Gość: Stolica_imitacji
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.06.11, 09:18
To że w centrum bardzo często odbywają się imprezy mające uzasadnić stałe istnienie "rozbieralnej" sceny to już "norma". To że stopień nagłośnienia imprez muzycznych jest taki że bębenki siadają to też "norma". Ale stopień nagłośnienia w dniu wczorajszym to już przegięcie!!!!!!!!!!!!!!!
To jest miasto? Czy wieś, z wsiową, głośną dyskoteką?????
Mieszkam w ul. Zygmunta Starego, a więc kilka kilometrów od centrum, ale późnym wieczorem u nas było słychać ten jeba.y "koncert z rynku ?!#$!@!