Dodaj do ulubionych

Ania wraca do Huty Nowej

07.02.11, 15:23
o matko jaka miagwa! to nie tamto nie, to nie dobre, tamto be... do Plocka za daleko, na paliwo wydala 150zl ( po czym dalej w artykule ze jej za to oddali) no masakra jak sie czyta....
Ma szczescie, ze ja rodzice i chlopak utrzymuja to sobie mogla pozwolic na wybrzydzanie przy wyborze miejsca pracy (miasta) i czekanie tyle czasu az oferta z nieba spadnie.
15 CV wyslala, no jest osiagniecie, tyle to sie dziennie lub tygodniowo wysyla jak sie pracy szuka.
Obserwuj wątek
    • bawarska Re: Ania wraca do Huty Nowej 07.02.11, 19:33
      Zgadzam się, jakaś masakra. Gdybym tak szukała pracy to dawno umarłaby, z głodu. Wstyd pisać o takich ....
      • monikate Re: Ania wraca do Huty Nowej 07.02.11, 20:01
        To jedno, ale faktem jest również istnienie bezrobocia.
    • sophisticated_mama Re: Ania wraca do Huty Nowej 07.02.11, 20:05
      Mnie w tym wywiadzie rozwala jedno: tu taka "bida", pracy nie ma, pieniędzy nie ma, perspektyw nie ma... a tu nagle budujemy dom, taki do stu metrów, z poddaszem użytkowym... no błagam, wielu ciężko pracujących ludzi nie stać na takie luksusy. Ogarnij się dziewczyno, bo głupoty wygadujesz, szkoda papieru "Wysokich Obcasów" na takie wywiady!
      • sid-the-sloth Re: Ania wraca do Huty Nowej 07.02.11, 20:34
        Działkę mają, narzeczony robi w budownictwie, w takiej sytuacji to żadna ekstrawagancja.
        • sophisticated_mama Re: Ania wraca do Huty Nowej 08.02.11, 19:22
          Żadna ekstrawagancja? Ok, powiedzmy, że odliczymy robociznę skoro dom będzie budowany przez znajomych. Powiedzmy, że skoro narzeczony robi w budowlance, to materiały będą tańsze, część może nawet za darmo. Ale i tak ciekawi mnie, ile ogólnie będzie kosztował ich dom - łącznie z wyposażeniem, a potem utrzymaniem. I jak sobie zamierzają poradzić - bo przecież wesele, jak to na polskiej wsi, musi być pewnie "wypasione". Gdyby sytuacja tej dziewczyny była rzeczywiście tak tragiczna, jak wynika z tego wywiadu, to nie oszukujmy się - ani domu by nie było, ani tym bardziej hucznego weseliska.
          • squirrel9 Re: Ania wraca do Huty Nowej 14.02.11, 00:12
            A co to u licha utrzymanie domu ma wsi w porównaniu z dużo mniejszym mieszkaniem w mieście? Groszowe podatki zamiast czynszu, woda zs studni z pompą (jak to na wsi) i szambo zamiast odprowadzania ścieków. Ogrzewanie drewnem, węglem lub czym się da.
            Każdemu wydaje się, że "budowa domu" na takiej wsi, to tak, jak mającemu kasę w mieście, dom stanie w rok, wytynkowany, wymalowany, ogrodzony, następne pół roku wyposażenie. Jak z żurnala. Ale znam w mieście takich, którzy z bardzo przeciętnymi pensjami kupowali działkę na obrzeżach miasta i przez wiele lat własnym sumptem, z pomocą ojca, teścia, braci, szwagrów i kuzynów budowali dom, wprowadzali się gdy jeszcze prawie nic nie było, na części podłogi najtańsze panele a na części goły beton, prowizoryczna kuchnia, prowizoryczna łazienka. Do "wypasu" baaaaaardzo daleko.
            Na wsi mieszkań nie dają, trzeba samemu budować.
    • sid-the-sloth Re: Ania wraca do Huty Nowej 07.02.11, 20:19
      A mnie uderzyły te optymistycznie oczekiwania dotyczące pracy w urzędzie.
      • sid-the-sloth Re: Ania wraca do Huty Nowej 07.02.11, 20:34
        A z tymi 15 CV, to chyba tyle zaniosła, a wysłała więcej.
    • 0ffka Ania wraca do Huty Nowej 07.02.11, 20:24
      Plebania...
    • magdalaena1977 Re: Ania wraca do Huty Nowej 07.02.11, 23:34
      Skończyła kurs kadrowo - płacowy, ale nawet nie potrafi policzyć netto z brutto.
      • amanitavirosa Re: Ania wraca do Huty Nowej 08.02.11, 00:21
        też mnie to uderzyło. o ile dziennikarz czegoś nie przekręcił jest to żenujące. dziewczyna po takim kursie nie wie/ nie potrafi obliczyć ile wynosi płaca minimalna netto. nie mówiąc już, że powinna to wiedzieć jako osoba (rzekomo?) poszukująca pracy. wystawiła świadectwo i sobie i organizatorowi kursu.
        • 0ffka Re: Ania wraca do Huty Nowej 08.02.11, 12:11
          Może to jakaś literówka? Wątpię... Też byłam w szoku. Koszmarny błąd :(
    • triss_merigold6 Re: Ania wraca do Huty Nowej 08.02.11, 09:21
      Wywiad jest świadectwem całkowitej nieprzydatności kursów i szkoleń organizowanych przez Urzędy Pracy.
    • oj_ka Ania wraca do Huty Nowej 09.02.11, 14:45
      wywiad zaszkodził tej biednej dziewczynie. Autorzy artykułu, jeśli robią taki materiał, to powinni uprzedzić delikwenta, że po to, bu mu zepsuć opinię w oczach świata. Chyba nie taki był zamiar dzienikarza? co za nieudolność. Dziennikarza, nie dziewczyny. Ludzie bywają roszczeniowi, i niezbyt zmotywowani, wtedy kiedy mają jakieś tam źródła utrzymania, tak jak w przypadku tej Ani. W naprawdę beznajdziejnych sytuacjach to ludzie zapożyczają się i jadą za granicę, a co dopiero do większego miasta, to już żaden problem. A "oszczędności z czasów warszawskich" - zwróciliście uwagę na ten kwiatek? błagam, takiego bzdetu to dawno nie słyszałam.. W każdym razie uważam, że dziewczynie się nie chce, bo nie musi. I jest kompletnie nieświadoma tego, że w ten sposób "szukając pracy" robi złą robotę swojej zawodowej przyszłości. Ale co jej tam, za chwilę zostanie żoną przy mężu i zajmie się wychowywaniem dzieci. Nie musi. Tylko podanie tej dziewczyny jako przykład biednej prowincjuszki bez perspektyw jest komiczną pomyłką. I szkodzi prowincjuszom, którzy potrafią naprawdę walczyć, i walczą. Bo muszą.
      A wyliczanie ilosci pseudo kursów to w ogóle jakaś żenada.
    • oj_ka Ania wraca do Huty Nowej 09.02.11, 14:51
      jeszcze coś co mnie wkurzyło: pie...nie o "pracy w biurze". Nosz kurczę blade!!!! Co to jest "praca biurowa"??? Od czysto administracyjnej, poprzez sekretarską, urzędniczą, skończywszy na HR, logistyce, księgowości, jest tu duży rozrzut, i merytoryczny przede wszystkim, kompletnie różne kompetencje, odmienne kwalifikacje! Dziewczyna nie potrafi nawet doprecyzowac swoich zainteresowań i predyspozycji. Tragedia.
      • jestemtrollem Re: Ania wraca do Huty Nowej 15.02.11, 23:34
        Bo ona po prostu chce siedzieć w biurze... Smutne, to prawda.
    • amrita Re: Ania wraca do Huty Nowej 15.02.11, 20:04
      a zauważyliście takie cuś, że im ktos ma słabsze studia (tzn ,,bardziej" :D prywatne, niestacjonarne, jakieś marketingi i inne ch...umuju), tym bardziej się nimi wozi? zawsze jak w rozmowie pada zbyt często słowo studia, egzamin, kolokwium, licencjat, pisanie pracy, itp itp mam pewność że osoba która mówiąc o dupie,, musiała o swych studiach wspomnieć, studiuje coś bardzo słbiutkiego.

      vide: bohaterka artykułu
    • antychreza Re: Ania wraca do Huty Nowej 15.02.11, 21:50
      "No, najniższa krajowa wiadomo, jaka jest - 1317 zł brutto, to jest chyba 1260 na rękę."

      Biada temu, kto by ją zatrudnił jako kadrową. Ciekawe czy pierwszy upomniałby się ZUS czy skarbówka. Mam nadzieję, że to jednak błąd w druku.
      Skąd w ludziach przekonanie, że urzędy pracy znajdą im pracę? Przecież tam się melduje żeby mieć ubezpieczenie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka