palisanderka
24.06.09, 23:37
Cześć Asieńko, mam nadzieję , że trzymasz się, ściskam Cię mocno. Za nami
cięgnie się pasmo chorób od 1 maja prawie nieprzerwanie, teraz mamy anginę.
Ale taką choler.... że 4 dni walczymy z gorączką 40 stopni, najpierw Franek ,
a zaraz przed weselem Janek i ja. Z kasą u nas jeszcze tak źle nie było a
wydatków coraz więcej. Wyobraź sobie , że na początku czerwca, tak dużo
myślałam o ojcu, pewnego ranka ostre pukanie do drzwi. Okazało się że grób
ojca jest zdewastowany, trumny na wierzchu. ( wewnątrz grobu , ale całe na
widoku ), ale tak mi to zostało przekazane , że zanim dojechałam do cmentarza
byłam pewna ,że są wywleczone z grobu. Okazałao się , że jacyś skur.....
kradli mosiężne uchwyty i tak walnęli we właz że się rozsypał. Przy wycenie
okazało się , że dziadkowie postawili sobie grobowiec ( rodzinny) z
najdroższego kamienia i że sama klapa( 50x 100 cm) kosztuje 1200 złotych, a
potem okazało się , że trzeba jeszcze pare rzeczy przy tym grobie poprawić.
Ale zrobi się ,( tylko z czasem )nie wyobrażam sobie , że mogłoby to zostać
zasłonięte betonową płytą. ale ile stresu , nerwów , wspomnień i łez kiedy
człowiek stoi i patrzy na trumny zniszczone biegiem czasu, w których są
szczątki ludzi których kochał.
A i przy tej okazji wyszło na jaw jak ludzie potrafią zarobić na ludzkim
nieszczęściu. Pewien dom pogrzebowy zainkasował pieniążki za dębową trumnę w
największym rozmiarze, a okazało się , że to dębowa okleina. Aż mam ochotę
zadzwonic , zrobić awanturę , nagrać i do prasy posłać. Złodzieje i bandziory.
Nie odzywałam się , nie ma telefonu i kompa i dostępu do swojego gg, ale jak
tylko się wychoruję dam znać , mam nadzieje na początku lipca. Napisz co u
Ciebie , jak dziewczynki? Jak Wasze wakacje? Udane? Pozdrawiam ,ściskam i całuję.