Gość: autor
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.04.05, 18:27
Czytając wypowiedzi forumowiczów dochodzę do wniosku, że większość chce
hipermarketów. Dla forumowiczów słowo inwestycja = budowa supermarketu.
Słyszę głosy sprzeciwu dla niechętnych budowania kolejnych tego typu
obiektów. Pomijając ekonomiczny sens kolejnych molochów (budowanie
nieprodukcyjnych, a jedynie konsumpcyjnych przedsiębiorstw, odprowadzających
wątpliwe podatki do innych gmin) zastanawia mnie zdrowy rozsądek klientów
tychże. Lektura artykułu o kontroli sanepidu mnie zniechęca bardzo. Pozwolę
sobie zacytować: W kwietniu sanepid skontrolował rzeszowskie hipermarkety.
Tesco sprzedawało nieświeże produkty, w tym pokrytego pleśnią łososia
norweskiego. Oferowano również klientom produkty spożywcze mimo upływu daty
ich przydatności do spożycia. W hipermarkecie nie przestrzegano zasad
przechowywania towarów, co było powodem ich szybszego psucia się. Sanepid
wydał decyzję o natychmiastowym wycofaniu i zniszczeniu nienadających się do
spożycia produktów. I nałożył na Tesco grzywnę w wysokości 500 zł. W Leclercu
głównym problemem okazało się złe przechowywanie pożywienia m.in. wędlin w
zepsutym urządzeniu chłodniczym. Hipermarket ukarano grzywną 200 zł.
Nie zapominajmy, że pozwalając na kolejne hipermarkety sprawiamy, że ich
właściciele są pracodawcami dla wielu ludzi. A jeśli oni mają tak duży udział
w rynku pracy to mają znaczący wpływ na kształtowanie płac i pozostałych
warunków zatrudnienia. Innymi słowy, jeśli będziemy tam robić zakupy czyli
nadawać sens ich istnieniu to zgadzamy się z takim układem, wyrażamy poparcie
dla ich polityki kadrowej. I proszę nie pisać, że dzięki nim ci ludzie mają
pracę - bo gdyby polityka gospodarcza regionu poszła np w stronę usług czy
produkcji a nie konsumpcji, i takim przedsiebiorstwo stworzonoby sprzyjające
warunki to korzystalibyśmy na tym wszyscy.