Dodaj do ulubionych

Śmietnik około-wyborczy

08.11.10, 13:02
Śmietnik około-wyborczy

Pamiętam jak w przeszłości, przy każdych wyborach, denerwowało mnie, kiedy długo po fakcie, wszędzie straszyły, zapomniane przez komitety wyborcze, kandydatów i służby miejskie, wszelkiej maści wyborcze materiały propagandowe. Z dnia na dzień, z deszczu na deszcz, wyglądało to coraz gorzej, robiąc z miasta jeden wielki śmietnik. Usuwano je czasami, gdy napisała o tym prasa i udało jej się kogoś z plakatu zawstydzić.

O odpowiedzialności niektórych kandydatów, najlepiej mówią fakty. W jeden dzień wychodzę na miasto i widzę, że z każdego słupa spogląda na mnie ta sama zatroskana Rzeszowem, twarz kandydata, następnie czytam w prasie w wywiadzie z tym Panem, że wyda na kampanię jakieś 5-6 tys. zł, a za kilka dni czytam że nagle... zrezygnował z dalszego kandydowania.

Jadę autobusem miejskim i zamiast oglądać piękne miasto przez szerokie, czyste szyby, widzę szczerzącą się do mnie twarz kolejnego kandydata z przyklejonym, nieszczerym uśmiechem, obok niego kolejna kandydatka obiecująca że będzie się starać żeby Rzeszów był czysty i piękny, i... z oglądania pięknego miasta nici :(

Dzisiaj czytam w prasie że kolejni kandydaci toczą zażarte spory między sobą, o to który, na jakim słupie ma... „wisieć”.

Wieszają swoje autoreklamy nawet na słupkach ze znakami drogowymi co jest dowodem ich wyjątkowej troski o bezpieczeństwo uczestników komunikacji miejskiej, czyli ich potencjalnych wyborców.

Dlatego też zdecydowałem się zachować bezgranicznie głupio, jak na kandydata na radnego, i zadeklarować iż nie będę uczestniczył w wyborczym zaśmiecaniu naszego miasta. Owszem będę „wisiał” na zbiorczych plakatach komitetu wyborczego, ale nie będę zaśmiecał miasta żadną indywidualną reklamą. Pozostaję wyłącznie przy ekologicznej kampanii w sieci.

Niech będzie to mój skromny wkład, w poprawę estetyki i porządku w Rzeszowie, i równocześnie dowód na to że poważnie traktuję swoje deklaracje w tym zakresie, kierowane do wyborców.

Wojciech Jama
Obserwuj wątek
      • wojciech-jama Re: Śmietnik około-wyborczy 08.11.10, 17:39
        Jeżeli zabolało to któregoś z kandydatów, to ja bardzo, ale to bardzo... przepraszam (szczerze powiem że nieszczerze) :)

        Dodam może jeszcze do powyższego tekstu, że naród jest okrutny i jadąc dzisiaj autobusem widziałem fizjonomię jednego za plakatowych kandydatów ozdobioną... penisem, ale to na Palikota można będzie ew. zwalić, drugi kandydat miał na plakacie dopisane "Złodziej F....ca", jedynie kandydatki, dwie zresztą, litościwie oszczędzono. Niewdzięczny ten naród, oj niewdzięczny ;)

        Pozdrawiam "Chłopców z plakatu". A zabawki już nie moje, więc nie mam co pilnować. Niech kto inny pilnuje, byle dobrze.
        • kmdr_rohan Re: Śmietnik około-wyborczy 08.11.10, 18:25
          Drogi Wojciechu!
          Anim ja Ci brat, ani swat, choć prawdopodobnie spotykaliśmy sie w "realu".
          Musze jednak stwierdzić, że rzeczywiście, pełno Cię na tym forum. Czy to źle? Nie, nie byłoby źle, gdybyś... zaczął pojawiać się nieco wcześniej, zanim zacząłeś kandydować gdziekolwiek. Twoja aktywność w tej chwili i sypane wręcz z rękawa recepty (nie wnikam w ich wartość merytoryczną), są przynajmniej przeze mnie, ale jak widać nie tylko - odbierane jako czysta propaganda przedwyborcza. O czym zresztą świadczy dołączany do każdej Twej wypowiedzi -link. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że jako kandydat - "musisz się sprzedać" a forum jest niezłym i co najważniejsze - bezpłatnym środkiem przekazu. To jednak budzi mój pewien niesmak.Zastanawiam się też w tym aspekcie, nad brzmieniem artykułu 5a regulaminu forum. Reklamujesz co prawda siebie, a nie np. bombki na choinkę, ale to też jest reklama. Protestujesz przeciwko wykorzystywaniu do reklamy kandydatów - np. znaków drogowych. Ja natomiast mam wątpliwości, czy to forum jest odpowiednim miejscem na Twoją reklamę.
          Aha. I nie, nie kandyduję nigdzie, ani też nikogo w tych wyborach nie popieram.
          Z poważaniem.
          Komandor Rohan
          • wojciech-jama Re: Śmietnik około-wyborczy 09.11.10, 07:42
            Nareszcie jakiś konstruktywny głoś krytyczny.
            Może na początek odniosę się do słów:
            "(...)pełno Cię na tym forum. Czy to źle? Nie, nie byłoby źle, gdybyś... zaczął pojawiać się nieco wcześniej, zanim zacząłeś kandydować gdziekolwiek."

            Otóż ja bywam na tym forum regularnie od kilku lat i dosyć aktywnie uczestniczyłem w dyskusjach na tematy ogólnomiejskie, w pełni pokrywające się z zakresem tych w których biorę udział obecnie. I nieraz spotykaliśmy się przy okazji różnych dyskusji, podobnie jak z innymi bywalcami forum.

            Po prostu, z uwagi na fakt kandydowania do rady miasta uznałem, że będzie ze wszech miar właściwszym, występowanie pod nazwiskiem.

            W jednym z tematów odpowiadałem już na podobne wątpliwości pod Twoim postem:
            "(...)jeżeli piszę na temat obrzydliwej formy reklamy w rzeszowskim MPK to na ten sam temat wypowiadałem się już jakieś 1,5 roku pod nazwiskiem na łamach Gazety Wyborczej w Rzeszowie." (artykuł prasowy)

            Dlatego też, o ile w związku z wyjściem z "cienia" moja obecność na forum jest widoczna jak na dłoni i aż "bije po oczach", co zauważyłeś, to nie widzę w tym nic zdrożnego, gdyż jestem na forum obecny od kilku lat. Gdybym jako kandydat, chowając się pod nickiem, wypowiadał się w stylu częstych na tym forum "reklam" wyborczych (cytuję):
            "a ja polecam Adama Napiórkowskiego, lub radnego Jęczmienionkę , uważam że warto na nich zagłosować m"
            i zaraz pod nim:
            "ja też polecam Adama Napiórkowskiego, mlody, spokojny, ambitny chłopak. Nie trzeba będzie się za niego wstydzić!" - (pisownia oryginalna, bez skrótów)

            Piszę na tematy, którymi nie zainteresowałem się nagle, z wyrachowania, w chwili decyzji o kandydowaniu. Piszę na nie gdyż dotyczą one mnie, również jako wyborcę. Sam również jestem wyborcą i mam taki sam problem jak inni - na kogo głosować? Na siebie przecież nie będę głosował :)))

            Po tekstami inaugurującymi jakiś nowy temat, podpisywałem się z linkowaniem, aby z jednej strony czytający miał możliwość zapoznania się z wcześniejszymi tematami, a z drugiej, żeby była jasność iż wypowiadam się jako kandydat do rady miasta, a nie że udaję "zatroskanego" obywatela miasta i równocześnie ukrywam fakt kandydowania. Poza podpisem pod tekstem inaugurującym temat postaram się unikać podobnego linkowania.

            Wypowiadam się jako obywatel miasta, wyborca i równocześnie kandydat, więc nie kryjąc faktu iż jest to w oczywisty sposób związane z wyborami, uważam że mam prawo do takiej wypowiedzi. W przeciwnym wypadku byłaby to dyskryminacja, nieuzasadniona cenzura z uwagi na fakt kandydowania.

            Identyfikuję się z tym co piszę. Uprawianie "czystej propagandy przedwyborczej" zostawiam innym, tym którzy starszą na mieście, ciągle mentalnie będąc w czasach kiedy do wyboru na publiczną funkcję wystarczało sfotografowanie się z... A jedyną rekomendacją jest "Głosuj na mojego kandydata".

            Doradzałbym wszystkim wyborcom, chwilę refleksji nad znaczeniem słów "mojego kandydata". Co to oznacza? Może to również znaczyć że kandydat jest uzależniony od promotora i nie będzie reprezentował swoich wyborców i interesu miasta, tylko podejrzane interesy promotora (sorry za link) Kontrowersyjna dzierżawa atrakcyjnej działki. Przykłady mieliśmy już w przeszłości. Jestem gotowy do wymiany poglądów, tu na forum, lub w realu, jestem do dyspozycji.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka