Dodaj do ulubionych

Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, za...

12.09.13, 19:33
No i o co się rzucamy? Raptem 30 tysi (wg rybki Macieja), czyli 120 tysi (lekko licząc) wg kosztorysu. A że biskup musiałby przejść 50 metrów do samochodu typu majbach to należy wykonać dwupasmówkę, ot rządy tadka i nowego pierdoły na stolcu rzeszowskim. Mac i spółka ma się dobrze
Obserwuj wątek
    • lechowski51 Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, 12.09.13, 19:56
      Maybacha baranie zobaczysz jak pojedziesz do Anglii na zmywak.
      • Gość: Takjest! Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, IP: *.rzeszow.hypnet.pl 12.09.13, 20:53
        Tak jest, Przewielebny!
      • Gość: bekam Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, IP: *.hsd1.il.comcast.net 13.09.13, 00:47
        ty kleryku mocherowy bereciku
      • Gość: Jarek polske zbaw Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, IP: *.res.pl 13.09.13, 14:15
        albo do Torunia pod siedzibę radia maryja które opłacasz nireformowalny bucu
    • Gość: ? Droga ok, ale dlaczego ta najdroższa ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.13, 20:06
      Czy jeśli ja poproszę o drogę do mojego domu to miasto mi ją wybuduje ?
      w trybie expresowym ?
      z kostki brukowej ?

      Oto wielka tajemnica wiaaaaryyyyyy.... :-)))))
    • Gość: UlWątroby Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, IP: *.rzeszow.hypnet.pl 12.09.13, 20:25
      To może starej ulicy Browarnej przywrócić pierwotną nazwę, nową zaś imieniem Wątroby, a 17. Pułk... No, właśnie! Jak można!?
      • Gość: UlWątroby Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, IP: *.rzeszow.hypnet.pl 12.09.13, 20:31

        Miało być:
        To może starej ulicy Browarnej przywrócić pierwotną nazwę, nową zaś nazwać imieniem Wątroby, a 17. Pułk... No, właśnie! Jak można!?
        Przepraszam, trochę wkurzyłem się, ale takich numerów to nawet Kruczek nie robił!
        Może tańsza od ulcy byłaby lektyka? I Ferenca do zaprzęgu!
        Jak Panu nie wstyd!
        • midrasz3 Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, 16.09.13, 14:03
          Gość portalu: UlWątroby napisał(a):

          >
          > Miało być:
          > To może starej ulicy Browarnej przywrócić pierwotną nazwę, nową zaś nazwać imie
          > niem Wątroby, a 17. Pułk... No, właśnie! Jak można!?
          > Przepraszam, trochę wkurzyłem się, ale takich numerów to nawet Kruczek nie robi
          > ł!

          Zdecydowanie lektykę!!! Kilku mężczyzn znajdzie pracę przy dźwiganiu Dostojnika.
          > Może tańsza od ulcy byłaby lektyka? I Ferenca do zaprzęgu!
          > Jak Panu nie wstyd!
        • Gość: CIBIK Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, IP: *.rzeszow.vectranet.pl 17.09.13, 11:10
          zaprzęg powinien być taki: Maciuś Chłodnicki jako "jednokonny" Tadzio Ferenc w roli klęczącego
          z rękami imitującymi stopnie pod wątrobowe nóżęta. Za :kierowcę" lektyki proponuję Edzia z
          Kurii, który nawet po kilku kielichach "dobrze i bezpiecznie prowadzi" - jak przed laty w okolicach Niebylca. Alleluja i do przodu, jak mawia papa Smerf z Torunia.
    • szary_user Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, za... 12.09.13, 20:40
      Czarna świnia dorwała się koryta i zaczyna od wycinki drzew pod osobistą drogę, żeby przypadkiem za dużo kalorii nie spalić w drodze do limuzyny. A i dziwki będą mogli mu pod same drzwi przywozić w razie czego.
      • Gość: Beatka Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, IP: *.rzeszow.mm.pl 12.09.13, 20:47
        Tak sie nie godzi, te 30 tys trzeba bylo na głodne dzieci przenaczyć a nie na drogę.
        Papierz mówi o skromnym życiu hierarchów, a u nas bizancjum nowe drogi, samochody, zamykane parkingi, wille i wyjazdy zagraniczne.Żyć nie umierać.
        • Gość: pisul Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, IP: *.play-internet.pl 12.09.13, 20:57
          Stary kawaker w sukni dostaje co chwile a to dwiork na slocinie a to dzialke miasta czyli wszystkich mieszkancow obok pomnika symbolu Rzeszowa.!Co chwila a to otwarcia ogrodow bernardynskich , papieskich czy z tymi wiesniackimi bialymi motylami w centrum. Zwykly czlowiek nie ma na bilet mpk i jezdzi rowerem. Kosciol sam dziala na swoja niekorzysc. Ludzie to widza ten falsz i nie posylaj juz masowo dzieci na religie i odposzczaja msze z takimi posrednikami Boga. Za 20 lat po kosciolach bedzie chulal wiatr.

          Jesli juz cos dawac za free to obnizyc ceny biletow mpk albo podatek od segregowanych z nazwy smieci.
          • lechowski51 Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, 12.09.13, 21:03
            No i bolszewickie szambo znowu wybiło...
            • Gość: Nowłaśnie! Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, IP: *.rzeszow.hypnet.pl 12.09.13, 21:23
              No właśnie, Przewielebny!
            • Gość: fr Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, IP: *.informel.com.pl 12.09.13, 22:22
              Nie rozumię postępowania hierarhów kościelnych wszystko za darmo - choć sami za darmo nie dadzą nic (nawet mszy nie odprawi). Przecież ludzie to widzą. Myślę że księża robią tak bo myślą że, Boga nie ma!!! Ale Bóg jest i upomni się o swoje...
          • Gość: Beatka Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, IP: *.rzeszow.mm.pl 12.09.13, 21:34
            szczera prawda
            to nie jest atak na wiare czy ludzi wierzących ale na zakłamanie i bizantyjskie życie hierarchów koscioła
            Jesli tego w pore nie zobaczą to bedzie tak jak ktos napisał wyżej ze koscioły za pare lat beda niestety puste.
            Prawdziwych księzy z powołąnia nie brakuje, ale ci co pomylili powołanie z wygodnym życiem robią czarny PR całej reszcie i ludzie sie odwracaja w ten sposób od koscioła.
          • Gość: nowa Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, IP: *.res.pl 13.09.13, 07:23
            trzeba było zostać starym kawalerem w spódnicy,
        • midrasz3 Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, 16.09.13, 14:05
          Eeeee tam, zaraz nie godzi się!!! Głodne bachory żarcie wmłócą i wydalą i tyle z tego będzie. A droga zostanie. Biskup jej na plecy nie weźmie.

          Gość portalu: Beatka napisał(a):

          > Tak sie nie godzi, te 30 tys trzeba bylo na głodne dzieci przenaczyć a nie na d
          > rogę.
          > Papierz mówi o skromnym życiu hierarchów, a u nas bizancjum nowe drogi, samocho
          > dy, zamykane parkingi, wille i wyjazdy zagraniczne.Żyć nie umierać.
      • krzygrzy Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, 12.09.13, 22:23
        Nawet jeśli nie akceptujesz czyjegoś postępowania /ja też mam krytyczne stanowisko/to nie nazywaj go świnią bo sama zbliżasz się do poziomu korytka.
        Dla mnie Twój komentarz jest po prosu nieprzyzwoity.
        z poważaniem i pod własnym nazwiskiem:
        Krzysztof Grzebyk
        • Gość: Samkrytykujesz Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, IP: *.rzeszow.hypnet.pl 12.09.13, 23:06
          Ale przecież nie zmienia to istoty zjawiska!
      • Gość: PAndy Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, IP: 15.211.153.* 13.09.13, 04:44
        Przecież biskup w paniach nie gustuje. Było w artykule, że mieszka z sekretarzem ...
      • Gość: piotr Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, IP: *.dynamic.t-mont.net.pl 13.09.13, 08:59
        tenisksiezy.pl/ tak się klechy bawią w Krakowie
        • Gość: normalny Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.13, 13:56
          no i?
      • togon58 Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, 14.09.13, 21:34
        Dobrze wiesz, ze chroni cie tylko anonimowosc netu. gdybys sie podpisal - przyszlibysmy do ciebie i juz bys nigdy niczego nie napisal, Lajzo i Zdrajco, Antypolaku, ktory hanbisz polska ziemie.
    • krzygrzy A kiedy remont ulicy Kaletniczej? 12.09.13, 20:54
      Rozumiem potrzeby nowego biskupa.
      Ale proszę na powaznie Ratusz o remont ulicy Kaletniczej od Staroniwskiej do mostku!!! Kuria czeka kilka tygodni a wielu mieszkańców ulicy Kaletniczej od lat!! I nie musi być kostka brukowa z odzysku-wystarczą krawężniki i asfalt a nie łatanie dziur po 3-4 razy w roku.Przecież wszyscy jesteśmy równi wobec prawa mam nadzieję,że w mieście Rzeszowie-również.
      Proszę by do tego tematu wrócić a nie zamieść pod dywan/przepraszam pod kostkę/.
      • Gość: sandra Re: A kiedy remont ulicy Kaletniczej? IP: 195.158.247.* 13.09.13, 07:57
        ".Przecież wszyscy jesteśmy równi wobec prawa mam nadzieję,że w mieście Rzeszowie-również".. chyba sam nie wierzysz w to co piszesz...własnei masz przykład równości wobec prawa. Mieszkańcy kamienic na Langiewicza mieszakać będą dzięki "wnioskowi" kurii na rondzie, chociaz nikt ich o zdanie nie pytał. Zdaniem prezia Tadka nie musiał, bo prezio robi se inwestycje jakie chce i gdzie chce a mieszkańcom g...o do tego. Tym samym , drodzy meiszkańcy Wasz ukochany betonowy tadeusz jasno okreslił, w której czarnej dziurze was ma.
      • Gość: sandra Re: A kiedy remont ulicy Kaletniczej? IP: 195.158.247.* 13.09.13, 08:05
        A ja nie rozumie TAKICH potrzeb biskupa. Takich i jeszcze wielu innych...podczas gdy na Podkarpaciu wg GUS ponad 100 tys. mieszkańców żyje na skraju ubóstwa. Skrajne ubóstwo oznacza zycei na poziomie minimum egzystencji. Wśród nicjh jest całą masa rodzin wielodzietnych, osób niepełnosprawnych, bezrobotnych oraz ludzie starszych. Ja nie twierdze że 30 tys. zmieni ich życie, ale wywalać te pieniadze tyko po to, bo biskupowi sie nie chce jechać dookoła...żenada.
    • Gość: Poprostubeautiful! Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, IP: *.rzeszow.hypnet.pl 12.09.13, 23:10
      Skrzyżowanie: !7 Pułku, Browarna, Wątroby. No, po prostu, piękne!
    • Gość: 1984 Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, IP: *.rz.izeto.pl 13.09.13, 07:18
      Mogli poprosić o metro, a ograniczyli się do chodnika. Ludzkie paniska.

      mleczko.interia.pl/zdjecia/rysunki-kolorowe,10561/zdjecie,73
      • Gość: tiaa! Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.13, 07:56
        Boga to oni mają w swoich spasionych dupskach ...
    • Gość: piotr Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, IP: *.dynamic.t-mont.net.pl 13.09.13, 08:55
      tenisksiezy.pl/ ,tak się klechy bawią w krakowie
      • kmdr_rohan Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, 13.09.13, 09:03
        Ich ulubiona gra - Tenis w Porcie (Gra Półsłówek).
    • prawdziwy_olo Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, 13.09.13, 09:42
      Jak już pisałem przy okazji innego tematu. Kler robi sobie z Polski folwark, a durnie mu przyklaskują mamieni obietnicą życia wiecznego. Biedny ten nasz kraj, niby wolny, a zniewolony jak nigdy przedtem ...
      • Gość: Cuacho Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, IP: *.tktelekom.pl 13.09.13, 10:39
        Fura, komóra, ciacho, stajl.
        • lechowski51 Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, 13.09.13, 10:45
          ...i bolszewickie szambo dalej wybija.
          • kmdr_rohan Widać, że Lechowski lubi pływać w szambie. 13.09.13, 10:52
            Ciągle tu Lechowski przychodzisz i ciągle narzekasz. Po co narzekasz, skoro to lubisz? Wnioski: Albo jesteś koprofilem, albo załganą szmatą.
            • Gość: zecik Re: Widać, że Lechowski lubi pływać w szambie. IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.13, 11:54
              daj spokoj tej pop.....j 51-ce nie wart zachodu to program ktory wymkal sie z pod kontroli Matrixa .a co do parku : to miato to duza wies . wiesniaki mieszkaja . pracuja, i niestety - rzadza . a poniewaz wies nie moze zyc bez koscielnego bata ,wiec jest jak widac i nic tu nie zmienia nawet te najmadrzejsze i pelne troski wpisy nielicznych jeszcze zyjacych rdzennych mieszkancow miasta
          • Gość: Szambo Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, IP: *.rzeszow.hypnet.pl 13.09.13, 23:39
            No tak, bo oczywiste jest, że ulica przy której zbudowano Instytut Jana Pawła II nie może nazywać sie ulicą Browarną (historyczną!). Równie oczywiste zatem jest, że skoro już Jego Ekscelencja Wątroba sprowadziła się do Instytutu, to nie może sie korzystać z ul. 17. Pułku, tylko musi mieć absolutnie niezależną drogę ewakuacji, za 30 tys. zresztą.

            "...i bolszewickie szambo dalej wybija." :-))

    • Gość: normalny Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.13, 14:29
      Parki w mieście są przecież dostępne dla każdego i nie zamierzamy tego zmieniać w żadnym wypadku - uspokaja Chłodnicki.

      Ale zawsze możemy park nazwać ogrodem, i jak sama nazwa wskazuje - ogrodzić.
    • Gość: A rebours! Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, IP: *.rzeszow.hypnet.pl 14.09.13, 01:01
      PRL a rebours?
    • Gość: axter Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, IP: *.rzeszow.vectranet.pl 14.09.13, 02:33
      Dzisiaj obejrzałem tą drogę. Rozpacz, to jest po prostu bieda-droga z kocich głów.
      • Gość: Galla. Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.13, 03:51
        Droga będzie z kostki granitowej. Niezniszczalna nawierzchnia. Czy nie lepiej wykorzystać tej kostki w ścisłym centrum miasta?
    • Gość: Łuktriumfalny Re: Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, IP: *.rzeszow.hypnet.pl 14.09.13, 22:06
      A może znalazłoby się parę groszy na łuk triumfalny?
      • Gość: zyzol na smyczy u wątroby IP: *.play-internet.pl 15.09.13, 09:08
        no niby taki autokrata, silny człowiek. A tu kolejny biskup wsadza mu wędzidło w pysk, spina ostrogami, nakłada kaganiec na mordę - i on ci idzie grzecznie na smyczy , robi co mu się każe. Czarni mają nieźle opanowaną szkołę tresury.
        • lechowski51 Re: na smyczy u wątroby 15.09.13, 10:06
          Widzę,że prostackie ateistyczne dewotki zupełnie się zagubiły w głoszeniu swojej postępowej wiary,że Boga nie ma,to z okazji znienawidzonej przez nich niedzieli tytułem przypomnienia,pare porad;

          Musisz zniszczyć w domu wszystko, co nawet luźno kojarzy się z jakimikolwiek religijnymi przedmiotami. Tak więc kolejno zniszcz:
          Wszelkie krzyże i krzyżyki.
          Ładnie oprawione książki (przypominają Biblię!).
          Obrazy z postaciami z brodą i w jednolitych szatach (przypominają / są świętymi).
          Judasza w drzwiach.
          Posążki Wesołego – albo i Smutnego – Buddy. Nawet jeśli masz kolekcję, nie możesz ich sprzedać.
          Czarne suknie (przypominają sutannę).
          Świeczniki (Menora!).
          Wszelkie złote puchary i talerze – choćby były ze szczerego złota!
          Zwoje zapisane po hebrajsku (jeśli ktoś w ogóle trzyma je w domu).
          Butelki czerwonego wina – nawet ponad stuletnie i bardzo drogie! Nie wolno ich wypić – trzeba je wylać, a butelki stłuc w imię prawdziwego ateizmu.
          Wszelaki chleb i wafle! Możesz jeść tylko bułki, choć w sumie nie – zbyt przypominają prawosławny opłatek. Musisz obejść się ryżem, kuskusem, prosem i kukurydzą. Chociaż nie – kukurydza też odpada, za bardzo kojarzy się z wierzeniami Majów. Zero popcornu w kinie. A ryż to przecież japońskie shinto. Będą problemy z jedzeniem. A może by tak... ser pleśniowy – to jest jedzenie prawdziwego ateisty! Chociaż... Na serze pleśniowym zwykle jest napisane, że jest produkowany według receptury dominikanów. Houston... mamy problem.

          Nie wolno ci się biczować ani przypalać, bo wtedy będziesz średniowiecznym, zacofanym katolikiem i będziesz musiał ukarać się za to.
          Nigdy nie wolno ci powiedzieć do kogoś: "Wierzę w ciebie".
          Zero włóczni i bębnów – skojarzenie z wierzeniami afrykańskimi. Prawdziwy ateista nie może być perkusistą.
          Żadnych fajek! Indianie też mają religie (fajka pokoju).
          Narkotyki też zakazane – a myślisz, że Indianie co palą w tych fajkach – papier?!
          Wszelkie złocone szafki i kredensy – zbyt przypominają prezbiteria.
          Zakazane jest słuchanie gospel – baptyści.
          Zakazane jest także mieszkanie w pobliżu jakichkolwiek świątyń – to może być trudne, więc mogą pozostać pustynie, bieguny i Korea Północna.
          Jeśli nie stać cię na nowe mieszkanie – wysadź świątynię – na pewno stać cię na materiały wybuchowe.
          Jakkolwiek – jeśli pozostały ci jeszcze w domu jakieś przedmioty to zatrzymaj je. Jeśli ktoś będzie się pytał, gdzie się podziały twoje rzeczy – odpowiedz, że straciłeś je przez religię.
          • stary_emerytowany_sb-ek Re: na smyczy u wątroby 15.09.13, 10:09
            Kolego Lechowski,
            podczas wykonywania zadania delikatnie sugerujemy,
            nie pouczamy, nie jątrzymy.
            Tyle razy wam powtarzaliśmy...
            • Gość: DópaBiskópa Dziesięcioro p... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.13, 11:41
              Pan Bóg przyszedł do Arabów i pyta:

              - Czy chcecie moje przykazanie?

              - A jakie?

              - Nie kradnij.

              - Panie!! Zlituj się! My żyjemy na pustyni z rabowania karawan. Jeśli przestaniemy kraść pomżemy z głodu. To niemożliwe. Nie przyjmiemy tego przykazania.

              To samo z Amorytami. Pan spytał: - Chcecie moje przykazanie?

              - A jakie?

              - Nie zabijaj.

              Panie, jesteśmy najbardziej walecznym narodem, żyjemy z wojny i podbojów. Jak moglibyśmy egzystować bez zabijania? Nie, nie chcemy Twego przykazania.

              Przyszedł Bóg do Amalekitów i pyta: - Chcecie moje przykazanie?

              - A jakie?

              - Nie cudzołóż.

              - Panie, podstawą naszego kultu są kapłanki oddające się z miłości w światyni. Wieczne bara- bara. Przez całą dobę. Jeśli tego zaniechamy, co się stanie z naszą religijnością? Nie przyjmujemy Twego przykazania.

              Pan Bóg zafrasował się, rozglądnął i nagle dojrzał przypadkiem mały naród izraelski znajdujący się w niewoli egipskiej. Wejrzał na nich z politowaniem i boleścią i cicho spytał:

              - Chcecie moje przykazanie?

              - A ile by kosztowało? - spytali Izraelici.

              - Nic, za darmo.

              Tak całkiem darmo - ucieszyli się biedacy - bez płacenia?

              Tak - odpowiedział Pan - Całkiem za darmo i bez płacenia.

              - To byśmy wzięli z dziesięć....

              No i dostali......
              • Gość: gwoli ścisłości O biskupiej pozycji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.13, 11:42
                Podróż z Zaleszczyk do Lwowa dłuży się niemiłosiernie. W wagonie naprzeciw siebie siedzą żydowski kupiec i kleryk z katolickiego seminarium.

                Kupiec pyta: - A co pan kleryk będzie miał z tego, kiedy skończysz swoją uczelnię?

                - Zostanę księdzem.

                - Tyż cóś!. Księży jest tak dużo, w każdej wsi, nie mówiąc już o miasteczkach. Co to za kariera?

                Młodzieniec lekko poczerwieniał i po chwili powiada: Bóg wybaczy mi moją nieskromność, ale jeśli się będę doskonalił i uczył to mogę zostać proboszczem albo biskupem.

                Chwila ciszy. Po chwili kupiec mówi: - No tak, biskup to jest coś , ale ostatecznie tylu jest biskupów na tym świecie..

                Lekko poirytowany kleryk dodaje - z biskupa mogę awansować na kardynała!

                Kardynał..Kardynał..cmoka z zadowoleniem kupiec, ale po chwili dodaje: ale tych kardynałów jest też kilkuset przecież...

                Kleryk poczerwieniał. Milczał przez dłuższą chwilę, wreszcie wypalił: - w końcu też mogę zostać papieżem, a ten jest jeden jedyny na świecie.

                Kupiec jeszcze mocniej pokiwał głową. - Papież, tak..tak..To jest pozycja. Nie da się zaprzeczyć. Ale z drugiej strony, co on w końcu biedny może, ten cały papież.

                Kleryk już nie wytrzymał, zerwał się na równe nogi i wykrzyknął:

                - Czego pan ode mnie chce? !!!!!!! Przecież Panem Bogiem nie mogę zostać.

                Kupiec uśmiechnął się łagodnie i cicho i z nieukrywaną radością powiedział:

                - Widzisz pan kleryk,........ a jeden z naszych został.!......
    • midrasz3 Droga dla nowego biskupa. Z kostki brukowej, za... 16.09.13, 14:09
      W sumie to dobrze, że Galileusze pokornie budują drogę biskupowi z Wielunia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka