Dodaj do ulubionych

Radomskie Komisy Samochodowe

08.08.08, 07:22
Jest ich trochę i proszę o opinie na ich temat.Gdzie najlepiej kupić
a gdzie nie kupować?? Gdzie są uczciwi sprzedawcy a gdzie robią
przekręty np. z licznikami?? Myslę ze warto troszkę napisać aby
pomóc tym którzy w takich miejscach kupują samochód.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ja Re: Radomskie Komisy Samochodowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.08, 09:09
      Kilka lat temu sprzedałem auto handlarzowi. Po jakimś czasie widzę, że stoi w komisie na ul. Czarneckiego, tym przed skrzyżowaniem z Okulickiego po prawej stronie. Zaciekawiło mnie jakąż to cene wystawili handlowcy od bryk. Obejrzałem, chcieli zarobić ok. 20 procent w stosunku do tego co mi zapłacili. Ale największe wrażenie zrobił na mnie stan licznika. Ja sprzedałem, gdy auto miało prawie 200.000 przebiegu. Tymczasem tu samochód cudownie odmłodniał. Na liczniku kilometrów widniała cyfra 68.000 km. Cud, cud...
      • tomus2221 Re: Radomskie Komisy Samochodowe 08.08.08, 11:17
        Gdzie przekręcają liczniki:)?Wszędzie pewnie.To się nazywa korekta
        przebiegu:)Dosyć pokaźny komis otworzył się na Warszawskiej po lewej
        stronie jadąc w kierunku W-wy jeszcz
        e przed skrzyżowaniem z Ofiar Firleja,duzy wybór.
        • Gość: aro Re: Radomskie Komisy Samochodowe IP: *.radom.vectranet.pl 10.08.08, 18:05
          Niestety, część komisów na Warszawskiej specjalizuje się w
          agresywnym picunku - nie wiem jak ten o którym piszecie - może
          jeszcze się nauczyli. Ja kupiłem dwa lata temu auto w komisie na
          Młodzianowskiej (za skrzyżowaniem z 1905 roku, jeszcze przed torami,
          po drugiej stronie są dawne Zakłady Metalowe). To mała firma, nie ma
          tam wypucowanych bryk, ale zawsze można coś dla siebie znaleźć. Na
          początek właściciel zabrał mnie na przejażdzkę, a potem sam mogłem
          pojechać do ASO. Tam okazało się, że był wymieniany przedni błotnik
          o czym sprzedawca wcześniej mnie poinformował - żadnych innych
          ułomności nie znaleziono. Autkiem jak wspomniałem jeżdżę dwa lata i
          nie ma żadnych problemów. Generalnie zasada jest taka - im bardziej
          auto "zadbane" tym większa szansa, że jest po okropnych przejściach.
          A liczniki? Trudna sprawa, u mnie wszystko zgadzało się z książką
          serwisową, ale słyszałem, że i tu robi się przekręty. Ogólnie
          odradzam komisy Świstaków i patrzcie zawsze na twarze sprzedawców,
          bo one często dużo mówią.
          Przygotowuje się już do kupna nowego auta i chyba z ofert komisów
          nie skorzystam, bo będzie to dość wyszukany model. Zastosuje prostą
          metodę, którą sprawdziło kilku moich znajomych, a wygląda to tak -
          szukasz fury na Allegro, umawiasz się, ale wcześniej sprawdzasz, czy
          w mieście jest ASO danej marki. Spotykasz się z właścicielem,
          oglądasz, jedziesz do serwisu i tam niestety lub na szczęście cała
          prawda wychodzi na jaw. Jest minimalne prawdopodobieństwo, że
          pracownicy ASO są w kontakcie ze sprzedającym. Zapewniam was też, że
          na Allegro nie brakuje uczciwych sprzedających i dość łatwo ich
          odcedzić od krętów. Oczywiście takie manewry nie opłacają się przy
          zakupie tanich aut. W Polonezie wystarczy mocno trzepnąć drzwiami i
          jak nic nie odpadnie, znaczy że jeszcze trochę pojeździ.
          Inaczej sprawy się mają w przypadku marek kontrowersyjnych, choć
          moim zdaniem nie ma aut lepszych i gorszych. U nas krążą jednak
          dziwne legendy, według których szczytem techniki i niezawodności są
          Volkswageny. Bzdura! Zobaczie ile stoi w warsztatach tych
          niezawodnych bryk, a towarzyszą im często jeszcze bardziej
          niezawodne Mercedesy. Osobiście polecam bardziej wyszukane marki,
          choć to mój bardzo osobisty pogląd. Jeśli chcecie kupić np.
          ślicznotkę Alfę Romeo, trzeba nawiązać kontakt z członkami klubu
          właścicieli tych aut. Jest taki w Radomiu i działa dość prężnie.
          Alfa daje wiele radochy i wcale nie jest bardziej awaryjna od innych
          marek. No i jest piękna, bardzo piękna... Trzeba tylko o nią dbać -
          innymi słowy nie jest to samochód dla tych, którzy uznają auta
          wyłącznie za środek transportu. Podobnie jest z innymi markami,
          gdzie klubowicze mogą sporo pomóc. Sam kiedyś z tego skorzystałem.
          Dzięki klubowiczom z Opla kupiłem pięknego Kadetta GSI 2.0. W latach
          90 to była bryka!
          Skoro tyle już wysmarowałem, to jeszcze kilka uwag wyniesionych z
          własnych doświadczeń:
          - nie ma aut gorszych i lepszych, są tylko zadbane lub zapomniane
          przez właścieli. Samochód to dość złożona konstrukcja i każdy
          element bez względu na markę musi się kiedyś zużyć. Opanowaniu tego
          służą cykliczne przeglądy, bieżące naprawy i wymiany tzw. elementów
          eksploatacyjnych. Dlatego w najlepszym stanie przychodzą do nas auta
          z Niemiec. To bardzo zdyscyplinowany naród - kiedy Niemiec ma
          napisane, że w grudnie trzeba pojechać na przegląd to jedzie i
          wymienia wszystko co trzeba. Nie istnieje tam pojęcie tanich
          zamienników i nikt nie czeka z wymianą do czasu kiedy bedzie miał
          pieniądze lub samochód odmówi posłuszeństwa na drodze. Polacy
          niestety jeżdżą do końca i zwykle wszystko starają się robić
          oszczędnie, dlatego auta, które już są trochę w kraju mają często
          wprowadzone sporo dziwnych udoskonaleń. O samochody dbają również
          Szwajcarzy i Holendrzy. Pamiętajmy też, że tam są lepsze drogi, więc
          auta nie są takie wytelepane.
          - unikajcie samochodów z Włoch (ale nie włoskiej produkcji).
          Italiani nie dbają o auta wogóle, traktują je znacznie gorzej niż
          Polacy, dlatego zwykle maszyna sprowadzona z Włoch jest przed
          sprzedażą poważnie "ulepszana" w Polsce.
          - absolutnie unikajcie samochodów z Anglii! Stamtąd dociera do nas
          najgorszy złom. Oczywiście można się zdecydować na samochód po
          przekładce kierownicy i kokpitu, ale pod warunkiem, że sprzedający
          nas o tym poinformuje, cena będzie odpowiednio niższa, i modyfikacja
          wykonana przez fachowców. Niestety handlarze często nawinie starają
          się ukrywać informację o pochodzeniu auta, dlatego należy sprawdzić
          numery identyfikacyjne. One wbrew pozorom sporo mówią autku.
          - w ogłoszeniach często podane jest jako zaleta auta, że było one
          użytkownae przez kobietę lub starszą osobę. Głupie to i naiwne -
          samotne panie, często nie wiedzą co to wymiana oleju i jeżdżą aż
          wreszcie samochód dostanie zapaści i stanie. Emeryci z kolei nie
          mają już serca i pieniędzy na zabawy z autkiem, chyba, że jak
          wspomniałem wcześniej jest to emeryt z Niemiec. Na szczęście w
          sprzedającym łatwo jest rozpoznać prawdziwego miłośnika czterech
          kółek, takich często można spotkać i takich polecam.
          - uważajcie na auta usportowione, bo one są często katowane przez
          małolatów i poddawane prymitywnemu tuningowi.
          - mimo, że polecałem wcześniej Allegro, nie znaczy to, że nie należy
          zachować ostrożności. Tam często zdarzają bezwględni oszuści, ale
          jak pisałem - łatwo to rozszyfrować.
          - jeśli samochód jest bardzo tani, trzeba koniecznie sprawdzić
          dlaczego właścicielowi nie zależy na cenie. Na szczęście często jest
          tak, że autko po prostu się znudziło i ktoś chce się go szybko
          pozbyć nie bacząc na aktualne ceny. Czasem jednak bywa, że właściel
          wystawia niską cenę świadom ułomności pojazdu, ale nie czuje się w
          obowiązku poinformować o tym kupującego (zasada - widziały gały, co
          brały...).
          - auta włoskie i francuskie są tańsze tylko dlatego, że taką opinię
          wypracowali handlarze. Nie da się udowodnić, że Citroen C5 jest
          gorszy od Merola C klasa (oba segment D). To tylko kwestia gustu -
          albo wolimy trochę francuskiej finezji i komfortu, albo niemiecką
          toporność i pozorną niezwodność. O Alfie już pisałem - można kupić
          tanio całkiem młode auto i to też zasługa handlarzy, bo nie potrafią
          na tym zarobić. To jednak marka dla miłośników motoryzcji więc temat
          na odrębną rozprawę. Podobnie jest z produktami z Dalekiego Wschodu.
          Techniczne niczym nie ustępują Europejczykom, ale w mojej prywatnej
          opinii są nieciekawe stylistycznie, a więc znów kwestia gustu.
          - ogólnie można powiedzieć, że dziś już nie od producenta zależy
          przyszłość samochodu, ale od sposobu traktowania go przez
          użytkownika. Najmniej awaryjne i najtańsze w obsłudze są auta małe,
          ze względu na prostą konstrukcję. Kiedy wchodzimy do wyższych
          segmentów, pojawia się więcej komfortu, a więc i konstrukcja staje
          się bardziej wyrafinowana i bardziej podatna na kontuzje. Rośnie też
          zapotrzebowanie na paliwko. Im samochód bardziej komfortowy, tym
          szybszy spadek ceny, dlatego często luksusowe lizmuzyny są całkiem
          tanie w zakupie. Utrzymanie takiej lizmuzyny wcale nie kosztuje
          krocie.
          - zapomnijcie o słynnych badaniach i plebiscytach Dekry. Oczywiście
          głównie powołują się na nie dziennikarze motoryzacyjni, ale tak
          naprawdę są one całkowicie oderwane od rzeczywistości. Jeśli ktoś
          lubi statystyki, niech sobie to czyta - tylko po co?
          - samochody amerykańskie - to sprawa bardziej skomplikowana, więc
          tym razem nie będę zanudzał, ale zalecam ostrożność.
          - Jeśli korzystamy z usług zawodowego handlarza, to tylko pod
          warunkiem, że jest to handlarz znajomy lub przez kogoś polecany.
          Znaczy handlarz musi mieć świadowmość, że nie może nas za bardzo
          przekręcić, bo np. przyjaźnimy się z jego żoną, czy bratem. W innym
          przypadku na bank możemy być pewni, że robi nas w bambuko. Na tym
          polega ten interes.
          - samochody nowe, to kwestia wyboru. Jedni chcą mieć taki pojazd, w
          którym ni
            • Gość: M Re: Radomskie Komisy Samochodowe IP: *.stat.gov.pl 11.08.08, 14:33
              ciężko. ciężko cokolwiek doradzać. sprzedawcy samochodów używanych to zawód o
              najmniejszym zaufaniu społecznym, i ci sprzedawcy "uczciwie" zapracowali na to
              miano.

              1. bez jakiegoś znajomego dobrego lakiernika nawet nie jedź oglądać pojazdów.

              2. pomysł z serwisem ASO jest bardzo dobry, przy czym wcześniej pogadaj z ludźmi
              z ASO, by byli obiektywni, a nie neutralnymi, nie chcącymi się narazić
              "komisantom". Najlepiej, jakby przy komisancie powiedzieli ogólną ocenę pojazdu,
              a szczegóły pół godziny później tobie.

              3. w niektórych komisach NIE MOŻNA PRZEJECHAĆ SIĘ AUTEM! bo nie mają blach.

              4. Ceny dość nowych aut są jakieś nienormalne. Ja wnikałem w toyoty, i okazało
              się, że pojazdy dwu - trzyletnie są DROŻSZE niż nowe, z salonu. (to chyba wynik
              ostatnich obniżek w Toyocie).

              5. Za chwilę reszta producentów spuści z tonu na nowych autach, nawet 15%
              (śladem toyoty). A ceny używanych spadną dopiero po jakimś czasie.

              6. Ja szukałem używanego auta ponad pół roku. To które kupiłem, znalazła żona NA
              STRONIE INTERNETOWEJ SALONU w zakładce "auta używane" w miejscowości 300 km od
              Radomia. Zabrałem tam mojego znajomego mechanika-lakiernika. Opłaciło się.

              7. Teraz przerabiamy ze znajomymi zakup używanej toyoty, i chyba skończy się w
              salonie.

              8. Więszość europejskich i japońskich marek ma możliwość sprawdzenia historii
              wizyt w ASO. Wystarczy znać nr VIN auta i skontaktować się z ASO.

              9. WAŻNE: nie każda stłuczka dyskryminuje auto. Blacharz prawdę ci powie. Nawet,
              jeśli kupisz naprawdę nie bity, to może się okazać, że ktoś cię lekko puknie, i
              już będzie "bity". Oczywiście - nie bity gwarantuje ci długą i szczęśliwą jazdę
              bez rdzy.

              10. allegro - to 80% handlarzy. te dobre auta od handlarzy już dawno poszły do
              ich najbliższych i znajomych.

              0. OKAZJE NIE ISTNIEJĄ. samochody o cenach niższych niż rynkowe to na 95% szroty :(

              Nie będę pisał o wypucowanych autach z przekręconymi licznikami, wymienionymi
              dywanikami i czasem nawet kierownicami, by ukryć ślady użytkowania. Nie łap się
              na słowa sprzedawców: igiełka, 100% nie bity, tylko łożysko do wymiany! Słowem
              nie wspomnę o lewych książkach serwisowych, gadkach o "dziadku, co do
              kościoła"... Nie pisnę o sprowadzaczach-kosmitach z allegro, co biorą 10%
              zaliczki i znikają. Nie będę przynudzał o Słomczynie, gdzie, by kupić auto od
              właściciela, trzeba być o 3:00 rano kilkaset metrów przed wjazdem i czatować na
              prawdziwych właścicieli, aby nas handlarze nie ubiegli.

              Miłego kupowania.

              Serdeczne pozdrowienia
    • anonim270 Sonar Auto Max 05.07.14, 10:56
      Jako zadowolony klient mogę polecić komis Sonar Auto Max przy ul. Słowackiego 338 w Radomiu . Znalazłem samochód w internecie na portalu motoryzacyjnym, nie zawiodłem się, ponieważ na miejscu okazało się wszystko zgodne z treścią ogłoszenia . Serdecznie polecam :)
      • kupiec37 Re: Sonar Auto Max 20.07.14, 17:20
        Witam wszystkich zainteresowanych
        Potwierdzam,potwierdzam Jest mi niezmiernie miło ze trafiłem do firmy Sonarautomax
        Rownież zakupilem auto moge śmiało stwierdzić ze ta firma naprawdę działa na najwyższym poziomie.Wiem bo kupiłem i używam Audi A4.
        Dlatego polecam auta sa używane ale wyglądają naprawdę imponująco. Cała firma i obsługa na standartach europejskich.historia do mojego samochodu potwierdzona w serwisie przed zakupem sprawdziłem po nr nadwozia
        Polecam wam.koniecznie sprawcie ich ofertę przed zakupem auta
        Pozdrawiam
        Zadowolony klient
    • agaz82 Re: Radomskie Komisy Samochodowe 14.02.16, 00:43
      Witam serdecznie.
      Właśnie wróciliśmy z mężem z Radomia Komis samochodowy ul. Kielecka 10 SWISS Car.
      allegro.pl/vw-touareg-4-2-v8-ful-skory-navi-szwajcar-oplacony-i5967161975.html oglądaliśmy ten samochód .... Pan zapewniał jak w opisie o idealnym stanie samochodu przez telefon.( zaznaczę że jechaliśmy z daleka) Oczywiście przezorny ubezpieczony pojechaliśmy do stacji kontroli pojazdów BOSCH Serwis- nawiasem mówiąc polecamy świetni fachowcy. Samochód okazał się bity, klocki, tarcze, rdza na podwozie nawet przy silniku po prostu wyżarty. A najgorsze że automatyczna skrzynia biegów na wyginięciu. Po wyjeździe z stacji samochód szarpał że baliśmy się czy bezpiecznie wrócimy na komis po nasz samochód. Ludzie uważajcie. Jesteśmy zszokowani . Inne mniejsze defekty które zauważyliśmy zaraz po przyjeździe to urwany uchwyt zwalniający ręczny, uszkodzone otwieranie podłokietnika, zepsuty górny schowek, brak koła zapasowego, uszkodzone lusterko od strony pasażera, rysa na masce, w środku na podsufitce zniszczenia, bąble w gumach na szybach - Korzystając z okazji dla wiedzy sprzedającego te bąble to nie wada vw :) śmieszne tłumaczenie - powodem napuchnięcia jest rdza wewnątrz uszczelki. Biegnie tam metalowa listwa wzmacniająca która lubi skorodować wewnątrz. Robi się coś podobnego jak pęcherzyk na lakierze - w tym wypadku wybrzusza gumę. Ostrzegamy przed takimi sprzedawcami szkoda czasu pieniędzy i nerwów( dojazd i koszt serwisu troszkę kosztował ).
    • iwonaseweryn Re: Radomskie Komisy Samochodowe 26.02.16, 19:30
      Wszystkich przestrzegam przed komisem "Auto-S.T." Sylwester Trojanowski w Radomiu . W lutym dokładnie 10 lutego tego roku tj. 2016 wspólnie z mężem zakupiliśmy forda mondeo w kombi. Samochód tak zachwalany przez właściciela. Cóż na obietnicach się skończyło 24 dokładnie dwa tygodnie jazdy i silnik padł podczas jazdy. Totalnie. Mechanik scholował auto do warsztatu i powiedział, że ktoś bardzo dobrze zamaskował wadę i trzeba wymieniać silnik. Po skontaktowaniu się z właścicielem komisu i poinformowaniu o zaistniałej sytuacji że ukrył wadę powiedział, że mamy sobie z tym iść do sądu i nic on nie będzie pokrywał a tym bardziej nie wycofa umowy. W tym momencie skontaktowaliśmy się z prawnikiem który napisze nam pismo do sądu i poprosiliśmy mechanika by sfotografował to co było uszkodzone (ogólnie sfotografował to co było wyjął i w jakim stanie). Sprawę skierujemy do sądu. Ostrzegam wszystkim przed nieuczciwym właścicielem i sprzedawcą. Tym bardziej , że podczas rozmowy telefonicznej gdzie poinformowaliśmy że sprzedał nam samochód z wadą zaśmiał się drwiąco i dodał ,,idźcie sobie do sądu''. dodam tylko że auto kupione za 9 tysięcy + 2 tysiące włożone w wymianę olei itp. W tym momencie wycena kosztów naprawy silnika wynosi ok 4 tysięcy!!!!!.
      • trojan158 Re: Radomskie Komisy Samochodowe 19.03.16, 12:45
        Bezpodstawne oskarżenie. Jak panstwo twierdza iz 2 tysiace wlozone w wymiane filtrow i olejow podkreslam olejow to wlasnie to spowodowalo uszkodzenie silnika. Czemu nie napisali panstwo jakie uszkodzenie nastapilo? panstwa mechanik wymienil olej na niewlasciwy co przyczynilo sie do przeskoczenia lancucha rozrzadu. Podkreslam tez ze nigdy nie uzylem takich slow jak panstwo piszecie w cudzyslowie. Jestescie panswo ludzmi ktorzy ne chcieli sie dogadac wiec odmowilem wam pomocy w tej sprawie. Decyzje o sadzie podjeliscie sami. A co najwazniejesze bede Panstwa skarżyl z tytulu zszarganej opini firmy i bezpodstawnych oskarżeń. NIE JEST WADA UKRYTA przeskoczenie lancucha rozrządu z powodu zalania niewłaściwego oleju przez co niepoprawnie pracowaly napinacze tegoz lancucha.
        • iwonaseweryn Re: Radomskie Komisy Samochodowe 14.04.16, 18:12
          Spotkamy się w sądzie
          W poniedziałek złożymy wniosek do sądu
          Koniec z Pana strony manipulacjami i oskarzemiami. Mam nagranie jak pana mechanik poinformował że części dostał dopiero wczoraj po 1,5 miesiaca od kiedy samochód jest u Pana w naprawie. Telefonicznie oszukał nas Pan że nowa głowica była w sprawdzeniu u Smitha a po weryfikacji Smith nie potwierdził Pana słów i poinformował że nowej głowicy nie było u nich do sprawdzenia. Proszę powiedzieć dlaczego dzisiaj wiedząc że przyjedziemy wyjechał Pan z firmy? Telefonicznie calu czas Pan nas zwodzil. ma Pan czas do jutra żeby oddać naprawione auto. Fakt pomniejszone faktury ostanie zgłoszony do urzędu skarbowego - i proszę nie mówić w tym przypadku o oskarżeniach bo mamy postronnych świadka który widział ile było płacone do ręki za auto. Będziemy wszystkich ostrzegac przed kupnem aut w tym komisie. A swoich praw będziemy dowodzić w sądzie. Zalujemy że odrazu nie Poszliśmy z tym do sądu tylko uwierzylismy w Pana obietnice na której tylko się skończyło.
    • air1234 Re: Radomskie Komisy Samochodowe 23.04.16, 12:11
      Ostrzegam przed komisem MAX CARS WARSZAWSKA 123 A. Wszystko co tam stoi to szroty, robią przekręty na fakturach, szukam ludzi poszkodowanych przez tych cwaniaczków. Obecnie toczymy z nimi sprawe w sądzie.
    • feniks6666 Re: Radomskie Komisy Samochodowe 29.04.16, 14:50
      ABS komis 142 Radom.
      Samochód kupiony po przejechaniu 150km stanęła turbina, na razie obyło się na czyszczeniu.
      Przy regulacji zbieżności i powrocie do domu coś zaczęło szarpać kołem przednim.
      Powrót na warsztat i diagnoza, zerwane dwie szpilki koła wkręcone krótkie od stalówek do alusów.
      Przegląd i wszystkie szpilki w kołach do wymiany, aż cud że żyjemy jeszcze bo przy 160km/h to śmierć przy wyrwaniu szpilek i auto do złomowania by było.
      Podejrzewam, że właściciel komisu założył alusy na szpilki od stalówek, które były wkręcone w piasty nie więcej jak 0.5 centymetra.
      Dobrze , że wyszło to na małej trasie dopiero przy niskiej prędkości.
      Za takie coś to powinno się siedzieć, bo mógł powiedzieć o takiej sytuacji albo sam kupić szpilki toż to koszt 100zł jedynie a mogło kosztować życie ludzkie.
    • januszplaza Re: Radomskie Komisy Samochodowe 20.07.16, 17:08
      Nie miałem zamiaru komentować mojej przygody, ale może to komuś pomoże. W lipcu br. pojechałem do sprzedawcy przy ul.Kieleckiej 116 w Radomiu. Ten pan nie prowadzi komisu ale sprzedaje samochody na niemieckich blachach. Strona internetowa przygotowana zachęcająco, rozmowy z tym panem naprawdę ciekawe, zdjęcia jak ze sklepu. Cóż, znam się na samochodach i wyłapałem parę detali niesprawnych, w tym automatyczną skrzynię biegów. Nie można mieć pretensji do gościa że sprzedaje samochody kilkunastoletnie z usterkami, ale miałem mu za złe że gwarantował (i gwarantuje) stan techniczny samochodu i jego bezwypadkową przeszłość. Na miejscu pokazałem źle spasowane lampy i zderzak oraz niedokręcone nadkole. I o to mogę mieć do niego pretensje. Przejechałem w jedną stronę ponad 340 km, nadaremnie a słowa "przepraszam" nie usłyszałem. Kochani narwani kupcy, łeb pod lodowatą głowę przed podjęciem decyzji i kogoś kto się cokolwiek na tym zna wziąć ze sobą. Nawet za parę złotych ! To się naprawdę opłaca !
    • karol355-85 Re: Radomskie Komisy Samochodowe 22.10.17, 22:36
      POLECAM NA WŁASNYM PRZEKONANIU !!!!! PLAC Z.SAMOCHODAMI NA Kwiatkowskiego przy Myjni X-CAR Wash . ZAKUPIŁEM auto ktore bylo zgodne z opisem w ogłoszeniu co za tym idzie 100% bezwypadkowy oryginalny przebieg który bez problemu moglem sobie sprawdzić w autoryzowanej stacji ( nie tak jak w innych placach zabraniają odczytu nr Vin) Jestem Mega zadowolony i Śmiało Polecam Każdemu jak również znajomym czy rodzinie !!! Chętnie kupię tam kolejne Auto . JEDNOCZEŚNIE DZIEKUJE ZA miła i uczciwa pomoc podczas zakupu AUTKA . !!!!!
    • paulza Re: Radomskie Komisy Samochodowe 24.05.19, 12:25
      Uwaga na komis przy ul. Warszawskiej 125 !!! Należy on do ogólnopolskiej sieci autoryzowanych punktów sprzedaży samochodów używanych, działających pod nazwą AUTOTU. Według sprzedającego w ofercie auto było bezwypadkowe. Po uzyskaniu numeru VIN pojazdu i sprawdzeniu go w Raporcie Historii Pojazdu autoDNA okazało się, że auto w 2017 roku było poważnie uszkodzone. Szanujmy się, swój czas i pieniądze. Uważam, że warto sprawdzać używane auta czy informacje publikowane w ogłoszeniach są faktycznie zgodne z prawdą. Ostrzegam przed tym komisem.
    • grekoal Re: Radomskie Komisy Samochodowe 03.11.19, 18:26
      Autokomis Gold Car Kami Kowalczyk.
      Przestrzegam Wszystkich przed tym autokomisem, auto ford mondeo mk5 zakupione w maju 2019 z przebiegiem "130 000" km . Juz w drodze powrotnej na trasie Radom Kielce ujawniła się wada w postaci szarpania silnikiem oraz komunikatem "see manual", po czym udałem się do Autoryzowanego Serwisu Forda w celu zdiagnozowania usterki, gdzie okazło sie jeszcze że w jednym z modułów APIM widnieje błąd zapisany przy przebiegu 209 000 km. Zawiadomiłem o tym właściciela komisu jenak nie poczuwał sie w żaden sposób aby załatwić sprawę. Błąd silnika okazał sie na tyle nietypowy i ciężki do zdiagnizowania ze wymagał przeglądu całej instalacji oraz zlokalizowaniem usterki oraz
      wymiany udzkodzonego podzespołu, a mógł to być nawet główny komputery gdzie koszt wynosi około 5000 zł. Dodatkowo zleciłem ekspertyzę biegłemu sądowemu który potwierdził wszystkie usterki włącznie z przeprowadzeniem z bardzo dużym prawdopodobieństwem korekty licznika. Na dzień dzisiejszy odstąpiłem skutecznie od umowy jednak komis odmówił przyjecia auta i zwrotu kosztów po czym złożyłem zawiadomoenie do prokuratury gdzie toczy się sprawa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka