Major Protasiuk: Nie siadamy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 23:41
Co działo się nad lotniskiem Smoleńsk Siewiernyj w ostatniej fazie lotu
prezydenckiego Tu-154M?
- Kapitan Arkadiusz Protasiuk doskonale zdaje sobie sprawę z warunków
pogodowych i zna smoleńskie lotnisko. Postępuje bardzo rozważnie. Najpierw
wykonuje co najmniej dwa kręgi nad pasem (tzw. oblot), zanim zdecyduje się na
podejście do lądowania. Zachowuje się profesjonalnie - osobiście komunikuje
się z wieżą, mimo że zwykle robi to nawigator lub drugi pilot.
- Piloci rozpoczynają ścieżkę zniżania 10 km od progu pasa startowego, na
wysokości 500 metrów. Cały czas działają niezwykle ostrożnie, znają komunikaty
pogodowe i wiedzą od załogi Jaka-40 o problemach lądującego wcześniej Iła-76.
Autopilot co 2 km będzie zniżał maszynę o 100 metrów. Za 2 minuty, na
wysokości właśnie 100 m, w odległości 2 km od pasa zdecydują, czy lądować i
przejdą na ręczne sterowanie, tzw. final approach.
- Po wyrzuceniu podwozia dochodzi do usterki steru wysokości, czyli "płetwy" z
tyłu samolotu. Mogło to być spowodowane awarią hydrauliki samolotu lub bloku
sterowania.
- Autopilot i załoga o tym nie wiedzą. Schodzą nieco za szybko, pod zbyt dużym
kątem. Kapitan Protasiuk nie może wiedzieć, dlaczego tak się dzieje, ale woli
dmuchać na zimne. Już na 3 km przed progiem pasa decyduje się zrezygnować z
lądowania. Kapitan przekręca gałki sterowania autopilotem, ustawiając
maksymalną prędkość i wysokość. Autopilot sterujący ciągiem silników ustawia
je na moc startową, a więc maksymalną.
- Piloci nie widzą ziemi, a ogromne przyspieszenie "wcina" ich dosłownie w
fotele. Wszyscy świadkowie potwierdzają, że dźwięk silnika był dziwny, inny
niż wszystkich innych samolotów podchodzących do lądowania. Był to odgłos
maksymalnych obrotów silników. W tym momencie prezydencki Tu-154M słyszał por.
Artur Wosztyl, kapitan Jaka-40. Potwierdza, że był to właśnie ten
charakterystyczny, świetnie pilotom znany szum silników na najwyższych
obrotach, absolutnie nie takich, przy których się ląduje.
- Kapitan Protasiuk poleca nawigatorowi ustawić autopilota tak, by następny
way-point (punkt na trasie) znajdował się po przeciwległej stronie pasa.
Jednak wbrew zamierzeniom nie będą się wznosić.
- Nie działa ster wysokości. Na 18 s przed katastrofą system EGPWS
"dostrzega", że samolot nie wznosi się, a ustawiona jest najwyższa moc
silników. Alarmuje pilotów, co rejestruje czarna skrzynka. System "mówi" wbrew
wersji Rosjan: "Don't sink! Don't sink!", ("Nie przepadaj!"), co zdarza się
tylko, gdy samolot nie wznosi się po starcie lub na maksymalnej mocy silników.
Nie jest prawdą, że komunikat systemu brzmiał: "Terrain ahead! Pull up!"
(Ziemia przed tobą! Ciągnij w górę!), jak twierdzą Rosjanie. Smoleńskiego
lotniska nie ma w bazie danych systemu, ten tryb ostrzegania był po prostu
wyłączony. Inaczej dużo wcześniej, już na wysokości 666 m, zabrzmiałby
komunikat systemu. W tej sytuacji działał tylko system EGPWS, który nie wymaga
wiedzy o pozycji samolotu względem terenu i lotniska. Jednym z elementów tego
systemu jest właśnie komenda: "Don't sink!".
- W tym momencie piloci przelatują nad wąwozem, zatem wskazówka
radiowysokościomierza zdaje się iść w górę. Pokazuje pozorny wzrost wysokości.
"Wcięci" przez olbrzymie przyspieszenie w swoje fotele, nie widząc ziemi w
gęstej mgle, nie mogą zweryfikować tego własnymi zmysłami. Ostrzega ich
jedynie system.
- Tymczasem samolot powoli opada, przez 8-9 sekund. Czarna skrzynka nagrywa
pytania pilota o wysokość i pozycję. Piloci dostrzegają ziemię.
- Kapitan Protasiuk próbuje przejąć ręczną kontrolę nad maszyną. Przed nimi
wzgórze. Są lekko przechyleni na lewo. Uderzają lewym skrzydłem w samotne
drzewo. Końcówka skrzydła odpada i wbija się w ziemię, jest widoczna na
nagraniach.
- Uderzając w zbocze, gwałtownie przechylony samolot obraca się na grzbiet.
Lecąc na maksymalnym ciągu silnika, maszyna uderza z dużą prędkością w ziemię
słabszym elementem konstrukcji. Stąd większe od normalnych zniszczenia samolotu.
- Nawet w ostatniej chwili życia mjr Arkadiusz Protasiuk próbował ratować
maszynę i życie swoich pasażerów. Świadczy o tym fakt przekręcenia na prawo
płaszczyzny steru kierunku, co widoczne jest również na zdjęciach. Próbował
sterować samolotem, ale kluczowy ster wysokości dawno już nie działał.
    • Gość: pimal Re: Major Protasiuk: Nie siadamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 23:47
      www.tvn24.pl/-1,1658182,0,1,glosowanie-na-361-rak,wiadomosc.html
      demokracja i etyka
      • oberfeldkurat_katz Re: Major Protasiuk: Nie siadamy 29.05.10, 23:56
        A co było z tym sterem wysokości?
        Tylko konkretnie.
        • Gość: pimal Re: Major Protasiuk: Nie siadamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 00:00
          przeczytaj artykuł jeszcze raz, tylko wolniej i ze zrozumieniem
          • oberfeldkurat_katz Re: Major Protasiuk: Nie siadamy 30.05.10, 00:13
            Czytałem. Ja szybko czytam. Tak mi zostało po podstawówce i niższym seminarium. ;)
            Ten artykuł to jakaś prawda objawiona?
            Jakiś, ktoś napisał że ster wysokości nie działał.
            Wioesz coś więcej na ten temat, czy tylko tak sobie słodko popiardujesz?
            A może zacytować ci artykuł o Kolorowym Potworze Spaghetti, do którego modlą
            się miliony?
            To też fajny artykuł... :-D
        • Gość: hans kloss Re: Major Protasiuk: Nie siadamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 00:08
          zwróc się do ruskich, to ci powiedzą i nawet na poparcie wersji skrzynkę dadzą
          • Gość: nasz dz Re: Major Protasiuk: Nie siadamy IP: *.rzeszow.vectranet.pl 30.05.10, 00:13
            To z Naszego Dziennika.
            To pewne bo od Rydzyka.
            Przeczyta taki i już kolportuje, burak.
          • oberfeldkurat_katz Re: Major Protasiuk: Nie siadamy 30.05.10, 00:17
            Ale jakiej wersji, Hans?! :-D
            Bo jak wybiorę niewłaściwą to najwyżej kopa w dupę dadzą...
    • Gość: gość Re: Major Protasiuk: Nie siadamy IP: *.krak.tke.pl 30.05.10, 00:20
      no ładna bajeczka... wierszoklecipoeci sciemke walnąłes fajną:-))
      wiadomo że winny jest na wawelu i taka prawda!!!
    • Gość: motodebil Re: Major Protasiuk: Nie siadamy IP: 94.254.235.* 30.05.10, 16:12
      pimpek!
      wklej jeszcze jakiś fajny artykuł.
      pośmiejemy się! :-D
      • Gość: konrad Re: Major Protasiuk: Nie siadamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 16:36
        Jakie lotnisko -takie lądowanie.
        • Gość: motodebil Re: Major Protasiuk: Nie siadamy IP: 188.33.34.* 30.05.10, 21:51
          co ty tu p..sz o lotnisku?
          na tym lotnisku godzinę wcześniej bezpiecznie wylądował inny polski samolot.
          tylko tam na pokładzie nie było ani jednego kaczysyna.
          a gdyby nawet jakiś się znalazł i otworzył dziub, to by w niego soczyście zarobił.
          • Gość: konrad Re: Major Protasiuk: Nie siadamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 22:21
            Sorry ,pisze o lotnisku z przekazów medialnych.
            Wojskowe lotnisko w lesie, przystosowane dla potrzeb samolotów
            wojskowych -ale tupolew nawet jak u nas był na stanie wojska nijak
            się nie upodabnia do jaka na którego lądowanie się powołujesz.
            To że zdarzało się szczęśliwe posadzić
            drzewiej na tym lotnisku tupolewy nie robi z niego portu lotniczgo.

            Ten port lotniczy zastrzegam z przekazów medialnych bo osobiście go
            nie widziałem bardziej przypomina mi naszą gminną mleczarnie.
            • Gość: motodebil Re: Major Protasiuk: Nie siadamy IP: 188.33.34.* 30.05.10, 23:16
              Powtórzę jeszcze raz.
              Na tym lotnisku trzy dni wcześniej wylądował ten sam tupolew z tą samą załogą.
              więc nie pitol tu o jakichś "portach lotniczych".
              "mleczarnia" czy "szwalnia" nie ma tu nic do rzeczy.
              tam mogły lądować samoloty.
              i lądowały.
              no i spytaj kogoś bywałego w świecie, co mu przypomina lotnisko jasionka. ;-)
    • Gość: jestem pewien Re: Major Protasiuk: Nie siadamy IP: 85.222.87.* 30.05.10, 22:58
      Ze za katastrofę odpowiadają piloci. Popełnili błąd, który kosztował życie 96
      ludzi. To jest oczywista oczywistość. Nikt im tam nie kazał lądować a może
      jedna kazał hmmmmm logika podpowiada, ze naciski mogły być tak jak to było w
      2008 roku w Gruzji
      • Gość: motodebil Re: Major Protasiuk: Nie siadamy IP: 188.33.34.* 30.05.10, 23:20
        za katastrofę i śmierć tych wszystkich ludzi odpowiada ten kaczysyn Potejto
        I.


        To jest oczywista oczywistość i nikt nas nie przekona, że czarne jest białe.
        • Gość: no co ty Re: Major Protasiuk: Nie siadamy IP: 85.222.87.* 31.05.10, 07:21
          To, że za katastrofę odpowiada też Kaczyński nie ulega żadnym wątpliwością, ale
          mimo wszystko błąd popełnili piloci zabijając wszystkich na pokładzie, po prostu
          słabo wyszkoleni byli i się rozwalili, wiem, że nie każdy potrafi to przyjąć do
          wiadomości ale to oczywista oczywistość.
          • Gość: motodebil Re: Major Protasiuk: Nie siadamy IP: 94.254.189.* 31.05.10, 11:55
            po co za każdym razem zmieniasz nicka? jesteś zamieszany?
            piloci popełnili błąd zmuszeni przez kaczysyńskiego generała.
            i żadne żale ani krzyki nie przekonajom nas, że białe jest czarne.
            • fanpanajurka Re: Major Protasiuk: Nie siadamy 31.05.10, 15:52
              nasi piloci potrafiom nawet na drzwiach od stodoły wylondować!
              pan marszałek nie może siem mylić. ;)
              • Gość: ja Re: Major Protasiuk: Nie siadamy IP: 193.37.139.* 31.05.10, 16:10
                zastanawiam się dlaczego tak łatwo i całą pewnością osądzacie naszych
                pilotów to ich wina to kaczyński zmusił ich do lądowania, brak
                doświadczenia to ich wina...jak mantra przewija się w waszych
                postach... ani przez moment nie dopuszczacie możliwości że może
                faktycznie zawiniła komunikacja między wieża a pilotami, że te żarówki
                co były wkręcane zaraz po wypadku mogą nie być bez znaczenia, ze może
                faktyczne wysokości były będnie nadawane... wy już wydaliście wyrok to
                Kacyński to piloci...tak bezgraniczniejesteście o tym przekonani że aż
                trudno uwieżyć że takie jest/było myślenie o naszych pilotach i naszych
                reprezentantach kraju...
                • Gość: bo takie są fakty Re: Major Protasiuk: Nie siadamy IP: 85.222.87.* 31.05.10, 17:37
                  Pilotom nie wolno było podjąć nawet próby lądowania w tych warunkach!!!!!!!!! Czy to tak trudno zrozumieć??????????
                  Wina ich jest ewidentna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  • zeusowa Re: Major Protasiuk: Nie siadamy 31.05.10, 21:55
                    lotnisko nie było zamknięte wiec nie rozumiem dlaczego piszeszi
                    krzyczysz na forum że im nie wolno było...
                    • Gość: nie wolno ryzykowa Re: Major Protasiuk: Nie siadamy IP: 85.222.87.* 31.05.10, 23:13
                      Czy jechałbyś 200 km na godzinę w gęstej mgle ciasną i krętą drogą?
                      Procedury są jasne w lotnictwie. Jeżeli lotnisko jest nieodpowiednio wyposażone,
                      to lądować w trudnych warunkach nie wolno!!!! Piloci znali to lotnisko i jego
                      wyposażenie, ziemi nie widzieli a mimo to zaryzykowali lądowanie, czego im robić
                      nie wolno było. Nie wolno było im podjąć nawet takiej próby a podjęli i zabili
                      siebie i wszystkich pasażerów. Wiec cała komisja jest zbędna bo wina pilotów
                      jest ewidentna. koniec kropka
                  • Gość: Pet Re: Major Protasiuk: Nie siadamy IP: *.ostnet.pl 31.05.10, 22:03
                    A co myślisz,że pilot chciał popełnić samobójstwo ? Ja na Ich
                    miejscu posadziłbym samolot na innym najbliższym lotnisku,jebnąłbym
                    papierami i wrócił do Polski koleja. A tak w ogóle, to ciekawe czy
                    mieli zapas paliwa na ewentualne zawrócenie do Warszawy,czy może
                    liczyli na tanie tankowanie w Smoleńsku.Taka "oszczędność" byłaby
                    zrozumiała bo podobno nawet na ubezpieczenie nie było kasiorki.W
                    pierwszych wypowiedziach po wypadku taki wątek krótko
                    zaistniał.Lądowanie na innym lotnisku wiązało się z koniecznością
                    poproszenia Ruskich o transport zastępczy a taki wariant w Kaczym
                    mózgu się nie mieścił.Skończcie więc to sranie w banie.Pilotów
                    doprowadzono do stanu desperacji ale to na pewnmo któraś ze
                    stewardes.Buźka.
                    • Gość: motodebil Re: Major Protasiuk: Nie siadamy IP: 94.254.189.* 31.05.10, 22:52
                      Gdyby zapis czarnej skrzynki ujawnił, że kaczysyn darł dziób na pilotów i "jako
                      zwierznik sił zbrojnych RP" rozkazał im londować ;)
                      to kaczysyny zawyły by, że zapis został sfałszowany.
                      Gdyby jednak międzygalaktyczna komisja stwierdziła ponad wszelką wątpliwość, że
                      zapis jest prawdziwy...
                      to kaczysyny wymyśliłyby historyjkę o nasączeniu godła RP w saloniku tutki
                      specjalnym gazem, który odebrał rozum kaczce.
                      Nasonczajoncy, to oczywiście jakiś kacap albo agent wsi. :-D
    • Gość: gienek Re: Major Protasiuk: Nie siadamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.10, 00:36
      byłeś/aś tam? czy piszesz na wyczucie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja