Dodaj do ulubionych

RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD

27.11.03, 04:04
Czy może ktoś mi udzielić wiadomości na temat radomskich porodówek? Co
należy ze sobą zabrać, jaki jest stosunek położnych i lekarzy do rodzących,
jaki pielęgniarek do noworodków i świeżo upieczonych mam??? Jak warunki
sanitarno-higieniczne? Za kilka tygodni zostanę mamą i chciałbym rodzić w
miarę godnych warunkach. Z góry dziękuję za wszystkie opinie.
Obserwuj wątek
    • Gość: VaR Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.03, 07:47
      Gratuluję i życzę duuuuuuużo zdrówka...
      Pozdrawiam
      P.S.
      Ja też czekam na swoją dzidzię ;)

    • Gość: Bartek Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD IP: 217.96.6.* 27.11.03, 10:21
      Jako że niedługo zostanę tatusiem, również żywotnie interesują mnie kwestie
      związane z porodem (siłą rzeczy). Z tego co żona się orientuje, to trzeba
      wysupłać kasę (niestety) i rodzić w ludzkich warunkach podczas "porodu
      rodzinnego". Rodzinny oznacza tyle, że przy porodzie MOŻE (nie musi) być obecna
      rodzina (nie cała na szczęście), posiada się komfort STAŁEGO nadzoru lekarza i
      pielęgniarki, rodzi się w OSOBNYM pomieszczeniu. Pełen komfort. Niestety
      normalność u nas kosztuje (nie wiem dokładnie, ale chyba 300 zł).

      Jesli zaś chodzi o szpitale, to odradzano żonie Józefów. To podobno taśmociąg do
      rodzenia :( Osobiście przeraża mnie porodówka na Tochtermana (czy Lekarskiej -
      nie pamiętam). Wiele osób doradza poród w... Iłży. Podobno świetny szpital, wiec
      jesli ktoś ma możliwość...

      Z rzeczy koniecznych, to wiem tylko że potrzebne jest coś co się nazywa "Rożek".
      Nie wiem co to, ale żona ciągle mi przypomina, że będę musiał jej to kupić i
      przynieść po porodzie :))))

      Pozdraiwam i życzę udanego dziecka!
      • Gość: Pello Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD IP: *.internet.radom.pl 27.11.03, 15:42
        No,no, Bartek, gratulacje. U mnie również to święto zdarzy się już ZA TRZY
        TYGODNIE. Wpadam już w małą paranoję. Ja z żoną wybraliśmy Józefów, z pododów
        bliskości, no i z informacji od koleżanek że warunki porodu są podobne jak na
        Tochtermanna - czyli dobre. Niestety gady w obu szpitalach każą sobie płacić za
        poród rodzinny. Jeśli chodzi o Iłżę, to mam informację, że tam się już zepsuło
        i że nie warto. Nie wiem jeszcze co to jest "rożek", ale było w szkole
        rodzenia, więc pewnie to ważne - chyba przysypiałem wtedy.
        Pozdrawiam
        • Gość: Bartek Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD IP: 217.96.6.* 27.11.03, 16:14
          Również gratulacje!!! :)

          Faktycznie jeśli chodzi o Radom to podobno Józefów i poród rodzinny. 3-mce temu
          słyszałem o Iłży (generalnie to zawsze słyszałem dobre opinie o tamtejszym
          szpitalu), nie wiem jak jest teraz. W kazdym razie pewnie wszystko przebiegnie
          bez wyczynów - więc różwnież na Józefowie. Mam nadzieję że się pochwalisz jak
          juz będzie "po" i udzielisz mi jakichś fachowych porad przed "moim" porodem :)))

          Aha - wiem już co to rożek, to takie coś w co zawija się dziecko przed wyjsciem
          ze szpitala - podobno jest on na liście niezbędników porodowych. Nie wiem czy
          zdążę z tym zakupem :)

          Pozdrawiam, życzę powodzenia (nie zemdlej! ;)) i jeszcze raz gratuluję!

          PS: No nie byłbym sobą, gdybym nie wtrącił czegoś z polityki - tak ogólnie:
          Spieszcie się ludzie (w zasadzie to z poczynaniem już się nie musicie spieszyć
          :)), bo po pierwszym stycznia, na skutek robienia z nas unitów "wyposażenie"
          bobasa będzie o 15% - 22% droższe!
          • haribo Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD 27.11.03, 16:22
            Raz jeszcze ja - w rożku Twój bobasek będzie cały czas w szpitalu, więc
            proponuję go kupić troszkę wcześniej. Wiem, że "wyposażenie" dzicka drożeje i
            dlatego np. wózek zamawiam jeszcze w tym roku (odbiór w przyszłym, ale po
            starej cenie), wyprawkę (prócz pieluch) już nabyłam, jak również większość
            wyposażenia pokoju dla noworodka jest w moim posiadaniu. I nie wierzę w żadne
            przesądy!!!!!!!!!!!! Zresztą po porodzie będę tak obolała, że nie miałbym siły
            wybrać się na zakupy, a nie ufam bardzo w gust mojej rodzinki ;-)
            • Gość: Bartek Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD IP: 217.96.6.* 27.11.03, 16:43
              Co racja to racja. My wózek też już mamy (akurat on drożeje najbardziej, wiec
              mimo że wcześnie jest, to został kupiony), ale drobiazgi chyba już po podwyżce
              skompletujemy. Przesady przesądami a dziecko musi mieć wszystko co trzeba. Jest
              tego trochę i trochę to kosztuje niestety, więc trzeba albo odkładać kasę, albo
              kupować stopniowo - nie da się jednorazowo tuż przed porodem.

              Z tym rożkiem, to jest tak, ze śmieję się, bo mi żona bez przerwy o tym
              przypomina (chyba się będę przez to denerwował :)) Ja juz dokładnie wiem że mam
              go kupić (widziałem go w sklepie, w opakowaniu, więc nie wiedziałem jak to
              wygląda) zastanawiłaem się tylko dlaczego akurat "Rozek" po co on jest i czemu
              nie można kupić becika, albo kocyka.. rożek i już! Jak ja się rodziłem to rożków
              nie było. ;)) Nie wiedziałem za to że są różne - dzieki więc za poinstruowanie
              (w innym poście).

              Pozdrawiam jeszcze raz!
      • haribo Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD 27.11.03, 16:16
        Cześć Bartek!!! Rożek to taki kwadratowa miniturka kołderki, w którą zawija
        się bobaska (jak będziesz kupował, to jedź na Toruńską do Świata Dziecka -
        duży wybór, miła obsługa i cena niska, bo chyba 16zł i nie kupuj
        usztywnianego, bo mamie będzie źle karmić Wasze bobo). W szpitalu z tego co
        się orientuję trzeba też mieć pieluszki jednorazowe i koszulki dla dzidziusia,
        a mama dla siebie ręczniki, koszula (najlepiej dwie - jedna do porodu, a druga
        na później), szlafrok, kapcie, skarpetki, przybory toaletowe, chyba kubek i
        sztućce i o czywiście wszystkie niezbędne dokumenty. Ja oczywiście cały czas
        pamiętam jeszcze o aparacie fotograficznym. Mnie moja doktor polecała szpital
        na Józefowie. ALe wiadomo - trzeba mieć chociaż odrobinę szczęścia, aby trafić
        na sympatyczną zmianę pielęgniarek, położnych i lekarzy. Szpital w Iłży zawsze
        słynął z dobrej opinii, ale tam bym była zdana tylko na siebie (najbliższa
        rodzinka raczej w odwiedziny by nie przyjechała i byłoby mi bardzo smutno).
        Pozdrawiam Ciebie, Twoją Żonę i Maleństwo.
        P.S. Na kiedy "macie" termin????
        • Gość: Bartek Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD IP: 217.96.6.* 27.11.03, 16:29
          Dzięki za informacje!!! :)

          Byłem już kiedyś na Toruńskiej (po prezent na chrzciny dla dziecka z dalszej
          rodziny) - faktycznie świetny sklep (chyba njwiekszy tego typu w Radomiu). Wiem
          że niezły jest także sklep koło lotniska (w zasadzie to hurtownia, ale detal
          jest też jak najbardziej).

          Dziękujemy za pozdrowienia, pozdrawiamy także! My mamy termin dopiero w maju,
          ale żona już stara się wszystkiego dowiedzieć. I bardzo dobrze.

          Pozdrawiam!

          (Aparat fotograficzny - MUSZĘ ZAPAMIĘTAĆ!) :)
          • haribo Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD 28.11.03, 01:05
            W sklepie na Al. Wojska Polskiego jest drożej i mniejszy wybór (jeśli chodzi o
            ciuszki dla noworodków), ale niektóre rzeczy są tańsze. Ja np. za tę samą
            kołyskę zapłaciłam prawie 40zł mniej.
        • haribo Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD 05.12.03, 14:08
      • Gość: LUKAS Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD IP: *.106.udn.pl 03.12.03, 19:39
        Ty Bartek, a byłeś chociaż i widziałeś ten rzekomy taśmociąg na Józefowie?
        Podejrzewam, że nie byłeś bo nie mówiłbys takich bzdur.
        • Gość: Bartek Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD IP: 217.96.6.* 04.12.03, 16:45
          Czytaj > myśl > pisz.

          (...) ODRADZANO żonie Józefów. To PODOBNO taśmociąg (...)

          Prosty wniosek z tego tekstu jest taki, że jedynie słyszałem (od kobiet, które
          tam rodziły z resztą) o tym jak tam jest. Masz inne zdanie - napisz.
      • Gość: pierrro Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD IP: *.kkcmkp.pl 02.01.04, 17:31
        Ludzie !!!!! odradzam wszystkim szpital w Iłży straszne konowały i syf.Kiedyś
        za czasów dr Mazurkiewicza owszem było OK a teraz liczy się kasa a i tak zawsze
        coś spierniczą OSTRZEGAM
    • Gość: junga Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD IP: *.slowoludu.com.pl / *.slowoludu.com.pl 27.11.03, 11:46
      Ja rodziłam na Tochtermana. Wykupiliśmy poród rodzinny. Osobna sala rodzenia z
      pokoikiem dla czekającego na poród taty, w którym stała kanapa i stoliczek. Do
      tego piłka i worek sako dla rodzącej ku uldze. Można chodzić, można korzystać z
      prysznica ( po drugiej stronie korytarza) wszystko po remoncie. Położne
      rzeczywiście były przez cały dzień, szkoda, że się panie zmieniały, myślałam,
      że będzie jedna od początku do końca akcji. Męża nie wyganiano, nawet po
      porodzie pozwolono mu zostać do której chciał, wyszedł od nas po północy. Po
      urodzeniu dzidziusia mógł pójść z małym do mierzenia, ważenia i mycia, a wogóle
      najpierw bobas wylądował na kilkanaście minut na moim brzuchu i po myciu tam
      wrócił.
      Oczywiście nie wszystko było takie różowe, trafiły się opryskliwe pielęgniarki
      już na oddziale ale i przemiłe i pomocne panie od noworodków. Wyżywienie też
      fatalne, już nie mówię o ilościach, ale matkom karmiącym podano kapuśniak!
      Rodzinny poród można wykupić jak się jest po szkole rodzenia (żądali
      zaświadczenia przy przyjęciu). O znieczuleniu można zapomnieć ( nie uprzedzają
      w szkole rodzenia), mimo, że proponowałam, że zapłacę, okazało się, że nie ma
      takiej możliwości bo mają za mało anestezjologów ( tak tłumaczyli)
      Sam oddział jest po jakimś tam w miarę remoncie, oczywiście nie dorównuje nowym
      i pięknym pomieszczeniom na Józefowie.
      mam nadzieję, że pomogłam.
      W razie czego dopytuj o szczegóły.
      • haribo Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD 27.11.03, 16:25
        Dzięki za widomości. Z tym kapuśniakiem to nieźle wyskoczyli. Napisz mi
        jeszcze jak możesz co należy zabrać ze sobą do szpitala (ja mam tylko kilka
        przypuszczeń), no i jeszcze 3 zasadnicze pytania: lewatywa, golenie i
        nacinanie (robią to wszystko)???
        Pozdrawiam Ciebie i Twoje Maleństwo.
        • Gość: VaR Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD IP: *.ats.pl / *.radom.pilickanet.pl 27.11.03, 17:24
          Odnośnie porodu rodzinnego to o wymogu posiadania zaświadczenia ukończenia
          szkoły rodzenia pierwsze słyszę. Lekarz prowadzący, jak również ordynator
          porodówki na Tochtermana w ostatniej rozmowie jakoś nic o tym nie wspominali.
          Odnośnie ceny to kosztuje on (p. rodzinny) faktycznie ok. 300 - 350 zł.
          Dr Nita wspominał że w golenie na Tochtermana się nie bawią. Lewatywa owszem,
          nacinanie w miarę potrzeby. Ludzie na Tochtermana jak wszędzie - są "cholery"
          ale też miłe i kompetentne pielęgniarki, położne. Nie wiem kto Cię prowadzi,
          ale w naszym przypadku doskonałe wrażenie oraz poziom kompetencji wśród młodych
          lekarzy z Tochtermana wykazał dr Jóźwiak.

          Jak sobie coś jeszcze przypomnę to skrobnę.
          Dużo zdrówka!
          • Gość: Pello Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD IP: *.internet.radom.pl 27.11.03, 20:11
            A co myślicie o wózkach głębokich? Czy jest sens pakowania się w ten zakup? Czy
            wystarczy spacerówka + gondolka do samochodu?
            Pozdrawiam

            ....paranoja...za 3 tygodnie.... ~:()
            • haribo Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD 28.11.03, 01:08
              Cześć! Ja kupuję wózek spacerówka + gondolka, która przez pierwsze tygodnie
              będzie "robiła" za wózek głęboki. Na pierwszy spacer z dzieckiem wybiorę się
              koło lutego (jeśli będzie ładna pogoda), a wiadomo zaraz potem marzec i wiosna
              i święta i ciepło - więc po co się bawić typowo głębokim wózkiem????
              Pozdrawiam Ciebie i maleństwo w brzuszku.
              • Gość: Pello Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD IP: *.internet.radom.pl 28.11.03, 10:34
                Witam. Dokładnie takie same mamy przemyślenia. My dokupujemy jeszcze tylko taki
                wyciągany wkład do głębokiego wózka, bo wielkością pasuje w zasadzie do każdej
                spacerówki, a ponoć jest wygodniejszy niż gondolka samochodowa - całkiem płaski.
                Dzięki za pozdrowienia - brzuszek jest u żony, która jest teraz w szpitalu i ma
                jakieś badania KTG.
                • haribo Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD 28.11.03, 12:27
                  Załuj, że nie poszedłeś z żoną - usłyszałbyś bicie seruszka Twojego potomka.
                  Pierwszy raz gdy je usłyszałam, to aż łzy mi po polikach pleciały.
                  • Gość: Pello Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD IP: *.internet.radom.pl 28.11.03, 12:36
                    Już słyszałem wcześniej, również widziałem straszliwie ziewającą gębę córeczki
                    (tak twierdzi Lańczyk, a ponoć wie co mówi)na USG, podczas kontroli. Trzymałem
                    się dzielnie i wycierałem oczy i brzuch żonie.
        • Gość: mmm Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD IP: *.udn.pl 27.11.03, 22:13
          Witam posiadam 2 doświadczenia tego typu. Szpital w Kozienicach - nie polecam
          i na Józefowie poród rodzinny -ok. Z tego, co się orientuję za dopłatą można
          było dostać znieczulenie. Na 3 tygodnie przed terminem porodu pojechaliśmy z
          mężem zobaczyć jak tam to wszystko wygląda i tu miłe zaskoczenie Pani pokazała
          nam pokój porodów rodzinnych. Lewatywa ani golenie nie jest obowiązkowe, ale
          położna poleciła mi żebym lepiej miała lewatywę, bo to w jakiś sposób wywołuje
          poród a przy tym ma się komfort psychiczny, że się z wysiłku czegoś nie narobi
          na ręce lekarza hi hi (i tu się cieszę, że mam to już za sobą). Tylko się nie
          wygłupiaj i nie gol żony po całości, bo będzie się potem wstydziła na wizytach
          (no chyba, że lubi). Nacinają w razie konieczności. Maluszkowi oprócz rożka
          potrzebna jest krem do pupy polecam alantan (tańszy) lub sudocrem bardzo
          dobry, ale drogi, oliwka i nie wiem czy nie płyn do kąpieli z kosmetykami
          trzeba uważać, bo dzidziuś może dostać uczulenia to samo dotyczy ubranek
          (nawet nowe trzeba wyprać i wyprasować). Na Józefowie wymagali też pampersów,
          kaftaników koszulek i śpioszków. Po porodzie rodzinnym dostaje się
          indywidualny pokój i nie ma żadnych problemów z przebywaniem taty. Dla
          przyszłej mamy oczywiście podpaski bez plastikowej siatki, bo może tego nie
          przetrzymać i niech pamięta o ściąganiu pokarmu, bo wszelkie zastoje są
          niesamowicie bolesne. Co jeszcze na J. nie miałam ani znajomego lekarza ani
          położnej żadnych pieniędzy przed porodem nie dawałam (poród rodzinny opłaca
          się w kasie szpitala po fakcie)-chyba żeby coś się zmieniło? Trafiłam na
          wspaniałą położną, która dużo mi pomogła, lekarzom też nie mogę nic zarzucić.
          Generalnie wszystko zależy od ludzi, na jakich się trafi. Pokój do porodów
          rodzinnych daje poczucie bezpieczeństwa i intymności a to naprawdę bardzo
          pomaga,(mimo że mój mąż nie był obecny) oczywiście jest tam własna łazienka i
          ubikacja. I mam jeszcze jedną radę po porodzie ok 5,6 tygodnia trzeba zrobić
          dziecku badanie stawów biodrowych (prywatnie), jeśli wszystko będzie ok po
          pierwszym badaniu nie dajcie się naciągnąć na kolejne bezpodstawne badania
          (zapytajcie pediatrę,)bo zetknęłam się z taką praktyką.
          • Gość: mmm Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD IP: *.udn.pl 27.11.03, 22:16
            Życzę powodzenia, w razie pytań chętnie odpowiem Pozdrawiam
          • haribo Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD 28.11.03, 01:12
            dzięki za rady ;-) Mam tylko jedno sprostowanie - haribo to ja przyszła mama i
            nie mam zamiaru poddać się goleniu po całości ;-), no chyba że kiedyś na
            powtórnym miesiącu miodowym (hahahaha)
      • fox.ca Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD 28.11.03, 05:53
        > Wyżywienie też fatalne, już nie mówię o ilościach, ale matkom karmiącym
        podano kapuśniak!< junga

        Junga, zainteresuj sie sprawa zywienia, bo kapusta i czerwone buraki sa
        jarzynami zapobiegajacymi zatwardzenie, dlatego zaraz po porodzie podano ci
        kapusniak, aby nie spowodowac nie potrzebnyc komplikacji trawiennych, bo Twoja
        chemia sie zmienia.

        Caluski dla dzidziusia.
        • Gość: mmm Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD IP: *.udn.pl 28.11.03, 10:31
          Haribo sorry!!! coś mi się pokręciło. Nawet pokazywałam mężowi jak się
          przyszli tatusiowie interesują. Kapustka to może i dobrze działa na mamę ale
          nie karmiącą. Karmiąca mama lepiej żeby nie jadła chyba że chce mieć nockę z
          głowy. A na zatwardzenie to może syrop laktulosum który podają w razie
          konieczności, bo nie jest powiedziane że będziesz miała jakiekolwiek problemy.
          Zparzoną i nakłutą kapustkę polecam za to na obolałe piersi-pomagają ciepłe
          okłady. pozdr
          • Gość: Pello Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD IP: *.internet.radom.pl 28.11.03, 10:39
            To prawda z tą kapustą na piersi? Ja nie chciałem wierzyć, dopiero jak żona
            zaczęła tłuc tłuczkiem w liścia to uwierzyłem, choć oczy przecierałem ze
            zdumienia. Ale cóż, co ta technika z człowiekiem wyrabia ~:()
            Pozdrawiam
            • Gość: mmm Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD IP: *.udn.pl 28.11.03, 12:26
              Prawda prawda plus oczywiście po okładach delikatny masaż najlepiej męża.
        • Gość: junga Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD IP: *.slowoludu.com.pl / *.slowoludu.com.pl 28.11.03, 13:35
          Ależ pewnie masz rację pod warunkiem, że nie karmisz piersią. Dziecku nie
          wytłumaczysz dlaczego boli je brzuszek ;-)
    • haribo Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD 02.12.03, 16:23
      hej czy nie ma tu więcej mam i tatusiów, którzy moglibu cokolwiek napisać o
      tych "naszych szpitalach" ??????
      • Gość: scalator Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 02.12.03, 17:12
        a ja mam pytanie

        - co robic jak juz sie zacznie ?
        dzowinic na pogotowie czy "ladowac" sie w samochod i pedziec na "dlugich"

        ale gdzie ?
        czy porodowki tez maja jakies dyzury ?

        --
        41 dni - wg przepowiedni
        • Gość: mmm Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD IP: *.udn.pl 02.12.03, 21:29
          Z tego, co wiem do porodu muszą kobietę przyjąć w każdym szpitalu. Jeśli to
          pierwsze to nie ma co tak pędzić dobrze by było urodzić w 15 min. I chyba
          raczej samochodem ja tak przynajmniej robiłam. Do przepowiedni spokojnie
          dodaj lub odejmij 14 dni i w tym czasie wszystko się wyjaśni.
        • haribo Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD 03.12.03, 21:15
          porodówka ma dyżur przez 24h, a jak się zacznie tak jak należy to tak od razu
          nie trzeba gnać do szpitala (jak przybędziesz za wcześnie moga Cię wrócić z
          powrotem do domu lub będziesz się męczyć w szpitalnych warunkach)- oczywiście
          nie znam tego z doświadczenia, tylko z ksiażek i opowiadań innych mam....
    • Gość: rosi Re:Tochtermanna syf i łapówki IP: *.spray.net.pl 03.12.03, 00:47
      nie wiem jak józefów. Bunkier na tochtermana i ta swoista mentalność,żałosna
      filozofia podejścia do pacjentek po prostu trzeci świat i gorzej. Grono
      lekarskie raczej fatalne, wredna i chamska siostra oddziałowa na patologii
      ciąży, obskurne warunki szpitalne i wątpliwy komfort przebywania w środowisku
      położnych, które bez odpowiedniej gratyfikacji nie wykazują żadnych odruchów
      jak człowiek.
      Nikomu Tochtermanna nie polecam, a stanowczo odradzam. szkoda zdrowia i nerwów.
      • Gość: optymi Re:Tochtermanna syf i łapówki IP: *.radom.pilickanet.pl 03.12.03, 01:55
        a ja rodziłam na Tochtermana w grudniu,w środku nocy,
        lekarz spał w swoim pokoju/powiedział tylko:jakby się coś działo,to mnie
        obudźcie/
        we wszystkim pomagały mi 2 położne,były wspaniałe !!!
        poród przebiegł prawidłowo,ale lekarzy zobaczyłam dopiero na drugi dzień-na
        obchodzie !
        dziewczyny nie bójcie się bólu i innych nieprzyjemności-
        -to wszystko mija,gdy tylko zobaczy się swoje dzieciątko !!!
        • Gość: owi Re:Tochtermanna syf i łapówki IP: *.udn.pl 03.12.03, 17:34
        • Gość: owi Re:Tochtermanna syf i łapówki IP: *.udn.pl 03.12.03, 17:46
          to jakie mamy wspomnienia z porodu to w dużej mierze zależy od lekarza
          prowadzącego ciąże.Ja trafiłam na CUDO człowieka i nie łapówkarza .Rodziłam w
          kozienicach ,prowadził mnie lekarz z Radomia.Tak się mną zaopiekował jako
          swoją pacjentką ,że czułam się z nim bardzo bezpiecznie.Personel średni widząc
          jego zaangażowanie też był wspaniały .Problem tylko z odległością, ale jak ma
          się samochód.....Będę jeszcze raz odwiedzać porodówkę i napewno będzie to ten
          sam lekarz i ten sam szpital w Kozienicach.
          • Gość: FILIP Re:Tochtermanna syf i łapówki IP: *.udn.pl 03.12.03, 18:21
            POPIERAM . MY TEŻ RODZILIŚMY W KOZIENICACH,DWA RAZY.BYŁO SUPER. TEŻ ODBIERAŁ
            PORÓD LEKARZ MIESZKAJĄCY W RADOMIU A PRACUJĄCY W KOZIENICACH TAM PRACUJĄ
            LEKARZE A NIE BUFONI JAK NA JÓZEFOWIE
    • Gość: aga Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 04.12.03, 14:44
      A co myślicie o doktorze Zielińskim, czy to też typek z pod ciemnej gwiazdy?
    • Gość: Koza Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD IP: *.106.udn.pl 05.12.03, 21:42
      baza.rodzicpoludzku.pl/pl/rpl/placowka/?
      qt=q&start:int=1&wojewodztwo=&haslo=&miejscowosc=Radom&placowka=&tekst=&


      baza.rodzicpoludzku.pl/pl/rpl/placowka/index_html?
      qt=q&wojewodztwo=&haslo=&miejscowosc=Radom&placowka=&tekst=&start:int=3&
      • haribo Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD 05.12.03, 23:46
        Dzięki, ale te strony odwiedziłam już dawno temu i znów ponownie niedawno. Tam
        nic ciekawego nie znajdziesz. Wolę przeczytać czy wysłuchac opinii osób, które
        miały "okazję" tam przebywać i przeżyć to wszystko na własnej skórze (lub
        skórze kogoś bliskiego).
        • haribo Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD 06.12.03, 23:50
    • haribo Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD 09.12.03, 01:48
    • haribo Bartek - jesteś???????? 11.12.03, 00:20
      Radom jednak jest mały (hahahah) Może odwiedzicie mnie z Moniką, któregoś
      pięknego dnia - Wam łatwiej jest sie poruszać ;-)
      Chcesz poczytać co o "naszym" wózku sądza internauci, to zajrzyj na poniższy
      link forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=583&w=9351613&a=9351613

      Pozdrawiam. Kasia.
      Jakby coś to pisz na haribo@gazeta.pl
      • b4rtek Re: Bartek - jesteś???????? 11.12.03, 10:03
        Hej! :) Faktycznie mały Radom jest! :)

        Do mnie możesz pisać na b4rtek@gazeta.pl
    • Gość: Pello Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD IP: *.internet.radom.pl 14.12.03, 13:42
      Jeeeeeest. Dzisiaj o 01.00 przyszła na świat moja córeczka Hania. Rodziłem
      razem z żoną na Józefowie. Jak złapię dystans, to napiszę o warunkach.
      Pozdrawiam
      • b4rtek Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD 14.12.03, 19:15
        Gratulacje!
      • Gość: mmm Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD IP: *.udn.pl 14.12.03, 22:30
        Gratulacje i zdrówka Mamie i Hanii!!!!
      • haribo GRATULUJĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.12.03, 14:20
        Napisz koniecznie jak to wszystko zniosłeś, jak Twoja żona, no oczywiście jak
        tam maleństwo.
        Pozdrawiam całą Waszą "Trójkę"

        Kasia - 37 tydzień.
        • Gość: Pello Re: GRATULUJĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internet.radom.pl 15.12.03, 22:21
          Dziękuję wszystkim za pozdrowienia. Robaczek jest przeurocza i co OCZYWISTE ;) -
          podobna do tatusia :)

          Jeśli chodzi o warunki rodzinnych porodów mam mieszane uczucia. I nie chodzi tu
          o typowe aspekty na które zwraca się uwagę, jak wyposażenie sali, czy
          uprzejmość personelu, bo te są zupełnie w porządku. O tych sprawach myślałem
          TYLKO do czasu zobaczenia pierwszego grymasu bólu na twarzy żony, gdy zaczęły
          się skurcze. Pół biedy byłoby, gdyby one trwały pół godziny, a nie osiem, jak
          było naprawdę. Bo dalej było już tylko straszniej. Pamiętam, cały czas szalejąc
          w duszy, że myślałem o tym, że jeżeli współczesna medycyna nie wymyśliła
          niczego na uśmierzenie TEGO bólu, to niewiele ona tak naprawdę osiągnęła. Nie
          wiem na ile moja obecność z boku, z przodu, wszędzie, była ulgą dla żony, ale z
          jej przerażonych oczu widać było, że bardzo... I chyba to jest sensem porodów
          rodzinnych - to co zwykle opisujemy jako coś "ludzkiego, naturalnego, GODNEGO".
          Ten sposób urodzin powinien być wręcz nakazany, wspierany przez wszystkie
          służby i urzędy tymi sprawami się zajmującymi. Bo bliska osoba jest bardziej
          pomocna, niż kolejna osoba z najlepszego personelu. Co dostaliśmy w zamian za
          to morze cierpień? Uczucie szczęścia ze szkraba, euforię jaką poczułem podczas
          przecinania pępowiny, widok żony, która po pół godziny już zapomniała o tych
          okrutnych zmaganiach. A na koniec przypomnienie, że za to moje obcowanie z
          sensem życia "mam uiścić do 12.00 następnego dnia roboczego kwotę 300 zł,
          tytułem >>opłaty za poród rodzinny<<.
          Kiedy wychodziłem ze szpitala o godz. 03.30 w nocy na miękkich nogach, na
          ścianie koło szatni w holu zobaczyłem afisz kampanii protestacyjnej "o godność
          w służbie zdrowia". Zapłaciłem dzisiaj. Godnie.
          Pozdrawiam.











          • Gość: Junga Re: GRATULUJĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.slowoludu.com.pl / *.slowoludu.com.pl 16.12.03, 10:27
            Pello, moje gratulacje. Oddałeś sens tego, co myśli większość rodzących. Od
            dziś jestem twoją fanką ;-). A teraz skoro już wstąpiłeś w szeregi radomskich
            rodziców maluszków (pozdrowienia dla małżonki i maleństwa) rozwiń wątek pod
            tytułem: "polecam genialnego pediatrę". Mam takiego, chętne się podzielę.
          • haribo Do Pello 23.12.03, 01:52
            Witaj!!! Jak widzę to Ty jesteś jak najbardziej w temacie (w końcu świeżo
            upieczony tata)- powiedz mi, czy poród rodzinny należy zgłosić jakiś czas
            wcześniej, czy wystarczy po przyjeździe do szpitala? No i jaka jest "obsługa"?
            A i jeszcze jedno - czy coś Ci wiadomo na temat porodów do wody - czy takowe
            są już na Józefowie??
            Pozdrawiam.
            P.S. Napisz jak tak Wasza kruszyna?? Rośnie?? Ile ważyła i mierzyła
            (ostatnio "na topie" są duże noworodki)?
            • imoenka Re: Do haribo 23.12.03, 08:24
              haribo napisała:

              > A i jeszcze jedno - czy coś Ci wiadomo na temat porodów do wody - czy takowe
              > są już na Józefowie??
              Hej haribo, niestety w wodzie jest tylko faza przygotowawcza oczywiscie jesli
              chcesz- a pozniej normalnie na lozku.
              Pzdrawiam
            • Gość: Pello Re: Do Pello IP: *.internet.radom.pl 23.12.03, 11:45
              Witaj Haribo
              Nasza Hania pewnie nie jest "trendy" bo urodziła się malutka - 51 cm / 2700g.
              Ale w tydzień przybyło jakieś 250g! (skąd??).
              Poród rodzinny na zgłasza się przy przyjeździe do szpitala i w sali porodowej
              (Józefów) podpisuje się deklarację zapłaty 300 zł, chyba, że się chce oddzielny
              pokój na następne trzy dni, to następne 150 zł. Ale nie warto, bo sale są
              dwuosobowe, a zawsze wygodniej jest w dwie mamuśki, bo to pomaga logistycznie.
              Zawsze druga zerknie na dziecko, gdy pierwsza wykona karkołomną ewolucję
              schodzenia ze szpitalnego łóżka - łóżka są strasznie wysokie, a ze szwem w
              kroczu szpagatów nie da się robić, następnie długo drobi jak gejsza idąc do
              toalety lub pod prysznic.
              Obsługa ogólnie jest OK, jak w życiu - jedni są mili i delikatni, inni mniej.
              na temat porodów w wodzie nic nie wiem, nie było w ofercie wypisanej wyraźnie
              (na wysokości oczu) na porodówce rodzinnej. Ale w kącie stoi wanna - mniemam że
              do czegoś służy (ale nie nam, może lekarze się w niej kąpią, kto wie). Ponoć do
              uśmierzania bólów porodowych. My się nie załapaliśmy.
              Powodzenia, życzę zdrówka i krótkiego porodu.
              • haribo Re: Do Pello 23.12.03, 23:36
                Dzięki Pello za opis!!! A przy okazji wesołych Świąt i cudownego Nowego Roku
                dla Ciebie, Żony i Hanusi, niech rośnie zdrowa.
                • haribo Szpitale - więcej informacji 02.01.04, 02:07
                  Czy ktoś może nam tutaj coś więcej dopisać na temat "naszych"
                  szpitali???, "obsługi", warunków sanitarnych i innych. Mam termin na 10
                  stycznia, więc już tuż tuż.....
    • Gość: ... Re: RADOMSKIE SZPITALE A PORÓD IP: *.udn.pl 18.04.04, 22:58
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka