wislocki12
14.02.18, 20:50
"Z senator Alicją Zając z Prawa i Sprawiedliwości, wdową po senatorze Stanisławie Zającu, który zginął w katastrofie rządowego Tu-154M pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r., rozmawia Mariusz Kamieniecki.
- 10 kwietnia przy placu Piłsudskiego ma stanąć pomnik ofiar tragedii smoleńskiej. Można powiedzieć wreszcie…?
– Myślę, że tak. Dlatego, że te wszystkie osoby, które zginęły pod Smoleńskiem i których upamiętnienie będzie zlokalizowane w takim właśnie miejscu, swoją wieloletnią pracą dla Polski zasłużyły sobie na to, żeby w centrum stolicy swojej Ojczyzny, w miejscu reprezentacyjnym, stanął godny pomnik ku ich czci."
Nie rozumiem tylko, dlaczego zdradzili prezydenta, dlaczego odpuścili Krakowskie Przedmieście? Przecież to porażka i zdrada? Z co z krzyżem smoleńskim? Przecież tam już jest krzyż! A przecież trzeba było wznieść tam pomnik Jana Pawła II! :-))
Artykuł opublikowany na stronie: www.naszdziennik.pl/polska-kraj/194437,pomnik-powinien-stanac-dawno.html