Dodaj do ulubionych

649 lat Rzeszowa

IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.03, 20:18
W niedzielę, 19. stycznia, Rzeszów będzie obchodził 649. urodziny. To właśnie
19. stycznia 1354 roku, także w niedzielę, król Kazimierz Wielki darował
istniejące już królewskie miasto Rzeszów, w nagrodę za męstwo, Janowi
Pakosławicowi ze Stróżysk.
Ciekaw jestem, czy Urząd Miasta, prasa, uczci jakoś albo odnotuje ten fakt.

Za rok z kolei będzie okrągła, bo 650. rocznica przyznania Rzeszowowi praw
miejskich.
Myślę, że warto byłoby już wcześniej się do jej obchodów przygotować. Może
rzeszowskie gazety zechcą wygospodarować parę kartek dodatkowo na specjalną
historyczną wkładkę, może np. władze miasta zaproszą cukierników do zrobienia
wielkiego tortu z 650. świecami i wielkim dmuchaniem na Rynku :) ?

A może z tej okazji władze zechcą zrobić coś dla nas, mieszkańców? Bo ja
wiem - np. pomyślne zakończenie jakiejś inwestycji albo przykładowo
negocjacji z jakimś chcącym tworzyć nowe miejsca pracy w Rzeszowie inwestorem?

Dobrą rzeczą byłby też prezent w postaci przyjęcia do grona mieszkańców
Rzeszowa ludzi zamieszkałych na nowych, przyłączonych do miasta terenach.
Przesunięcie granic stłoczonego na niespełna 54 km2 160-tysięcznego miasta,
które zaczyna już odnotowywać wskutek m.in. nadmiernej gęstości zaludnienia
spadek ilości mieszkańców przy ich wzroście na terenach bezpośrednio
przyległych, wydaje się być koniecznością, choć nie sądzę, by rok wystarczył
na przygotowanie i przeprowadzenie tej operacji.


A oto historyczny tekst:

Kraków, dnia 19 stycznia AD 1354

W imię Pańskie, amen.
Przystoi zaiste, by szlachetna głowa wspierała się na szlachetnych członkach.
Stosownym jest zatem, aby Majestat królewski miał bogatych poddanych, których
pomocą wsparty mógł w odpowiednim czasie znaleźć obronę w przeciwnościach.
Niech więc wiedzą obecni i potomni, do których wiadomości niniejszy dokument
dotrze na wieczną pamiątkę, że my Kazimierz, z łaski Bożej król Polski oraz
pan i dziedzic ziemi krakowskiej, sandomierskiej, sieradzkiej, łęczyckiej,
kujawskiej, pomorskiej i ruskiej, rozważając godne, wspaniałe i chwalebne
zasługi i dowody oddania naszego wiernego Jana, syna Pakosława, dziedzica ze
Strożysk, jakimi już wcześniej [się wykazał] a [swym] rozważnym działaniem
dla wspólnego dobra naszego Królestwa Polskiego i Ziemi Ruskiej, którą z woli
Bożej rządzimy, wprowadzając ład i pokój, nie uląkł się wyruszyć do ludów
tatarskich, nie dbając o swe życie, lecz narażając je z oddaniem na rzecz
dobrego imienia i pożytku tychże Królestw, i wydaje się rozsądne i zgodne z
honorem, aby zasłużeni za swe zasługi odpowiednio byli wynagradzani, dlatego
też, by inni nasi poddani tym gorliwiej starali się dorównać podobnie
chwalebnym czynom, temuż panu Janowi, synowi Pakosława i jego potomkom
zstępującym w linii prostej obu płci, zarówno męskiej jak żeńskiej:

dajemy, przyznajemy, powierzamy i darowujemy po wieczne czasy miasto Rzeszów
z całym jego okręgiem, położone w ziemi ruskiej w tych granicach, jakie od
dawna zostały ustalone przez najjaśniejszych książąt ruskich, których z Bożej
łaskawości zostaliśmy prawnym następcą i tejże Ruskiej Ziemi zwierzchnim
panem, z wszelkim prawem i pełną władzą, tak jak sami to prawo od nich
uzyskaliśmy i posiedliśmy wraz ze wszystkimi i poszczególnymi wsiami i wolami
osadzonymi i tymi, które osadzone będą, oraz plonami, dochodami, czynszami,
korzyściami, przychodami, przyległościami oraz wszelkimi ich
przynależnościami, mianowicie polami, łąkami, pastwiskami, wodami,
strumieniami, jeziorami i sadzawkami, lasami, borami, zagajnikami, zaroślami,
dąbrowami oraz prawem łowienia zwierzyny i wszelkiego rodzaju ptactwa,
żyjącego tam nad ziemią i pod ziemią i takiego, które się tam znajdzie w
przyszłości wraz z rozwojem przyrody, których granice biegną:

poczynając od znaków granicznych ziemi sandomierskiej, mianowicie od wsi
Dąbrowa, należącej, jak wiadomo, do ziemi sandomierskiej, i z drugiej strony
ciągną się za znakami granicznymi aż do wsi Leżajsk położonej nad granicą
ziemi jarosławskiej, z prawej zaś strony idąc w kierunku Rusi wyznaczone są
granicami stykającymi się z granicami zamku Czudec.

Ponadto, pragnąc okazać, jak wyżej wspomniano, większą łaskawość samemu
panu Janowi oraz jego potomkom, jemu samemu i jego następcom czyli
dziedzicom, przyznajemy wszelkie prawo i pełną władzę sprawiedliwego karania
na wyżej wymienionym terytorium złoczyńców i przestępców oraz skazywania ich
zgodnie z orzeczonym wyrokiem. Zezwalamy [mu] łaskawie, by w swym okręgu
rzeszowskim zakładał, stawiał, wznosił i obwarowywał wszelkie zamki czyli
miejsca warowne, w których może bezpiecznie zachować i ocalić swe życie i
swoje dobra przed atakiem wszelkich wrogów. Ponadto tenże pan Jan oraz jego
następcy będą ściągać i z pełnym prawem pobierać cło od dawna ustalone, bądź
za przewóz towarów, bądź od pieszych kupców. Podjęliśmy również z łaski
królewskiej uchwałę, iż wspomniane wyżej miasto Rzeszów wraz z całym swym
okręgiem we wsiach i wolach osadzonych i tych, które osadzone będą, mają
przyjąć i stosować prawo niemieckie zwane magdeburskim. Z tego też powodu,
aby powyższe miasto wraz ze wsiami i przylegającymi do nich wolami, można
było szybciej odbudować i osadzać, wszystkich i poszczególnych ich
mieszkańców wyłączamy na wieki i uwalniamy od wszelkich sądów wojewodów,
kasztelanów, sędziów, podsędków oraz ich urzędników, tak że w ogóle nie będą
oni zobowiązani przed nimi lub którymś z nich odpowiadać, a jedynie wójt lub
sołtysi powyższych wsi będą wedle swego prawa niemieckiego odpowiadać na ich
skargi przed obliczem naszym lub naszego sądu, o ile jednak zostaną pozwani
pismem umocnionym naszą pieczęcią. Kmiecie natomiast, kiedy ich sołtysi okażą
się niedbali w wymierzaniu sprawiedliwości, będą sądzeni przez swego
pana ,tak jak tego wymaga i żąda ich prawo niemieckie.
Pragnąc nadto okazać szczególną łaskawość wspomnianemu panu Janowi,
chcemy, by wszyscy i poszczególni mieszkańcy wymienionego okręgu
rzeszowskiego cieszyli się taką samą wolnością przyznaną na wieczne czasy,
jaką z naszego nadania posiadają sołtysi w nowo osadzonych wsiach, od kiedy
sprawowaliśmy władzę nad tym okręgiem.
Na poświadczenie tego faktu i pewniejsze udokumentowanie poleciliśmy
wydać niniejsze pismo umocnione powagą naszej pieczęci.
Działo się to w Krakowie, w niedzielę, w którą śpiewa się "Wszelka
ziemia" w roku tysiąc trzysta pięćdziesiątym czwartym, w obecności
następujących świadków: wojewody Jana, kasztelana sandomierskiego Wilczka,
kasztelanów Eustachego lubelskiego, Stanisława małogojskiego, podkomorzego
Andrzeja, wojskiego krakowskiego Piotra i wielu innych godnych zaufania osób.
Pismo [zostało] sporządzone własnoręcznie przez pana Zbigniewa kanclerza
krakowskiego.


Obserwuj wątek
    • Gość: Hoch Re: 649 lat Rzeszowa IP: *.intertele.pl / 194.204.186.* 16.01.03, 19:32
      W koncu jakas okragla rocznica!!! Poswietujmy!!!
      • fazi Re: 649 lat Rzeszowa 16.01.03, 22:57
        Na głębszego? Czy po kuflu, Hoch? (Jeśli wiesz, oczywiście, co to jest kufel.)
        Proponuję 19.01 o 20.00 w "Czarnym Kocie". Co?
      • fazi Re: 649 lat Rzeszowa 17.01.03, 23:10
        Trochę pozrzędzę.
        Najpierw gość narobi ci smaka na to świętowanie, a potem - kiedy już wara wisi
        prawie do kolan - ma cię, za przeproszeniem, w dupie. Nie odezwie się!
        Do bani z tymi Hochami i innym tałatajstwem!

        Jawo - może Ty się dasz zaszczepić? Gdzieś tak koło wieczora, w wigilię 649
        rocznicy, "Pod szkłem"? Co?
        • Gość: jawo Re: 649 lat Rzeszowa IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 23:10
          fazi^ napisał:

          > Trochę pozrzędzę.
          > Najpierw gość narobi ci smaka na to świętowanie, a potem - kiedy już wara
          > wisi
          > prawie do kolan - ma cię, za przeproszeniem, w dupie. Nie odezwie się!
          > Do bani z tymi Hochami i innym tałatajstwem!
          >
          > Jawo - może Ty się dasz zaszczepić? Gdzieś tak koło wieczora, w wigilię 649
          > rocznicy, "Pod szkłem"? Co?

          No widzisz - za późno tu wszedłem, już po ptokach. Mam nadzieję, że chociaż
          Twoi kumple nie zawiedli i weszli pod szkło?
          A tak na marginesie: właśnie, - pod jakim szkłem ;) i kiedy właściwie u Ciebie
          zaczyna się wieczór?
          pozdr.
    • debiczanin Najlepszego z Dębicy 18.01.03, 12:17
      WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJO 649 ROCZNICY ZAŁOŻENIA RZESZOWA, DLA
      MIESZKAŃCÓW MIASTA OD ZAPRZYJAŹNIONEJ DĘBICY :)
      • Gość: grigow Re: Najlepszego z Dębicy IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 12:20
        debiczanin napisał:

        > WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJO 649 ROCZNICY ZAŁOŻENIA RZESZOWA, DLA
        > MIESZKAŃCÓW MIASTA OD ZAPRZYJAŹNIONEJ DĘBICY :)

        No dzięki, dzięki. Za rok to pewnie wypijemy z Prezydentem na Rynku.
        Na razie to trochę za sękata ta rocznica.
        • fazi Re: Najlepszego z Dębicy 18.01.03, 15:16
          Chyba, żebyśmy tak wszyscy razem zakrzyknęli: Taaa-dziuuu! Napij się z nami!!!
          Spróbujemy?
    • Gość: Domino Re: 649 lat Rzeszowa - najlepszego :) IP: 80.50.19.* 19.01.03, 10:35
      no i dziś 649 urodziny Rzeszowa !!

      Gratulonka i najlepszego dla wszystkich mieszkańców stolicy Podkarpacia
    • Gość: Ika Re: 1+48 lat Rzeszowa IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 19.01.03, 12:58
      Królowie nie mieli w zwyczaju pozbywania się dóbr wartościowych.
      Zostaliście podarowani jak stado baranów z oborą Janowi Pakosławicowi a
      jednocześnie pozbawieni wszystkich praw mieszkańców miast królewskich. Można by
      rzec zostaliście niewolnikami na łasce Pana.
      Swą drogą marne były zasługi tegoż pana skoro jego imię zostało tylko raz
      wymienione w akcie nadania i słuch po nim zaginął.
      I tu mamy rok darowizny do którego należy dodać 48 lat od zatwierdzenia budowy
      pomnika tzw +cipy+ i to stanowi 49 lat.A w mroku historii pozostało 600 lat co
      widać w zabudowie miasta.I co tu świętować.
      Pozdrawiam
      • debiczanin Re widać 650 letnia historie Rzeszowa !! 19.01.03, 14:28
        Gość portalu: Ika napisał(a):

        > Królowie nie mieli w zwyczaju pozbywania się dóbr wartościowych.
        > Zostaliście podarowani jak stado baranów z oborą Janowi Pakosławicowi a
        > jednocześnie pozbawieni wszystkich praw mieszkańców miast królewskich. Można
        by
        >
        > rzec zostaliście niewolnikami na łasce Pana.
        > Swą drogą marne były zasługi tegoż pana skoro jego imię zostało tylko raz
        > wymienione w akcie nadania i słuch po nim zaginął.
        > I tu mamy rok darowizny do którego należy dodać 48 lat od zatwierdzenia
        budowy
        > pomnika tzw +cipy+ i to stanowi 49 lat.A w mroku historii pozostało 600 lat
        co
        > widać w zabudowie miasta.I co tu świętować.
        > Pozdrawiam

        wiesz co nieznam się zabardzo ale w Rzeszowie jest dużo zabytków i widać te 650
        lat historii!! faktm, że Rzeszów to duże prawie 200 tyś. miasto i jest tam
        pełno blokowisk, dużych i małych, gmachów z lat komunistycznych ale jest też i
        piękne Śródmieście które jest otaczne zabudową "Nowego Rzeszowa".
        a czemuż w Przemyślu tak nienawidzą Rzeszowa, jakbyscie mieli stolice w
        Krakowie to byłoby lepiej - przecież to jest ponad 300 km od Przemyśla !!!
      • Gość: Element Re: 1+48 lat Rzeszowa IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 18:21
        Gość portalu: Ika napisał(a):

        > Królowie nie mieli w zwyczaju pozbywania się dóbr wartościowych.
        > Zostaliście podarowani jak stado baranów z oborą Janowi Pakosławicowi a
        > jednocześnie pozbawieni wszystkich praw mieszkańców miast królewskich. Można
        > by rzec zostaliście niewolnikami na łasce Pana.
        > Swą drogą marne były zasługi tegoż pana skoro jego imię zostało tylko raz
        > wymienione w akcie nadania i słuch po nim zaginął.
        > I tu mamy rok darowizny do którego należy dodać 48 lat od zatwierdzenia
        > budowy pomnika tzw +cipy+ i to stanowi 49 lat.A w mroku historii pozostało
        > 600 lat co widać w zabudowie miasta.I co tu świętować.
        > Pozdrawiam

        Pakosławic i jego następcy nazywali się Rzeszowscy. Takie przybrali nazwisko.
        Ale skąd Ty dziecko o tym możesz widzieć. Z rzeszowskich pochodzi np. Stefan
        Czarniecki, ten z hymnu. A czy Ty w ogóle znasz Mazurka Dąbrowskiego?
        Podobnie pisanie o niewolnikach na łasce Pana to popłuczyny po-PRL-owskiej
        propagandy, która jak widać odcisnęła mocne piętno na Twoim umyśle. Zapraszam
        do zapoznania się z historią Rzeszowa.
        Ja też mógłbym anpisać: Zabudowa Przemyśla - kupa zaniedbanych kamienic z
        początków XX wieku zwdłuż jednej ulicy: Słowackiego. U nas też takie stoją,
        tylko ulic więcej (i szersze). Przygadał kocioł garnkowi, Ika.
        • Gość: Ika Re: 1+48 lat Rzeszowa IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 19.01.03, 20:59
          Gość portalu: Element napisał(a):

          > Gość portalu: Ika napisał(a):
          >
          > > Królowie nie mieli w zwyczaju pozbywania się dóbr wartościowych.
          > > Zostaliście podarowani jak stado baranów z oborą Janowi Pakosławicowi a
          > > jednocześnie pozbawieni wszystkich praw mieszkańców miast królewskich. Moż
          > na
          > > by rzec zostaliście niewolnikami na łasce Pana.
          > > Swą drogą marne były zasługi tegoż pana skoro jego imię zostało tylko raz
          > > wymienione w akcie nadania i słuch po nim zaginął.
          > > I tu mamy rok darowizny do którego należy dodać 48 lat od zatwierdzenia
          > > budowy pomnika tzw +cipy+ i to stanowi 49 lat.A w mroku historii pozostało
          >
          > > 600 lat co widać w zabudowie miasta.I co tu świętować.
          > > Pozdrawiam
          >
          > Pakosławic i jego następcy nazywali się Rzeszowscy. Takie przybrali nazwisko.
          > Ale skąd Ty dziecko o tym możesz widzieć. Z rzeszowskich pochodzi np. Stefan
          > Czarniecki, ten z hymnu. A czy Ty w ogóle znasz Mazurka Dąbrowskiego?
          > Podobnie pisanie o niewolnikach na łasce Pana to popłuczyny po-PRL-owskiej
          > propagandy, która jak widać odcisnęła mocne piętno na Twoim umyśle. Zapraszam
          > do zapoznania się z historią Rzeszowa.
          > Ja też mógłbym anpisać: Zabudowa Przemyśla - kupa zaniedbanych kamienic z
          > początków XX wieku zwdłuż jednej ulicy: Słowackiego. U nas też takie stoją,
          > tylko ulic więcej (i szersze). Przygadał kocioł garnkowi, Ika.

          Popatrzmy jak radzisz na historię i wynikającą z niej mentalność>
          Jaki Pan taka religia i to się sprawdziło.Za komuny najbardziej czerwone miasto
          na południe od Warszawy z pełną symboliką i znanym więzieniem dla tych co się
          odważyli myśleć inaczej.Po roku 90 najbardziej chrześcijańskie miasto w Polsce
          bardzo daleko w przodzie przed Lublinem i Przemyślem.
          Problem zacznie się po wejściu do UE i dylemat jak się ustawić,by znów lizać
          pewną część ciała i zachwycać się zapachem i smakiem.A o Mazurku będzie się u
          Was mówiło z obrzydzeniem jak teraz mówicie o komunie i złotym dla Was okresie
          Krzaklewskiego
          Pozdrawiam
          • Gość: Mielczanin Re: 1+48 lat Rzeszowa IP: *.acn.pl / 10.64.5.* 19.01.03, 21:06
            Zaproście na piwo rektora-pijaka aby świętować święto swojego grajdoła. Rektor
            po paru głębsszych zacznie wam takie bajki opowiadać o przeszłości Rzeszowa, że
            Kraków okaże się niczym nieważnym małym miasteczkiem.
            • fazi motyw piwny 19.01.03, 22:44
              Gość portalu: Mielczanin napisał(a):

              > Zaproście na piwo rektora-pijaka aby świętować święto swojego grajdoła.

              Kurna, Mielczanin, mało, że nikt się nie chciał napić, to jeszcze mi tu
              będziesz smak psuł!?
              Poczekaj kotku, ja to sobie zapamiętam... A będziesz chciał się napić, oj
              będziesz...
            • Gość: jawo Re:649 lat Rzeszowa IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 23:04
              Gość portalu: Mielczanin napisał(a):

              > Zaproście na piwo rektora-pijaka aby świętować święto swojego grajdoła.
              > Rektor
              > po paru głębsszych zacznie wam takie bajki opowiadać o przeszłości Rzeszowa,
              > Kraków okaże się niczym nieważnym małym miasteczkiem.

              Czy Pan reprezentuje poziom intelektualny całego Mielca?
              Jeśli tak, to wyrazy szczerego i głębokiego współczucia dla Waszego miasta.
              Z tego się już ludzie nie dźwigają.
          • Gość: jawo Re: Ika - demagogiem? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 22:59
            Gość portalu: Ika napisał(a):

            > Popatrzmy jak radzisz na historię i wynikającą z niej mentalność>
            > Jaki Pan taka religia i to się sprawdziło.Za komuny najbardziej czerwone
            > miasto na południe od Warszawy z pełną symboliką i znanym więzieniem dla tych
            > co się odważyli myśleć inaczej.Po roku 90 najbardziej chrześcijańskie miasto
            > w Polsce
            > bardzo daleko w przodzie przed Lublinem i Przemyślem.
            > Problem zacznie się po wejściu do UE i dylemat jak się ustawić,by znów lizać
            > pewną część ciała i zachwycać się zapachem i smakiem.A o Mazurku będzie się u
            > Was mówiło z obrzydzeniem jak teraz mówicie o komunie i złotym dla Was
            > okresie Krzaklewskiego
            > Pozdrawiam

            W sumie to się nie powinienem mieszać do cudzych rozmów, ale forum publiczne.
            Ika, wybacz, ale to demagogia w najgorszym wydaniu. Takie sobie wyplatanie
            koszałków-opałków, frazesów (np. o co chodzi z tą symboliką?!), zlepków
            obiegowych opinii zaczerpniętych z przemyskiego bazaru, "Nie", i z "Naszego
            Dziennika" jednocześnie. Opinii, z którymi się nie da dyskutować, bo są z
            rodzaju "a u was za to biją murzynów". Wyraźnie brakło Ci merytorycznych
            argumentów. Naprawdę nie na poziomie, a już myślałem, ze pomimo tej lawy
            wrogości do wszystkiego co rzeszowskie, mam do czynienia z miarę cywilizowaną
            osobą. W końcu pochodzenie z królewskiego miasta, z inteligenckimi - jak często
            podkreślacie - tradycjami, zobowiązuje do wyrażania swoich myśli inaczej jak
            przez figurę "lizania i wąchania" jakiejś (zapewne wiadomej) częsci ciała.

            Niestety, coś mi się zdaje, że sama zeszłaś do poziomu zabawiającej się tym co
            z rzeczonej części ciała od czasu do czasu wypada.
            A ponieważ na końcu jest przepowiednia skierowana również i do mnie, więc
            odpowiem: dziękuję za ofertę tak wnikliwej analizy naszej społeczności i dla
            niej prognozy, ale niestety nie zwykłem dyskutować o moralności ze sprzedawcą
            chrzanu, pietruszki, selera i kartofli.

            PS Pewnie jeszcze jesteś młoda, więc na naukę nie jest za późno - postaraj się
            być chociaż na średnim poziomie.

            Pozdrawiam.
            • Gość: Ika Re: Ika - demagogiem? IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 20.01.03, 12:26
              Gość portalu: jawo napisał(a):

              > Gość portalu: Ika napisał(a):
              >
              > > Popatrzmy jak radzisz na historię i wynikającą z niej mentalność>
              > > Jaki Pan taka religia i to się sprawdziło.Za komuny najbardziej czerwone
              > > miasto na południe od Warszawy z pełną symboliką i znanym więzieniem dla t
              > ych
              > > co się odważyli myśleć inaczej.Po roku 90 najbardziej chrześcijańskie mias
              > to
              > > w Polsce
              > > bardzo daleko w przodzie przed Lublinem i Przemyślem.
              > > Problem zacznie się po wejściu do UE i dylemat jak się ustawić,by znów liz
              > ać
              > > pewną część ciała i zachwycać się zapachem i smakiem.A o Mazurku będzie si
              > ę u
              > > Was mówiło z obrzydzeniem jak teraz mówicie o komunie i złotym dla Was
              > > okresie Krzaklewskiego
              > > Pozdrawiam
              >
              > W sumie to się nie powinienem mieszać do cudzych rozmów, ale forum publiczne.
              > Ika, wybacz, ale to demagogia w najgorszym wydaniu. Takie sobie wyplatanie
              > koszałków-opałków, frazesów (np. o co chodzi z tą symboliką?!), zlepków
              > obiegowych opinii zaczerpniętych z przemyskiego bazaru, "Nie", i z "Naszego
              > Dziennika" jednocześnie. Opinii, z którymi się nie da dyskutować, bo są z
              > rodzaju "a u was za to biją murzynów". Wyraźnie brakło Ci merytorycznych
              > argumentów. Naprawdę nie na poziomie, a już myślałem, ze pomimo tej lawy
              > wrogości do wszystkiego co rzeszowskie, mam do czynienia z miarę cywilizowaną
              > osobą. W końcu pochodzenie z królewskiego miasta, z inteligenckimi - jak
              często
              >
              > podkreślacie - tradycjami, zobowiązuje do wyrażania swoich myśli inaczej jak
              > przez figurę "lizania i wąchania" jakiejś (zapewne wiadomej) częsci ciała.
              >
              > Niestety, coś mi się zdaje, że sama zeszłaś do poziomu zabawiającej się tym
              co
              > z rzeczonej części ciała od czasu do czasu wypada.
              > A ponieważ na końcu jest przepowiednia skierowana również i do mnie, więc
              > odpowiem: dziękuję za ofertę tak wnikliwej analizy naszej społeczności i dla
              > niej prognozy, ale niestety nie zwykłem dyskutować o moralności ze sprzedawcą
              > chrzanu, pietruszki, selera i kartofli.
              >
              > PS Pewnie jeszcze jesteś młoda, więc na naukę nie jest za późno - postaraj
              się
              >
              > być chociaż na średnim poziomie.
              >
              > Pozdrawiam.

              No dobrze. Historia Rzeszowa jest tematem dla Was drażliwym i wstydliwym.Umówmy
              się że nie istnieje.
              Spójrzmy na dzień codzienny i poruszmy wywolany temat moralności związanej z
              nią jak mam rozumieć godności,honoru i cnót wszelakich.Postarajmy się znaleść
              wspólną płaszczyzne stosująć podstawowe elementy logiki porównawczej.Wspomniano
              o nauce to spójrzmy na nią.
              W Przemyślu w edukacji elementarnej/przedszkola+szkoły podstawowe/każde dziecko
              wie co to jest honor,godność,uczciwość,prawdomówność i inne cechy gwarantujące
              godne życie i wszyscy się starają by tak było.Nieprzestrzegający tych zasad nie
              są akceptowani i nie mają twarzy.
              W Rzeszowie ostoją cnót wszelakich tak jak w innych miastach akademickich jest
              Uniwersytet,który ma niezaprzeczalny wpływ na środowisko a szczególnie rozwój
              intelektualny i prestiż moralny miasta.
              A tu wesoło jak w przepełnionej celi przemyskiego więzienia.
              Szef celi/intelektualista/ jako niewinny siedzi za pijaństwo i prowadzi
              konsultacje z wspólmieszkańcami celi na temat jego niewinności,oczywiście
              wszyscy przyznają Mu rację, tak żeby na nich nie wyżywał.Niewinność jest
              gwarancją pozostania szefem celi.Jego pomagier mięśniak/specjalista od
              fikołków/siedzi za drobne oszustwo w liczeniu pieniędzy,udziałowców i
              akcji.Wykrycie tegoż przez PKA spowodowało niezadowolenie szefa celi,który tym
              razem w charakterze gońca osobiście dostarczył do PKA własną powiastkę w tej
              sprawie żądając uniewinnienia a kiedy to nie pomogło za radą swych doradców
              prawnych /też mieszkańców celi/ postraszył nawet sądem co wzbudziło rozbawienie
              i temat stałych żartów na wiele lat w pozostałych celach.
              Podsumujmy więc.Gdzie występują wzorce niskiego rzędu i jaki jest ich wpływ na
              środowisko.Gdzie występuje demagogia przy dążeniu do utrzymania wątpliwego
              prestiżu.
              Wyciągnąć można tylko jeden wniosek.W Rzeszowie trzeba tylko igrzysk i nic
              więcej. A może jest inaczej.
              Pozdrawiam

              • Gość: Element Re: Ika - demagogiem? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.03, 13:18
                Gość portalu: Ika napisał(a):

                >
                > No dobrze. Historia Rzeszowa jest tematem dla Was drażliwym i
                > wstydliwym.Umówmy
                > się że nie istnieje.
                > Spójrzmy na dzień codzienny i poruszmy wywolany temat moralności związanej z
                > nią jak mam rozumieć godności,honoru i cnót wszelakich.Postarajmy się znaleść
                > wspólną płaszczyzne stosująć podstawowe elementy logiki
                > porównawczej.Wspomniano
                > o nauce to spójrzmy na nią.
                > W Przemyślu w edukacji elementarnej/przedszkola+szkoły podstawowe/każde
                > dziecko wie co to jest honor,godność,uczciwość,prawdomówność i inne cechy
                > gwarantujące godne życie i wszyscy się starają by tak było.Nieprzestrzegający
                > tych zasad nie
                > są akceptowani i nie mają twarzy.
                > W Rzeszowie ostoją cnót wszelakich tak jak w innych miastach akademickich
                > jest Uniwersytet,który ma niezaprzeczalny wpływ na środowisko a szczególnie
                > rozwój intelektualny i prestiż moralny miasta.
                > A tu wesoło jak w przepełnionej celi przemyskiego więzienia.
                > Szef celi/intelektualista/ jako niewinny siedzi za pijaństwo i prowadzi
                > konsultacje z wspólmieszkańcami celi na temat jego niewinności,oczywiście
                > wszyscy przyznają Mu rację, tak żeby na nich nie wyżywał.Niewinność jest
                > gwarancją pozostania szefem celi.Jego pomagier mięśniak/specjalista od
                > fikołków/siedzi za drobne oszustwo w liczeniu pieniędzy,udziałowców i
                > akcji.Wykrycie tegoż przez PKA spowodowało niezadowolenie szefa celi,który
                > tym razem w charakterze gońca osobiście dostarczył do PKA własną powiastkę w
                > tej sprawie żądając uniewinnienia a kiedy to nie pomogło za radą swych
                > doradców
                > prawnych /też mieszkańców celi/ postraszył nawet sądem co wzbudziło
                > rozbawienie i temat stałych żartów na wiele lat w pozostałych celach.
                > Podsumujmy więc.Gdzie występują wzorce niskiego rzędu i jaki jest ich wpływ
                > na środowisko.Gdzie występuje demagogia przy dążeniu do utrzymania wątpliwego
                > prestiżu.
                > Wyciągnąć można tylko jeden wniosek.W Rzeszowie trzeba tylko igrzysk i nic
                > więcej. A może jest inaczej.
                > Pozdrawiam.

                Pewnie ze jest inaczej.
                Po pierwsze jesteś chora z nienawiści. Dlatego właściwie nie powinienem z Tobą
                rozmawiać - tylko wysłać Cię na odpowiednią kurację. W przemyskim przedszkolu
                (gdzie jak Ci się wydaje wpojono Ci "co to jest
                honor,godność,uczciwość,prawdomówność i inne cechy"
                gwarantujące godne życie) zapewne grywałaś w przedstawieniach modliszkę albo
                osę i tak się przejęłaś przedszkolnymi naukami, ze tak Ci już zostało. Wyrazy
                współczucia na resztę życia - ja bym wolał omijać z daleka taką chodzącą beczkę
                toksyn.

                Argumenty - jak słusznie jawo podkreślił - rodem z bazaru. Demagogia pierwszej
                próby. W dalszym ciągu.

                Historia Rzeszowa może nie jest nam za dobrze znana, ale ja osobiście np.
                postaram się zaległości nadrobić, bo jest jak widzę czego się dowiadywać. A już
                zaczynałem wierzyć różnym Pannom i Panom Nikt, że takowa rzeczywsście nie
                istnieje. A to tylko Panna Nikt jej nie zna, a jako że chce uchodzić za
                znawczynię, więc opowiada że tej historii nie ma wcale. Najprawdopodobiej nie
                zna nawet historii swojego miasta i dlatego tak ma. Jej problem.

                O moralności Przemyślan się nie wypowiadam - myślę że wszędzie - jak widać -
                bywają moralne i intelektualne zera, i porządni ludzie.
                Może na tym tle - gdybym był podobny do Ciebie, można by coś niecoś napisać o
                przemyskiej WSZ (a tu znowu można by napisać że to taki przyspieszony przemyski
                kurs na przemyski dyplom licencjanta zaledwie; o wszelakim poziomie, znanych
                sporach, wzajemnych groźbach i innych uwłaczajacych godności wyższej uczelni
                sprawach tamże lepiej nie rozmawiajmy). I radzę się nie cieszyć z werdyktu PKA,
                oni dotrą też do Przemyśla i wtedy nie uratują Was nawet honorowe przemyskie
                przedszkolaki (co to podobno mają twarz).
                Byłaś gościem tu na forum także i w wątkach dotyczących Bonusiaka. Znasz opinie
                rzeszowskich forumowiczów na ten temat. Nie pasują do Twoich nienawistnych
                poglądów, więc lepiej je oczywiście przemilczeć.

                Wydaje się więc, ze rozpylaczem wzorców niskiego rzędu na tym forum wydajesz
                się być Ty sama - jest to widoczne po lekturze lwiej części Twoich postów.
                Krótkotrwałe okresy poprawy wymagają zdiagnozowania i określenia przyczyn w
                celu jej utrwalenia. To daje jeszcze jakąś nadzieję na wyzdrowienie Iki.

                Podsumowując zatem, mógłbym napisać że to u Was "występuje demagogia w celu
                podtrzymywania wątpliwego prestiżu". Ale nie napiszę, bo właściwie o jakim
                prestiżu mielibyśmy w odniesieniu do Was mówić? Miasta Rosjan i Ukraińców
                hadlujących dresami na największym w regionie ruskim bazarze? Został Wam tylko
                ten nieszczęsny biskup metropolita (nawet chwalicie się że ich jest więcej),
                ale nie miałbym sumienia wplątywać jego osoby do Waszej dyskusji o naszym i
                waszym mieście.

                W sumie mi Was szkoda. Grupa ludzi rozpamiętujących dawne czasy, trochę tak,
                jak Kresowiacy spiewający pierwszą Brygadę rozpamiętują przedwojenny Lwów czy
                Tarnopol, grupa ludzi nastawionych na koncelebrowanie swoich krzywd i nie
                zauważających nawet, że ich ponoć bogata w tradycje łajba coraz bardziej tonie.
                Zamiast wylewać z niej wodę, wolicie bluzgać i rzucać w innych. To was jednak -
                wbrew temu co się Wam wydaje - nie uratuje przed zatonięciem.

                Sami sobie jesteście winni. Razem moglibyśmy stworzyć wspólny front i wspólnie
                coś dla naszych miast i tego skrawka Polski wywalczyć. Dla ich jutra. Wy
                tymczasem wolicie tracić energię na usiłowanie zniszczena nas. I siebie przy
                okazji. Bo dzięki temu sami - znacznie prędzej - pójdziecie na dno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka