Dodaj do ulubionych

Helen Doron

IP: 195.116.54.* 28.01.10, 18:34
Mam pytanie: czy ktoś z forumowiczów zna szkołę Helen Doron i czy jest warta
polecenia. Ile kosztuje kurs, ile dzieciaków jest w grupie, no i czy w ogóle
warto posyłać malucha na takie lekcje?
Obserwuj wątek
    • Gość: akcia Re: Helen Doron IP: *.adsl.inetia.pl 28.01.10, 20:19
      Mojej córce bardzo się podoba. Chodzi do szkoły Helen Doron od 3 roku życia. Jestem pewna, że takie osłuchiwanie się z językiem, da efekty w przyszłości. Zajęcia są raz w tygodniu i dla malucha to raczej taka nauka przez zabawę. Wszystko zależy ile dziecko ma lat. Największy mankament to cena. Za cały kurs, coś ponad 30 godzin - okolo 1000zł. Ale chyba warto. Grupy tak 4 - 8 osób.
      • Gość: s81 Re: Helen Doron IP: 195.116.54.* 28.01.10, 22:11
        A kiedy są zapisy? Od września, czy to nie ma znaczenia?
        • Gość: nie Re: Helen Doron IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.10, 09:52
          A ja nie polecam. Wywaliłam kupę kasy i nie było rezultatów.
          Po za tym fatalne miejsce. O ile w lecie można wybrać się na długi spacer (bo w
          tamtej okolicy znaleźć miejsce parkingowe to jak wygrać w totka), to w zimie
          jest masakra.
          • lechowski51 Re: Helen Doron 29.01.10, 13:45
            O jakiej szkole mowicie?
            • Gość: s81 Re: Helen Doron IP: 195.116.54.* 29.01.10, 17:12
              Szkoła nauki język angielskiego dla dzieci.
              • lechowski51 Re: Helen Doron 29.01.10, 22:57
                Pytalem o lokalizacje....
          • Gość: akcia Re: Helen Doron IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.10, 21:29
            Może to zależy od podejścia i oczekiwań. Mojemu dziecku zajęcia
            bardzo się podobają, więc jestem zadowolona, że chce się uczyć. Nie
            oczekiwałam super rezultatów i myślę, że w sumie miło się
            zaskoczyłam. To przecież też nauka pracy w grupie, komunikacji itd.
            Do tego maluchy naprawdę sporo tam łapią, osłuchują się z ang i
            potem jest im łatwiej w szkole. Natomiast fatycznie trochę drogo,
            ale coś za coś.
            • Gość: mama Re: Helen Doron IP: *.rzeszow.mm.pl 20.03.10, 09:02
              A ja uważam, że strata pieniędzy! Dzieci tam szaleją i w sumie nie
              widzę efektów! Więcej dziecko pamieta ze szkoły. No i drogo! Raz w
              tygodniu tylko a reszte dziecko samo w domu robi, więc przepraszam
              za co płacimy. Za 45 min. szalenstwa naszych dzieci raz w tygodniu?
              i to kosztuje koło 1300 zł. Nie polecam!!!
    • Gość: andrzej Re: Helen Doron IP: *.rzeszow.mm.pl 20.03.10, 11:46
      Witam,

      Jeżeli masz pieniadze i nie szkoda ci wydać na takie zajęcia to
      rzeczywiście dziecko oslucha się z angielskim. Natomiast popieram ze
      jak na jakość nauczania to kwota jest zbyt wysoka. Moja córka
      chodziła tam przez rok i średnio to na nia podziałało. Z tego co
      widzę to teraz w przedszkolu wcale mniej sie nie uczy. Tak więc
      gdybym miał powiedzieć czy jestem na tak czy na nie to jestem na nie.
      Pozdrawiam,
      • Gość: ktoś Re: Helen Doron IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.10, 15:20
        Nie zgadzam się z negatywnymi opiniami o Helen Doron. Moje dziecko uczęszczało
        od 6 roku życia do teraz (ma 10). Jeżeli chodzi o wymowę (a to jest bardzo
        ważne) jest najlepszy w klasie w szkole podstawowej.Bardzo miękko wymawia
        wyrazy,tak jakby ten język był jego drugim ojczystym (to jest właśnie to
        osłuchanie).Z innymi rzeczami też nieźle sobie radzi. Polecam.
        • Gość: mama Re: Helen Doron IP: *.rzeszow.mm.pl 21.03.10, 17:46
          To jak sobie z innymi rzeczami dobrze radzi to znaczy, że dziecko zdolne i to
          nic nie ma wspólnego z Helen Doron!:)
          • Gość: ktoś Re: Helen Doron IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.10, 23:58
            Pisząc "z innymi rzeczami" chodziło mi również o j.angielski(gramatyka,
            pisownia).Nie lubię pisać "nie na temat"
            • Gość: klarysa Teoria gąbki IP: *.rzeszow.mm.pl 22.03.10, 22:01
              Jeśli ktoś się spodziewa, ze po roku nauki (raz w tygodniu po ok.
              pół godziny)dziecko będzie mówić po angielsku, to musi się liczyć z
              cudem. Chocby nie wiem jak genialne było, to ok. 2 lat mu potrzeba
              bylo zeby po polsku mowic, gdzie wszyscy dookola tylko w tym języku.

              Dziecko musi wiedzą nasiąknąć, dopiero po czasie ją odda.

              Ale fakt, nie rozumiem snobistycznego pędu do gonienia do nauki
              języka w tak wczesnym wieku, bo to mało efektywne. A co do akcentu,
              to musi miec szczęście,żeby trafic na kogos z ladną wymową, bo jak
              zalapie tak wczesnie badziewną , to wyplenic potem trudno.
              • Gość: eder Re: Teoria gąbki IP: 195.116.54.* 23.03.10, 18:05
                Naukę języka obcego jest najlepiej zacząć od najmłodszych lat życia. Dzieci uczą
                się bardzo szybko, chłoną słówka i zwroty. Więc teoria, że snobistyczny pęd do
                nauki jest bez sensu, zupełnie do mnie nie przemawia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka