anulka2605
09.01.08, 20:37
Zle mi ,rodzice mnie nie akceptują...choc mieszkamy razem sa mi
obcy.Cięzko sie mieszka w takim domu ...bez uczuc,zrozumienia,stałe
krytyki i wyzwiska.Nieprzyjemna atmosfera do tego stopnia,ze nie
moge przebywac w 1 pomieszczeniu z mama bo czuje niechec,
zal....Człowiek jest młody,zdrowy a nieszczęsliwy..
A do tego ta samotność...
Nie wiem po co ja "tu "jestem...
Proszę napiszcie mi Dobre Duszyczki do którego Aniołka mam sie
zwrocić o pomooc...Dziękuje Wam serdecznie