Dodaj do ulubionych

A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji Mu...

09.02.13, 18:51
Moi Panowie, nie chciałbym studzić zapału, jednak od samego początku, powinniście liczyć się z możliwością, iż zainicjowana przez was debata publiczna, dotycząca kształtu przyszłego multicentrum, najprawdopodobniej sprowadzi się do pochrumkiwań, mlasków, ciamków, jęków, kwęków, gdaków i gulgotów, a zakończy asekuranckim i dobrym na wszystko "laniem jadu".
Chociaż swoją drogą, lanie jadu może być również inspiracją działań, popularyzujących naukę.
Na przykład - wielka, brzydka, zła morda, na obrotowej szyi, tryskająca na wszystkie strony jadem. Na wzór opętanej dziewczynki z Egzorcysty. Szczekocząca same bluzgi, na zasadzie: K***A jak mi źle! do nauki, do nauki, do nauki s********y!

Pod spodem wszystkie bebechy, z silniczkami, tłokami, rurkami, pompami jadu i syntezatorem mowy ludzkiej, oraz pani urzędnik objaśniająca dzieciom, zasadę działania, tego jakże uciążliwego dla każdego urzędu, monstrum :))))
Obserwuj wątek
    • Gość: student Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji IP: *.30.106.100.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 09.02.13, 19:55
      jakie lotnictwo??? gdzie tu macie jakieś lotnictwo? te parę firm tzw. doliny lotniczej to jeszcze nie lotnictwo.
    • Gość: czytający Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.13, 11:47
      Moi Panowie, nie chciałbym studzić zapału, jednak od samego początku, powinniście liczyć się z możliwością, iż zainicjowana przez was debata publiczna, dotycząca kształtu przyszłego multicentrum, najprawdopodobniej sprowadzi się do pochrumkiwań, mlasków, ciamków, jęków, kwęków, gdaków i gulgotów, a zakończy asekuranckim i dobrym na wszystko "laniem jadu".

      moim skromnym zdaniem nie będzie żadnej debaty. gołym okiem widać, że tzw. czynniki nie są zainteresowane współpracą z inicjatywą obywatelską nawet jeśli ta ostatnia legitymuje się osiągnięciami i praktyką; z punktu widzenia zwykłego zjadacza chleba, sprawa wygląda na "skok na kasę"; robota ma się robić a znajomi zarobić.
      • Gość: realista-wizjoner Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji IP: *.rz.izeto.pl 10.02.13, 16:57
        No ale skoro już zarobili Ci co mieli zarobić to może teraz czas na opracowanie właściwej koncepcji tego centrum?
        Czy wiadomo KTO opracował to opracował (i już zarobił)? Pewnie jak zawsze Promost. Oni są niezastąpieni w (anty)koncepcjach.
        • Gość: nick Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.13, 17:15
          dokładnie - ktoś miał zarobić i zarobił - dobrze by było przedstawić kompletną koncepcję z podaniem kto i co konkretnie opracował;
      • Gość: Plastik Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji IP: *.dynamic.mm.pl 10.02.13, 17:12
        To nie tyle debata jest potrzebna co refleksja urzędnikow od marszałka. Szkoda zepsuć dobrego pomysłu. Na podkarpaciu jest potencjał aby stworzyc oryginalne centrum w oparciu o dolinę lotnicza (nawet jesli ona dopiero raczkuje), o wydział lotnictwa (patrz: wygrane konkursy konstrukcyjne), oraz o lokalnych fascynatów techniki. Tylko że poszerzając spektrum urzędnicy nie bedą mogli przypisać sukcesu sobie. I tej małostkowości właśnie się boje!
    • Gość: mastiff Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji IP: *.centertel.pl 10.02.13, 19:25
      Brawo panowie. Tak trzymać! Warto patrzec władzom na ręce by nie czynili głupot.
      • Gość: praktyk realista Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji IP: *.146.214.192.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 10.02.13, 21:00
        Władza i tak zrobi swoje. Pieniądze przyznane i rozdysponowane. Projekt jest odfajkowany i raporty można podpisać nagrody za wykonanie planu tez pewnie będą. Tak to się robi szanowni państwo! Jednego w tym nie ogarniam: skoro są tacy co od lat "zabiegają i się starają" i potrafią, nie prościej by było dla wszystkich wykorzystać te walory chociażby w częsci?

        > Brawo panowie. Tak trzymać! Warto patrzec władzom na ręce by nie czynili głupot
        > .
      • Gość: obywatel Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.13, 12:27
        > Brawo panowie. Tak trzymać! Warto patrzec władzom na ręce by nie czynili głupot
        > .

        Zdaje się, że już w urzędzie są tacy co parzą na ręce władzy. może warto przy okazji zwrócić im uwagę, żeby popatrzyli też na tę sprawę.
    • astrogator_horpach A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji Mu... 11.02.13, 15:12
      Przeczytałem artykuł ten i wczesniejszy o tym multicentrum i oczy przecieram ze zdumienia. Gdzie jak gdzie ale u nas tematyka lotnicza powinna w takim centrum sie znaleść i basta. To jest ciekawe a nie jakies dyrdymały o wizjerach w ścianch pozwalajacych oglądac COŚ w 3D. To ja zapytam jakie 3D? Co to bedzie tam za ściana, monitory 3D (to po cholerę wizjery) czy może makieta (taka to i bez wizjerów jest 3D).
      KTO TO WYMYŚLIŁ PYTAM SIĘ.
      Skoro wydano kasę to rozumiem, ze wiadomo kto opracował te koncepcję multicentrum. Czy to pani dyrektor Chmura?
      • Gość: obserwator Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji IP: *.30.83.236.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.02.13, 15:33
        > Skoro wydano kasę to rozumiem, ze wiadomo kto opracował te koncepcję multicentrum.

        jak to kto? "zawodowcy". bo z tego co czytam, "amatorom" podziękowano.
        • astrogator_horpach Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 11.02.13, 15:52
          "Amatorów" znamy, od 4 lat robią dobrą robotę na piknikach naukowych. Chciałbym poznać także nazwiska tych "Zawodowców".
        • Gość: Młody Izba pamięci śrubki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.13, 10:50
          Nasz prezydent jedzie do Gainesville.
          A tam przy Uniwersytecie Galeria Cyfrowych Światów.
          Podobno najlepsze w USA.To takie 100 naszych centrum Kopernik w Warszawie.Z tym,że poziom naszego Kopernika to popsuta Syrenka w porównaniu do wypasionego najnowszego Mercedesa.Wstęp tylko 25$.Jeżeli pojadą tam nasi "wapniacy" to i tak z tego nie zrozumieją,a jeżeli zrozumieją to na opak.
          I tamnie ma problemu,gdzie jaką srubkę do czego produkują.Pokazuja produkt finalny.
          Takie coś w Rzeszowie to rozumiem.
          A nie jakaś izba pamięci ku czci jakiejś śrubki do podwozia samolotu czy też innego wehikułu.
          • tomasz.michalski Re: Izba pamięci śrubki 17.02.13, 11:47
            Podejrzewam, że miałeś na myśli Digital Worlds Institute (www.digitalworlds.ufl.edu/).
            Jeśli coś innego to podeślij linka :)
            Trochę nie bardzo to można porównywać z Kopernikiem bo zajmuje się zupełnie innym obszarem. Już sama nazwa wskazuje to "wirtualne cyfrowe światy" - wykreowane za pomocą technik informatycznych prezentacje. Kopernik natomiast, to klasyczne centrum nauki wyposażone w realne eksponaty to samodzielnego eksperymentowania a nie wpatrywania się w ekrany komputerów tylko nieco większe niż w domu. Poza tym DWI to raczej instytut badawczo-rozwojowy a nie ośrodek edukacji. Mogę się mylić ale nie w tym rzecz.

            Inna metodyka, zupełnie inne obszary zainteresowania. Więc nie ma możliwości porównania czy 10, 100 czy 100000 Koperników. Używając Twojego porównania jeśli Kopernik to Syrenka (do poznawania świata w realu) to DWI to telewizor Rubin (to oglądania filmów o świecie). Jak to porównać??
            Najbliższe Gainesville klasyczne centrum nauki, podobne do Kopernika i znajduje się w Orlando.

            A jeśli twoja uwaga o śrubce tyczyła artykułu to wiedz, że nie chodzi tu o prezentowanie śrubki tylko zjawisk związanych z tym ze samolot lata. A Ty wiesz dlaczego tak się dzieje?
            • Gość: Młody Re: Izba pamięci śrubki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.13, 12:57
              Zapewne mówimy o tym samym ale wycinkowo z Twojej jak i mojej strony.
              Ty przedstawiasz prace jak też wystawy i projekty badawcze prowadzone przez Digital Worlds Instytute cały czas aktualne dla studentów z całego świata /z Polski tylko posiadający dostęp przez UE sieć naukową GEANT2.
              Ja natomiast mówię o osiągnięciach tej placówki w różnych dziedzinach życia społecznego i gospodarczego na świecie gdzie podstawą jest cyfra.Jest to potężny budynek na terenie Uniwersytetu gdzie nie prowadzi się żadnych badań a pokazywane są tylko osiągnięcia.I to jest ośrodek edukacji dla zainteresowanych posiadających dużą wiedzę w temacie.. I ja jestem za tym by takowy mógł powstać w Rzeszowie.A nie ośrodek dokręcania śrubki koniecznie lewą ręką gdzie nie tylko Rzeszów ślepo chce naśladować Kopernika,który nie wnosi nic a nic w rozwój .
              A odnośnie "zjawisk związanych z tym ze samolot lata" to nie warto wyważać otwartych drzwi już dawno otwartych i to dla wszystkich.
              A badaniem tego "tajemniczego" zjawiska w UE najpoważniej zajmuje się się Politechnika i jej instytuty badawcze w Hamburgu gdzie nie tylko wiedzą dlaczego samolot lata ale także już projektują to czym będziemy latali w najbliższych 50 latach łącznie z samolotami kosmicznymi.
              A osiągnięcia to prawie cała myśl naukowo konstrukcyjna Airbasa.
              Ale o śrubkach prawdopodobnie nie wiedzą nic.Mamy więc szansę "naukową"Może jakiś klucz wymyślimy.Raz nam się udało.Wynaleźliśmy zamek do bomb stosowany w czasie II WŚ.
              To nasz wielki wkład w światową awiację.
              • tomasz.michalski Re: Izba pamięci śrubki 17.02.13, 13:46
                > Zapewne mówimy o tym samym ale wycinkowo z Twojej jak i mojej strony.

                Ja jestem pewien, że mówimy o kompletnie różnych sprawach


                > Ty przedstawiasz prace jak też wystawy i projekty badawcze prowadzone przez Dig
                > ital Worlds Instytute cały czas aktualne dla studentów z całego świata /z Polsk
                > i tylko posiadający dostęp przez UE sieć naukową GEANT2.
                > Ja natomiast mówię o osiągnięciach tej placówki w różnych dziedzinach życia spo
                > łecznego i gospodarczego na świecie gdzie podstawą jest cyfra.Jest to potężny b
                > udynek na terenie Uniwersytetu gdzie nie prowadzi się żadnych badań a pokazywan
                > e są tylko osiągnięcia.I to jest ośrodek edukacji dla zainteresowanych posiadaj
                > ących dużą wiedzę w temacie..


                Wkrada się niezrozumienie, bo centrum nauki o który zabiegamy to ośrodek dla tych którzy ALBO NIC ALBO BARDZO NIEWIELE wiedzą "w temacie" i to zarówno w zakresie możliwości informatyki jak i całego otaczającego nas świata. Nie z nieuctwa tylko dlatego, ze są dziećmi.


                > I ja jestem za tym by takowy mógł powstać w Rzesz
                > owie.A nie ośrodek dokręcania śrubki koniecznie lewą ręką gdzie nie tylko Rzesz
                > ów ślepo chce naśladować Kopernika,który nie wnosi nic a nic w rozwój .


                CNK jak i inne tego typu instytucje nie prowadzą prac badawczo-rozwojowych, nie tworzą nowych technologii, wynalazków itp. Ich wkład w rozwój polega na pracy u podstaw na kapitale ludzkim - rozbudzaniu zainteresowania nauką wśród dzieci. Uczeniem poprzez zabawę i atrakcyjne uczestniczenie w prostych ale widowiskowych eksperymentach.


                > A odnośnie "zjawisk związanych z tym ze samolot lata" to nie warto wyważać otwa
                > rtych drzwi już dawno otwartych i to dla wszystkich.
                > A badaniem tego "tajemniczego" zjawiska w UE najpoważniej zajmuje się się Polit
                > echnika i jej instytuty badawcze w Hamburgu gdzie nie tylko wiedzą dlaczego sam
                > olot lata ale także już projektują to czym będziemy latali w najbliższych 50 la
                > tach łącznie z samolotami kosmicznymi.
                > A osiągnięcia to prawie cała myśl naukowo konstrukcyjna Airbasa.


                Jak wyżej - nie rozumiesz jaka rolę odgrywają ośrodki zwane centrami nauki. Dzieci, a także wielu dorosłych niewiele wie o tym lataniu. Dla nich trzeba właśnie WYWAŻAĆ OTWARTE (w instytutach) DRZWI.


                > Ale o śrubkach prawdopodobnie nie wiedzą nic.Mamy więc szansę "naukową"Może jak
                > iś klucz wymyślimy.Raz nam się udało.Wynaleźliśmy zamek do bomb stosowany w cza
                > sie II WŚ.
                > To nasz wielki wkład w światową awiację.


                Naszym najlepszym wkładem w każda dziedzinę wiedzy zawsze będą ludzie. Technologie można kupić, Ludzi do jej wdrożenia i użytkowania się nie da. Trzeba ich tego nauczyć.
                To nasz największy kapitał.
                • Gość: Młody Re: Izba pamięci śrubki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.13, 14:05
                  Jak dobrze zrozumiałem to edukacja zakończona wiekiem przedszkolnym a wejściem w życie wieku szkolnego.Ale próbować warto
                • Gość: Młody Re: Izba pamięci śrubki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.13, 22:06
                  Nie przesadzaj.Na Podkarpaciu to sam ugór dla myślących.Nawet jak się taki znajdzie /a o takich to nie wiem/ to ucieka gdzie pieprz rośnie.Jak mogą rodzić się geniusze i być mądrze prowadzeni gdzie wyższe uczelnie są na poziomie gimnazjum bieszczadzkiego gdzie nigdy w ich dotychczasowej "wielkiej" pracy nic sensownego nie opracowano,nie wymyślono i nie opisano.To centrum tworzenia i kształcenia z otumanionej w tym środowisku młodzieży bezrobotnych i to trwale bezrobotnych.Proponowanie w tym środowisku nowych klocków lego to nieporozumienie.Tu jeszcze nikt nie umie się bawić starymi klockami.
                  • tomasz.michalski Re: Izba pamięci śrubki 18.02.13, 08:42
                    Masz strasznie katastroficzne wizje. Więcej wiary w ludzi i optymizmu. Weź głęboki oddech, obejrzyj wywiad z Turskim i pomyśl CO TY MÓGŁBYŚ ZROBIĆ?
      • Gość: obserwator Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji IP: *.30.96.165.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.02.13, 16:34
        Przeczytałem artykuł ten i wczesniejszy o tym multicentrum i oczy przecieram ze zdumienia. Gdzie jak gdzie ale u nas tematyka lotnicza powinna w takim centrum sie znaleść i basta. To jest ciekawe a nie jakies dyrdymały o wizjerach w ścianch pozwalajacych oglądac COŚ w 3D. To ja zapytam jakie 3D? Co to bedzie tam za ściana, monitory 3D (to po cholerę wizjery) czy może makieta (taka to i bez wizjerów jest 3D).

        trudno oceniać projekt tylko po zawartości artykułu, domyślam się, że autorzy tekstu opublikowanego w Gazecie dysponowali czymś bardziej obszernym, ale nawet po lekturze samego artykułu trudno się oprzeć wrażeniu, że wykorzystano w nim wiele różnych motywów zapożyczonych z różnych projektów; tu obserwatorium, tam "coś" w 3D, tunel do wnętrza Ziemi czy schody do głębin morskich. brakuje tylko kolejki gondolowej i fontanny ze światełkami.

        • Gość: wodnik szuwarek Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji IP: *.230.91.217.rzeszow.mm.pl 11.02.13, 19:53
          Oczywiście - ty zrobiłbyś to lepiej!
          Jeśli chodzi o zapożyczenia, to warto się zainspirować istniejącymi projektami, (bo wiadomo jak będą wyglądać) niż eksperymentować za publiczne pieniądze.
          Cieszę się, że ktoś ma siłę i energię planować tak dużą inwestycję jaką jest Podkarpackie Centrum Biblioteczne i Edukacyjne, w takich ciężkich, kryzysowych czasach.
          Zauważcie kwękały, że to jest projekt więc można go jeszcze zmodernizować.
          • Gość: obserwator Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji IP: *.182.207.251.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.02.13, 20:20
            ja niestety nie. ale osoby podpisane pod artykułem - raczej tak. Nie napisałam że pomysł jest zły, bo jest dobry i warty realizacji, szkoda tylko, żeby nie do końca kompetentne osoby coś zepsuły. Pożyjemy zobaczymy. Pozdrawiam.
            • Gość: dociekliwy Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji IP: *.230.88.12.rzeszow.mm.pl 13.02.13, 16:23
              Na lotnictwie ci panowie też się znają?
              • prof.tarantoga Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 13.02.13, 18:24
                A kogo masz na myśli?
    • tomasz.michalski A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji Mu... 16.02.13, 18:26
      Dyskusji jak na razie nie ma niestety. No cóż, szkoda :(

      Ale w oczekiwaniu na odpowiedź polecam link do niezwykle ciekawej rozmowy z prof. Turskim. Mądrego to i posłuchać warto :) A mówi nie tylko o CNK ale i edukacji naszej codziennej.

      www.tvp.pl/vod/audycje/publicystyka/prawde-mowiac/wideo/prof-lukasz-turski-19012013/9596298
      Miłego oglądania!
      • Gość: xxx Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji IP: *.180.59.183.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 17.02.13, 00:06
        Jak zwykle; wiele hałasu o nic. nieładnie panowie michalski i pasterz, żal za tyłek ściska, że prawdziwi fachowcy zabrali się do działania i ktoś właściwie ocenił ich pracę??? Tak być powinno; amatorszczyznę i frustratów trzymać z dala od profesjonalistów. najwyraźniej za mało macie do zaoferowania; "debatować" będą bez waszej łaskawej pomocy.
        • Gość: glover Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji IP: *.static.sl-net.pl 17.02.13, 02:37
          Fachofcuf to u nas jest pod dostatkiem i co chwila popisują się swoimi bdurnymi działaniami może w końcu trzeba posłuchać Fanatyków i Fantastów
        • tomasz.michalski Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 17.02.13, 10:36
          Szanowny Trój-Iksie..
          Za mało znasz się na rzeczy i niewiele wiesz o sprawie by ją ocenić.
          Kim są Ci Twoi fachowcy? Jak na razie nie wiemy. Nie znamy także szczegółów tej koncepcji a jak mówi stare mądre przysłowie "diabeł tkwi w szczegółach". Znamy tylko ogólny "zarys" i "wybrane" (przez autorów) fragmenty koncepcji. Ale lotnictwa tam nie ma!

          Co do ściskania to mam wrażenie, że tyczy to właśnie kogoś innego - tych Twoich "fachowców". No bo przecież to MY a nie oni od pięciu lat mówimy i staramy się o centrum nauki, promujemy edukację interaktywną, organizujemy imprezy popularnonaukowe, tworzymy podstawy dla funkcjonowania tego obszaru w przestrzeni publicznej.
          I co najważniejsze mamy w tym obszarze wiedzę i doświadczenie. Łatwo to ocenić bo COŚ już zrobiliśmy.

          Co do amatorstwa - dyrektorem Centrum Nauki Kopernik, szefem międzynarodowej organizacji ECSITE i współtwórcą Pikniku Naukowego w Warszawie jest Robert Firmhofer - niegdyś pracownik Polskiego Radia. Amator, prawda?

          Życząc udanej niedzieli zachęcam do obejrzenia wywiadu z Turskim którego link podałem powyżej. Trochę uporządkuje Twoja wiedzę. I pozwoli opanować rozdygotane niezdrowymi emocjami jestestwo :)
          • Gość: czytający Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.13, 12:25
            Co do amatorstwa - dyrektorem Centrum Nauki Kopernik, szefem międzynarodowej organizacji ECSITE i współtwórcą Pikniku Naukowego w Warszawie jest Robert Firmhofer - niegdyś pracownik Polskiego Radia. Amator, prawda?

            no to jednak coś wspólnego macie: p. Paweł prowadzi audycje popularyzujące naukę w radiu, pana Michalskiego też słyszałam nie raz. i proszę nie traktować tego jako wyśmiewania: robicie naprawdę świetną robotę, tylko tak dalej. i broń Boże: nie odpuszczajcie i nie przejmujcie się "życzliwymi". Tłumy na organizowanych przez was imprezach mówią same za siebie. pozdrawiam, powodzenia i wytrwałości życzę.
            • tomasz.michalski Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 17.02.13, 13:20
              My nasze projekty będziemy kontynuować niezależnie od tego czy Multicentrum w bibliotece powstanie czy nie. W takiej czy innej formie. Z takimi a nie innymi ekspozycjami. Do jego ewentualnego uruchomienia jeszcze szmat czasu.
              Ale mamy prawo oceniać tę koncepcję i wskazywać co naszym zdaniem jest niewłaściwe. W końcu w grę wchodzą środki publiczne. Prawo do oceniania ma każdy obywatel. Dla nas, z racji wiedzy na ten temat i powziętej 5 lat temu misji to nawet niejako obowiązek!
              • Gość: xxx Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji IP: *.205.85.134.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 17.02.13, 20:13
                Ale mamy prawo oceniać tę koncepcję i wskazywać co naszym zdaniem jest niewłaściwe. W końcu w grę wchodzą środki publiczne. Prawo do oceniania ma każdy obywatel. Dla nas, z racji wiedzy na ten temat i powziętej 5 lat temu misji to nawet niejako obowiązek!

                A kim wy jesteście, że wtrącacie się w nie wasze sprawy? Żal wam, że mądrzejsi od was potrafią odpowiednio sprzedać swoją widzę i umiejętności? No to sobie dalej piszcie bzdurki i ujadajcie z zawiści, że nikt was nie "docenia". i lejcie dalej jad i frustrację. bez odbioru.
                • tomasz.michalski Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 17.02.13, 20:29
                  ........ również miłego dnia życzę!
                • dr_psychol Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 17.02.13, 21:40
                  Inteligencja, żelazna logika i zgodność z rzeczywistm stanem rzeczy, wręcz wylewają się z tej wypowiedzi.

                  Idąc powyższym tropem zagrzmię: a kim jest ów, co śmie wtrącać się do wtrącania, wytrącając wtrącającemu się, prawo do wtrętów?
                  Swoją drogą marszałek i prezydent muszą nieźle dorabiać, że stać ich na budowę prywatnego multicentrum, służącego edukacji ciemnej masy.
                  Ale dalej nie dogodzi. Tylko mordy wykręcone, w każdą możliwą stronę i jad z nich spływa, jak tłusta oliwa, z parowozu w wierszu Lokomotywa.

                  Frustraci kwiczo i plwajo, a multiciuchcia se gwiżdże i leci dalej


                  "RZAL" :)))
                  • Gość: łowca intelektów Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji IP: *.205.14.189.dsl.dynamic.t-mobile.pl 17.02.13, 22:46
                    No to wszystko jasne; TWA w komplecie. Dołączył Tomasz M. który tak jak ziejący jadem ex policjant próbował swoich sił w wyborach do rady miasta i podobnie został przez wyborców wysłany na drzewo. Oto grupa negatywnie nastawionych, małych ludzi, którzy w zemście za własne niepowodzenia krytykują dobrze pracujących urzędników i nie mogą przyjąć do wiadomości, że ich wątpliwej jakości propozycji nikt słuchać chce.
                    Paweł P. czyli Shepard ma osobiste podstawy krytykować wszystko i wszystkich. Kilka razy składał propozycje "promowania" Rzeszowa, jednak UM nie dał mu zarobić.
                    Sprawia wrażenie drobnego cwaniaczka unikającego rozmowy na niewygodne tematy i zbywającego rozmówców tekstami, które chyba jedynie w Jego gronie mogą uchodzić za śmieszne. I Doktorek, który nie przestaje się bawić w komandore na odwyku od owieczkowych halucypków. Żenujące towarzystwo hipokrytów.
                    • ex_lowca Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 17.02.13, 22:54
                      > No to wszystko jasne; TWA w komplecie. Dołączył Tomasz M.

                      Jak miło zobaczyć mojego klona. Ciesze się, że zasłużyłem na takie wyróżnienie.
                      Super pomysł.
                      • Gość: łowca intelektów Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji IP: *.204.60.68.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 18.02.13, 00:03
                        Zdaję sobie sprawę z faktu, że to wyjątkowo "tania" i zapewne dla wielu wkurzająca rozrywka, ale ja zastałem już szambo na tym forum i staram się go tylko "ubarwić" ;-)))
                        • Gość: łowca intelektów Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji IP: *.204.60.68.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 18.02.13, 00:07
                          p.s. postanowiłem też wytępić tych wszystkich hipokrytów, lejących jad i uprawiających wiecznie krytykanctwo wszystkiego i wszystkich.
                          • ex_lowca Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 18.02.13, 00:11
                            Gość portalu: łowca intelektów napisał(a):

                            > p.s. postanowiłem też wytępić tych wszystkich hipokrytów, lejących jad i uprawi
                            > ających wiecznie krytykanctwo wszystkiego i wszystkich.

                            A to już bardzo poważna nadinterpretacja.
                            Bez nich byłoby strasznie nudno ;-))))
                            • shepard102 Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 18.02.13, 09:09
                              Czy mógłbyś z łaski swojej opuścić przynajmniej TEN WĄTEK i nie psuć tutaj powietrza?
                              Mało ci innych, które zanieczyszczasz swoją obecnością pisząc ciągle te same, odgrzewane bzdety? Jesteś tylko żałosnym, trollem, do tego: tchórzliwym, który potrafi wyłącznie ujadać jak kundel zza krzaka, ukrywając się pod pozorną anonimowością sieci... Naprawdę myślisz, że jak napiszesz swoje knoty z kilku różnych adresów to nikt się nie połapie??? A jak tak bardzo chcesz porównać nasze osiągnięcia oraz ilorazy inteligencji, to proszę bardzo: zdobądź się na minimum odwagi cywilnej, przedstaw się elegancko i wtedy zobaczymy coś za jeden. Pieprzyć farmazony o domku w Chorwacji, dalekomorskim rejsie i ustawieniu do końca świata na pozycji Billa Gates'a to każdy średnio rozgarnięty burak potrafi. Żegnam ozięble.
                              • ex_lowca Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 18.02.13, 10:22
                                shepard102 napisał:

                                > Czy mógłbyś z łaski swojej (...)

                                A ja durny myślałem, że zmądrzałeś po ostatnim laniu, ale jak widać przywiązanie do plucia jadem wespół zespół z TWA zwycięża nawet zdrowy rozsądek. Smutne to. Oczekiwałem od Ciebie odrobinę więcej inteligencji i klasy.

                                > Jesteś tylko żałosnym, trollem, do tego:

                                Zakładając, że nawet tak jest, to co robisz? Dlaczego "karmisz trolla"?
                                Głupota, wewnętrzny nakaz, nieumiejętność utrzymania nerwów na wodzy?
                                Przykro mi, ale źle to wygląda i jeszcze gorzej świadczy o Tobie.
                                Karmienie trolla przez Sheparda z owieczkami komandore w tle? Życie jest jednak przewrotne ;-)))

                                > tchórzliwym, który p
                                > otrafi wyłącznie ujadać jak kundel zza krzaka, ukrywając się pod pozorną anonim
                                > owością sieci...

                                Boli, wiem. Cóż zrobić, życie bywa niesprawiedliwe i jesteś już chyba na tyle dużym chłopcem, by się z tym faktem pogodzić. A może nie?

                                > Naprawdę myślisz, że jak napiszesz swoje knoty z kilku różnych
                                > adresów to nikt się nie połapie???

                                Dołączasz do komandore? Uuuuuuuu... to szkoda. On wszędzie już widzi owieczki, a Ty różne adresy? Nie przejmuj się, medycyna naprawdę poczyniła spore postępy.

                                > A jak tak bardzo chcesz porównać nasze osi
                                > ągnięcia oraz ilorazy inteligencji, to proszę bardzo:

                                Hahahahaaaaaa... przeczytaj sam siebie... ja chcę ...Ty piszesz, bo wiesz... hahahaaaaa....

                                > zdobądź się na minimum od
                                > wagi cywilnej, przedstaw się elegancko i wtedy zobaczymy coś za jeden.

                                To ja zwykłem manipulować umysłami i emocjami. Nie rób mi proszę konkurencji. Do tego tak banalnie naiwnej, że nawet istota na poziomie "łowieckowego miłośnika" rozpoznałaby dziecinny podstęp.

                                > Pieprzyć
                                > farmazony o domku w Chorwacji, dalekomorskim rejsie i ustawieniu do końca świa
                                > ta na pozycji Billa Gates'a to każdy średnio rozgarnięty burak potrafi.

                                Zdecydowanie masz rację. Dlatego zapomnij o tym i skup się na... no właśnie na czym? Może na fotografii. Na tym polu masz duuuuużo do zrobienia ;-))))

                                > Żegnam ozięble.

                                Już niedługo pożegnamy się na zawsze. Nudni, szarzy i ponurzy jesteście babrząc się non stop w tym samym, szaro-czarnym bagienku jado-nihilizmu. W koło Macieju to samo: źle, niedobrze, jeszcze gorzej.
                                Skórki Wam już wystarczająco przetrzepałem i mogę zmienić obiekty zainteresowania na ciekawsze. A Wy debatujcie nadal nad niższością elewacji X nad Y, tudzież jamo-dziurami w ścieżkach rowerowych. Niech się Wam wydaje, że ktokolwiek (nie mówiąc o Ferencu) się tymi Waszymi ejakulacjami przejmuje i macie jakikolwiek wpływ na rzeczywistość. Dzieciom, na pewnym etapie rozwoju też się wydaje, że starta na chodniku cegła to kakao, ale one z tego raczej wyrastają ;-)))


                                • shepard102 Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 18.02.13, 10:36
                                  "... A ja durny myślałem..."

                                  ŚNIJ dalej...

                                  "... Już niedługo pożegnamy się na zawsze..."

                                  Niestety. NIE.

                                  • ex_lowca Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 18.02.13, 11:01
                                    shepard102 napisał:

                                    > "... A ja durny myślałem..."
                                    >
                                    > ŚNIJ dalej...

                                    Nie rozumiem. Chcesz mnie w snach nawiedzać jako normalny, pozytywny człowiek, czy jak?

                                    >
                                    > "... Już niedługo pożegnamy się na zawsze..."
                                    >
                                    > Niestety. NIE.

                                    Jasne. Teraz etap straszenia.
                                    Naprawdę chcesz się ukazać jako zawzięty wiochmen, którego duma została urażona?

                                    Stabilnego, kulturalnego faceta, który zna swoją wartość nie jest w stanie urazić żaden internetowy troll, a za trolla mnie w końcu uważasz. Mylę się?
                                    Poświęcanie uwagi trollom jest wyrazem słabości. Straszenie głupotą.

                                    Załóżmy nawet, że się spotkamy life i co?
                                    Pobijesz mnie?... żart.
                                    Złożysz doniesienie do prokuratury?... o co mnie oskarżysz? O prześmiewstwo, gdybanie na temat interesików, wredność i upierdliwość, krytykę sztuki?... kupa śmiechu.
                                    Naślesz na mnie ukraińską mafię?...żart 2
                                    Nasypiesz soli w miejscu ogona? ... kulinaria 1
                                    Naślesz Wojtusia na Kaczce Dziwaczce? ... kupa śmiechu 2
                                    ucharakteryzujesz na owieczkę i oddasz w ręce komandore?... tu się boję... brrrr


                                    • shepard102 Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 18.02.13, 11:24


                                      Ho, ho, ho. Gratuluję wyobraźni. Brakuje w tym słowotoku tylko czarnej Wołgi i Candy Men'a...
                                      TEŻ SIĘ CIESZĘ.




                                      • ex_lowca Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 18.02.13, 11:52
                                        shepard102 napisał:

                                        > Ho, ho, ho. Gratuluję wyobraźni.

                                        To nie jest wyobraźnia tylko ukazanie bezsensowności, wręcz śmieszności postawy, którą sam przyjąłeś.
                                        Przepychasz się w Internecie z osobą, którą sam uważasz za trolla? ;-)))

                                        =========================

                                        Z innej beczki.
                                        Naprawdę już bardzo niedługo będziesz musiał znosić moją obecność i z tej okazji skreślę kilka słów.
                                        Może jestem psychiczny, może faktycznie troll ze mnie, a może trafiłem nazywając siebie starym, pofyrtanym, nudzącym się satrapą? Nie wiem i nieco mało mnie to obchodzi. Jedno jest pewne. Lubię zabawę pt. "Szermierka słowna" na różnych forach i z różnymi adwersarzami. A im przeciwnik w sztuce fechtunku bieglejszy, tym ukontentowanie większe.
                                        Stąd Ciebie jedynego będę wspominał jako człeka godnego noszenia szabli i wierzaj mi, że z mojej perspektywy, miło było skrzyżować ostrza.
                                        Godnego przeciwnika długo się pamięta z szacunkiem i niech tak pozostanie.

                                        Szczerze, bez podtekstów, ironii, trollowania i takich tam....
                                        pozdrawiam i do zobaczenia w lepszym miejscu :-)))







                                        • tomasz.michalski Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 18.02.13, 18:10
                                          Po tej krwiożerczej wymianie uprzejmości zakończonej niespodziewanym finałem proponuje powrót do meritum sprawy.

                                          A zatem....

                                          co sądzisz łowco o sprawie która opisuje artykuł? Czy uważasz że Multicentrum powinno być w takiej czy innej formie? Czy uważasz, że słusznie podnosimy sprawę braku tematyki lotniczej? Co sądzisz o zaangażowaniu NGO w tę ale także w inne sprawy?
                                          Jak ma w praktyce wyglądać zasada partycypacji w życiu publicznym? Jak daleko ma sięgać decyzyjność władz?

                                          Miło było by usłyszeć Twoje zdanie na ten temat. Zapraszam do dyskusji. Merytorycznej, nie ad personam. Tylko tyle i aż tyle.
                                          • Gość: rico Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji IP: *.205.52.64.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 18.02.13, 22:26
                                            debata super. ale o co Wam tak właściwie chodzi? O zrobienie szumu wokół siebie?
                                          • ex_lowca Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 19.02.13, 13:07
                                            > co sądzisz łowco o sprawie która opisuje artykuł? Czy uważasz że Multicentrum p
                                            > owinno być w takiej czy innej formie?

                                            Uważam, że forma jest mniej ważna. Liczy się skuteczność i nazwijmy to "pożyteczność".

                                            Po co wyważać otwarte drzwi skoro za czasów mojej młodości funkcjonował skuteczny oraz pożyteczny system przyciągania i angażowania dzieciaków oraz młodzieży w tematykę techniki i pośrednio nauki. To najczęściej z nich wyrastali inżynierowie, konstruktorzy i naukowcy.
                                            Mieliśmy masę szkolnych kółek zainteresowań, kilka modelarni, kluby krótkofalarskie, elektroniczne, nieco później komputerowe, LOK oraz świetnie działający aeroklub.

                                            By Multicentrum właściwie spełniało swoją rolę nie może być placówką stricte wystawienniczą. Nawet z laboratoriami, w których będą prezentowane ciekawe doświadczenia. Musi być konglomeratem klubów zrzeszających młodych ludzi o podobnych zainteresowaniach. Czyli wszystko opisane wyżej w jednym miejscu (może poza aeroklubem ;-)
                                            Jeśli młody człowiek będzie mógł się za darmo "zapisać" np. do klubu modelarzy w Multicentrum. Pod fachowym okiem instruktorów budować samolot. W między czasie brać udział w spotkaniach z fachowcami pt. "Jak to się robi na prawdę" By w końcu oblatywać model ucząc się podstaw pilotażu, to będzie to.

                                            Gwarantuję, że tak rozwiązane centrum będzie tętniło życiem i przynosiło wymierne korzyści. Jeśli zrobimy z tego wystawę z możliwością oglądnięcia prelekcji, popatrzenia przez teleskop lub wzięcia udziału w dyskusji na temat historii nauki lub "budowy Ziemi" (a takie zapędy wyczuwam czytając artykuł), to szkoda nafty. Młodzież wybierze piwo na Wałach nad Wisłokiem.

                                            Jeśli do tego wpiszemy, a jeszcze lepiej zamienimy szkolne wyjścia do kin na durnowate filmy (szczególnie te, poświęcone martyrologii Żydów mordowanych przez Polaków) na wycieczki integracyjne do Centrum, to napędzimy frekwencję.
                                            Warunek - członkostwo, korzystanie ze sprzętu, materiały - generalnie wszystko musi być darmowe. Skoro skompromitowany, biedny socjalizm było stać na utrzymanie setek szkolnych, w pełni wyposażonych kółek zainteresowań, dziesiątek klubów i aeroklubu na takim poziomie, że nigdy nie musieliśmy się martwić o sprzęt latający, paliwo, mechaników, czy części zamienne, to dla bardzo bogatego i przebojowego kapitalizmu jedno Multicentrum nie może to stanowić przecież żadnego problemu ;-))))

                                            > Czy uważasz, że słusznie podnosimy sprawę braku tematyki lotniczej?

                                            Oczywiście, toż to nasza, "regionalna specjalność".
                                            Jednak ten temat chyba został wyczerpany przy okazji modelarni wspomaganej przez Polibudę i ewentualnie jej Centrum Szkolenia Lotniczego.
                                            Aeroklubu, tak naprawdę już nie ma i raczej nie będzie. Łza się w oku kręci, gdy widzę, że kuźnia czołówki pilotów świata, wspaniałe, pełne pasjonatów miejsce, w którym każdy, bez względu na zamożność, czy wykształcenie, mógł realizować swoje pasje i rozwijać się, zamieniło się w komercyjną maszynkę do wydawania najtańszych licencji i hangar dla prywatnych samolotów.
                                            Niestety Aeroklub Rzeszowski już nigdy nie wyda żadnego mistrza świata, a i na naprawdę dobrego pilota też raczej nie ma szans.


                                            > Jak ma w praktyce wyglądać zasada partycypacji w życiu publicznym? Jak daleko ma
                                            > sięgać decyzyjność władz?

                                            Władze mają dawać pieniądze, by niczego dzieciakom w centrum nie zabrakło.
                                            Ewentualnie wymienić na skuteczniejszego dyrektora, gdy frekwencja w pracowniach zacznie poważnie spadać. Instruktorzy - pasjonaci świetnie sobie dadzą radę sami.

                                            I to by było na tyle jak zwykł mawiać taki, tam sobie profesor z tamtego radia ;-).
                                            • shepard102 Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 19.02.13, 15:11
                                              "... Mieliśmy masę szkolnych kółek zainteresowań, kilka modelarni, kluby krótkofalarskie, elektroniczne, nieco później komputerowe, LOK oraz świetnie działający aeroklub.... "

                                              Sam się dziwię, ale też tak uważam. ;-)
                                              Mało tego: moje pasje "dziś" - to bezpośredni efekt takich właśnie działań z "wtedy"...
                                              Wspieram ze wszystkich sił nowoczesne metody popularyzacji nauki: Pikniki, Centra, Eksperymentaria itp. ale gdzieś tam w środku tęsknię za małymi, świetnie wyposażonymi i prowadzonymi przez fachmanów czujących temat - pracowaniami szkolnymi, które realizując specjalny program pokazywałyby, uczyły i rozwijały zdolności politechniczne, wyobraźnię i odruchy twórcze u dzieci i młodzieży. Jak kiedyś - tylko z wykorzystaniem nowoczesnych środków. Już prawie się udało, ale... zabrakło środków i zrozumienia, a własnych - miałem niestety za mało, mimo że i tak mogłem przeznaczyć ich całkiem, całkiem :-)
                                              Nie jest tajemnicą, że właśnie DO BIBLIOTEKI WOJEWÓDZKIEJ przyszedłem z taką propozycją. Nie wyszło. Czas poszedł naprzód, choć obawiam się, że - obym nie miał racji - zmarnują czas i pieniądze...
                                              Zastukałem do innych drzwi i - na razie - jest dobrze. Być może więc to co wspominasz (i ja też) uda się uruchomić. A jeśli się sprawdzi w praktyce - może będzie łatwiej wrócić do formuły i rozpiąć projekt szerzej, w kilku placówkach...

                                            • tomasz.michalski Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 19.02.13, 18:46
                                              "Jednak ten temat chyba został wyczerpany przy okazji modelarni wspomaganej przez Polibudę i ewentualnie jej Centrum Szkolenia Lotniczego."

                                              Absolutnie się z tym nie zgodzę. Czy tam może ktoś wejść ot tak z ulicy i poznać tajniki budowy samolotu i zjawisk jakie przy lataniu występują?

                                              Oczywiście, że nie.. a więc temat jest NIEWYCZERPANY
                                              • ex_lowca Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 19.02.13, 21:08
                                                tomasz.michalski napisał:

                                                > Absolutnie się z tym nie zgodzę. Czy tam może ktoś wejść ot tak z ulicy i pozna
                                                > ć tajniki budowy samolotu i zjawisk jakie przy lataniu występują?
                                                > Oczywiście, że nie.. a więc temat jest NIEWYCZERPANY

                                                Może użyłem zbyt dużego skrótu myślowego. Przepraszam.

                                                Wyobrażałem sobie to mniej więcej tak. Klasyczna modelarnia lotnicza. Będąca częścią większej całości, w której właśnie można poznać tajniki budowy samolotu, zjawiska występujące w płatowcach, teorie pilotażu, a może i np. jakiś fajny symulator lotu?
                                                Dodatkowo sesje zamiejscowe w PRz i Centrum Szkolenia Lotniczego, z którymi Centrum by współpracowało.
                                                • tomasz.michalski Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 19.02.13, 21:30
                                                  Oczywiście, że takie formy działania mogą a nawet powinny być lokowane w CN.
                                                  Różnego rodzaju zajęcia laboratoryjne, warsztaty politechniczne czy też grupy zainteresowań (np astronomowie) byłyby uzupełnieniem podstawowej działalności ośrodka.
                                                  To zależałoby od inwencji zarządzających jednostką. Współpraca także, ale nie przesadzajmy. Dajmy instytutom badawczym prowadzić ich PB+R, uczelniom kształcić studentów, szkołom przekazywać wiedzę a centrom nauki rozbudzać zainteresowania, wyznaczać przyszłe ścieżki rozwoju młodego pokolenia a przede wszystkim popularyzować wiedzę naukową i techniczną na poziomie masowym. Wiedza, nauka jako element kultury i cywilizacji powinien być postrzegany jako dorobek ludzkości a nie jako uciążliwy obowiązek uczenia się, rozwiązywania zadań i zapamiętywania wzorów które "nie przydadzą się w życiu". Bo wyrośnie nam pokolenia technologicznych wtórnych analfabetów którzy wprawdzie są w stanie wystukać sms ale za cholerę nie wiedzą co się z nim potem dzieje.
                                                  Posłuchaj i obejrzyj wywiad z Turskim który wcześniej linkowałem.
                                                  Trudno się z nim nie zgodzić. prawda?
                                                • shepard102 Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 20.02.13, 11:43
                                                  "... Wyobrażałem sobie to mniej więcej tak. Klasyczna modelarnia lotnicza. Będąca częścią większej całości, w której właśnie można poznać tajniki budowy samolotu, zjawiska występujące w płatowcach, teorie pilotażu, a może i np. jakiś fajny symulator lotu? ..."

                                                  a może jakiś fajny symulator orbitera lub nawet LM z programem lądowania w okolicy Mare Tranquillitatis czy Fra Mauro :-)

                                                  Pomysłów jest od groma, a kolejki do prostego symulatora lądownika na II Dniu Odkrywców są dowodem na to, że takie instalacje zainteresowanie budzą...


                                                  • ex_lowca Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 20.02.13, 12:22
                                                    shepard102 napisał:
                                                    > (...)
                                                    > a kolejki do prostego symulatora lądownika na II Dniu O
                                                    > dkrywców są dowodem na to, że takie instalacje zainteresowanie budzą...

                                                    Oooo tak. To temat chwytliwy dla każdego dzieciaka.
                                                    Niekoniecznie dla przyszłego technika.

                                                    Tu się rodzi pytanie następne. Czy to ma być instytucja "przerzucająca" przez swoje podwoje tysiące. Nawet tych ściągniętych wyłącznie możliwością pogrania w grę komputerową. Czy elitarna, skupiona na rodzynkach, które mają wyrosnąć na Einsteiów?
                                                    A może masowa, ale wychwytująca i "kotwicząca" uzdolnione jednostki?
                                                  • shepard102 Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 20.02.13, 12:36
                                                    "... A może masowa, ale wychwytująca i "kotwicząca" uzdolnione jednostki? ..."

                                                    Zdecydowanie TAK.
                                                    Jeśli z tych tłumów odwiedzających tego typu placówkę tylko co setny "zaprocentuje" w przyszłości, to i tak się opłaci. Praca u podstaw popłaca. Prywatnie - nie wierzę w "objawienie" na poziomie klasy maturalnej pt. będę naukowcem/konstruktorem/wynalazcą. Biorąc pod uwagę jednostki genialne, które i tak poradzą, bo tacy się urodzili - potęga tkwi w tych, którzy w kołysce... nie rokują ;-)

                                                    INSPIROWAĆ TRZEBA!
                                                    Gdy usłyszałem - zapomniałem, gdy zobaczyłem - zapamiętałem, GDY SAM ZROBIŁEM - zrozumiałem.
                                                    Drzwi wywarzać nie trzeba, ale otworzyć SZEROKO - TAK.

                                                  • ex_lowca Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 20.02.13, 13:08
                                                    shepard102 napisał:

                                                    > Jeśli z tych tłumów odwiedzających tego typu placówkę tylko co setny "zaprocent
                                                    > uje" w przyszłości

                                                    Myślisz, że inspiracje szóstoklasisty przetrwają gimnazjum, a może i później liceum?
                                                    Że nasz stary model symbolicznie nazwany "modelarnia" wzbogacona o mielące masy centrum naukowe nie będzie lepszym rozwiązaniem?
                                                  • shepard102 Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 20.02.13, 16:09
                                                    "... Myślisz, że inspiracje szóstoklasisty przetrwają gimnazjum, a może i później liceum?
                                                    Że nasz stary model symbolicznie nazwany "modelarnia" wzbogacona o mielące masy centrum naukowe nie będzie lepszym rozwiązaniem? ..."


                                                    To jest właśnie kamyczek w tym ogródku: tutaj jest NIESTETY tak jak z polską piłką nożną: JUNIORZY rozwalają na turniejach Brazylię :-) ... jak podrosną - DOOPA BLADA.
                                                    Obserwuję to samo tylko przy okazji kontaktów edukacyjnych: podstawówka - energia, zapał, ciekawość świata... gimnazjum/liceum - potencjał wyraźnie SPADA... studia tzw. wyższe - może 10 procent energii i zapału zostaje. Ponad połowa nie ma pojęcia PO GRZYBA poszła na te studia (tzn pardon!: pewne pojęcie ma: PO PAPIER z tzw. WYŻSZYM WYKSZTAŁCENIEM). I to jest niestety NĘDZA, która wróci w plecy. No ale skoro na uczelniach technicznych zamiast pielęgnować profile techniczne właśnie, rozkręca się "marketingi, zarządzania" i inne takie duperele... robi się jakieś bzdety ekologiczne a szczytem innowacyjności jest tzw. "wykład śpiewany", do tego na poziomie FLORENCE FOSTER JENKINS :-) Jest co jest.
                                                  • Gość: student Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji IP: *.204.102.91.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.02.13, 23:03
                                                    panie shepard, od studentów z łaski swojej się odwal.
                                                  • ex_lowca Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 21.02.13, 01:14
                                                    Gość portalu: student napisał(a):

                                                    > panie shepard, od studentów z łaski swojej się odwal.

                                                    A to niby z jakiego powodu?
                                                    Jakiś rozszerzenie ustawy chroniącej gatunki wymierające?
                                                  • ex_lowca Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 21.02.13, 01:07
                                                    shepard102 napisał:

                                                    > To jest właśnie kamyczek w tym ogródku: tutaj jest NIESTETY tak jak z polską pi
                                                    > łką nożną: JUNIORZY rozwalają na turniejach Brazylię :-) ... jak podrosną - DOO
                                                    > PA BLADA.

                                                    To może pomysł twórców Pałaców Młodzieży ma i dziś rację bytu? Oczywiście oddzielając i przenosząc gdzie indziej sport i sztukę. Samolotu w modelarni, czy robota w pracowni sztucznej inteligencji i robotyki nie konstruuje się tydzień. A jak już powstanie, to chce się mieć lepszy, większy, szybszy... a czas płynie.

                                                  • shepard102 Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 21.02.13, 10:05
                                                    "... To może pomysł twórców Pałaców Młodzieży ma i dziś rację bytu? ..."

                                                    Pewnie się narażę rozmaitym środowiskom POPISkującym, ale TAK. To były generalnie bardzo dobre instytucje. Przede wszystkim FACHOWE. Odgarniając na osobną stertę smaczki ideologiczne - treść merytoryczna i organizacja - TAK. Bardzo dobre wzorce realizowane także i u nas. Dziś wystarczy tylko to odpowiednio zaadaptować, przetworzyć wykorzystując nowoczesne narzędzia i środki, a przede wszystkim: odszukać emerytowaną KADRĘ. To byli świetni fachmani czujący materię i warsztat. Nowo wychowani - o ile są - nie mają patentów ani pary. Korzyść dodatkowa: przywrócenie do aktywności wielu pasjonatów, którzy nie mają co robić czasem na bocznicy - a chętnie (wiem to z przeprowadzanych rozmów) zaangażowaliby się w tego typu działalność znowu....
                                                  • ex_lowca Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 21.02.13, 13:11
                                                    shepard102 napisał:

                                                    > Pewnie się narażę rozmaitym środowiskom POPISkującym, ale TAK. To były generaln
                                                    > ie bardzo dobre instytucje. Przede wszystkim FACHOWE. Odgarniając na osobną ste
                                                    > rtę smaczki ideologiczne - treść merytoryczna i organizacja - TAK. Bardzo dobre
                                                    > wzorce realizowane także i u nas. Dziś wystarczy tylko to odpowiednio zaadapto
                                                    > wać, przetworzyć wykorzystując nowoczesne narzędzia i środki, a przede wszystki
                                                    > m: odszukać emerytowaną KADRĘ. To byli świetni fachmani czujący materię i warsz
                                                    > tat. Nowo wychowani - o ile są - nie mają patentów ani pary. Korzyść dodatkowa:
                                                    > przywrócenie do aktywności wielu pasjonatów, którzy nie mają co robić czasem n
                                                    > a bocznicy - a chętnie (wiem to z przeprowadzanych rozmów) zaangażowaliby się w
                                                    > tego typu działalność znowu....

                                                    Lepiej bym tego nie opisał :-)

                                                    To może jeszcze powrót ZPT do podstawówek lub gimnazjów? Oczywiście razem ze starą kadrą, która musiałaby wychować swoich następców.
                                                    A może w ogóle powrót do normalności i ośmioletnia podstawówka? Po, której każdy chłopak umiałby naprawić kran, spłuczkę, rower, wymienić gniazdko elektryczne, zrobić elektroniczną zabawkę, lub zmodernizować komputer. Za to dziewczynki świetnie by kucharzyły, piekły ciasta, umiały cerować, wymienić zamek błyskawiczny, czy przyszyć guzik. Haftowanie możemy odpuścić ;-)
                                                    Wiem, że to zły pomysł dla Rostowskiego, bo produkcja PKB i wpływy z VAT by spadły, ale mnie osobiście facet wzywający elektryka i płacący fakturę za wymianę zepsutej oprawki w lampie jest zniewieściałą sierotą.
                                                    Może narażę się wąsatym feministkom, ale uprzedzając wrzaski traktujące o "kurach domowych", tudzież "wrogich samcach" widzę dla nich furtkę w postaci możliwości brania udziału w zajęciach razem z chłopcami ;-)
                                                  • tomasz.michalski Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 20.02.13, 12:38
                                                    Tych "gier" komputerowych to tam będzie niewiele, tylko naprawdę w szczególnych przypadkach. Nie chodzi o to by dzieciaki przenieść sprzed monitorów komputerów w domach pod tylko nieco inne monitory komputerów w centrum.

                                                    A co do tego Kogo to zdecydowanie trzecia opcja!
                                                    Nawet nie tyle wyszukiwać tylko podpowiadać im co mogą robić dalej w życiu. Rozbudzać zainteresowania i odkrywać naturalne predyspozycje oraz talenty.
                                                  • ex_lowca Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 20.02.13, 12:48
                                                    tomasz.michalski napisał:

                                                    > A co do tego Kogo to zdecydowanie trzecia opcja!

                                                    OK. Tak właśnie to widziałem.

                                                    > Nawet nie tyle wyszukiwać tylko podpowiadać im co mogą robić dalej w życiu. Roz
                                                    > budzać zainteresowania i odkrywać naturalne predyspozycje oraz talenty.

                                                    Hmmm... tu mam wątpliwości i proszę o ich rozwianie.
                                                    W jakiś sposób (jaki?) pracownicy centrum wyławiają młodzieńca podatnego na "podpowiadanie i rozbudzanie". Załóżmy nawet, że udało się go zainspirować i co dalej?
                                                  • tomasz.michalski Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 20.02.13, 13:10
                                                    > W jakiś sposób (jaki?) pracownicy centrum wyławiają młodzieńca podatnego na "po
                                                    > dpowiadanie i rozbudzanie". Załóżmy nawet, że udało się go zainspirować i co da
                                                    > lej?

                                                    Nieee! Tam nie ma jakiegoś sytemu "wyławiania". Pracownicy nie siedzą za weneckimi lustrami i obserwując dzieciaki, nie mówią ooo tego to do chemii a tą do medycyny :)

                                                    Pracownicy - animatorzy, są jedynie tłem, oni czuwają nad wizytującymi, czasem pomagają, czasem wyjaśniają.

                                                    Ten proces rozbudzania i inspiracji jest ogólniejszy. Ale przecież można przyjąć założenie, ze młody człowiek który w centrum zetknie się np z modelem anatomicznym człowieka, będzie samodzielnie składał i rozkładał, zapamięta jak zbudowany jest organizm i jeśli go to zaaferuje to może nie od razu ale za kilka lat, takie przeżycia z wizyty w centrum zaowocują chęcią zostania lekarzem? W ten sposób rodzą się pasje..
                                                    To trochę taka inwestycja w przyszłość a "wyłapywania" na siłę nikt tam nie stosuje. Część tych odwiedzających być może po wizycie w centrum będzie chciało uczestniczyć np w zajęciach laboratorium biologicznego? I własnie o to chodzi.
                                                  • ex_lowca Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 20.02.13, 13:59
                                                    tomasz.michalski napisał:

                                                    > Ten proces rozbudzania i inspiracji jest ogólniejszy. Ale przecież można przyją
                                                    > ć założenie, ze młody człowiek który w centrum zetknie się np z modelem anatom
                                                    > icznym człowieka, będzie samodzielnie składał i rozkładał, zapamięta jak zbudow
                                                    > any jest organizm i jeśli go to zaaferuje to może nie od razu ale za kilka lat,
                                                    > takie przeżycia z wizyty w centrum zaowocują chęcią zostania lekarzem? W ten s
                                                    > posób rodzą się pasje..
                                                    > To trochę taka inwestycja w przyszłość a "wyłapywania" na siłę nikt tam nie sto
                                                    > suje. Część tych odwiedzających być może po wizycie w centrum będzie chciało uc
                                                    > zestniczyć np w zajęciach laboratorium biologicznego? I własnie o to chodzi.

                                                    OK, rozumiem.
                                                    Mam tylko wątpliwości, co do "wytrzymania przez inspiracje" próby czasu. Choć laboratorium brzmi zachęcająco i może znacząco pomóc w tym temacie.
                                                    Może moje wątpliwości wynikają z faktu, że mierzę temat swoją miarą? Od zawsze jestem typem eksperymentatora-praktyka. Wszelkie rozprawy teoretyczne i nowe teorie dla mnie były warte tyle, ile ich konkretne zastosowania.
                                                    Pamiętam jak jeszcze w podstawówce miałem za sobą sporą ilość wykonanych i działających układów elektronicznych, a jeszcze nie wiedziałem jak działa tranzystor. Jakoś tak "odwrotnie" było fajniej ;-)))
                                                  • prof.tarantoga Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 20.02.13, 14:39
                                                    No bo o takie "fajniej" też chodzi. Można najpierw poznać efekty działania tranzystora/skrzydła/serca/wody/xxxxx/yyyy a gdy to będzie interesujące atrakcyjne, nieco tajemnicze to powinno wywołać chęć głębszego poznania - np w laboratorium ale też i w szkole, literaturze na ten temat itp... To właśnie o takie efekty chodzi w CN-ach

                                                    A gdy jeszcze ten efekt będzie spowodowany SAMODZIELNYM przeprowadzeniem "eksperymentu" .....
                                                    Tak jak to "klejenie" układów elektronicznych - wiadomym pewnie było gdzie baza, kolektor i emiter i jak podłączyć zasilanie. Ale na pewno rodziły się pytania... dlaczego działa?
                                                  • shepard102 Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 20.02.13, 13:07
                                                    "... Tych "gier" komputerowych to tam będzie niewiele, tylko naprawdę w szczególnych przypadkach..."

                                                    Symulacja zabudowana w replikę pojazdu to trochę inny wymiar: wrażenie robi samo urządzenie, odtworzone z zewnątrz i wewnątrz. To nie obudowany lepiej lub gorzej monitor, tylko - jednak - model w skali 1:1, do którego można się wślizgnąć, żeby przekonać o warunkach w jakich ludzie odbywali np. loty na Księżyc. Symulacja wirtualna jest uzupełnieniem i dodatkową atrakcją...
                                            • dr_psychol Betonik kochany betonik 19.02.13, 20:35
                                              "Uważam, że forma jest mniej ważna".

                                              Np wielka kupa betonu, obrazująca olbrzymią trwałość, wyschniętej mieszaniny cementu, piachu i wody.
                                              Forma nie robi roboty. Forma, rozumicie, sieje ferment, ponadto wymaga wyrobienia i ciąży niemiłosiernie, czyli robi głowę hehe.

                    • tomasz.michalski Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 18.02.13, 08:38
                      Ha!
                      Dobre! No i mocne! Śmieszne (?)....
                      Pozdrawiam i udanego dnia życzę.
                      • Gość: Tubylec. Naukowe zajęcia z awiacji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.13, 18:51
                        A gdzie lotnictwo.
                        Rzeszów Multicentrum, będziemy praktycznie uczyć się latać.
                        A w Multicentrum mając do dyspozycji kartkę papieru A4, taśmę klejącą, linijkę, cienki patyk, suszarkę do włosów już tą wiedzę posiądziemy i będziemy pilotami i konstruktorami.
                        W tym celu:
                        1. Narysuj linię w połowie kartki, równoległą do krótszego boku, a następnie drugą równoległą do pierwszej w odległości 2 cm od niej. Mocno zegnij kartkę wzdłuż drugiej linii.
                        2. Krótsze brzegi kartki złóż razem i sklej tak, aby kartka utworzyła bryłę o przekroju charakterystycznym dla skrzydła.
                        3. Wsuń cienki patyk pod miejsce zgięcia i ustaw patyk poziomo. Skieruj strumień powietrza z suszarki na kartkę z góry z odległości 50 cm a następnie z odległości 10 cm.
                        4. Wyjaśnij zaobserwowane zjawisko.Jak zrozumiesz to już możesz być inżynierem.
                        Proste .Tak multicentrum potrzebne.Tylko jeszcze ta debata.To chyba najtrudniejsze.
                        • Gość: rico Re: Naukowe zajęcia z awiacji. IP: *.205.52.64.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 18.02.13, 22:25
                          A do czego to ojciec napisałeś? też mam taką książkę.
                          • Gość: Tubylec. Re: Naukowe zajęcia z awiacji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.13, 22:56
                            A miałem takie "prace naukowe" w przedszkolu w Tyczynie gdzie nasza Pani zawsze wiedziała jak 5-cio latków zainteresować.Zapamiętałem te zajęcia .Robiłem jeszcze latawce.Później był projekt Miasta Rzeszowa"ptaki Klepaki" ale dla mnie to już było za trudne.
                            • Gość: rico Re: Naukowe zajęcia z awiacji. IP: *.205.52.64.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 18.02.13, 23:34
                              ja mam gdzieś książke "z fizyką za pan brat" i tam jest o suszarce i skrzydłach z papieru. książka jest z lato 70tych więc nie ma co się dziwic, że dziś się nie sprawdzi.
                              • Gość: Tubylec. Re: Naukowe zajęcia z awiacji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.13, 00:28
                                Znaczy się antyczna książka.Ale samoloty już wówczas były i latały.
                              • shepard102 Re: Naukowe zajęcia z awiacji. 19.02.13, 09:12
                                "... ja mam gdzieś książke "z fizyką za pan brat" i tam jest o suszarce i skrzydłach z papieru. książka jest z lato 70tych więc nie ma co się dziwic, że dziś się nie sprawdzi..."

                                Mylisz się bardzo. I jak widać na załączonym przykładzie, samo posiadanie nawet najlepiej napisanej książki nie gwarantuje nabycia minimum zawartej w niej wiedzy...
                                A książki Hansa Backe i Lothara Koeniga - bo podejrzewam, że tę serię Masz na uwadze - to jedne z najlepiej napisanych pozycji popularyzujących naukę. Istotnie - powstały pod koniec lat 60. i na początku 70. ale do dziś nie napisano niczego lepszego.
                        • shepard102 Re: Naukowe zajęcia z awiacji. 19.02.13, 09:18
                          Suszarkę i kartkę papieru zamieniliśmy na nieco bardziej zaawansowany mechanizm.
                          PATRZ FOTO 1 lub FOTO 2
                          :-)
                          • Gość: interent Re: Naukowe zajęcia z awiacji. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.13, 09:23
                            Strona internetowa jest niedostępna
                            Nie można znaleźć serwera www.polimedia.pl, ponieważ nie powiodło się wyszukiwanie DNS. DNS to usługa sieciowa służąca do translacji nazw witryn na adresy internetowe. Ten błąd jest najczęściej powodowany przez brak połączenia internetowego lub niepoprawną konfigurację sieci. Może być również spowodowany brakiem odpowiedzi serwera DNS lub działaniem zapory sieciowej, która uniemożliwia aplikacji Google Chrome dostęp do sieci.
                          • Gość: Tubylec. Re: Naukowe zajęcia z awiacji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.13, 10:13
                            Co postęp to postęp.Zamiast suszarki wiatraczek.Ale jaki wielki regulator obrotów.
                            A taką suszareczkę wystarczyło tylko oddalić od kartki lub przysunąć do kartki.
                            Ale zgadzam się.Co postęp to postęp.Jacy jesteśmy wielcy w odkryciach.
                            Przeklada się to na imitację naszego miasta.
                            • shepard102 Re: Naukowe zajęcia z awiacji. 19.02.13, 11:49
                              "... Ale jaki wielki regulator obrotów..."

                              No i widzisz chłopie jak to jest: chciałeś powiedzieć coś mądrego a tu - guziczek...
                              To nie jest regulator obrotów. Nie uważałeś...
                              Jak to mówią: mądry wie co mówi, głupi - mówi co wie.

                              :-)
                          • ex_lowca Re: Naukowe zajęcia z awiacji. 19.02.13, 13:29
                            shepard102 napisał:

                            > Suszarkę i kartkę papieru zamieniliśmy na nieco bardziej zaawansowany mechanizm
                            > .
                            > PATRZ FOTO 1
                            > lub FOTO 2

                            Takie i podobne pomoce naukowe były w czasach PRL w każdej szkolnej pracowni fizyki. Robienie z nich 40 lat później "zaawansowanych narzędzi do promocji nauki" jest po prostu śmieszne.

                            Dlaczego dziś ich nie ma w szkołach? Cofamy się w rozwoju? Gomółka, Gierek, Kania, Jaruzelski i Rakowski potrafili. Tusk nie potrafi?

                            IMHO uczciwiej jest "obić buzię" premierowi, ministrowi i wszystkim, którzy doprowadzili do zapaści szkolnictwa, niż nabijać się z nauczycieli oraz uczniów.

                            • shepard102 Re: Naukowe zajęcia z awiacji. 19.02.13, 14:55
                              "... Takie i podobne pomoce naukowe były w czasach PRL w każdej szkolnej pracowni fizyki. Robienie z nich 40 lat później "zaawansowanych narzędzi do promocji nauki" jest po prostu śmieszne... "

                              Nie do końca masz Asan rację...
                              TAKICH - na pewno nie było. Ten akurat model i owszem - wykorzystuje najprostszą zasadę dla pokazania podstawowych zasad aerodynamiki - (ale z drugiej strony, jak miałby to zrobić? To sprawdzony model, tak jak np. dylatoskop, generator Van de Graffa czy elektrometr) - mając tę dodatkową zaletę, że może być uruchamiany przez szybę od np. wystawy sklepowej albo innej witryny. Jeśli znajdziesz takie rozwiązanie gdzieś dzisiaj, albo w przeszłości w Polsce - daj znać, sam chętnie się zapoznam...
                              Urządzenia ustawiane w centrach nauki na całym świecie też czasem wykorzystują adaptacje prostych, sprawdzonych urządzeń dydaktycznych - to nie grzech, u nas na razie nie ma miejsca na centrum nauki, więc brak przestrzeni w której można by wstawić jakiekolwiek eksponaty, pojawił się zatem pomysł aby wykorzystać - w miarę możliwości - to co jest, czyli np. wystawy sklepowe. Rzecz może banalna ale jakoś nikt na to nie wpadł jeszcze a może to byłaby alternatywa dla miast i miasteczek gdzie nie ma warunków na centra z prawdziwego zdarzenia.

                              "... Dlaczego dziś ich nie ma w szkołach? Cofamy się w rozwoju? Gomółka, Gierek, Kania, Jaruzelski i Rakowski potrafili. Tusk nie potrafi? ..."


                              O! A to jest BARDZO DOBRE pytanie i temat na osobną dyskusję. I nie ukrywam, że niezwykle mnie on interesuje: bo JEST NĘDZNIE i to bardzo: chińska tandeta albo lepszy plastik - za to za ogromne pieniądze. Boli niezwykle - bo kiedyś produkowano u nas rzeczy naprawdę dobre. I wartościowe. Z kilku fabryk została jedynie Nysa.
                              Tradycyjnie: nie da się, nie opłaca, nie potrzeba.
                              Szkoły i tak nie mają pieniędzy a i programy przetrzebione jak Tesco po wyprzedaży.

                              Pewnie znów się narażę, ale... od lat kolekcjonuję m.in. właśnie dawne pomoce dydaktyczne, w zasobach posiadam wiele unikatowych dziś rzeczy, w idealnych stanach zachowania i sprawne. (Niektóre nawet nie używane, po tzw. REFORMIE lądowały na śmietniku).
                              FOTOGRAFIE części z nich można zobaczyć na stronie :-)

                              W większości przypadków jakością, formą, zastosowanymi materiałami BIJĄ na głowę to co produkuje się dziś...
                              Ale temat jak najbardziej do dyskusji. I powiem jeszcze tak: OGROMNA NISZA RYNKOWA. Wiem to z praktyki.


                              • ex_lowca Re: Naukowe zajęcia z awiacji. 19.02.13, 15:58
                                shepard102 napisał:

                                > Nie do końca masz Asan rację...
                                > TAKICH - na pewno nie było.

                                Tak, dosłownie rzecz ujmując, masz rację. Jednak mnie bardziej chodziło o tzw. "normalność" lub inaczej standardy nauczania w PRL i dziś. Ja nie miałem ani jednej, rozpoczynającej nowy temat, lekcji chemii lub fizyki bez doświadczenia. Każdy dokładnie widział jak, dlaczego i o co chodzi?
                                Nawet największy tępak miał ćwiczenie wyobraźni, zasad działania urządzeń i stymulację własnego myślenia.

                                > Urządzenia ustawiane w centrach nauki na całym świecie też czasem wykorzystują
                                > adaptacje prostych, sprawdzonych urządzeń dydaktycznych - to nie grzech,

                                Jasne, tylko dlaczego współczesne centra nauki mają nadrabiać brak pana Kowalskiego, który wyciągał z magazynku pomoc naukową przygotowując się do lekcji fizyki dla klasy 7-mej w Szkole Podstawowej w Hebzi Dolnej koło Psydupowa Szczekaczowego?
                                IMHO nie tędy droga.
                                Takie centra powinny być nowoczesnymi rozwinięciami czegoś na kształt istniejących w dawnym ZSRR pałaców młodzieży. Gdzie każdy, młody człowiek mógł się zająć konstruowaniem robotów, sztuczną inteligencją, budową modeli, odbiorników sygnałów ze statków kosmicznych, filmowaniem, fotografią, kartingiem i dziesiątkami innych, wspaniałych tematów.
                                Tam nikt nikomu nie pokazywał jak powietrze opływa skrzydło samolotu. Tam się projektowało profile aerodynamiczne. Najlepsi dostawali stypendia i lądowali na prestiżowych uczelniach, a nawet od razu w Gwiezdnym Miasteczku pod Moskwą.

                                Centra nauki powinny zaszczepiać u młodych ludzi pasje na całe życie. A nie łatać dziury w szkolnictwie podstawowym, pokazując równię pochyłą, dynamometr, czy bardzo piękny i zdalnie sterowany zestaw do demonstracji działania siły aerodynamicznej. Od tego są szkoły.





                                • shepard102 Re: Naukowe zajęcia z awiacji. 19.02.13, 16:25
                                  "... Centra nauki powinny zaszczepiać u młodych ludzi pasje na całe życie. A nie łatać dziury w szkolnictwie podstawowym, pokazując równię pochyłą, dynamometr, czy bardzo piękny i zdalnie sterowany zestaw do demonstracji działania siły aerodynamicznej. Od tego są szkoły... "

                                  Niestety nie. Szkoły mają UCZYĆ. Centra nauki i wszelkie działania tego typu: INSPIROWAĆ, ZAINTERESOWAĆ, POPULARYZOWAĆ. Jedno i drugie - to zupełnie inne działania i metody.
                                  To, że szkoły w prl'u czy jak tam to zwać - robiły jedno i drugie (choć było z tym czasem różnie...) to już inna historia.

                                  To teoria. Idea. W praktyce jest ciekawie: obserwujemy coraz częściej, że UCZELNIE WYŻSZE, miast uczyć studentów - zajmują się popularyzacją (z różnym skutkiem, np. ŚPIEWAJĄC WYKŁADY :-), za to Centra Nauki służą za wyrocznie w rozwiązywaniu i komentowaniu często poważnych kwestii NAUKOWYCH. Patrz ostatnie wydarzenia: skok ze stratosfery Baumgartnera, awaria LHC czy przelot obok Ziemi asteroidy - w pierwszej linii wypowiadają się (w mediach) animatorzy z naukowych centrów...


                                  • ex_lowca Re: Naukowe zajęcia z awiacji. 19.02.13, 20:47
                                    shepard102 napisał:

                                    > Niestety nie. Szkoły mają UCZYĆ.

                                    A uczą?
                                    Chyba raczej... tak sobie...

                                    > Centra nauki i wszelkie działania tego typu: I
                                    > NSPIROWAĆ, ZAINTERESOWAĆ, POPULARYZOWAĆ. Jedno i drugie - to zupełnie inne dzia
                                    > łania i metody.

                                    OK. Mało wiem o cetnarach naukowych i bardziej zgaduję niż opieram się na sprawdzonych, współczesnych rozwiązaniach. Co znam z mojej młodości opisałem.

                                    > To teoria. Idea. W praktyce jest ciekawie: obserwujemy coraz częściej, że UCZEL
                                    > NIE WYŻSZE, miast uczyć studentów - zajmują się popularyzacją (z różnym skutkie
                                    > m, np. ŚPIEWAJĄC WYKŁADY :-), za to Centra Nauki służą za wyrocznie w rozwiązyw
                                    > aniu i komentowaniu często poważnych kwestii NAUKOWYCH. Patrz ostatnie wydarzen
                                    > ia: skok ze stratosfery Baumgartnera, awaria LHC czy przelot obok Ziemi asteroi
                                    > dy - w pierwszej linii wypowiadają się (w mediach) animatorzy z naukowych centr
                                    > ów...

                                    Ten świat już całkiem zwariował ;-)))
                                  • ex_lowca Re: Naukowe zajęcia z awiacji. 20.02.13, 12:34
                                    shepard102 napisał:

                                    > za to Centra Nauki służą za wyrocznie w rozwiązyw
                                    > aniu i komentowaniu często poważnych kwestii NAUKOWYCH. Patrz ostatnie wydarzen
                                    > ia: skok ze stratosfery Baumgartnera, awaria LHC czy przelot obok Ziemi asteroi
                                    > dy - w pierwszej linii wypowiadają się (w mediach) animatorzy z naukowych centr
                                    > ów...

                                    Gdzie w jest w takim razie, w świecie współczesnej nauki, miejsce na instytuty badawcze i czym one się zajmują?
                                    W końcu budżety wielu państw i spora rzesza poważnych sponsorów topią w nich ogromne pieniądze. W jakim celu? Skoro to CN'y służą jako wyrocznie w rozwiązywaniu poważnych kwestii naukowych?
                                    • tomasz.michalski Re: Naukowe zajęcia z awiacji. 20.02.13, 13:00
                                      Ależ CN-y nie służą jako wyrocznie w rozwiązywaniu poważnych kwestii naukowych!
                                      Od tego są oczywiście przywołane przez Ciebie ośrodki badawcze.

                                      CN-y prowadzą również działania nazywane ogólnie "popularyzacją" nauki w mediach i o takich przypadkach mówił Shepard/Paweł. Raz po raz, np ostatnio przy okazji meteorytu czelabińskiego media potrzebują komentarzy i ostatnio często korzystają własnie z "obecności" Kopernika. Czasem rodzi to pewnie zdziwienie ale popularność tej instytucji jest widoczna w mediach.
                                • tomasz.michalski Re: Naukowe zajęcia z awiacji. 19.02.13, 18:42
                                  Dodam ze swej strony, wyjaśniając to czym jest klasyczne centrum nauki. Można mówić, ze to klasyczne bo pierwsze powstały jeszcze w XIX wieku.
                                  Często spotykam się właśnie z takim postrzeganiem tego zjawiska - "dlaczego CN ma zastępować szkołę". A to kompletne pomieszanie pojęć bo CN nawet nie maja takiego zamiaru!
                                  Centra nauki to przede wszystkim brak formalizmu, tu nie ma dzwonków, nauczycieli, programu i lekcji. Podstawowa działalność nie polega na POKAZYWANIU, czy NAUCZANIU ale na UDOSTĘPNIANIU eksponatów które trzeba włączyć, poznać, spróbować, wyciągnąć wnioski. Podstawowe założenie to UCZESTNICZENIE a nie obserwowanie.
                                  Inne metody, inne założenia, dowolność czasu, zainteresowań i sposobu korzystania.
                                  Takie centra funkcjonują nie tylko w Polsce ale i na całym świecie i to w krajach gdzie formalny system oświaty trudno podejrzewać o brak środków na wyposażenie pracowni czy laboratoriów.
                                  To po prostu uzupełnienie systemu oświaty. Druga noga procesu poznawczego.
                                  Sa autonomiczne względem systemu oświaty ale współpracuja. Na przykład w Finlandii kazda ze szkół ma zapewniona wizytę w takim centrum (Heureka - znajdź sobie na necie)

                                  Warsztaty o których mówisz to tez fajna sprawa i wiele centrów je prowadzi jako działalność dodatkową. Trzeba wszak pamiętać, że do tego by uczestniczyć w takich zajęciach potrzeba jeszcze czegoś co możemy nazwać smykałką do operowania narzędziami. Trudno mówić o masowość procesu.

                                  Centra nauki nie łatają dziur. W każdym razie nie jest to ich zadaniem. Nasze też takie nie będzie. I pamiętaj - nie w pokazywaniu, demonstrowaniu siła ale w uczestniczeniu. Tym wygrywają centra nauki.
                                  Centra nauki nie pokazują równi pochyłej i dynamometru a OBAWIAMY SIĘ ŻE KONCEPCJA MULTICENTRUM ZMIERZA WŁAŚNIE W TAKIM KIERUNKU. By pokazywać plansze, modele, dynamometr itp.
                                  DLATEGO WŁAŚNIE NAPISALIŚMY TEN TEKST.
                                  • ex_lowca Re: Naukowe zajęcia z awiacji. 19.02.13, 21:15
                                    tomasz.michalski napisał:

                                    > Dodam ze swej strony, wyjaśniając to czym jest klasyczne centrum nauki (...)

                                    OK, już wiem na czym to polega. Dzięki.

                                    > Centra nauki nie pokazują równi pochyłej i dynamometru a OBAWIAMY SIĘ ŻE KONCEP
                                    > CJA MULTICENTRUM ZMIERZA WŁAŚNIE W TAKIM KIERUNKU. By pokazywać plansze, model
                                    > e, dynamometr itp.

                                    Dokładnie takie wrażenie i ja odniosłem. Jeśli tak by tak miało być, to nie wróżę dużej popularności i sukcesu.



                                    • tomasz.michalski Re: Naukowe zajęcia z awiacji. 19.02.13, 21:37
                                      > OK, już wiem na czym to polega. Dzięki.

                                      Proszę bardzo. Zapraszam jednocześnie na stronę www.explores.pl/?edukacja-interaktywna,27 Jest tam kilka linków do ośrodków tego typu w Polsce i na świecie.

                                      > Dokładnie takie wrażenie i ja odniosłem.

                                      To jest nas już co najmniej trzech :)..... KTOŚ JESZCZE?
                              • Gość: rico Re: Naukowe zajęcia z awiacji. IP: *.30.60.29.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.02.13, 20:36

                                > Pewnie znów się narażę, ale... od lat kolekcjonuję m.in. właśnie dawne pomoce d
                                > ydaktyczne, w zasobach posiadam wiele unikatowych dziś rzeczy, w idealnych stan
                                > ach zachowania i sprawne. (Niektóre nawet nie używane, po tzw. REFORMIE lądował
                                > y na śmietniku).
                                > FOTOGRAFIE części z
                                > nich można zobaczyć na stronie :-)

                                kurde, chłopie, nie czepiam się ale czy ty masz hangar czy dużą piwnicę???

                                ale kaseciaki fajne. pamiętam takie, to były czasy gdy się polowało na listę przebojów Niedźwieckiego. :D
                                • shepard102 Re: Naukowe zajęcia z awiacji. 20.02.13, 12:39
                                  "... kurde, chłopie, nie czepiam się ale czy ty masz hangar czy dużą piwnicę??? ..."

                                  Muzeum... ;-)

                              • ex_lowca Re: Naukowe zajęcia z awiacji. 19.02.13, 21:54
                                shepard102 napisał:

                                > u nas na razie nie ma miejsca na centrum nauki, więc brak przestrzeni w której można
                                > by wstawić jakiekolwiek eksponaty, pojawił się zatem pomysł aby wykorzystać - w
                                > miarę możliwości - to co jest, czyli np. wystawy sklepowe. Rzecz może banalna
                                > ale jakoś nikt na to nie wpadł jeszcze a może to byłaby (...)

                                Wiesz to jest trochę tak, jak z Jurkiem Owsiakiem.
                                Bardzo go lubię, podziwiam i wspieram jak tylko mogę. Ale ile razy usłyszę hasło kojarzące się WOŚP lub nim samym, tyle razy mnie jasna krew zalewa. Toż wszystko, czym się zajmuje Jurek to święty, by nie powiedzieć zas....y obowiązek naszego państwa. Obowiązek, którego niespełnienie powinno się kończyć w pierdlu dla ministra zdrowia za stwarzanie bezpośredniego zagrożenia dla ludzkiego zdrowia i życia. Podobnie premier i inni ministrowie powinni siedzieć za współudział.

                                Kilka lat temu odszukałem informacje pochodzące z Urzędu Statystycznego nt. wpływów budżetu państwa z podatków, ZUS, koncesji, akcyz, zysków ze spółek S.P. i innych. To są tak gigantyczne pieniądze, że trzeba być dywersantem, a nie premierem, by Owsiak musiał robić narodowe zbiórki na sprzęt dla publicznej służby zdrowia.

                                • Gość: xxl hipokryzja? IP: *.204.102.91.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.02.13, 22:25
                                  no i proszę: takie pyskówki, wyciąganie brudów jeden przeciwko drugiemu i cudowna zmiana; miła gadka między kumplami i kto tu jest hipokrytą? wart pałac paca;a wszystko to ściema dla gawiedzi: shepard to łowca! gada chłop sam ze sobą.
                                  • ex_lowca Re: hipokryzja? 21.02.13, 00:49
                                    Gość portalu: xxl napisał(a):

                                    > no i proszę: takie pyskówki, wyciąganie brudów jeden przeciwko drugiemu i cudow
                                    > na zmiana; miła gadka między kumplami

                                    Jeśli nigdy w życiu nie dałeś sobie "po twarzy" z nowo poznanym facetem, by później pójść na piwo, to znaczy że krótko lub małotreściwie żyjesz.

                                    > i kto tu jest hipokrytą?

                                    Mam wskazać palcem?
                                    OK. Spełnię Twoją prośbę ;-)))
                                    Nr jeden - stopek_n_Wojtuś
                                    Nr dwa ... ehhhh ... może poczekam aż medycyna skutecznie zadziała i biedaczysko nie będzie już wszędzie widział owieczek. Jeszcze się czuję częściowo odpowiedzialny za kolaps jego zdrowia psychicznego. ;-)))

                                    > a wszystko to ściema dla gawiedzi:

                                    Życie już takie jest i nic na to nie poradzisz. Gawiedź od zawsze jest manipulowana, wykorzystywana, hakuje za możliwość przetrwania i zaciągnięcia kredytu, a i tak na końcu zawsze dostaje po grzbiecie.

                                    > shepard to łowca! gada chłop sam ze sobą.

                                    Widocznie ma potrzebę, choć raz na jakiś czas pogadać z kimś inteligentnym? ;-))))
                                  • shepard102 Re: hipokryzja? 21.02.13, 10:54
                                    Oooooo! Przeoczyłem. Jak miło...
                                    Może to jest właśnie czyjaś manipulacja, kto wie? Ale ja - mimo wszystko - nie szukam dymu dla samego dymu :-)

                                    "... no i proszę: takie pyskówki, wyciąganie brudów jeden przeciwko drugiemu i cudowna zmiana; miła gadka między kumplami i kto tu jest hipokrytą? ..."

                                    Czas pokaże. Na razie cytując klasyka: będziemy walczyć ale nigdy nie będziemy wrogami.
                                    Znasz?
                                    Polecam.
                                    S.
                                    • Gość: ktoś Re: hipokryzja? IP: *.205.103.12.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.02.13, 16:12
                                      ale jesteś naiwny jak dziecko. naprawdę nie zastanawia cię ta nagła zmiana frontu? dajesz się manipulować jak sztubak i jeszcze się z tego cieszysz. trochę dystansu proponuję bo kolejny raz wyjdziesz na młotka.
    • dr_psychol Paranoja story 18.02.13, 23:56
      Panowie, Wujek_Szczękościsk żyje w swoim świecie. Napina się na elokwenta, serwując pretensjonalną bajerę, na jedno kopyto. Ma być dowcipnie i z rozmachem, jest żałośnie i z obciachem. Akurat w sam raz na miarę chlewikowego jenteligenta, z aspiracjami wyższego rzędu. Filozofia takiego, sprowadza się do złotych maksym statystycznego wąsatego Romka, Mariana, albo Pana Janeczka z zapałeczką w japie, a brzmi: dobre jest jak jest... co zrobi... wyżej Wacka nie podskoczy... o i takie życie.
      Trza chłopu przytakiwać. Pozarzekoł się, nazarzekoł... coś mioł niby opuszczoć, kajsik cosik gdziesik nie wracać, kóniec robić, ale się wzion i nastąpił. Po prostu ambit. By go nagła krew zalała :)))
    • shepard102 przenoszę niżej, bo się gubię 21.02.13, 11:10
      ... w tych rozciągniętych wierszach jeden pod drugim, bez schodków :-)

      Ad. modelarnia. Taki pomysł mi od pewnego czasu się nadstawia:
      odpowiednio wyposażona pracownia (dobry, dostępny sprzęt - ale bez szaleństwa - obrabiarki precyzyjne/analogowe do detali i do rzeczy większych (niech się młodzi uczą nie tylko cyfry ale i młotka :-) pt. tokareczki, frezarka z kompletem posuwów i podzielnicą, stabilny numeryk CNC - trzy osie minimum (tutaj mógłbym coś podstawić bo jeden egzemplarz kompletny ze stołem próżniowym mam chwilowo nieużywany...) - bardzo dobra praktyka, zanim milusińscy wezmą się za... rapid prototyping w Sikorskim :-)))
      I tak dalej: młoteczki, piłeczki - jak Adam Słodowy uczył...
      Kilku speców PRAKTYKÓW - z umiejętnościami i patentem na prowadzenie, kilku takich co w tej zabawie się rozsmakowali - no i chętny narybek: od przedszkola do Opola.

      IDEA: budują/budujemy kolekcję replik (w jednej skali - to ważne) ilustrującą historię lotnictwa: światowego i polskiego: od Wright Bross po X-15 i Concorde.
      Takie... muzeum lotnictwa tylko, że w skali. Małe jest piękne (no niekoniecznie musi być takie małe, gdyby założyć, że np. zbiór powstaje w skali 1/32 - żeby wykorzystać produkty gotowe... P-51 czy RWD 6 to będzie jeszcze miniatura, ale 747 - to już spory grzmot...)
      Program nie ma końca - starczy roboty na wiele lat. Wiele aspektów do połączenia i to na wielu poziomach.
      Małe jest piękne a poza tym, nie oszukujmy się: na ekspozycję w skali 1 : 1 złożoną z oryginałów lub nawet replik - możliwości nie będzie... :-)

      Ot, co.
      • ex_lowca Re: przenoszę niżej, bo się gubię 21.02.13, 12:29
        shepard102 napisał:

        > Ad. modelarnia. Taki pomysł mi od pewnego czasu się nadstawia:
        > odpowiednio wyposażona pracownia (dobry, dostępny sprzęt - ale bez szaleństwa -
        > obrabiarki precyzyjne/analogowe do detali i do rzeczy większych (niech się mło
        > dzi uczą nie tylko cyfry ale i młotka :-) pt. tokareczki, frezarka z kompletem
        > posuwów i podzielnicą, stabilny numeryk CNC - trzy osie minimum (tutaj mógłbym
        > coś podstawić bo jeden egzemplarz kompletny ze stołem próżniowym mam chwilowo n
        > ieużywany...) - bardzo dobra praktyka, zanim milusińscy wezmą się za... rapid p
        > rototyping w Sikorskim :-)))
        > I tak dalej: młoteczki, piłeczki - jak Adam Słodowy uczył...
        > Kilku speców PRAKTYKÓW - z umiejętnościami i patentem na prowadzenie, kilku tak
        > ich co w tej zabawie się rozsmakowali - no i chętny narybek: od przedszkola do
        > Opola.

        Dokładnie tak to widziałem.
        Dodać jeszcze prezentacje, konsultacje, doświadczenia i ewentualnie wycieczki w pobliże prawdziwych maszyn latających, a może i kurs pilotażu połączony z symulatorem... fiu fiuuu... sam bym się zapisał :)

        > IDEA: budują/budujemy kolekcję replik (w jednej skali - to ważne) ilustrującą h
        > istorię lotnictwa: światowego i polskiego: od Wright Bross po X-15 i Concorde.
        > Takie... muzeum lotnictwa tylko, że w skali. Małe jest piękne (no niekoniecznie
        > musi być takie małe, gdyby założyć, że np. zbiór powstaje w skali 1/32 - żeby
        > wykorzystać produkty gotowe... P-51 czy RWD 6 to będzie jeszcze miniatura, ale
        > 747 - to już spory grzmot...)
        > Program nie ma końca - starczy roboty na wiele lat. Wiele aspektów do połączeni
        > a i to na wielu poziomach.
        > Małe jest piękne a poza tym, nie oszukujmy się: na ekspozycję w skali 1 : 1 zło
        > żoną z oryginałów lub nawet replik - możliwości nie będzie... :-)

        Tu już myślę, że dzieciaki powinny wybierać same w porozumieniu z instruktorem. Ja kiedyś od razu chciałem budować spalinowy model RC. Średnio mnie interesowały modele redukcyjne. Jednak pan tupnął nóżką, że najpierw szybowiec lub replika, później model latający na uwięzi, a dopiero potem możemy pogadać o RC.
        Oczywiście wybrałem najprostszy szybowiec, by jak najszybciej bawić się silniczkiem ;-))))
        • shepard102 Re: przenoszę niżej, bo się gubię 21.02.13, 14:43
          Piękne w tym wszystkim jest to, że można swobodnie realizować takie programy w dwóch pozornie różnych strumieniach:
          - projektowanie i budowa REPLIK, czyli: dążenie do jak najlepszego odwzorowania bardzo konkretnego płatowca w miniaturze.
          - konstruowanie modeli dydaktycznych wizualizujących MECHANIZM (bez nacisku na wygląd oryginału): w przypadku płatowca - może to być model awioniki, silnika, itp. ale jest tutaj cała masa możliwości wykazania się w terenie "niesamolotowym", np.: model maszyny parowej czy innego silnika cieplnego, elektrowni, układu elektrycznego czy hydraulicznego, przekładni. Konstruując i budując takie zabawki - NAUKA JEST EKSTRA. A powstałe egzemplarze mogą służyć w nauce innym. Tak to działa dziś na świecie: w Japonii i innych rozwiniętych krajach.
          (Tak to działało w USA i ZSRR i pewnie dlatego - między innymi - udało im się wysyłać ludzi w przestrzeń kosmiczną :-)
          BTW: Ciekawe czy ktoś wie, że np. w Japonii jest placówka, która kształci... MODELARZY KOLEJOWYCH. I to są pełnowymiarowe STUDIA dzienne! Już widzę miny wszelkich pyskaczy i ich komentarze, gdyby się okazało, że coś w ten deseń ma powstać u nas... :-))))

          - makiety łączące dwie pierwsze opcje, czyli: tradycyjne modelarstwo latające. Przy dzisiejszych tanich i ogólnodostępnych materiałach RC - można robić cuda.

          Można też skromnie: z "plastikowych" zestawów do montażu. Co niektórzy potrafili doprowadzić do perfekcji i hiperrealizmu...: O PROSZĘ :-)
          Ja się nabrałem, mimo, że trochę tego typu rzeczy w życiu oglądałem: myślałem, że to oryginał a nie 72 razy mniejsza kopia, wykonana do tego na bazie raczej przeciętnego zestawu...
          • Gość: Bezlot. Latam wyżej niż mogę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.13, 16:33
            Bardzo ciekawy dział może powstać gdzie będzie się konstruować,produkować a nawet oblatywać samolociki zrobione z kartki papieru .Takiej z zeszytu.Może być w kratkę,w linię a nawet czysta.
            A projekty można robić różne.Samolociki skręcające w prawo,skręcające w lewo lecące na wprost a nawet wznoszące się.Same techniki lądowania to może być osobny dział.
            Dzieciarnia pod czujnym okiem instruktora będzie aż piała z zachwytu.Przedszkola będą urządzały wyprawy do tego cudeńka zamawiając wizyty kilka tygodni wcześniej.Oczywiście zrobiony w skali jakiś garażyk nawiazujący do pewnej doliny w USA mówiący jak to się zaczęło.
    • tomasz.michalski A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji Mu... 21.02.13, 16:40
      Wracając do tematu Multicentrum to chciałbym poinformować szanownych forumowiczów, że zwróciłem się do WiMBP z pismem zawierającym prośbę o udostępnienie szczegółowej koncepcji ośrodka do wglądu. Mam nadzieję, ze odpowiedź będzie pozytywna i uda się poznać całość dokumentacji zawierającej wizję placówki.

      Nic chyba nie stoi na przeszkodzie by dokument ten był udostępniony zainteresowanym osobom. Czekamy na odpowiedź... :)

      Temat "warsztatów politechnicznych" jest równie pasjonujący. Liczę, ze wkrótce uda się zrealizować przynajmniej część projektu.
      • Gość: rz Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji IP: *.204.25.128.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.02.13, 23:49
        dostaniecie: figę z makiem. już lepiej pogadajcie sobie o samolocikach i zabaweczkach. może jeszcze bakelitowe figurki? więcej powagi to może i was w końcu ktoś poważnie potraktuje.
        • Gość: Bezlot. Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.13, 09:37
          Bakelit jest toksyczny.Nie można z niego robić zabawek.Papier taki zeszytowy nie jest toksyczny.
        • tomasz.michalski Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 22.02.13, 10:13
          A możesz wskazać w którym miejscu mówiłem cokolwiek o samolocikach, zabawkach i bakelitowych figurkach?
          Więc?
          Gdzie jestem niepoważny?
          Pytając o projekt o którego realizację zabiegam od 5 lat?
          Mam do tego prawo jak każdy. Ty też, w końcu to także w Twoim interesie jest aby środki publiczne były wydane z głową. Jeśli to Ci zwisa, to Twoja sprawa ale pozwól, że inni o to zapytają.
          No chyba, że jesteś autorem tej koncepcji. Wtedy zapraszam do dyskusji. Ale pod warunkiem, że będziesz sobą a nie anonimowym rz.
          • Gość: rzrzrz Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji IP: *.204.44.138.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 22.02.13, 17:45
            > Mam do tego prawo jak każdy. Ty też, w końcu to także w Twoim interesie jest ab
            > y środki publiczne były wydane z głową. Jeśli to Ci zwisa, to Twoja sprawa ale
            > pozwól, że inni o to zapytają.
            > No chyba, że jesteś autorem tej koncepcji. Wtedy zapraszam do dyskusji. Ale pod
            > warunkiem, że będziesz sobą a nie anonimowym rz.

            a kogo to w ogóle obchodzi? autorów koncepcji, która tak wam nie daje spokoju wybrano i opłacono bo najwyraźniej byli tego warci, gdybyście reprezentowali jakiś poziom fachowości to pewnie by to doceniono, ale widocznie tak nie jest więc daremne żale. są jak widać lepsi i to was tak boli.
            • Gość: Magda Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji IP: *.rz.izeto.pl 22.02.13, 18:46
              No mnie akurat obchodzi. Chętnie poznam tych autorów - fachowców. Poza tym
              skoro to tacy fachowcy to dlaczego biblioteka się nimi nie szczyci? Nie podaje, że autorami koncepcji jest taki to a taki wybitny znawca tematu?
              To przecież normalne w takich sytuacjach a nawet wymagane. A tu nic. Cisza! Autorzy się nie ujawniają. Czyżby wstydzili się swojego dzieła? Tylko pani Chmura świeci oczami z tym projektem. Wątpię by to ona była autorem koncepcji. A więc KTO?
              • Gość: wodnik szuwarek Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji IP: *.rzeszow.mm.pl 22.02.13, 22:09
                A gdzie świeci? Bo mi nic nie błysło :)
                Przypuszczam, że projekt jest koncepcją i jak panowie od samolocików sensownie przedstawią swoje pomysły, to odpowiedni urzędnicy i WiMBP przychylnie ustosunkuję się do nowych pomysłów.
                Osobiście trzymam kciuki za dobre i ciekawe dla odwiedzających ekspozycję z wykorzystaniem wiedzy o lotnictwie. Nie chciałbym kolejnej nudnej wystawy o historii lotnictwa.
            • ex_lowca Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji 22.02.13, 18:55
              Gość portalu: rzrzrz napisał(a):

              > a kogo to w ogóle obchodzi?

              Inteligentnych ludzi, którym leży na sercu przyszłość Polski i następnych pokoleń Polaków.

              > daremne żale. są jak widać lepsi i to was tak boli.

              Jeśli ktoś pisze, że fakt, iż ktoś jest lepszy może boleć, szczególnie w temacie tak ważnym dla wszystkich, wystawia świadectwo wyłącznie sobie. Jakie? Zapytaj kogoś spoza swojego otoczenia.

              A.... i jeszcze jedno.
              Prosiłem kiedyś byś zdecydował się na jeden nick. Zgodziłeś się i.... ?
    • Gość: tarantula Re: A gdzie lotnictwo? Zróbmy debatę o koncepcji IP: *.rz.izeto.pl 26.02.13, 22:11
      Nowe wieści w sprawie multicentrum. jak donoszą Nowiny:
      " Problem w tym, że wartość inwestycji szacujemy na 240 mln zł. Potężne będą także koszty utrzymania takiego obiektu. Dlatego trzeba się zastanowić, czy nie warto zrealizować go wspólnie z zewnętrznym inwestorem, który czerpałby z centrum zyski. Nie wykluczamy także możliwości zmniejszenia zakresu budowy – mówi Wiesław Bek, rzecznik marszałka województwa."

      Taaa... Rysio dołoży w ramach ofsetu oraz zrobi przy bibliotece i koperniku swoja galeryjke handlową.
      ZYSKI Z DZIECI?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka