amelia2804
04.03.13, 22:22
Szanowna Redakcjo, proszę o interwencję w sprawie liczby karetek pogotowia dostępnych w rzeszowskiej Stacji Pogotowia. Jakieś dwa tygodnie temu moje 3letnie dziecko rozbiło głowę. W szoku złapałam za telefon i dzwonię na 999. Ale o zgrozo pani dyspozytorka informuje mnie, że karetki nie ma, trzeba czekać. Złapałam dziecko i sama zawiozłam na ul. Lwowską. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze. I może całe zdarzenie poszło by w niepamięć gdyby nie ostatni przypadek z 2,5 letnią dziewczynką. Krew mi się w żyłach mrozi jak pomyślę co by było gdyby rzeczywiście pomoc była potrzebna natychmiast. Przecież mieszkamy w mieście, w którym żyje prawie 200tys ludzi. Rozumię, że są wyjątkowe przypadki, katastrofy gdzie tych karetek może zabraknąć ale nie o 10 rano w dzień powszedni. chyba ktoś tu próbuje zaoszczędzić, tylko dopiero jak wydarzy się tragedia to szuka się winnego. Tak nie może być. Dziękuje.