Gość: syn
IP: *.krak.tke.pl
18.01.04, 20:16
Trochę wstyd ! Panie Kulpiński !
Ale zapomniał Pan o osobach, które często Panu pomagały, w pokonywaniu
trudności związanych z prowadzeniem "OSETU" !!!
Słabą ma Pan pamięć oj słabą. Pamiętam jako dzieciak ! Jak mój Ojciec
często "biegał" do WDK-u aby ratować wasz prestiż jak wam coś poszło nie
tak !