wislocki12
13.01.20, 00:24
"W sobotę, 11 stycznia, ulicami wielu miast Polski szli ludzie w „Marszu Tysiąca Tóg”. To milczące protesty przeciwko tzw. ustawie kagańcowej, która ma upolitycznić polski wymiar sprawiedliwości, a z sędziów i prokuratorów uczynić narzędzia aparatu władzy. Na czele marszów szli w togach ci, którzy tymi narzędziami mają się, według PiS, stać: sędziowie i prokuratorzy, a także przedstawiciele innych zawodów prawniczych. W geście solidarności wraz z polskimi sędziami ramię w ramie szli ich koledzy „po todze” z wielu krajów Europy. W Warszawie w marszu udział wzięło 30 tys. ludzi. W stolicy marsz zakończył się przed Sejmem. – Jesteśmy na marszu tysiąca tóg, ale już wiemy, że to marsz tysięcy tóg, a nie tysiąca tóg – mówił na jego zakończenie sędzia Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, współorganizatora marszu."
supernowosci24.pl/sedziowie-nie-jestesmy-komuchami-zdrajcami-i-zlodziejami/