako tako. da sie to ogladac ale te
              erotyczne wizje tego pana to jakas choroba chyba jest. no i na
              wernisaze chadzaja ale głownie z dziecieciem na ręku, by zwracac na
              siebie uwage. Grunt to lans!
              • Gość: calinka Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 21:49
                Uspokój się wreszcie dalio bo piszesz nie na temat. Załóż sobie post-
                dlaczego nie lubię pani P.i kontynuuj.Tu ludzie poważnie dyskutują
                o problemie muzeum i sztuki a ty jak pijana wracasz wciąż do pani
                P.Masz po prostu ptasi móżdzek i przestań wreszcie wypisywać swoje
                frustracje.Jesteś w dodatku brzydki tchórz który pluje zza węgła.
                • Gość: dalia Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 22:01
                  ja tylko zwracam uwge tej pani, że to ona pisze nie na temat!
                  poczytaj wątek od początku to zrozumiesz
                  • Gość: acti Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.na.pl 22.06.08, 22:52
                    Dalia,weź już przestań toczyć swoją woję z P.bo to jest wątek o
                    Muzeum,a nie Pudelek.
                  • Gość: wal go deskom Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.48.* 22.06.08, 23:00
                    Jasne, zbyt dużo pisze o kiełbaskach i BWA. Kto jeszcze pamięta te
                    kiczowate portrety dam w kapeluszach.
                    • Gość: Janeczek Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.08, 09:41
                      Przyłączam się do tych wszystkich,którzy przypominają BWA,nieprzejrzyste działania ówczesnych władz, kolesiostwo grupy Miecia itp.Kiedyś juz przy innej okazji pisałem że pamiętam ich sprzed lat w wyciągniętych sweterkach i tacy pozostali.
                      Belowskiego znam niewiele ale znam bardziej jego dokonania w Pionkach i to za sprawą min. relacji prasowych.Swietne!
                      Pani Morgan nie ma pojęcia o inwestycjach ,a jej umiejętności sprowadzaja się do szukania dojść, kunktatorstwa i ...kasy!!!
                      Toż wszakże jej "zespół" przygotował dokumentację projektu unijnego dla Muzeum Wsi Radomskiej za kilkadziesiąt tys. zł.Projekty te w praktyce przydały się ... psu na budę. Gzie w tej sytuacji był Domański ? A GDZIE BYł TEN SAM MENTOR GDY JEGO REDAKCYJNA KOLEZANKA NIEJAKA METZGER ZOSTAWAłA DYREKTOREM RESURSY? CO KONKURS WYGRALA? JAKES DOSWIADCZENIA W JAKIMKOLWIEK ZARZADZANIU POSIADALA? OT MORALNOSC KALEGO!!!!
                      • Gość: nick Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.08, 11:27
                        Z której strony by teg nie ugryźć,zawsze się człowiekowi ząb na tym
                        temacie złamie.Cóż-na układy nie ma rady,a to jest właśnie dokonały
                        przykład kolesiowskiego układu,tylko obrzydzenie budz fakt,że pod
                        płaszczykiem sztuki się to odbywa,że niby dla jej dobra się to robi.
                        • Gość: Dyrekcja Muzeum Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.08, 11:46
                          W odpowiedzi na artykuł autorstwa pana redaktora Ireneusz
                          Domańskiego z Gazety Wyborczej, z dn. 21 czerwca br., w którym
                          ukazało się wiele niezgodnych z prawdą informacji, wyjaśniamy co
                          następuje:
                          1) Kolekcja dzieł sztuki współczesnej jest wynikiem kolektywnej
                          pracy wielu osób, będących pracownikami Muzeum im. Jacka
                          Malczewskiego i powstawała w ciągu ponad 30 lat. Mimo wielu zasług,
                          jakie w tworzenie kolekcji wnieśli panowie M. Szewczuk i Z.
                          Kamieński - nie jest to kolekcja autorska, gdyż tworzona była w
                          ramach statutu Muzeum im. J. Malczewskiego.
                          Oddział Muzeum Sztuki Współczesnej powstał na bazie zbiorów Muzeum
                          im. J. Malczewskiego (i BWA) i jeśli mówi się o zagrożeniu, czy
                          jakimkolwiek podziale kolekcji, to rzeczywiście podział taki
                          nastąpił kosztem zbiorów sztuki Muzeum im. J. Malczewskiego.
                          Kolekcja sztuki 2 poł. XX wieku ( a wiec już nie współczesnej)
                          zostanie przekazana do magazynów „Elektrowni” jako depozyt, będąc
                          nadal własnością Muzeum im. Jacka Malczewskiego, a „Elektrownia”
                          utworzy własne zbiory.
                          Muzeum Sztuki Współczesnej nie jest placówką autonomiczną i nie
                          posiada osobowości prawnej. Pod względem merytorycznym, finansowym i
                          organizacyjnym podlega dyrektorowi Muzeum im. Jacka Malczewskiego,
                          odpowiadającemu również za politykę kadrową jednostki.
                          Natomiast Muzeum im. J. Malczewskiego podlega pod Zarząd Województwa
                          Mazowieckiego.
                          2) Odnosząc się do rzekomych „krzywd” wyrządzonych panom Z.
                          Kamieńskiemu i M. Szewczukowi, wyjaśniamy, że powstanie kolekcji
                          sztuki współczesnej nigdy nie działo się „na przekór”, a jest
                          wręcz znakomitym dowodem na pełną akceptację działalności panów Z.
                          Kamieńskiego i M. Szewczuka przez poprzednią i obecną dyrekcję
                          jednostki macierzystej – czyli Muzeum im. J. Malczewskiego.
                          Nieprawdą jest, że Z. Kamieński został „oszukańczo” zwolniony przez
                          dyrekcję Muzeum im. J. Malczewskiego, gdyż w związku z zaistniała
                          sytuacją prawno-organizacyjną została mu przedstawiona propozycja
                          pracy o innym charakterze, której nie przyjął. Zawód muzealnika
                          niestety nie jest wolnym zawodem (artysty), jak go traktował p.
                          Kamieński. W Muzeum obowiązuje ustawa o muzeach, ustawa o
                          działalności kulturalnej, regulamin organizacyjny, regulamin pracy
                          (świadczenie pracy w określonym limicie godzin), Kodeks Pracy,
                          zarządzenia i przepisy wewnętrzne itp., a za przestrzeganie
                          przepisów odpowiada dyrektor. Jeśli pan Zbigniew Kamieński uważa, że
                          został w jakikolwiek sposób pokrzywdzony, czy źle potraktowany,
                          powinien udać się do Sadu Pracy i tam dochodzić swoich racji, a nie
                          organizować protesty poprzez kolegów artystów i wysoko postawionych
                          znajomych.
                          3) Mazowieckie Centrum Sztuki Współczesnej „Elektrownia” zostało
                          powołane do życia przy pełnej akceptacji kierownictwa Muzeum Sztuki
                          Współczesnej – oddziału Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu.
                          Niezrozumiałym wydaje się więc fakt podjęcia akcji protestacyjnej i
                          oburzenia panów M. Szewczuka i Z. Kamieńskiego, co do propozycji
                          przekazania kolekcji do Mazowieckiego Centrum Sztuki
                          Współczesnej „Elektrownia”. Jest to przecież realizacja wcześniej
                          zaakceptowanych przez obu panów planów, w pełni zgodna z ideą
                          pomysłodawcy powstania Centrum – pana Andrzeja Wajdy.
                          Analizując powyższe informacje nasuwa się jedna tylko myśl, o
                          konflikcie interesów niektórych osób.
                          4) Pragniemy również przypomnieć autorowi artykułu, że dyrektorem
                          Muzeum im. Jacka Malczewskiego jest Adam Zieleziński, który w sposób
                          demokratyczny wygrał konkurs na to stanowisko, a nie anonimowy (jak
                          sugeruje artykuł) zarządzający, stosującym represje wobec
                          pracowników.
                          Mamy nadzieję, że kolejne wypowiedzi na łamach prasy , dotyczące
                          Muzeum, dochowają standardów rzetelnego dziennikarstwa.



                          Dyrekcja Muzeum im. J. Malczewskiego w Radomiu

                          • Gość: jaga Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.08, 12:30
                            Ha,ha,ha no to Domański okazuje się być kłamczuchem,nie po raz
                            pierwszy.
    • Gość: elmo Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.ib.com.pl 23.06.08, 17:33
      To jak to jest panie redaktorze Domanie,chciał pan włożyć kij w mrowisko a wyszło,że wsadził go sobie pan chyba w d..ę? Szewczukowi chyba za bardzo ten tekst też nie pomógł... ta smutna historia z rozwaleniem BWA...ba,ba,ba...!
      • Gość: oliwa sprawiedliwa Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.41.* 23.06.08, 18:52
        Ten "Dalia" też powinien wziąć kij od red. Domańskiego i też sobie go wsadzić.
        Co ma teraz do powiedzenia?
        • Gość: szydło Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.41.* 23.06.08, 19:19
          Daj spokój człowieku z tym kijem. Ja dziękuję Dyrekcji, że zabrała głos, że
          wyszło szydło z worka, że widać kto kłamie , kto jątrzy. Szkoda, że pan Domański
          nie zasięgnął informacji ze wszystkich źródeł, bo przecież p.dr Ewelina
          Pierzyńska-Jelska, dyr. J. Pulnar i inni żyją i najlepiej wiedzą jak był z tym
          BWA. A tak można się tylko podpisać pod tezą, że p. Domański kolejny raz nie
          dochowuje standardów rzetelnego dziennikarstwa. Ale w jednym ma rację, w tytule.
          To rzeczywiście smutny koniec pewnego "cudu" w Radomiu.
          • Gość: R-a Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 88.156.226.* 23.06.08, 20:19
            Ale wam Zieleziński namącił w głowach! I o to chodzi, byle odwrócić
            uwagę od swoich błędów.
            • Gość: igrek Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 22:28
              Zieleziński napisał prawdę.Gdzie tu widzisz mącenie?Uderz się w
              czoło. Po prostu w Elektrowni miało być inaczej:Morgan, Kamieński,
              Domański i Metzger,Szewczuk. Ten układ się rozpadł bo przyszedł
              Belowski. I co? Domański pluje jak żmija, bo nie wyszło. A Kamieński
              został na lodzie. Ma pracę, spokojnie. Tylko będzie miał mniej
              pieniążków. I o to chodzi. Osobiście wolę grupę Belowskiego. Są po
              prostu bardziej kompetentni niż pani Morgan. A rację mają ci którzy
              przychodzą na imprezy do Elektrowni. Do Szewczuka pies z kulawą nogą
              nie zaglądał.Po co nam takie martwe muzeum? Jestem za Elektrownią i
              nowymi ludźmi.
              • Gość: los Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.na.pl 23.06.08, 22:44
                A to,że ta cała M.-panna?rozwódka?kochanka?utrzymanka?-na pewno bez
                wykształcenia potrzebnego na stanowisko dyrektora mąci targana
                niemocą,rozpaczą i chęcią cudu by jej wyszło cokolwiek w życiu i nie
                były to włosy,to też wina Zielezińskiego? Ależ się miotacie. Ale nic
                dziwnego-w końcu kończy się wasz snobizm i zacztna normalne życie
                kiedy trzeba się wziąć do roboty, a nie tylko się kreować na
                wielkich artystów i jeszcze za to kasę brać z z moich podaków.
            • Gość: moris Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.na.pl 23.06.08, 22:50
              A wam Kamieński,Szewczuk,Morganowai Domański. Myślę,Ze istnieje
              drugie dno tego wielkiego halo z Kamińskim,bo nie sądzę żeby tak
              walczł o parę groszy z kasy państwowej[bo na pewno nie o sztukę tu
              chodzi]i może Urząd Skarbowy powinien się tym zainteresować
              • Gość: bp Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.41.* 24.06.08, 08:37
                Wczoraj Beata Tyszkiewicz na zakończenie programu poproszona o ostatnie słowo i
                życzenie powiedziała "szanujmy się". Można dyskutować, można mieć inne zdanie,
                można kogoś kochać lub lubić, nie kochać i nienawidzić, ale nie wolno mu
                ubliżać. Nie wszystkie chwyty są dozwolone, nienawiść wszak można wyrazić nie
                chwytając się prymitywnych i pospolitych metod.
                • Gość: R-a Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 88.156.226.* 24.06.08, 10:00
                  Oj tak bp, oj tak, wreszcie podsumowałaś swoje teksty.
                  • Gość: bp Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.41.* 24.06.08, 10:17
                    Czy R-a to los? Wszystko na to wskazuje...........Wstydźcie się.....
            • Gość: los Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.08, 10:50
              Wystarczy poczytać wypowiedzi i je porównać. Chyba są rozbieżne.
              • Gość: obserwatorka Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.08, 12:54
                Wcale nie są rozbieżne. Po stopniu złośliwości i chamstwa widać, że
                dalia, los i Ra to ta sama menda. Odwal się więc od p.Morgan, bp, p.
                Zielezińskiego i innych, na których wciąż plujesz. Tu na forum
                trzeba trochę kultury, najlepiej wyjdź z forum.
    • Gość: elmo Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.ib.com.pl 24.06.08, 18:46
      Tymczasem w elektrowni FALA,okazuje się,że w Radomiu jest zdolna młodzież i ich promocja żadnej galerii nie ujmuje na honorze.Dzisiaj otwarli tam pokaz prac dyplomowych studentów wydziału sztuki,nie bali się i co? i jest okej.Roboty na placu idą elegancko a w sobotę wieczorem koncercik.Najlepsze numery zostawiają podobno na sierpień i wrzesień,schlebiają publiczności?,chyba lepiej tak schlebiać i przyzwyczajać oraz wychowywać niż zniechęcać do siebie wszystkich z wyjątkiem grupy wybrańców losu jak to było w innym miejscu.Ale dosyć już tego,ludzie zróbmy,zróbcie coś żeby to wszystko się nie rozpieprzyło.Przecież musi być jakieś lepsze wyjście niż wojna wszystkich ze wszystkimi.Porozmawiajmy o tym jak wyjść z tego impasu -ambarasu.No to kuratorzy,dyrektorzy,redaktorzy,artyści,aktywiści i renciści pokożcie co potraficie!!!
      • Gość: sir Artur Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.48.* 25.06.08, 01:02
        Proponuję okrągły stół muzealno-artystyczny, bez polityków. Z
        pewnością zostanie osiągnięty konsensus i działalność MSW bedzie się
        toczyć dalej ku chwale naszej małej ojczyzny. A Elektrownia w tym
        czsie będzie się remontować. Potem przejmie MSW, pracowników i
        zbiory.Byle całe - nie rozpraszać tej kolekcji.
        • Gość: lady Guinevere Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 12:28
          > Proponuję okrągły stół muzealno-artystyczny, bez polityków.

          Buhahaha:)))
          Okrągły stół bez osób decydujących o losach obu placówek?!? Żeby
          sobie poględzić przy kielichu, wyjaśnić to i owo, a w razie czego
          strzelić wrogowi z liścia?
          Kto płaci ten rządzi, jeszcze to do Was nie dotarło?!
          • Gość: gagrmk,; Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.48.* 25.06.08, 15:33
            ja też podejrzewałem że za tym stoi ten czterolistny z Płocka
    • Gość: lczytelnik Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.radom.vectranet.pl 25.06.08, 16:35
      hej pyskacze,a znacie już listy krążące po mieście? jeden napisała pani morgan do artystów z "obrazowania",drugi pan kamieński profesor do pani morgan,z ich treści można dowiedzieć się jakie z nich kryształy i jak im na sprawie wyłącznie zależy,teraz już wiadomo kto andrzejowi wajdzie przedstawia w krzywym zwierciadle całą historię,no ale żeby profesor nazywał szewczuka tchórzem...co się porobiło?!!!
      • Gość: forumowicz Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.41.* 25.06.08, 23:57
        nie znamy. Zaprezentuj co ciekawsze fragmenty jeśli masz owe listy.
    • Gość: nadzieja Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.48.* 26.06.08, 23:02
      Miejmy nadzieję,że to nie koniec. Jeszcze wszystko zdażyć się może...
    • Gość: uygcfl Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.48.* 27.06.08, 11:58
      W Toruniu zaczęli bez kolekcji, ale i bez walenia się PO głowach.
      Tam nie walczą, tam działają.

      W sobotę 14 czerwca miały miejsce wydarzenia artystyczne
      towarzyszące otwarciu Centrum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu w
      Toruniu, obiektowi dedykowanemu działaniom na rzecz sztuki
      współczesnej, który jako pierwszy po 1939 r., całkowicie od podstaw
      został wybudowany w Polsce.

      14 czerwca budynek został otwarty dla publiczności. Inauguracji
      towarzyszyły wernisaże dwóch międzynarodowych wystaw: Jak się rzeczy
      mają…, prezentującej prace z kolekcji fundacji Thyssen-Bornemisza
      Art Contemporary w Wiedniu oraz Kwiaty naszego życia, a także
      dwudniowa prezentacja instalacji Angeliki Markul Iceberg.

      16.00 Uroczyste otwarcie CSW i wernisaż wystaw - Bulwar Sztuki, CSW,
      udział wezmą: Michał Zaleski (Prezydent Miasta Torunia), Piotr
      Całbecki (Marszałek Województwa Kujawsko - Pomorskiego)

      17.00 Zwiedzanie wystaw

      20.00 stART! Koncert plenerowy - pola Jordanowskie (na tyłach
      obiektu CSW) wystąpią: FlyKKiller (GB), Kalabrese (CH), Potty
      Umbrella (PL), 3moonboys (PL)

      wstęp wolny

      • Gość: bez Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.41.* 27.06.08, 12:41
        Trochę się walili. O stołek dyrektora, o opanowanie muzeum przez pewną grupę,
        taki jeden uważał (podobnie jak w Radomiu) że mu się należy i już. Podobno
        wszystko się wyjaśniło, nie należał się (nie pozwolono jednej grupie zawłaszczyć
        i rządzić udzielnie, decydować, kto ma wystawiać, kogo finansować i od kogo
        kupować. Chyba to dobrze, że to udaremniono, nie powinno być tak, że grupa
        decyduje o wszystkim, łącznie z przeznaczeniem pieniędzy państwowych (prywatnych
        z podatków) według własnego kryterium. Ta będzie decydować zespół składający się
        z różnych opcji. Budynek jak budynek, ale zaplecze spore, zbiory gromadzą,
        darowizny są, zakupy też.
        • Gość: bez Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.41.* 27.06.08, 13:00

          Centrum Sztuki: Nowoczesne i historyczne
          Grzegorz Giedrys
          2008-06-17, ostatnia aktualizacja 2008-06-17 10:06

          Największa w Polsce galeria sztuki nowoczesnej przeżyła w sobotę oblężenie setek
          mieszkańców Torunia, którzy chcieli poznać jej wnętrza i zbiory
          Zobacz powiekszenie
          Fot. Robert Górecki / AG
          ZOBACZ TAKŻE

          * Centrum Sztuki Współczesnej już otwarte (15-06-08, 13:04)

          Zdaniem prof. Lecha Wolskiego z rady programowej CSW, data otwarcia tej placówki
          przejdzie do historii. - Kultura polska po 75 latach zyskała w Toruniu zupełnie
          nową, państwową galerię sztuki współczesnej - mówi plastyk z UMK. - Mamy wielką
          szansę na rozwój kultury plastycznej całego regionu. Koniecznością jest
          prowadzenie działalności edukacyjnej, aby zjawiska o wątpliwej wartości
          estetycznej, skandal i prowokacja nie przysłaniały inicjatyw wartościowych.

          Sobotnią wystawę, która zainaugurowała działalność nowej toruńskiej placówki na
          Jordankach, przygotowała Joanna Zielińska, kuratorka programowa CSW. Ekspozycję
          plastycznie zaaranżował Robert Rumas, trójmiejski malarz, rzeźbiarz i autor
          licznych akcji artystycznych. Widz poznający poszczególne części "Kwiatów
          naszego życia" wchodzi w labirynt. Oskar Dawicki, absolwent wydziału sztuk
          pięknych UMK, przedstawił instalację, którą tworzą lodówki z jedzeniem. Anetta
          Mona Chisa i Luisa Tkáeová pokazały zaś przedmioty, które ukradły z galerii na
          całym świecie. W CSW można zobaczyć także cztery rzeźby Goshki Macugi - polskiej
          artystki, która obecnie święci sukcesy na całym świecie i otrzymała nominację do
          prestiżowej Turner Prize 2008. Turek Kutlug Ataman przyjechał do Torunia z
          dokumentem poświęconym mężczyźnie hodującym owady.

          Wyjątkowe miejsce na wystawie należy do codziennych zapisków Janiny Turek, która
          przez całe swoje dorosłe życie notowała wszystkie wykonywane przez siebie
          czynności. Na tysiącach stron zeszytów opisywała swoje posiłki, wizyty u
          znajomych, rozmowy, osoby spotkane na ulicy, filmy, książki, programy telewizyjne.

          Do Torunia przyjechała też Francesca von Habsburg, arcyksiężna Austrii,
          światowej sławy kolekcjonerka sztuki i szefowa Thyssen-Bornemisza Art
          Contemporary. To właśnie z jej prywatnych zbiorów pochodzą prace z wystawy "Jak
          się rzeczy mają", która prezentuje prace Juliana Rosefeldta, Allana Sekuly, Los
          Carpinteros, Andreasa Siekmanna, Anetty Mona Chisy i Lucii Tkacovej. - Cieszę
          się, że nasza kolekcja pojawi się na pierwszej wystawie tej instytucji. Nie
          jesteśmy od dekorowania ścian, ale od prowokowania i inspirowania - mówiła
          spadkobierczyni fortuny Thyssen-Bornemisza.

          Najnowsza toruńska instytucja narodziła się w ramach rządowego programu
          operacyjnego "Znaki czasu", który pierwotnie polegał na koordynacji działań
          regionalnych Towarzystw Zachęty Sztuk Pięknych. W lutym 2006 r. resort kultury
          oficjalnie powołał do istnienia placówkę na Jordankach, która w tym samym czasie
          zdobyła status narodowej instytucji kultury podlegającej rządowi. To znaczy, że
          minister wpisał ją do rejestru gwarantującego CSW dofinansowanie sięgające nawet
          80. proc. wszystkich kosztów jej utrzymania. - Cztery lata temu podpisano
          porozumienie o budowie CSW w Toruniu - mówiła na inauguracji Monika Smoleń,
          podsekretarz stanu w resorcie kultury. - W tak krótkim czasie zobaczyliśmy
          realny efekt podjętych zobowiązań. To najlepszy dowód, że wszyscy sygnatariusze
          dokumentów są przekonani o niezwykłej wadze tej instytucji, która stanie się
          miejscem otwartym na najważniejsze tendencje w sztuce współczesnej.

          Budynek na Wałach gen. Sikorskiego powstał na podstawie projektu firmy R2 z
          Wrocławia, która realizowała koncepcję urbanistyczną autorstwa Edwarda Lacha.
          Inwestycja rozpoczęła w październiku 2006 r. i kosztowała 46,7 mln zł, z czego
          30 mln to dotacja unijna. Powierzchnia wystawiennicza wynosi aż 4 tys. m kw.

          CSW ma nowoczesny portal internetowy. Znajdziemy na nim wszelkie informacje o
          placówce, m.in. kalendarz wystaw i imprez. Wkrótce będzie można na niej
          rezerwować bilety. Działa też baza danych o sztuce z naszego regionu.
          Sztandarowym serwisem jest - wyjątkowa w skali ogólnopolskiej - trójwymiarowa
          wirtualna galeria.

          grzegorz.giedrys@torun.agora.pl

          Dla Gazety

          Marek Żydowicz,

          Stowarzyszenie "Znaki Czasu"

          Moim zdaniem zaprzepaszczono szansę wylansowania naszego miasta jako ważnego
          ośrodka dla sztuki współczesnej na kontynencie. Błąd tkwi w tym, że na
          inaugurację wybrano ekspozycję - wprawdzie wartościową, ale która na pewno nie
          stanie się wydarzeniem o randze międzynarodowej i która musi ratować inaugurację
          protezą w postaci wiedeńskiej kolekcji. Nie zobaczymy tutaj tradycyjnych prac
          malarskich i tradycyjnych grafik, ale jedynie jakieś skomplikowane metafory,
          które w domyśle miały kompensować niezdrowe popędy kolekcjonerskie. Doskonale
          wiemy, że nasze społeczeństwo nie jest artystycznie wyedukowane i pokazywanie im
          w kontekście sztuki zbiorów typowo hobbystycznych jest wielką pomyłką.

          o to chodziło?
          • Gość: performer Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.41.* 27.06.08, 20:00
            Czy to sugestia, że p. Szewczuk też kompletował zbiór hobbystycznie?
            • Gość: massa Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.48.* 28.06.08, 12:41
              Jeśli jesteś platformerem to masz świadomość,że za kolejną
              komromitację Radomia odpowiada twoje ugrupowanie. Ławka z fachwcami
              u was króciutka dlatego wciskacie na stanowiska wszystkich którzy
              tego chcą, nieważne,że z przeszłością i bez wyobraźni.
    • roksana_psychologiczna Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu 28.06.08, 22:11
      Po obejrzeniu konferencji "prasowej" w Dami jestem załamana jej
      poziomem. Czarno widzę przyszłość muzeum.
      • Gość: jumbo Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 22:38
        Jakiego muzeum, na Boga? Przecież będzie Elektrownia która przejmie
        zbiory muzuem sztuki współczesnej.O co ta cała wojna? O to że pracę
        stracił Kamieński, bo go Belowski do Elektrowni nie wpuści. I
        dobrze tak Kamieńskiemu, bo nie trzeba było pisać skarg.
    • Gość: R-a Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 88.156.226.* 29.06.08, 13:34
      I fajnie! Zamiast muzeum z prawdziwego zdarzenia będzie dom kultury.
      • Gość: luton Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.08, 14:04
        Zeby ta zmiana miała sens to dyrektorem Elektrowni powinien zostać Kamieński a jego zastępcami Szewczuk i Agata Morgan.Taki był pierwotny plan i Platforma z PSL wszystko poprzewracali.Nad takim scenariuszem myślani w PISie od wielu miesięcy,ale wynik wyborów był inny niż zakładano.
        • Gość: Darek Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.08, 14:52
          No to się zgadza.Szewczuk kandydował z PiS-u na dyr.Muzeum Malczewskiego,a Morgan z tej samej parti chciała być dyrektorem Elektrowni.A Kamieński ślini się do PiS-u już od 2005 roku.Tak pięnie miało być...Frustraci lecą na skargę do znanego reżysera.Gdzie tu godność, a w dodatku kibicuje im Karaś,który za czasów rządu PiSu umocnił swą pozycję w spółce skarbu panstwa Ruch.Splaca dług.
          • Gość: Anka Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 78.88.16.* 29.06.08, 17:55
            No i co , wyszło jak zawsze. Czy tu chodzi o dobro zbirów. No moi mili państwo
            nie.Po pierwsze, redaktor jak pisze o muzeum to może zechciałyby zapoznać się z
            odpowiednimi przepisami i ustawami. Po pierwsze, na likwidację muzeum i
            przeniesienie zbiorów do innej placówki musi być zgoda ministra. Po drugie, na
            podział kolekcji musi być zgoda ministra. Po trzecie, na ewentualny zwrot prac
            musi być wyrok sądu i a za tym zgoda ministra.Jak widać o placówkę i zbiory
            chodzi tu najmniej, a najbardziej o zawiedzione ambicje i władzę. Panowie stołek
            dyrektora Muzeum Wsi i Instrumentów w Szydłowcu do obsadzenia. To do boju:)))
            • Gość: niezbir Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.48.* 29.06.08, 18:18
              Czy tu chodzi o dobro zbirów.

              Jasne Anko tu chodzi o zbirów nasłanych przez PO i PSL.
              • Gość: Anka Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 78.88.16.* 29.06.08, 19:25
                Nie wiem czy zbirów i skąd. Ale chodzi na pewno o podział łupów( stołków).
                Bardzo źle się dzieje,że nie można temu zapobiec, że my wyborcy powołać władze
                to owszem możemy, ale odspawać ich od stołków nie mamy prawa. Myślę,że jedynym
                rozwiązaniem wszelkich urzędniczych wygibasów, byłaby osobista , majątkowa
                odpowiedzialność za błędne decyzje. Jak pan X powoła pana Y na stanowisko
                dyrektora , a człek się nie sprawdzi to powinien finansowo beknąć i powołujący
                ,i powołany. Wtedy na pewno powołujący 5 x zastanowiłby się komu funkcje
                powierzyć.A tak , koleś rozkłada jedna instytucję, po drugiej.Na świecie przy
                muzeach działają Rady Muzeum, które mogą odwołać dyrektora, gdyż to rady ,a nie
                politycy powołują dyrektorów. I o dziwo, w radach tych nie zasiadają politycy
                tylko fachowcy z danej dziedziny. Proste, proste.
          • bohdankaras Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu 02.07.08, 22:15
            Tak tak Karaś oczywiście umocnił swoją pozycje za rządów PiS... No
            to nic jak tylko PO mnie teraz zwolni... A co do wspierania PiS to
            zapraszam do lektury bloga, jak widać wspieram tę partię na całej
            linii... :-) A tak poważnie, Karaś nadal jest w Lewicy, a nie
            podobała mu się likwidacja Muzeum Sztuki Współczesnej. I jak się
            okazało nie tylko Karasiowi, bo decyzja błyskawicznie została
            cofnięta przez koalicję PO - PSL, która rządzi w Sejmiku...
            Obiektywizmu to ja od wrogów nie oczekuję, ale trochę logiki by się
            przydało... Pozdrawiam!
          • bohdankaras Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu 02.07.08, 22:17
            PS: To było do niejakiego Darka.
    • Gość: zecha Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.48.* 30.06.08, 00:29
      NIE TA EKIPA

      Przyszła likwidacja Muzeum Sztuki wywołała jednak bardzo niedobrą
      atmosferę wokół "Malczewskiego” i Elektrowni.
      - Nie było jej dopóki Elektrownią kierowała Agata Morgan -
      podkreślił Adam Zieleziński. - Zaczęła się, kiedy dyrektorem został
      Zbigniew Belowski, a od Elektrowni odsunięty został Stanisław
      Zbigniew Kamieński.
      Zdaniem Zielezińskiego, to właśnie Zbigniew Kamieński, artysta
      plastyk i profesor Politechniki Radomskiej, jest motorem złej
      atmosfery wokół Elektrowni.

      - Profesor pisze do różnych władz protesty, rozsiewając wieść, że
      został skrzywdzony. Zaprzeczam, jakoby profesor został skrzywdzony -
      mówił Zieleziński. - Był zatrudniony w muzeum przez wiele lat na pół
      etatu, ale nie pracował jak inni. Często w ogóle nie pojawiał się w
      muzeum. Nie obowiązywały go żadne regulaminy ani kodeks pracy. Chcąc
      uregulować tę wręcz kryminogenną sytuację i być w porządku w
      stosunku do pozostałych pracowników, zaproponowałem mu umowę-
      zlecenie, która 30 kwietnia wygasła. W związku z wygaszaniem Muzeum
      Sztuki złożyłem propozycję, by został i uczestniczył w
      inwentaryzacji zbiorów. Ale odmówił - wyjaśniał Zieleziński.

      - Agresja osób mi niechętnych dotknęła także mnie - dodał Zbigniew
      Belowski, dyrektor Elektrowni. - Otrzymałem na przykład przykry list
      od profesora Jacka Waltosia z Krakowa, że chcę zniszczyć muzealną
      kolekcję. Profesora Waltosia nie znam, a on nie zna mnie. Ale ktoś
      musiał mu coś napisać.
      - To bzdura, że jako dyrektor Elektrowni będę niszczyć kolekcję! -
      mówił Belowski. - Będę ją rozwijał i promował. Bo z tym celem
      przyszedłem do Elektrowni i ten cel zrealizuję.

      DWÓCH SKRZYWDZONYCH

      - Ja i Zbigniew Kamieński stworzyliśmy tę kolekcję - mówił
      Mieczysław Szewczuk, kierownik Muzeum Sztuki Współczesnej. - Decyzja
      o wygaszaniu muzeum zapadła za naszymi plecami. I chociaż umówiliśmy
      się z dyrektorem Belowskim, że kolekcja nosić będzie nazwę "Kolekcja
      Muzeum Sztuki Współczesnej”, mamy prawo z profesorem Kamieńskim czuć
      się skrzywdzeni.

      Stanisław Zbigniew Kamieński nie chciał się jeszcze wypowiadać. Ma
      przygotować pełne oświadczenie dla mediów.



      Barbara Koś

    • Gość: zwyborczej Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.48.* 30.06.08, 00:33
      Dyrektor wyjaśnia dlaczego zniknie muzeum
      Karolina Stasiak ostatnia aktualizacja 2008-06-29 17:28

      - Działalność Muzeum Sztuki Współczesnej musiała być wygaszona -
      uważa Adam Zieleziński, dyrektor Muzeum im. Jacka Malczewskiego


      Adam Zieleziński, dyrektor Muzeum im. Jacka Malczewskiego - Musimy
      obalić mity, które w ostatnim czasie pojawiły się w związku z
      likwidacją Muzeum Sztuki Współczesnej - mówił Adam Zieleziński,
      dyrektor Muzeum im. Jacka Malczewskiego podczas spotkania z
      dziennikarzami.

      MSzW na początku 2009 r. zakończy swoją działalność. Zbiory zostaną
      przekazane do Mazowieckiego Centrum Sztuki
      Współczesnej "Elektrownia". Prezentowana obecnie wystawa "Danuta i
      Witold Urbanowiczowie. Obrazy z lat 1957-2007" jest ostatnią jaką
      można oglądać do 27 lipca.

      Cupido Max
      Wspomaga Potencję .Działa po godzinie. Tylko w Aptekach.
      www.cupidomax.pl

      Zieleziński uważa, że działalność placówki musi zostać wygaszona. -
      Nie można w tym samym czasie prowadzić działalności wystawowej i
      przygotowywać dzieł do przekazania. Inwentaryzacja jest pracochłonna
      i może potrwać nawet rok - mówił dyrektor. Zieleziński przypomniał,
      że MSzW jest oddziałem Muzeum im. Jacka Malczewskiego i nigdy nie
      było autonomiczną jednostką. Według niego, wszystkie najcenniejsze,
      najbardziej reprezentatywne dzieła zostały zakupione przez muzeum,
      zanim powstała kolekcja sztuki współczesnej. A zbiory scalono
      dopiero w 2004 r. kiedy jego poprzednik przekazał prawie 2 tys.
      eksponatów MSzW. - Jesteśmy bardzo dumni z naszej kolekcji, ale
      faktycznie należy ona do Muzeum im. Jacka Malczewskiego, a nie
      jakiegoś mitycznego Muzeum Sztuki Współczesnej - tłumaczył
      Zieleziński.

      Dyrektor uważa także, że wystawy organizowane przez MSzW nie
      cieszyły się zainteresowaniem mieszkańców. - Na otwarcie
      przychodziło 30 osób, a następnie przez cały miesiąc nie było
      nikogo - stwierdził. - Roczne utrzymanie kosztowało 560-600 tys. zł,
      a dochody wynosiły 1,8 tys. zł - mówił. Przypomniał także, że
      decyzję o przeniesieniu kolekcji w depozyt Elektrowni podjęły władze
      sejmiku Mazowsza, któremu podlegają obydwie placówki.

      W czasie spotkania z dziennikarzami obecny był także Zbigniew
      Belowski dyrektor Mazowieckiego Centrum Sztuki
      Współczesnej "Elektrownia". - Nie zgadzam się ze sformułowaniem
      zamieszczonym w "Gazecie Wyborczej", że Elektrownia miała być nową
      siedzibą Muzeum Sztuki Współczesnej, które mogłoby pozostać w
      strukturze Muzeum im. J. Malczewskiego - mówił Belowski. - To jest
      fizycznie i prawnie niemożliwe - dodał. Zbigniew Belowski zapewnił,
      że nie zamknie kolekcji w magazynach.

      Obecny na spotkaniu Mieczysław Szewczuk współtwórca kolekcji sztuki
      współczesnej stwierdził, że nie ma konfliktu pomiędzy MSzW a
      Elektrownią. - Mam nadzieję, że to, co powstało w ramach wysokich
      idei będzie nadal kontynuowane - mówi Szewczuk. - Mam też nadzieję,
      że wszystko się dobrze ułoży, a rozmowy prowadzone będą na tematy
      merytoryczne, a nie personalne - dodał.


      Źródło: Gazeta Wyborcza Radom
    • leszczynski4 Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu 30.06.08, 07:01
      - To bzdura, że jako dyrektor Elektrowni będę niszczyć kolekcję! -
      mówił Belowski. - Będę ją rozwijał i promował. Bo z tym celem
      przyszedłem do Elektrowni i ten cel zrealizuję.

      Ale kiedy? Bo na razie to Elektrownia głownie organizuje występy
      podrzędnych kapel rokowych, jak w osiedlowym domu kultury.Na
      koncerty jest miejsce i na monodramy i kino studyjne, ale to
      działalność uzupełniająca a nie główna. Gdzie jakaś ogólnopolska
      wystawa ze znanymi nazwiskami, gdzie pokazy prac znanych mistrzów
      współczesnych np Tarasewicza, Nowosielskiego czy np Waltosia? Prace
      uczniów i studentów z Politechniki są tylko popłuczynami po
      prawdziwej sztuce i działaniami pozorowanymi.
    • leszczynski4 Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu 30.06.08, 07:01
      - To bzdura, że jako dyrektor Elektrowni będę niszczyć kolekcję! -
      mówił Belowski. - Będę ją rozwijał i promował. Bo z tym celem
      przyszedłem do Elektrowni i ten cel zrealizuję.

      Ale kiedy? Bo na razie to Elektrownia głownie organizuje występy
      podrzędnych kapel rokowych, jak w osiedlowym domu kultury.Na
      koncerty jest miejsce i na monodramy i kino studyjne, ale to
      działalność uzupełniająca a nie główna. Gdzie jakaś ogólnopolska
      wystawa ze znanymi nazwiskami, gdzie pokazy prac znanych mistrzów
      współczesnych np Tarasewicza, Nowosielskiego czy np Waltosia? Prace
      uczniów i studentów z Politechniki są tylko popłuczynami po
      prawdziwej sztuce i działaniami pozorowanymi.
    • Gość: R-a Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 88.156.226.* 30.06.08, 08:18
      Jeżeli Belowski nie zna profesora Waltosia z Krakowa, to co on wie o
      polskiej sztuce współczesnej?
      • Gość: kozak Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.08, 19:11
        A ty znasz? Powiedzial, że nie zna osobiście.Podejrzewam że i ty
        też. Poza tym Elektrownia nie robi żadnych rokowych kapel,a wystawi
        sztukę współczesną kiedy będzie miała gdzie. A będzie miała, nie bój
        się. I dlaczego poniżasz absolwentów Wydziału Sztuki? Znawca się
        znalazł.
    • Gość: KY Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: 82.139.34.* 30.06.08, 22:23
      Wajda nie chce być honorowym radomianinem
      30.06.2008.
      Andrzej Wajda chce się zrzec honorowego obywatelstwa Radomia. Dlaczego? Chodzi o
      awanturę wokół Elektrowni i losów kolekcji sztuki współczesnej gromadzonej przez
      oddział Muzeum im. Jacka Malczewskiego.

      Reżyser nazywany jest "ojcem chrzestnym" Elektrowni. Powstaje ona m.in. z jego
      inicjatywy i - wedle zamiarów artysty - miała eksponować zbiory gromadzone od
      lat przez Muzeum Sztuki Współczesnej, w tym także podarowane przez Wajdę i jego
      żonę Krystynę Zachwatowicz. Już rok temu reżyser w liście do prezydenta Radomia
      wyraził swój niepokój wobec zmian w kierownictwie placówki i poczynań jej nowego
      szefa. Przypomnijmy, że wówczas p.o. dyrektora Agatę Morgan (PiS) zastąpił
      wyłoniony w drodze konkursu, związany z PO Zbigniew Belowski. Teraz ogromne
      kontrowersje budzi plan likwidacji Muzeum Sztuki Współczesnej i przekazania jego
      zbiorów do Elektrowni, mimo iż placówka jest dopiero w trakcie budowy.
      Środowisko muzealników spiera się też o osobę prof. Stanisława Zbigniewa
      Kamieńskiego, który wraz z Mieczysławem Szewczukiem kolekcję tworzył. Kamieński
      popadł w konflikt z dyrektorem Muzeum im. Jacka Malczewskiego Adamem
      Zielezińskim. (Zobacz: Nie ma zamachu na kolekcję oraz Nieoceniony dar dla Radomia)

      Andrzej Wajada ma być gościem najbliższej sesji Rady Miejskiej, która odbędzie
      się 7 lipca. - Chciałam najpierw zaprosić go na otwarte posiedzenie komisji
      kultury, ale uznał, że chce zaprezentować swe stanowisko szerszemu gronu -
      wyjaśnia przewodnicząca komisji Agata Morgan. - Pan przewodniczący wystosował
      zaproszenie na sesję, a pan Wajda potwierdził przyjazd.

      Agata Morgan dodaje, że otrzymała bardzo dużo skarg i listów od osób, w tym od.
      prof. Kamieńskiego, zbulwersowanych decyzją o przyspieszeniu likwidacji Muzeum
      Sztuki Współczesnej. - Upominają się, by ustalić, jaki będzie dalszy los
      kolekcji. Pan Wajda chce wycofać także prace, które podarował dla Radomia -
      wyjaśnia. Nie zgadza się również z opinią, że reżyser jest wprowadzany w błąd i
      nie ma dobrych informacji na temat zamierzeń dyrekcji Elektrowni. - Pan Belowski
      wysyła mu przecież katalogi, zaproszenia na organizowane przez siebie imprezy.
      Pan Wajda nie popiera tej działalności - koncertów, performance'ów itp.-
      zapewnia Agata Morgan.

      Porządek obrad najbliższej sesji radomskiej Rady Miejskiej nie jest jeszcze
      znany. Z przewodniczącym rady Dariuszem Wójcikiem nie udało nam się skontaktować.

      źródło: portal mojradom.pl
      • Gość: kotman Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 07:08
        Zraniona miota się w niemocy. Niech namówi i Ojca Swiętego do zrzeczenia się obywatelstwa.Jakie to niskie.Muzeum i Elektrownia przetrwa burzę ,a smród wokół miasta zostanie.Nikt nic nie likwiduje,a tu chodzi tylko o Kamieńskiego i Morganową.
        • Gość: foryou Re: Smutny koniec pewnego cudu w Radomiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 07:20
          Pani Morgan ma zły okres. Lata po forum coś próbuje namieszać ,w Radzie Miejskiej zrezygnowała ze swojej partii,nie wie gdzie jest i czego chce.Wie tylko ,że byłaby lepszym dyrektore niż Belowski.Tylko nie ma szczęścia ,bo nikt się na jej geniuszu niepoznał.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka