pumka.pumek
03.06.06, 09:56
śniło mi się że rodziłam, ale to niebył normalny poród, zrobiono mi cięcie z
boku, od żeber do biodra, bo wybudzeniu z narkozy, zobaczyłam że dziecko
nadal jest połączone zemną pępowiną, pięlęgniarka zjawiła się i powiedziała
że dziecko nie przeżyje i lepiej jeśli będzie nadal zemną połączone, dodam że
bok niebył zszyty był tylko spięty w jednym miejscu, pośrodku.
nigdzie niebyło krwi,po paru godzinach lub dniach, znów ta sama pielęgniarka
przyszła do mnie i powiedziała że dzidziuś nie żyje , poczym go odcieła i
zabrała, mi kazała się iść umyć, gdy wstałam z łóżka, zobaczyłam że nadal
miam dziurę w boku, ale nie krwawiłam, widziałam jak skóra, rozchodzi się na
boki, kolor tej skóry był blado różowy, jedyny kolor jaki zapamiętałam, dodam
że nie widziałam twarzy dzidziusia, cały czas był odwrócony do mnie tyłem,
ale był dość duży,
Może ktoś mógłby mi zinterpretowac ten sen,