Dodaj do ulubionych

Ko.ściół Katolicki Sp z o.o. (cz. 2)

    • Gość: az emerytura bp Głodzia IP: *.chello.pl 17.02.07, 12:04
      Miały być wysokie emerytury... no i są, tylko nie dla wszystkich:

      Jak wynika z informacji przedstawionej przez podsekretarza stanu bp Głódź
      pełnił zawodową służbę wojskową do 2 października 2004 r. Jego ostatnie
      uposażenie – po podwyżce w lipcu ub. roku – wynosiło 9.271,18 zł miesięcznie.
      Arcybiskup Głódź, w związku z objęciem obowiązków ordynariusza diecezji
      warszawsko-praskiej, pożegnał się z wojskiem, z którym był związany od
      czternastu lat. Na pożegnanie otrzymał odprawę wys. 360 proc. kwoty ostatnio
      należnego uposażenia, dodatkowe uposażenie roczne (za 10 miesięcy służby
      wojskowej w 2004 r.) oraz gratyfikację urlopową i ekwiwalent za
      niewykorzystane przejazdy w roku zwolnienia. Czyli ok. 136 tys. złotych.
      To jednak nie koniec. W związku ze zwolnieniem z zawodowej służby wojskowej
      gen. dyw. Sławoj Leszek Głódź skorzystał również z przysługującego mu prawa
      do jednorazowego pobrania uposażenia należnego co miesiąc przez rok po
      zwolnieniu, zgodnie z art. 18 ust. 1 ustawy z 17 grudnia 1974 r. o uposażeniu
      żołnierzy zawodowych, w brzmieniu obowiązującym do 30 czerwca 2004 r. Czyli
      12 razy 9.271,18 zł. Razem 111.254,16 zł.
      Generał nabył również uprawnienia do emerytury wojskowej wys. 74,72 proc.
      kwoty ostatnio należnego uposażenia, czyli 6.927,43 zł. Na razie jednak
      emerytury nie pobiera – zawieszono jej wypłacanie do 30 listopada br. w
      związku ze skorzystaniem z jednorazowej wypłaty rocznej pensji. No, cóż. Też
      byśmy z tego skorzystali – 100 proc. a 74,72 proc. to pewna różnica. A w
      dodatku skoro się należy...
    • arent5 hymn gejowski nagrany w klasztorze 18.02.07, 10:18
      W klasztorze nagrano klip do gejowskiego hymnu
      Ireneusz Dańko
      2007-02-16, ostatnia aktualizacja 2007-02-17 08:39
      Grupa młodych ludzi nagrała teledysk do gejowskiego hymnu w klasztornym
      kapitularzu dominikanów w Krakowie. Po interwencji przeora film zniknął z
      internetowego portalu YouTube.
      Amatorski wideoklip można było obejrzeć na stronie www.youtube.com. Kilka dni
      temu trafił też na gejowską "innastronę" w internecie. - Naszym skromnym
      zdaniem klasztorny performance jest całkiem niezły. Uważamy jednak, że Kraków
      ma do zaoferowania miejsca, gdzie tego rodzaju show byłby bardziej na miejscu
      - napisał autor informacji obok skopiowanego wideoklipu. Na filmie widać
      młodych ludzi w biało-czarnych strojach przypominających dominikańskie habity.
      Najpierw wchodzą skupieni z zapalonymi świecami przy dźwiękach gregoriańskiego
      chorału. Po chwili rozbłyskują jednak światła i zaczyna się właściwy występ w
      takt dyskotekowej piosenki "YMCA" zespołu Village People. Słynny przebój z lat
      70. to gejowski hymn. Autorzy tekstu kpią ze stowarzyszenia młodych
      chrześcijan (YMCA). Występujący w krakowskim wideoklipie naśladują niezdarnie
      oryginalny teledysk amerykańskiej grupy. Wyraźnie rozbawieni kręcą biodrami,
      aby w finale zrzucić czarne peleryny z kapturami.

      Widok wnętrza na teledysku nie pozostawia wątpliwości, gdzie dokonano
      nagrania. To kapitularz klasztorny przy ul. Stolarskiej w Krakowie, gdzie
      dominikanie zbierają się na modlitwy i organizują spotkania m.in. w ramach
      duszpasterstwa akademickiego. Zakonnicy, których wczoraj pytaliśmy o
      niecodzienny występ w klasztorze, nie wiedzieli, jak mogło dojść do nagrania.
      Zapewniali, że w kapitularzu młodzież przebywa zawsze pod ich okiem. Po
      bliższe informacje odsyłali do przeora Adama Sulikowskiego. Ten był zdumiony,
      kiedy zobaczył nagranie. Natychmiast zaczął wyjaśniać sprawę. Na filmie nie
      rozpoznał żadnego zakonnika ani kleryka z miejscowego seminarium. Podejrzewał,
      że występ urządzili sobie młodzi ludzi, którzy codziennie bywają w klasztorze.

      - Na filmie noszą nasze zakonne peleryny, białe stroje to alby ministrantów.
      Bez problemu można je wziąć z zakrystii - mówił wieczorem przeor. Pół godziny
      później dowiedział się, kto urządził plan filmowy w klasztornym kapitularzu, i
      zadzwonił do redakcji. Tancerzami - jak twierdzi - okazali się studenci z
      zakonnego duszpasterstwa akademickiego Beczka. Teledysk miał być skeczem
      kabaretowym na zeszłoroczne święto kobiet. Wykonawcy zaprzeczyli w rozmowie z
      przeorem, aby wiedzieli, że tańczą do gejowskiej piosenki.

      - Te osoby zrobiły to bez naszej wiedzy. Nadużyły moje zaufanie - podsumował
      o. Sulikowski. Czy wyciągnie jakieś konsekwencje? - Muszę najpierw porozmawiać
      z autorem pomysłu - odparł. Kilka minut wcześniej film zniknął z portalu YouTube.








    • cool_kid Re: Ko.ściół Katolicki Sp z o.o. (cz. 2) 22.02.07, 19:58
      Lol :)
    • Gość: hhh Re: Ko.ściół Katolicki Sp z o.o. (cz. 2) IP: *.19.165.6.osk.enformatic.pl 23.02.07, 18:47
      ghfh
    • Gość: w "Teczka JP2?" IP: *.chello.pl 24.02.07, 16:14
      podprad.org/aktualny.php
      polecam wersję papierową a w niej felieton Michałkiewicza o JP2 -str 16 i 17,
      oraz tekst Pawła Chojeckiego pt "Co dalej z teczką JP2?"
      że też ci faceci się nie boją :)
    • Gość: xz ks.Czajkowski TW "Jankowski" o ks. Popiełuszce IP: *.chello.pl 25.02.07, 11:12
      "...Zbigniew Nosowski podkreślił natomiast, że ksiądz Czajkowski nie odegrał ważnej
      roli w sprawie księdza Jerzego Popiełuszki. Podobnie twierdzi Tomasz Wiścicki,
      współautor raportu miesięcznika "Więź". Według redaktora Wiścickiego, wiązanie
      księdza Czajkowskiego ze śmiercią księdza Jerzego Popiełuszki jest nadużyciem.
      Owszem, t.w. Jankowski przekazał SB jakieś informacje o księdzu Popiełuszcze,
      ale nie były one istotne dla morderców - powiedział Tomasz Wiścicki..."
    • Gość: 2dr "wykastrowany kocur" IP: *.chello.pl 25.02.07, 22:51
      "...Jego stanowisko poparł koloński kardynał Joachim Meisner. "Dzieci należy
      wychowywać w rodzinie, a nie w żłobku" - powiedział. Przypomniał, że
      komunistyczne władze NRD rozbudowywały system żłobków. "Nie powinniśmy tego
      naśladować" -podkreślił.

      W odpowiedzi na kościelną krytykę przewodniczący SPDszukaj Kurt Beck nazwał
      biskupa Mixę "wykastrowanym kocurem", zarzucając mu, że udziela rad w sprawach,
      na których się nie zna - podał w niedzielę dziennik "Der Tagesspiegel".
    • Gość: W2G5 abp Michalik to TW "Zefir" ? IP: *.chello.pl 26.02.07, 13:02
      Abp Michalik - "Zefir" w aktach SB
      Abp Michalik twierdzi, że nie współpracował z SB / fot. B. Krupa
      Abp Michalik twierdzi, że nie współpracował z SB / fot. B. Krupa /Agencja
      SE/East News

      Czwartek, 15 lutego (19:32)

      W 1975 roku SB zarejestrowała ks. Józefa Michalika bez jego wiedzy i zgody jako
      agenta. Kościelna Komisja Historyczna uznała, że z punktu widzenia
      formalno-prawnego nie ma podstaw, by stwierdzić jego rzeczywistą współpracę. On
      sam mówi, że nigdy nie był tajnym współpracownikiem. Nie ma żadnych jego raportów.

      Abp Michalik - obecnie przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski (KEP) -
      powiedział w wywiadzie udzielonym w czwartek TVP 1, PAP, IAR i KAI, że o tym, iż
      oficer SB zarejestrował go jako tajnego współpracownika o pseudonimie "Zefir",
      dowiedział się we wtorek od Kościelnej Komisji Historycznej.

      W związku z tym abp Michalik postanowił ujawnić informację o działaniach SB
      wobec niego, gdyż - jak zaznaczył - "trzeba dążyć do prawdy, znosząc nawet
      oszczerstwa". Dodał, że "ma spokojne sumienie i nie ma nic do ukrycia".
      Podkreślił, że zdaje sobie sprawę z tego, że informacja ta dla wielu może być
      szokiem, ale mają też oni prawo, by poznać całą prawdę.
      czytaj dalej


      Według Kościelnej Komisji Historycznej, nie ma żadnych materiałów SB,
      jakichkolwiek raportów, sprawozdań ani pokwitowań podpisanych przez ks.
      Michalika. "Brak jakichkolwiek materiałów nie pozwala na szersze zajęcie się
      sprawą. W tej sytuacji jakiekolwiek rozważania dotyczące świadomej czy
      nieświadomej współpracy, bądź jej szkodliwości, są bezprzedmiotowe" - uważa komisja.

      Z materiałów SB, jak podkreśla komisja, zachowały się jedynie akta paszportowe
      oraz kilka zapisów ewidencyjnych z dzienników rejestracyjnych SB i kopia karty
      odtworzeniowej SB. Akta paszportowe dokumentują formalności związane z wyjazdami
      zagranicznymi ks. Michalika i nie mają bezpośredniego znaczenia dla sprawy.

      W ocenie komisji, z zapisów rejestracyjnych i kartoteki wynika jedynie, że 6
      września 1975 roku oficer SB zarejestrował ks. Michalika jako tajnego
      współpracownika i nadał mu pseudonim Zefir. Według jednego z pięciu zapisów
      rejestracyjnych, ks. Michalik został "skreślony z ewidencji" w 1978 r., akta
      zostały wówczas przekazane do archiwum w Łomży, następnie 17 stycznia 1990 r.
      zniszczone. Do dziś żyje oficer, którego nazwisko widnieje przy wpisie ewidencyjnym.

      Abp Michalikszukaj złożył 4 stycznia do Kościelnej Komisji Historycznej wniosek
      o sprawdzenie materiałów SB w zasobach IPN szukajna temat jego osoby. Komisja
      sporządziła 13 lutego sprawozdanie dotyczące materiałów archiwalnych SB
      udostępnionych przez IPN i niezwłocznie przekazała je arcybiskupowi.

      Źródło informacji: PAP
    • Gość: W2G5 bp K.Górny z Rzeszowa TW "Kazek" IP: *.chello.pl 26.02.07, 13:30
      Sprawa ks. Zaleskiego PAP, ML /12:54
      Ks. Isakowicz-Zaleski: bp Górny zarejestrowany jako agent SB
      Według książki ks. Tadeusza Isakowicza- Zaleskiego, obecny bp rzeszowski
      Kazimierz Górny został pozyskany przez SB w 1979 r., gdy budował kościół w
      Oświęcimiu.
      Współpracy nie było - według SB - od 1983 r., gdy ks. Górny został krakowskim
      biskupem pomocniczym i zaczął się uchylać od kontaktów.

      Ks. Górny - jak pisze ks. Isakowicz-Zaleski - figuruje jako tajny współpracownik
      zarejestrowany przez wydział IV SB pod pseudonimami "Kazek" i "Tadeusz". Według
      autora książki, zachował się mikrofilm teczki personalnej (oryginału nie
      odnaleziono), nie ma też teczki pracy.
      Ks. Isakowicz-Zaleski, powołując się na dokumenty ze spotkania werbunkowego
      pisze, że na tej podstawie można wnioskować, iż zgoda ks. Górnego na spotkania z
      funkcjonariuszem SB "wynikała wyłącznie z troski o budowę kościoła i że w
      kontaktach tych przestrzegał on określonych reguł: nie składał doniesień na
      innych duchownych czy osoby świeckie; nie ujawniał tajemnic kościelnych; nie
      przekazywał informacji, które mogłyby skompromitować inne osoby; nie pobierał
      wynagrodzenia, wreszcie - odmawiał spotkań poza plebanią".

      - Można nawet przypuszczać, że duchowny we własnym mniemaniu był przekonany, iż
      nie współpracuje z SB, lecz jedynie utrzymuje konieczne kontakty. Jednak sami
      funkcjonariusze SB traktowali te spotkania jako współpracę - podkreśla autor
      książki.

      Krakowska SB miała się zainteresować ks. Górnym, gdy w 1969 r. został
      diecezjalnym duszpasterzem rodzin. Wniosek o "opracowanie ks. Górnego jako
      kandydata na TW o pseudonimie »Kazek«" sporządzono 2 grudnia 1969 r. i
      opracowanie to, z użyciem tajnych współpracowników, kontroli korespondencji,
      podsłuchu, inwigilowania rodziny i szukania kompromitujących materiałów - według
      autora książki - trwało aż 10 lat, a skutek był mizerny", potwierdzający dobrą
      opinię o duchownym.

      "Dialog operacyjny" z ks. Górnym SB podjęła przy okazji jego wyjazdów za
      granicę, gdy starał się o paszport. Ks. Isakowicz- Zaleski pisze, że obszerne
      protokoły rozmów z księdzem nie miały dla SB żadnej wartości operacyjnej, bo ks.
      Górny na pytania "odpowiadał ogólnikowo, unikając omawiania spraw konkretnych
      księży". SB miała jednak nadzieję, że współpraca się uda, bo ks. Górny został
      oceniony jako osoba otwarta i mająca łatwość w nawiązywaniu kontaktów.

      W formularzu SB opisującym sposób pozyskania, zatwierdzonym przez naczelnika
      krakowskiego wydziału IV SB ppłk Józefa Biela napisano, że motywem planowanego
      pozyskania do współpracy "będzie zasada współodpowiedzialności obywatelskiej",
      bo ks. Górny wyrażał w rozmowach "swą dobrą wolę w realizacji przedsięwzięć np.
      na rzecz miasta".

      - Ponadto (ks. Górny - PAP) jest przekonany, że w sprawach budowy kościoła (w
      Oświęcimiu - PAP) wiele mu pomogłem - napisał st. sierżant Kazimierz
      Aleksanderek, który miał pozyskać TW "Kazka" do współpracy. Według tego
      formularza, 20 listopada 1979 r. "kandydat wyraził zgodę na systematyczne
      kontakty. Podtrzymywał także gotowość do spotkania się na terenie Krakowa".

      Za wysiłek w budowę oświęcimskiego kościoła ks. Górny otrzymał godność prałata i
      - jak pisze ks. Isakowicz-Zaleski - nowy pseudonim od SB - "Tadeusz". Wtedy
      jednak ks. Górny zaczął uchylać się od dalszych spotkań z SB uważając, że były
      one "złem koniecznym" w okresie, kiedy prowadził budowę świątyni. W październiku
      1984 r. został mianowany krakowskim biskupem pomocniczym, a sakry biskupiej
      udzielił mu papież Jan Paweł II w styczniu 1985 r.

      - Od czasu awansu na stanowisko sufragana diecezji krakowskiej unika spotkań,
      każdorazowo w sposób taktowny, ale stanowczo odmawia bezpośredniego kontaktu,
      tłumacząc się brakiem czasu. Dotychczas przeprowadzono 4 rozmowy. Z uwagi na
      powyższe proponuję rozwiązać współpracę, która od 1983 r. faktycznie nie
      istnieje, a dalsze kontakty i opracowania prowadzić w charakterze kontaktu
      operacyjnego - pisał kpt. J.Dyśko z wydziału IV SB.

      - W związku z pismem z dnia 14 sierpnia 2006 r. skierowanym do naszego Biskupa
      Rzeszowskiego, obawiam się, że przekracza Ksiądz swoje kompetencje. Proszę
      zajmować się swoją osobą - tej treści odpowiedź na pismo ks.
      Isakowicza-Zaleskiego wysłał mu w imieniu bp. Górnego notariusz kurii
      rzeszowskiej, ks. Stanisław Walczak.
    • Gość: @ abp Nowacki - TW "Henryk" IP: *.chello.pl 01.03.07, 20:30
      "Wprost": TW Henryk to abp Nowacki

      Czwartek, 1 marca (17:25)

      Opisany w książce Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego duchowny, zarejestrowany przez
      SB pod pseudonimem Henryk, to abp Henryk Józef Nowacki, nuncjusz apostolski na
      Słowacji - dowiedział się tygodnik "Wprost".

      Z informacji zawartych w książce ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego "Księża
      wobec bezpieki" wynika, że TW Henryk podpisał zobowiązanie do współpracy z
      komunistycznymi służbami specjalnymi w sierpniu 1977 roku - czytamy na stronie
      internetowej tygodnika.

      "Henryk" zadeklarował też, że będzie informował specsłużby o "wszelkich
      przejawach działalności na szkodę państwa, łamaniu praw i wrogim wypowiadaniu
      się o ustroju PRL".
      czytaj dalej


      Zgodził się na spotkania z pracownikami specsłużb PRL w kraju i za granicą po
      wcześniejszym korespondencyjnym umówieniu terminu i miejsca. W raporcie z
      pozyskania na tajnego współpracownika jego oficer prowadzący napisał, że
      reprezentuje on "lojalny stosunek do naszego aparatu". Podczas pierwszego
      spotkania oficer prowadzący wręczył TW Henrykowi - "na poczęstunek" - 100 zł.

      Sam ks. Isakowicz-Zaleski nie chciał ujawnić nazwiska osoby zarejestrowanej jako
      TW Henryk. Podkreślał, że jego sprawa nie jest jednoznaczna. Dziennikarze
      "Wprost" próbowali skontaktować się z nuncjuszem Nowackim, ale, jak ich
      poinformowano w jego sekretariacie, jest nieobecny i nie wiadomo, kiedy będzie
      uchwytny.

      * Informacja o TW Henryk trafi do Watykanu

      Abp Henryk Nowacki urodził się w Gunzenhausen w Bawarii. 31 maja 1970 odebrał
      święcenia kapłańskie w Tarnowie. Od 2001 r. jest nuncjuszem apostolskim na Słowacji.

      Źródło informacji: Wprost
    • arent5 figle w Płockim Seminarium Duchownym 03.03.07, 12:25
      Księża tuszowali skandale seksualne
      Kościół nie poradził sobie z problemem/fot. W.Olszanka
      Kościół nie poradził sobie z problemem/fot. W.Olszanka /Agencja SE/East News

      Sobota, 3 marca (07:08)

      Władze diecezji płockiej, w tym abp Stanisław Wielgus, wiedziały o
      wykorzystywaniu seksualnym kleryków i o malwersacjach w miejscowym Caritasie.
      Hierarchowie nie podjęli w tych sprawach żadnych skutecznych działań - twierdzą
      księża, do których dotarła "Rzeczpospolita".

      Od wielu lat płoccy hierarchowie tuszowali sprawy związane z wykorzystywaniem
      seksualnym kleryków przez księży - ustaliła "Rzeczpospolita". Podobnie jak w
      sprawie arcybiskupa Juliusza Paetza, który molestował nieletnich w Poznaniu,
      polski Kościół nie poradził sobie z problemem.

      W lipcu policja zatrzymała ks. Jarosława Nawatkowskiego. W jego komputerze
      funkcjonariusze znaleźli zdjęcia pornograficzne z udziałem dzieci. Prokuratura
      postawiła ks. zarzut rozpowszechniania materiałów pedofilskich. W diecezji znany
      jest też przypadek księdza K., który pełnił funkcje wychowawcze w płockim
      Wyższym Seminarium Duchownym i jednocześnie był wykładowcą Niższego Seminarium.
      Sześć lat temu władze diecezji dowiedziały się, że molestował podopiecznych.
      czytaj dalej


      K. co prawda odszedł z seminariów, ale nadal pracował z młodzieżą i miał kontakt
      ze swoimi ofiarami. Pozostał wykładowcą w płockim Punkcie Konsultacyjnym
      Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, który mieścił się w tym samym
      gmachu co seminaria. W lipcu ubiegłego roku K. organizował letnie spotkanie dla
      kleryków, na które z Płocka nikt nie pojechał.

      Gazeta ustaliła, że o molestowanie seksualne i gwałty oskarżanych jest kilku
      innych księży. Administrator diecezji bp Roman Marcinkowski odmówił
      "Rzeczpospolitej" jakiegokolwiek komentarza. Z kolei ks. Kazimierz Dziadak,
      rzecznik diecezji płockiej, oświadczył, że nic nie wie na ten temat. Sytuację w
      diecezji płockiej zna za to Nuncjatura Apostolska.

      Według ustaleń "Rz", wykorzystywanie nieletnich to nie jedyny powód do zmartwień
      hierarchii kościelnej. W płockiej diecezji śledczy tropią również afery
      gospodarcze, w które zamieszani są płoccy duchowni.

      W październiku 2005 roku prokuratura w Ciechanowie wszczęła śledztwo dotyczące
      rozliczeń Caritasu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Kościelna organizacja miała
      wyłudzić pieniądze za usługi pielęgniarskie. Tygodnik "Wprost" ujawnił w piątek,
      że Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych wykrył w płockim
      Caritasie nadużycia na sumę co najmniej 1,7 mln zł. Mają one dotyczyć
      wydatkowania pieniędzy z PFRON.

      Do wyjaśnienia zarzutów w połowie ubiegłego roku płocka kuria powołała specjalną
      komisję. - Wykryliśmy szereg nieprawidłowości - przyznaje jej przewodniczący ks.
      Kazimierz Dziadak. Dlaczego więc dyrektora płockiego Caritasu zdymisjonowano
      dopiero w ubiegłym tygodniu? Na to pytanie Dziadak nie potrafił odpowiedzieć
      "Rzeczpospolitej".

      Źródło informacji: INTERIA.PL/PAP
      • edico Re: figle w Płockim Seminarium Duchownym 04.04.07, 23:52
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34397,3965918.html
        195.94.209.197/artykul_w_niedzieli.php?doc=nd200711&nr=12
        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8756586,wiadomosc.html?ticaid=13827&_ticrsn=5
        www.1917.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=926&Itemid=38
        www.bankier.pl/wiadomosc/Zgorszenie-w-diecezji-plockiej-czyli-co-ukrywal-abp-Wielgus-1555090.html
        priestspedophiles.com/diecezja.html
        • edico Re: Wolny Kościół Reformowalny i UCC 04.04.07, 23:57
          www.acoto.livenet.pl/wkr/
          www.kosciol.pl/article.php?story=20050707131001154
          Czyli coś dla wzbogacenia tradycji :))
    • Gość: :) Bosak IP: *.chello.pl 03.03.07, 23:01
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3491578.html
      • Gość: :) Re: Bosak IP: *.chello.pl 05.03.07, 18:26

        Biedroń o "seksownym" Bosaku
        pi
        2006-07-18, ostatnia aktualizacja 2006-07-18 15:58
        Redakcja serwisu Gaylife.pl przeprowadziła wśród użytkowników sondaż na
        najseksowniejszego wszechpolaka. Głosowanie bezapelacyjnie wygrał prezes
        Młodzieży Wszechpolskiej i poseł LPR Krzysztof Bosak. Robert Biedroń, prezes
        Kampanii Przeciw Homofobii, zdradził nam, że na powabne usta Krzysztofa Bosaka
        zwraca uwagę wielu jego znajomych gejów.
        Zobacz powiekszenie
        Fot. Robert Kowalewski / AG
        Krzysztof Bosak został wybrany najseksowniejszym wszechpolakiem przez
        użytkowników serwisu Gaylife.pl.
        SONDAŻ
        Bosak po zwycięstwie w sondażu na Gaylife.pl:

        62%
        Zadba o siebie jeszcze bardziej, aby w przyszłych sondażach osiągnąć jeszcze
        lepsze wyniki (4281)

        31%
        Przeżyje traumę i będzie się bał wychodzić na ulicę (2126)

        7%
        Spojrzy łaskawszym okiem na gejów, skoro go tak docenili (487)

        Liczba oddanych głosów: 6894
        Najseksowniejszy według gejów wszechpolak Krzysztof Bosak na zdjęciach - zobacz
        galerię

        Robert Biedroń prezes Kampanii Przeciw Homofobii, komentując dla portalu
        Gazeta.pl wyniki głosowania w serwisie Gaylife.pl przyznał, że nie dziwi go
        zwycięstwo Krzysztofa Bosaka:

        - Ja pana Bosaka też uważam za najprzystojniejszego wszechpolaka. Głównie ze
        względu na bardzo powabne usta, na które zwraca uwagę wielu moich znajomych
        gejów. Jest jeszcze ten młodzieńczy trądzik, który poseł Bosak stara się ukryć
        pod masą pudru, co czyni go bardzo seksownym i takim...niewinnym. Dodaje mu
        uroku. - zdradził Robert Biedroń. - Ponadto Bosak przez swoją konsekwentną
        anty-gejowską działalność staje się taki niedostępny i samczy... Wśród
        wszechpolaków są oczywiście jeszcze inni przystojni posłowie, np. Radosław
        Parda. On jest jednak brunetem, więc mi bardziej odpowiada Bosak. Kwestia gustu.
        - przyznał prezes Kampanii Przeciw Homofobii.

        Daleko za Krzysztofem Bosakiem na uplasował się Marcin Kubiński w wynikiem 9,8%
        głosów. Trzecie miejsce na podium z 7,4% głosów zajął Radosław Parda.



    • Gość: AW molestowane betanki IP: *.chello.pl 04.03.07, 15:35
      Kraj Wprost.pl, MFi /15:06
      "Wprost": ksiądz molestuje betanki z Kazimierza
      Na terenie klasztoru sióstr betanek w Kazimierzu Dolnym dochodziło do
      molestowania seksualnego zakonnic i dziewcząt związanych z zakonem. Jak ustalił
      "Wprost", sprawcą był 42-letni franciszkanin o. Roman Komaryczko.
      Ksiądz obecnie wciąż przebywa na terenie klasztoru wraz z kilkudziesięcioma
      zbuntowanymi siostrami wykluczonymi przed miesiącem z zakonu i nikt nie ma z nim
      kontaktu. Mimo starań władz zakonnych, zbuntowany kapłan nie chce powrócić do
      swego klasztoru. Najprawdopodobniej wkrótce Watykan podejmie decyzję o
      wykluczeniu go z zakonu i pozbawienia prawa do wykonywania czynności kapłańskiej
      czytamy na stronach Wprost.pl.

      O. Roman molestował seksualnie dziewczęta i młode siostry pod pozorem działań
      terapeutycznych oraz „otwierania na Boga”. Praktykę tę nazywał „położeniem się”.
      Pierwsze sygnały o dziwnych praktykach o. Romana dotarły do jego zakonnych
      przełożonych w listopadzie 2002 roku. O. Kazimierz Malinowski, krakowski
      prowincjał franciszkanów konwentualnych wydał wtedy zakonnikowi całkowity zakaz
      jakichkolwiek kontaktów ze zgromadzeniami żeńskimi, zakaz kierownictwa duchowego
      i prowadzenia spowiadania poza konfesjonałem i poza wyznaczonymi godzinami. Mimo
      to, potajemnie utrzymywał kontakty z charyzmatyczną przełożoną s. Jadwigą
      Ligocką. W czerwcu ubiegłego roku o. Roman ostatecznie opuścił parafię w Lwówku
      Śląskim i zamieszkał u betanek.

      Jak się dowiedział "Wprost", wszystko wskazuje na to, że ojciec Roman wkrótce
      pożegna się z habitem. Na wniosek polskich władz zakonnych, franciszkańska Kuria
      Generalna w Rzymie wystąpiła do watykańskiej Kongregacji ds. Instytutów Życia
      Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego o wykluczenie ojca Romana z
      zakonu i trwałe pozbawienie go prawa do sprawowania czynności kapłańskich ze
      względu na rażące nieposłuszeństwo wobec przełożonych.

      Więcej w jutrzejszym numerze tygodnika "Wprost".

      • edico Re: Księżowski harem ku chwale Boga :)) 05.04.07, 17:39
        W końcu nie jedne wskazówki ojców Kościoła wskazywały, po co i do czego służy
        kobieta.

        Tego typu działania należy spopularyzować, to być może skończą się księżowskie
        molestowania ministrantów czy dzieci w szkole.
    • Gość: e 8334 IP: *.chello.pl 15.03.07, 23:17
      "8334 księży zakonników ,zakonnic i aktywistów kościelnych - tyle liczyła
      agentura antykościelnego pionu SB w szczytowym pod tym względem roku 1984.
      Oznaczałoby to ,że po stanie wojennym prawie co trzecia osoba duchowna w tej lub
      innej formie współpracowała z SB" - IPN "Metody pracy operacyjnej aparatu
      bezpieczeństwa wobec kościołów i związków wyznaniowych 1945-1989" ,Warszawa 2004.
      • edico Re: Odwaga moralna zastępców Boga 31.03.07, 15:16
        Bp Pieronek: Ustawa lustracyjna może naruszać konkordat

        - Istnieją obawy, że niektóre przepisy nowej ustawy lustracyjnej mogą naruszać
        konkordat - powiedział przewodniczący Kościelnej Komisji Konkordatowej bp
        Tadeusz Pieronek.
        Dodał, że konkordat, a także konstytucja gwarantują Kościołowi niezależność i
        autonomię.

        Zdaniem biskupa Pieronka, kościelne uczelnie są wyjęte spod ustawy lustracyjnej
        - zgodnie z konkordatowymi gwarancjami niezależności. Natomiast ustawa
        lustracyjna, wymagając od kadry tych uczelni składania oświadczeń lustracyjnych,
        może naruszać niezależność Kościoła od państwa - powiedział bp Pieronek. Dodał,
        że to samo odnosi się do wewnętrznych wydawnictw czysto kościelnych, których
        wydawcy i autorzy też mają składać oświadczenia lustracyjne.

        W środę odbyło się poświęcone lustracji spotkanie Komisji Konkordatowej
        Kościelnej i Rządowej. Biskup Pieronek powiedział, że strona kościelna
        przedstawiła stronie rządowej informację o powołanej Kościelnej Komisji
        Historycznej przy Konferencji Episkopatu Polski, jak również o komisjach
        historycznych przy wszystkich diecezjach. Dodał, że działania tych komisji były
        uzgodnione z IPN i obejmują wszystkich księży.

        Jak oświadczył biskup Pieronek, wszystkimi uwagami w sprawie lustracji,
        zgłoszonymi przez stronę kościelną, ma zająć się rząd.
        wiadomosci.onet.pl/1511149,11,item.html
    • Gość: W hmmm... IP: *.chello.pl 23.03.07, 17:48
      maniuss.wrzuta.pl/obraz/1HGczTtofP/zywiec_mszalny_02
      • edico Re: hmmm... - a gdzie podatek :)) 30.03.07, 17:16
        W Olsztynie użytkowników takich parasoli opodatkowano dodatkowym podatkiem od
        reklamy :))
        • Gość: mixer Re: hmmm... - a gdzie kościelny podatek :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.08, 19:38
          Hhhmmm...
          To bardzo trudne dzieło:
          www.youtube.com/swf/l.swf?video_id=z7PQmvrU74o&rel=1&eurl=http%3A//forum.o2.
    • Gość: pogrom.pogrom wielkanoc 1940 pogrom IP: *.chello.pl 24.03.07, 17:34
      Będziecie o niej pamiętać przy dzieleniu się jajkiem i oblewaniu wodą
      kolońską?
      67 lat temu w Warszawie bito Żydów - bynajmniej nie z inspiracji
      hitlerowców...

      Fragmenty z dziennika Adama Czerniakówa:

      ekscesy antysemickie / wiosna 1940: = 24.03.40 - Po obiedzie na ulicach
      żydowskich bicie Żydów z wybijaniem szyb. Rodzaj pogromu. = 25.03.40 - Na
      ulicach pogromy. Na rogu Żurawiej bito i wybijano szyby. Baba bijąca Żydów
      grasuje znów na ulicach. = 26.03.40 - Na ulicy biją (hale). Kieruję pismo do
      odnośnych czynników. = 27.03.40 - [w Krakowie na spotkaniu z Frankiem]
      Opowiedziałem o pogromach w Warszawie, których nie było od 1880. (...) Artl
      co do bicia ma wątpliwości. = 28.03.40 - [w Krakowie] Inż. Reicher
      (przyjechał z Bornsteinem) zawiadamia o pogromie wczoraj. Buchweitz nie mógł
      dotrzeć do Gminy na Grzybowską. Wobec tego postanowiliśmy pójść do Artla. W
      międzyczasie nadjeżdża woźna Wojnarowska z oświadczeniem, że bito, gromiono i
      z listem od Lichtenbauma, że raniono Rozena i Rosenthala po drodze z SS do
      Gminy, że Gmina oblężona.
      46. 1940-03-24 -
      1940-03-24 Uroczyście obchodzono Purym. Niezły nastrój, chociaż położenie
      dość ciężkie
      47. 1940-03-24 -
      1940-03-29 Pogrom wielkanocny
      48. 1940-03-25 -
      1940-03-26 Wielkanoc roku 1940 wypada około miesiąca przed Paschą /25 marca/.
      Skończyła się zima. Jest słońce i lód.
      49. 1940-03-26 -
      1940-03-29 wyjazd Czerniakowa z grupą radnych pociągiem (sleepingiem) do
      Krakowa - do władz GG. Czerniakow referuje sprawy bezpieczeństwa życia i
      mienia, stan finansowy Gminy, roboty publiczne, opaski, pogrom warszawski
      50. 1940-03-26 -
      Święto Rezurekcji staje się dla Żydów czasem panicznego strachu - i nie z
      powodu okupanta, choć za jego cichą zgodą. Mnożą się chuligańskie gangi,
      złożone z wyrostków i dzieci w wieku szkolnym, które napadają na żydowskich
      przechodniów i sprawiają im mordercze bicie. Kapłan pisze, że prześladowania
      wielkanocne to było polowanie, Żydzi byli traktowani jak zwierzęta. Jedyną
      reakcją napadniętych była ucieczka, co jeszcze dodawało zapału
      napastnikom. "Jesteśmy tchórzami".
      51. 1940-03-27 -
      Niemcy wcielają w życie zasady zapobiegania epidemiom: jeżeli ktoś jest
      chory, podwórzejest zamykane na okres dwóch tygodni, pod koniec kwarantanny
      wszystkie mieszkania muszą być zdezynfekowane. Również oba podwórza,
      przylegające do zainfekowanego, muszą być zamknięte przez cztery dni.
      Następnie również w "podejrzanych" domach przeprowadza się dezynfekcję.
      Dezynfekcja oznacza przy okazji ogołocenie mieszkań ze wszystkich
      wartościowych rzeczy. Po dezynfekcji w mieszkaniach, następuje dezynfekcja
      osobista: Żydzi są zmuszani do pójścia do łaźni, odkażania swoich ciał i
      ubrań, co staje się prawdziwą torturą. Łaźnia jest parowa, a podczas
      odkażania kobietom obcina się włosy, a mężczyznom brody. Dezynfekowane
      ubrania zamieniają się w podarte i pogniecione szmaty, których nie można
      dłużej nosić.
      52. 1940-03-27 -
      Do łaźni Żydzi są wysyłani setkami i pozostają tam jie krócej niż 15 do 20
      godzin. Każdy jest zmuszany do przechodzenia przez kolejne etapy dezynfekcji -
      każdy zajmuje 4-5 godzin. Nadzy igłodni, czekają na dopełnienie rozlicznych
      formalności. "Czystość" odkażonych trwa czasami zaledwie kilka dni - po dwóch
      dniach można otrzymać zawiadomienie, że np. sąsiednie podwórko objęte jest
      kwarantanną - i tortura oczyszczania zaczyna się na nowo.
      53. 1940-03-27 -
      1940-03-30 Przez pełne trzy dni Polacy oszaleli - Warszawa zmieniła się w
      pole walki, nastał kompletny chaos, mnożyły się napaści i rabunki na Żydach w
      biały dzień, pod akceptującym okiem miłujących porządek Niemców.
      54. 1940-03-27 -
      1940-03-27 Ciekawa rozmowa z Meszulimem... nie spodziewa się nic dobrego od
      wroga ani z kontaktu z nim
      55. 1940-03-27 -
      1940-03-27 1,5 godziny trwała grabież apteki przy ul. Żabiej 8. Byli tam
      polscy policjanci i tamci policjanci, nikomu to jednak nie przeszkadzało w
      rabowaniu.
      56. 1940-03-27 -
      1940-03-27 Mówi się, że polskie wyrostki otrzymały od tamtych po 2 zł i
      więcej złotych dziennie. Przywieziono ich w samochodach i wypuszczono w
      dzielnicy żydowskiej
      57. 1940-03-27 -
      1940-03-27 Młody człowiek, dostał podczas roboty żelazem po głowie, zmarł
      58. 1940-03-28 -
      Niemcy podejmują nowe działanie polityczne: pod ich egidą uzbrojeni w kije i
      pałki młodzi ludzie /nie ma pośród nich ani jednego dorosłego/ urządzają
      Żydom pogromy. Napadają na sklepy i okradają je. Jeśli nie ma towaru -
      rozbijają okna wystawowe. Stające na drodze Żydzi są bici i ranieni.
      59. 1940-03-28 -
      Pod wieczór Kapłan wybrał się w ważnej sprawie na Nalewki: dzielnica zrobiła
      na nim wielkie wrażenie. Na ulicach czuło się strach, ludzie przemykali się
      jak cienie. Ulica Franciszkańska, którą przechodzi autor, jest zamknięta
      przez wojskowych - a przejście Nalewkami jest dozwolone jedynie wzdłuż lewej
      strony ulicy /patrząc od Gęsiej/. Prawa strona jest pusta i bezludna,
      patrolowana przez wojskowych.
      60. 1940-03-28 -
      Młodzi chuligani nie zaglądają na Nalewki - sklepy są pozamykane, niedawno
      zostały opróżnione i porozbijane. Ale autor przechodząc słyszy dobiegający z
      innych ulic charakterystyczny dźwięk rozbijanych szyb. "Patriotyczna polska
      młodzież" działa pod okiem okupantów, którzy chętnie filmują jej akcje. Chaim
      z goryczą pisze, że jeszcze rok wcześniej słyszał okrzyki: "Niech żyje
      Polska!", "Niech żyje Śmigły-Rydz!" - teraz patrioci krzyczą, w podbitym
      mieście, w obecności okupanta, "Niech żyje Hitler!", "Precz z Śmigłym-
      Rydzem!" "Chcemy Polski bez Żydów!". Boli go, że na ruinach ojczyzny
      oragnizowane są demonstracje na cześć Hitlera.
      61. 1940-03-29 -
      1940-03-29 sprawa getta: = 29.03.40 - W Gminie nowe polecenia zamurowania
      ghetta...
      62. 1940-03-29 -
      1940-03-30 sprawa Żydów wysiedlonych do Warszawy z Reichu: = 29.03.40 - W
      Gminie (...) stworzenie azylu dla 3000 ludzi wysiedlonych z Reichu... =
      30.03.40 - (...) żądania Reicherta o utworzeniu (...) kwarantanny dla 3000
      wysiedleńców z Reichu...
      63. 1940-03-29 -
      1940-03-29 Z powodu rzekomej epidemii nie zezwolono na otwarcie szkół
      żydowskich. Dzieci wałęsają się na ulicach, chodzą zrozpaczone Wiele wypadków
      podrzucania dzieci pod drwi instytucji społecznych
      64. 1940-03-30 -
      1940-03-30 sprawa getta: = 30.03.40 - Od rana pogłoski o ghetcie. Byłem u
      Laschtoviczki, odradził pójść dziś do Szefa. Potem u Leista, doręczyłem (...)
      list nasz w sprawie niemożliwości zrobienia murów (naruszenie instalacji
      wodociągowej, sieci elektr[ycznej], kabli etc.).
      65. 1940-03-30 -
      1940-03-30 Mówią, że podobno rozmawiano z prof. Cybichowskim, który miał
      oświadczyć, że że napady na Żydów należą do starej polskiej tradycji.
      66. 1940-03-30 -
      Duża delegacja przedstawicieli głównych polskich Judenratów została
      zaproszona do Krakowa przez gubernatora Franka. Nikt nie wie, po co.
      Delegacja już powróciła, ale nie udziela żadnych informacji.
      67. 1940-03-30 -
      Jaszunski, jeden z członków delegacji warszawskiej, mówi, że byli w Krakowie
      traktowani z szacunkiem. O czym mówiono - nie chcą informować przed
      posiedzeniem zarządu Judenratu. Natychmiast rozchodzą się sprzeczne plotki -
      ktoś widział delegatów i byli weseli, ktoś inny też widział, i byli smutni.
      Niektórzy mówią, że okupant będzie odtąd nieco mniej okrutny - inni, że za
      kilka dni w Warszawie powstanie getto.
      68. 1940-03-30 -
      1940-03-30 Ekscesy - c.d. Napadnięto na Gminę Żydowską. Przegnano chuliganów
      przy pomocy Batalionów Pracy. Mówią, że BP bardzo ucierpiały na skutek tych
      napadów. Rozen i Rosental zostali zrarnieni. Wzmaga się nienawiść do
      chrześcijan. Uogólnia się napaści pijanych wyrostków ze szkół rzemieślniczych
      (m.in ze szkoły Konarskiego na Lesznie)
      warszawa.getto.pl/index.php?mod=zdarzenia&month=03_40
      • Gość: pogrom.pogrom Re: wielkanoc 1940 pogrom IP: *.chello.pl 24.03.07, 17:38
        warszawa.getto.pl/index.php?mod=zdarzenia&month=03_40
        • edico Re: wielkanoc 1940 pogrom 29.03.07, 22:48
          Ben-Gurion's Scandals; How The Haganah and The Mossad Eliminated Jews, Dandelion
          Books Publication, Tempe, Arizona, 1992 i 2003 r.
    • edico Kościelne kobiety w IV RP 25.03.07, 14:17
      Parodoks tak postawionej kwestii czy tworzonej usilnie sytuacji
      przypominającej najbardziej czarne okresy średniowiecza?

      Kobiety w Koranie:
      „... mają prawa równe swoim obowiązkom, zgodnie z uznanym zwyczajem. Mężczyźni
      mają nad nimi wyższość” (Koran 2:228)

      „Mężczyźni stoją nad kobietami ze względu na to, że Bóg dał wyższość jednym
      nad drugimi, i ze względu na to, że oni rozdają ze swojego majątku” (Koran 4:34)

      Czy ta sytuacja odbiego od tego, co za wszelką cenę chce się nam zafundować?

      Powoływanie się w tej kościelnej akcji o roli i funkcji kobiety w
      społeczeństwie z uwagi na tradycje chrześcijańskie pozbawione są sensu
      przynajmniej z jednego punktu widzenia.
      Jezus nie powierzył też kapłaństwa żadnej innej kobiecie, gdyż w tamtych
      czasach kobiety stały w hierarchii społecznej znacznie niżej niż mężczyźni.
      Decyzja Jezusa wynikała więc z obyczajowości środowiskowej tak bliskiej
      dzisiejszemu Islamowi.

      Nie jest żadną tajemnicą, że Kościół Katolicki nie uznał do dnia dzisiejszego
      Paktów Praw Człowieka.

      Nawiązanie do Koranu nie jest tu jakimś nic nie mówiącym przypadkiem, ponieważ
      linia Kościoła wcale nie odbiega od stanu, który zaserwował kobietom Islam:

      "Kobiecie przystoi jedynie szata żałobna. Skoro tylko przekroczy próg wieku
      dojrzałego, winna zasłonić swe gorszące oblicze, by nie utracić swej
      szczęśliwości wiecznej".
      Tertulian (ok. 160-po 220r., Ojciec kościoła).

      "Kobieta jest istotą poślednią, która nie została stworzona na obraz i
      podobieństwo Boga. To naturalny porządek rzeczy, że kobieta ma służyć mężczyźnie".
      Św. Augustyn (354-430r., filozof i teolog chrześcijański).

      "Kobieta powinna zasłaniać oblicze, bowiem nie została ono stworzone na obraz
      Boga".
      Św. Ambroży (340-397r.), Ojciec i doktor kościoła.

      "Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł!
      Ona jest swoistym piekłem".
      Kapokrates, założyciel klasztoru.

      "W miejscu w którym zatrzyma się ksiądz nie powinna przebywać żadna kobieta".
      Ustalenie synodu paryskiego (846r.)

      "Kobiecie nie wolno mieszkać w pobliżu kościoła".
      Ustalenie synodu w Coyaca (1050r.)

      "Księża którzy udzielają noclegu kobietom i doznają przy tym podniety, muszą
      zostać ukarani. Kobiety mają zostać sprzedane przez biskupa jako niewolnice".
      Ustalenie synodu w Toledo.

      "Kobiety są przeznaczone głównie do zaspokajania mężczyzn".
      Św. Jan Chryzostom (349-407r., Biskup Konstantynopola).

      "Wartość kobiety polega na jej zdolnościach rozrodczych oraz możliwości
      wykorzystania do prac domowych".
      Św. Tomasz z Akwenu (1225-1274r., Ojciec Kościoła katolickiego).

      "Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach, zarodek żeński po
      80. Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie
      wilgotnych wiatrów".
      Św. Tomasz z Akwenu (1225-1274r.), Ojciec Kościoła katolickiego.

      "Cała płeć żeńska jest słaba i lekkomyślna. Uświęcona zostaje jedynie przez
      macierzyństwo"
      Św. Jan Chryzostom (349-407r., Biskup Konstantynopola).

      Rozdwojenie jaźni wylewa się strumieniami nie wspominając o egocentryźmie i
      wielu innych przywarach tak znamiennych dla głosicieli jedynie słusznej
      prawdy. Stoję zdecydowanie na stanowisku, że łono jest w pierwszej kolejności
      kobiece, a nie szwagrowskie, romanowe, markowe czy też tym bardziej
      proboszczowskie czy rydzykowe. Przychylam się stwierdzeniu, że ideologicznie
      nawiedzeni bez względu na swoje piórka i przybrania powinni się zająć swoimi
      zwieraczami a nie sprawami damskiej d...

      Słowa te kieruję m.in. do tych, którzy serwując na forum swoje przemyślenia
      wydają się nie tylko nie rozróżniać moralności środowiskowej od zasad tak
      oczywistych w każdym cywilizowanym społeczeństwie. Paranoją jest, by o łonie
      kobiecym decydowała jakaś grupa polityków, klechów czy podpuszczanej przez nich
      gawiedzi.

      Przeciwnikom tego poglądu mogę zaserwować starą prawdę, że nawet słoń ma swoją
      podświadomość wywodzącą się z tresury z okresu ich dzieciństwa. Tym też należy
      tłumaczyć fakt, że potężny słoń przywiązany tasiemką za nogę do krzaczka nie
      odejdzie od niego ani na krok.
    • Gość: Maciek Re: Ko.ściół Katolicki Sp z o.o. (cz. 2) IP: 213.17.170.* 28.03.07, 16:16
      Dzisiaj przedstawiciele KK Sp. zo .o. pod postacią różnej maści haseł o
      ochronie życia poczętego manifestują w Warszawie. Pewnie obrodzi to róznymi
      inicjatywami dzieki kórym będzie mozna wypompowac kolejne środki z budżetu
      Państwa do jedynej słusznej sakiewki.
      • edico Re: Ko.ściół Katolicki Sp z o.o. (cz. 2) 29.03.07, 22:40
        No i tym babciom nikt nie będzie groził nawet teoretyczną aborcją :))
    • szambonurek5 manifa 28.03.2007 + Polska kolonia Vatykanu 28.03.07, 21:15
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/51,53600,4020198.html?i=3
      • edico "Piekło istnieje dla tych, którzy odrzucają Boga" 30.03.07, 20:38
        W dniu 25 stycznia 1979 roku, Jan Paweł II dotknął ziemi w Republice
        Dominikańskiej na wyspie Haiti, potem wstał i powiedział: "Panie prezydencie,
        umiłowani bracia w biskupiej posłudze, bracia i siostry! Dziękuję Bogu, że
        pozwala mi wstąpić na ten skrawek ziemi amerykańskiej" […] "przyjść tutaj
        drogą, którą obrali pierwsi krzewiciele wiary po odkryciu tego kontynentu
        […]".

        Słusznie rzekł papież. "Tutaj — stwierdza naoczny świadek tamtych czasów,
        hiszpański dominikanin Bartolome de Las Casas, późniejszy biskup Chiapas —
        rozpoczęło się mordowanie, duszenie tych nieszczęśników […]"

        „[…] bo dziś możemy wyrażać tylko podziw i wdzięczność za to, czego oni
        dokonali” — powiedział papież.
        "Chrześcijanie — pisze Las Casas — wdzierali się między ludzi, nie
        oszczędzali ani dzieci, ani starców, ani kobiet brzemiennych, ani tych w
        połogu, rozpruwali im ciała i rozrywali wszystkich na kawałki, nie inaczej,
        niż gdyby napadli na stado owiec […]"
        "[…] żeby głosić chwałę Chrystusa, Zbawiciela — mówił radośnie papież — żeby
        bronić godności tubylców, strzec ich nienaruszalnych praw”, „unaocznić waszym
        przodkom Królestwo Boże".

        Biskup Las Casas: "Oni szli w zawody, który potrafi rozpłatać człowieka za
        pierwszym ciosem miecza, który zdoła rozerwać głowę piką albo wyrwać
        wnętrzności".

        "Wówczas to — mówił triumfalnym głosem papież — ten umiłowany lud otworzył
        się na wiarę w Jezusa Chrystusa".

        "Nowo narodzone istotki — opowiada Las Casas — odrywali, chwytając je za
        nogi, od piersi matek i rzucali je na skały, rozbijając im głowy".

        "Niech będzie pochwalony Pan, który mnie tu zaprowadził" — zawołał papież…

        Biskup Las Casas: "Inne dzieci włóczyli ze sobą po ulicach, trzymając je za
        ramiona, śmiali się przy tym i żartowali, a w końcu wrzucali te dzieci do
        wody i mówili: «Teraz tam się miotaj, ty małe, nędzne ciało!»"

        PAPIEŻ: "[…] tu, gdzie na tym kontynencie rozpoczęło się dzieło boże, na
        chwałę i cześć Pana naszego […]".

        Biskup Las Casas: "Inni zabijali i matkę, i dziecko […]"

        XVI-wieczna grawiura, przedstawiająca niewolniczą pracę Indian w kopalniach.
        Tysiące Indian zmarło w jej trakcie. PAPIEŻ: "[…] tu, gdzie zatknięto
        pierwszy krzyż, odprawiono pierwszą mszę i odmówiono po raz pierwszy Ave
        Maria".

        Biskup Las Casas: "Robili oni też szerokie szubienice, takie że stopy prawie
        dotykały ziemi, na każdej z tych szubienic wieszali na cześć i chwałę
        Zbawiciela i dwunastu apostołów, po trzynastu Indian, potem podkładali
        drewno, rozniecali ogień i palili wszystkich żywcem".

        "[…] w istocie łaska i właściwe powołanie Kościoła" — stwierdził
        papież. "Kościół istnieje po to, żeby ewangelizować".

        Biskup Las Casas: "Kiedyś pojawił się gubernator wyspy […] przywołał on do
        siebie trzystu najznakomitszych władców i obiecał im bezpieczeństwo.
        Większość z nich zwabił podstępnie do słomianej chaty […] i kazał ich
        wszystkich spalić żywcem”. Najznakomitsi władcy spaleni — nowi władcy
        zainstalowani.

        PAPIEŻ: "Stolica apostolska ustanowiła pierwsze biskupstwa Ameryki właśnie na
        tej wyspie".

        Biskup Las Casas: "szystkich pozostałych, razem z ich świtą, chrześcijanie
        zabili lancami i szpadami; ale królową Anacoanę przez respekt powiesili".
        Reguła była bowiem taka: "Możnych i szlachetnie urodzonych zabijali oni
        zazwyczaj jak następuje: robili stosy z bierwion kładzionych na widły,
        przywiązywali do nich nieszczęśników, a niżej rozniecali niewielki ogień, i
        ci ludzie z czasem krzyczeli żałośnie i w straszliwych cierpieniach oddawali
        ducha Bogu […]. Wszystkie opisane tu okropności i jeszcze wiele innych
        widziałem na własne oczy".

        PAPIEŻ: "Krzewiciele wiary w stosunkowo krótkim czasie objęli swoją
        działalnością całe Santo Domingo" — mówił papież. "Byli to ludzie, którzy
        lgnęli zwłaszcza do biednych i bezradnych, do tubylców […] Później, za czasów
        Francisca de Vitoria, ukształtowały się na tej podstawie początki prawa
        międzynarodowego".

        Ośrodki religijne Indian były burzone, przedmioty kultu przetapiane na cenne
        kruszce, a sami Indianie siłą zmuszani do chrztu. Biskup Las Casas: "Jako że
        wszyscy, którzy mogli uciec, skryli się w górach i weszli na najbardziej
        strome szczyty, żeby uchronić się przed tymi okrutnymi, bezlitosnymi ludźmi,
        podobnymi do zwierząt drapieżnych, więc ci dusiciele, ci śmiertelni wrogowie
        rodu ludzkiego, tak wytresowali swoje psy myśliwskie, by szybciej, niż
        odmawia się Ojcze nasz, rozrywały one każdego napotkanego Indianina;
        potężniejsze psy łowiły Indian niczym dzikie świnie i pożerały ich".

        Papież Jan Paweł II: "Jeśli mamy tu wyrazić zasłużoną wdzięczność tym, którzy
        jako pierwsi posiali ziarno wiary, to należy się ona przede wszystkim
        zakonom, które bez reszty poświęciły się dziełu ewangelizacji, chociaż
        ponosiły czasem ofiary, nawet spotykała je męczeńska śmierć […]".

        Biskup Las Casas: "Jako że Indianie, co zdarzyło się jednak tylko parę razy,
        w słusznym i świętym gniewie zabili kilku spośród chrześcijan, ci ostatni
        przyjęli za swą regułę, by w odwecie za zabicie jednego chrześcijanina ginęło
        z ich rąk stu Indian […]".

        Papież Jan Paweł II: "Kościół był więc na tej wyspie pierwszą instancją,
        która zatroszczyła się o sprawiedliwość i prawa człowieka […]".

        Takie sobie skróty myślowe, które w całości można przeczytać:
        www.rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/obluda/haiti.php
        • edico Re: Autanazja po papiesku dopuszczalna? 31.03.07, 12:12
          Premier Jarosław Kaczyński:

          "Zakazania eutanazji w konstytucji domaga się LPR. Chodzi o dodanie zapisu o
          prawnej ochronie życia "od chwili poczęcia do naturalnej śmierci".
          Przypomnę słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, który niedługo przed śmiercią
          powiedział: "pozwólcie mi odejść do Ojca". Przypomnę, że była też możliwość
          dalszego przedłużania życia - powiedział premier."
          wiadomosci.wp.pl/kat,61994,wid,8790516,wiadomosc.html
          Myślę, że lepszego reasume dla akcji LPR'owsko-Rydzykowej nawet przeciwnicy
          tego interesu nie mieli odwagi podnieść.
          • edico Źródło wszelkiej moralności 31.03.07, 15:22
            Są tacy, którzy twierdzą, że jedynym (pierwszym, pierwotnym) źródłem
            moralności jest... religia. Tacy, którzy w Dekalogu upatrują źródła norm
            współżycia społecznego.

            Trzeba by zadać pytanie, jak ich zdaniem żyło się społeczeństwom, zanim
            pojawiła się na świecie religia.

            Ja uważam, że takim najpierwotniejszym - i w zasadzie jedynym - źródłem norm
            moralnych dla społeczeństw jest prosta zasada: "Nie rób drugiemu, co tobie
            niemiłe". Dlaczego zabijanie jest karane sankcjami? Bo ludzie nie chcą, by to
            ich zabijano. Dlaczego wszelkie społeczeństwa, niezależnie od wyznawanej
            religii, podzielają poglądy na kradzież? Bo ludzie nie chcą, by to ich okradano.

            Nie ma sensu twierdzić, że społeczeństwo potrzebuje religii, aby funkcjonować.
            Nawet najbardziej prymitywne społeczeństwo potrafi doskonale zdefiniować
            rzeczy, które są niedozwolone, których MNIE nie wolno robić: to takie, które
            MNIE by skrzywdziły, gdyby ktoś zrobił je mnie.

            M. in. dlatego uważam, że nauczanie religii (katechizacja) dzieci w
            przedszkolu i w podstawówce jest zbędne. Takie dzieci należy uczyć etyki i
            umiejętności życia w społeczeństwie. Katechizacja jest zapewne istotna dla
            rozwoju w wierze, ale nic nie wnosi, jeśli chodzi o uczenie dzieci norm
            pożycia społecznego.
            • Gość: Ed Re: Spuścizna po JP2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.07, 17:41
              Parę uwag do przemyślenia:
              www.geocities.com/legaba2007/bm.htm
              • edico Re: Czy Polacy mogą uważać się za katolików? 03.04.07, 00:05
                Od 1410 r. żaden Polak nie jest już katolikiem.

                Jesteśmy po prostu najzwyklejszymi heretykami :))

                Otóż niektóre źródła historyczne podają, że po bitwie pod Grunwaldem w 1410
                roku – w której polsko-litewskie wojska zwyciężyły Zakon Najświętszej Maryi
                Panny – ówczesny biały Papa w Rzymie – Grzegorz XII – rzucił klątwę na króla
                polskiego i Polaków "za walkę przeciw Kościołowi Świętemu".

                Chociaż Polacy wygrali później proces w Rzymie, tamtej klątwy ani ten sam, ani
                żaden inny papież nigdy nie zniósł.

                Zgodnie z katolickim kodeksem prawa kanonicznego, obowiązuje więc ona nadal do
                dnia dzisiejszego!!!

                I co Wy na to?
                • edico Sejm będzie miał swoją świętą patronkę 14.04.07, 17:22
                  Polski parlament, jako pierwszy w Europie, będzie miał świętą patronkę -
                  informuje "Polityka". Nad naszymi posłami czuwać ma Matka Boża Trybunalska.

                  O przyznanie patronki poprosił papieża marszałek Sejmu Marek Jurek. Benedykt XVI
                  przystał na tę prośbę. Oficjalny dekret zostanie ogłoszony 26 maja - pisze
                  tygodnik. Już niedługo w budynku Sejmu pojawi się kopia obrazu z podobizną Matki
                  Bożej Trybunalskiej.

                  Oryginał znajduje się u jezuitów w Piotrkowie, którzy będą modlić się o rozsądek
                  i mądrość naszych parlamentarzystów. - Moc modlitwy jest ogromna - powiedział
                  ''Polityce'' o. Andrzej Lemiesz, kustosz sanktuarium w Piotrkowie.

                  - Czymże Matka Boska Trybunalska zawiniła marszałkowi Jurkowi, że wybrał ją do
                  patronowania tak niepopularnej instytucji? - skomentował Piotr Gadzinowski z SLD.
                  serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,4050637.html|
                  Stolica Apostolska wyraziła zgodę na to, by Matka Boża Trybunalska była
                  patronką Polskiego parlamentu - poinformował w czwartek sekretarz lokalny
                  Nuncjatury Apostolskiej w Polsce ks. Józef Trela.
                  serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,4050637.html|
                  Wkrótce w Sejmie zawiśnie kopia obrazu z wizerunkiem patronki. Oryginał znajduje
                  się u piotrkowskich jezuitów. Będą mieli obowiązek modlitwy o mądrość, uczciwość
                  i rozsądek naszych parlamentarzystów.
                  Papieski dekret zostanie ogłoszony 26 maja - informuje "Polityka".
                  wiadomosci.onet.pl/1517257,11,item.html
                  • edico Re: Sejmowi potrzebny już egzorcysta 14.04.07, 22:36
                    U wielu zaczynają się uzewnętrzniać objawy opętania ;))
    • Gość: aw ks.Rydzyk o swojej teczce, ojejku ,co teraz bedzie IP: *.chello.pl 29.03.07, 20:32
      O. Rydzyk, Radio Maryja, 8 marca: - Pamiętam, jak chciałem iść do kapłaństwa
      jako bardzo młody chłopak, jeszcze przed maturą brali mnie na przesłuchania i
      mnie szantażowali. Powiedzieli mi: jeżeli nie podpiszesz, to cię zniszczymy,
      nie będziesz księdzem. Nawet w prasie centralnej cię opiszemy. I oni mnie wtedy
      nie opisali i nie podpisałem. Powiedziałem: Judaszem nie będę. Wtedy pamiętam,
      jak krzyknąłem tam normalnie, bo to jest już draństwo. Ale to było nie raz.
      Były pobicia na ulicy, nawet nie w Polsce. Takie metody mieli.
      G.W. 26.03.2007
      • edico Re: ks.Rydzyk o swojej teczce, ojejku ,co teraz b 29.03.07, 22:43
        A ta teczka była pisana w 2007 roku? :))
        Ciekawe, jak ten uciskany i szantażowany biedny chłopak jeździł za granicę.
        Paszport to chyba jakiś jarchanioł pod sukienką albo między piórkami przynosił ;))
    • edico Re: Polacy to religijni analfabeci 01.04.07, 13:12
      Tylko 20 proc. osób, określających się jako wierzący katolicy, umie wymienić
      dziesięć przykazań, a ponad 30 proc. nie zna żadnego. Jedynie 18 proc. potrafi
      podać imiona czterech ewangelistów, a prawie 43 proc. z tych, którzy określają
      się jak głęboko wierzący, jest zdania, że można wyspowiadać się z grzechu
      pierworodnego.

      Polacy ciągle chętnie określają się mianem katolików, jednak ich wiara ma coraz
      mniej związków z nauką Kościoła. Coraz częściej staje się zbiorem zupełnie
      prywatnych wyobrażeń. Sondaż przeprowadzono na reprezentatywnej próbie 1000
      dorosłych Polaków. Tekst i pełne wyniki badań w świątecznym numerze "Newsweeka".
      wiadomosci.onet.pl/1512462,11,item.html
      • Gość: kazik Re: Polacy to religijni analfabeci IP: *.bois.qwest.net 05.04.07, 02:45
        pozdrawiam.i zaznaczam,ze wiara powinna byc oparta na Biblii.rowniez powinno sie
        wiedziec i rozumiec definicje wiary.
        tylko by byc w tym wszystkim nalezycie pouczonym,nalezaloby sie najpierw
        zorientowac i sprawdzac samemu na podstawie Biblii,czy to czym karmia owieczki
        pasterze,ma poparcie w tejze Biblii.czy pasterze te Biblie wogole rozumieja,czy
        maja do Niej szacunek i czy daja Jej pierwszenstwo.
        • edico Re: Polacy to religijni analfabeci 05.04.07, 13:48
          Skoro Biblia do 1964 roku była na Kościelnym Indeksie Ksiąg Zakazanych, trudno
          spodziewać się, że katolicy przyzwyczajeni tylko do słuchania proboszczowskich
          interpretacji raptem zapałają miłością do samodzielnego myślenia i czytania.
          Zresztą na dzień dzisiejszy z powodzeniem realizuje się w tym środowisku
          rozwiązania "topowe" z okresu średniowiecza. Nie sądzę, by w tej mierze moglo
          się coś zmienić, dopóki ich przywódcy religijni nie zbłaźnią się już na tyle, że
          przeciętnemu parafianinowi zacznie odbijać się to czkawką. Wszystko wydaje się
          być na dobrej drodze, ponieważ do hierarchów nadal nic nie dociera i brną dalej
          w tej swojej poddywanowej moralności.

          Obrona kościelnych TW przez abp Nycza rozbroiła mnie całkowicie i pozbawiła mnie
          nadzieji na jakikolwiek rozsądek moralny w tym parciu na zaparte. Podniesiony
          argument, że zdrada leży w tradycji Kościoła (apostolowie Piotr, Judasz) i
          księża mają także prawo do takiego sposobu postepowania.

          Słow brak na takie kołtuństwo.
          • Gość: kazik Re: Polacy to religijni analfabeci IP: *.bois.qwest.net 05.04.07, 20:13
            zdrada[Judasz]i zaparcie[Piotr]w chwili slabosci,to dwie odmienne zupelnie
            sprawy.nie maja nic wspolnego z tradycja kosciola.tak samo,jak tradycja nie ma
            nic wspolnego z wola Boga zawarta w Biblii.tradycje ustanowili w tzw.
            chrzescijanstwie[ktore nie ma nic wspolnego z prawdziwym chrystianizmem]ludzie.
            i to na swoja[pasterze]i owieczek zgube.i ta droga sie nie zmieni,az do czasu
            zniszczenia Babilonu Wielkiego.a to w koncu nastapi za sprawa wszystkich
            przywodcow swiatowych,ktorym te mysl poda do serc,sam Stworca[czy sie z tym
            ludzie zgadzaja czy nie,proroctwa biblijne sa rekojma tego,ze tak wlasnie bedzie
            ].dlatego ludzie o szczerym sercu juz teraz sami niech czerpia wiedze z Biblii,
            bo "pasterze" i tak tej Ksiegi nie maja w nalezytym poszanowaniu i bardziej im
            zalezy na tradycji,ktora mija sie z prawda.np.w Biblii jest mowa o obchodzeniu
            pamiatki smierci Jezusa[w miejsce paschy raz do roku w okreslonym dniu].np.nie
            ma mowy o obchodzeniu tzw.Bozego Narodzenia.np.jest instrukcja co do krwii[dana
            juz przed wybraniem Izraela,potwierdzona w Izraela czasach i nadal utrzymana i
            obowiazujaca do dzis].coz mozna sie dziwic owieczkom,ktorym prawde
            zamieniono na bajki.do tego stopnia,ze nie wiedza co sie dzieje z czlowiekiem
            po smierci,jakie jest boskie zamierzenie wzgledem ziemi,czym jest
            Krolestwo Boze? itd.Biblia wiec nie jest daleko od nikogo,nalezy tylko po Nia
            wyciagnac reke i zaczac sprawdzac,czy rzeczy sie wlasnie tak maja,jak tego ucza.
            bo tu nie tylko chodzi o sama wiedze,ale o zycie osobiste i bliznich.i to o
            wieczne, na rajskiej ziemi pod rzadami Krolestwa Bozego.Armagedon nadchodzi
            szybkimi krokami[nikt obserwujac swiat nie moze temu zaprzeczyc].Bog jednak, bez
            poinformowania o tym ludzi,samym sobie nie pozostawia.ma lud dla Swego Imienia,
            ktory reguralnie zachodzi do ludzi,by poinformowac o tym.by kazdy mial
            sposobnosc uslyszenia i podjecia osobistej decyzji,po ktorej stronie sie w koncu
            opowie,czy za Dobra Nowina o Krolestwie Bozym,czy po stronie boga obecnego
            swiata[Szatana Diabla].pierwsza droga prowadzi do zycia,druga na smierc.kontakt
            z Swiadkami Jehowy[Jahwe]nic nie kosztuje,a jest bogactwem ogromnym.kazdy ma
            okazje zadac im pytania na nurtujace ich sprawy.przestanie sie tez czlowiek
            czuc zagubionym posrod obecnego systemu na ziemi.przezartego samolubstwem,pycha
            oraz brakiem poszanowania dla prawdy biblijnej,a tym samym,poszanowaniem dla
            Stworcy i Jego woli[ew.Jana 17:3].
            • edico Re: Polacy to religijni analfabeci 18.04.07, 04:07
              Mam sporo wątpliwości do tych legend.
              1) Jezus umarł na krzyżu - możemy przyjąć, ponieważ takie fakty historii są znane.
              2) Jako ofiara za nasze grzechy? - co warta była ta ofiara, skoro każdy ksiądz
              odpuszcza je indywidualnie dalej na swój sposób?
              3) Ofiara dla kogo? - To Rzymianie składali w ofierze ludzi Żydowskiemu Bogu?
              4) Któż to taki miłosierny chciał takiej ofiary, by sie dać przebłagać? -
              sprzeczność logiczna Twierdzń o miłosierdziu Boga. Zresztą po co mieli by to
              Rzymianie robić nie mając pojęcia o nim?
              5) Kto w końcu składał tą ofiarę? - Żydzi, którzy nie praktykowali tego rodzaju
              ceremoniałów a przynajmniej w tym okresie nic o takich praktykach nie bylo wiadomo?
              6) A może to sam Bóg złożył sobie ofiarę? - tylko który? Ten w niebie robiąc
              sobie ofiarę z własnego syna? To po to go "zsyłał" na świat? Czy może bog, ktory
              jest Jezusem, sam siebie oddal jako ofiare dla siebie?
              7) Czy można założyć, że ten Bóg stworzył logiczny świat, skoro logiki brakuje w
              tak podstawowych sprawach leżących u podstaw religii?
      • ouimet Re: Polacy to religijni analfabeci 10.04.07, 04:24
        edico napisał:

        > Tylko 20 proc. osób, określających się jako wierzący katolicy, umie wymienić
        > dziesięć przykazań


        edik-tobie sperma zupelnie wypelnila czaszke...Co to znaczy:wymienic Przykazania?
        Pewnie dzisiaj masz "zastepce"-mojska ,a sam dzielisz sie jajkiem przy stole
        Wielkanocnym.Pieniadze nie smierdza?Ty natomiast cuchniesz-zapewne!
        • edico Re: Jajko ouimet'a 12.04.07, 21:46
          "II. Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na
          niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod
          ziemią. Nie będziesz się im kłaniał ani służył. Ja jestem Pan, Bóg Twój, mocny,
          zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia
          tych, którzy mnie nienawidzą, a czyniący miłosierdzie tym tysiącom tym, którzy
          mnie miłują i strzegą moich przykazań."
    • edico Re: IV RO na Dynasach :)) 07.04.07, 15:57
      www.takieo.jpg.pl/jpg.php?199743,1887,36220,c855af782353651b967dbdfe21eaa3ba,2,cnlkenU0LkpQRw==
    • edico Kilka prawd o Kościele 07.04.07, 23:24
      wiadomosci.onet.pl/1,15,11,28422024,78271356,3666090,0,forum.html
      • edico Re: Kilka prawd o Kościele - na dzisiaj 14.04.07, 16:57
        "Gronkiewicz-Waltz: Koalicja kumulacją warcholstwa i ksenofobii"

        "- Polska patrzy z nadzieją na Platformę Obywatelską, licząc, że uwolni ona kraj
        od koalicji "krzyżowców z przestępcami, fanatyków z karierowiczami" -
        powiedziała szefowa mazowieckiej PO Ewa Kopacz podczas otwarcia pierwszej z
        cyklu debat Platformy Obywatelskiej przed majową konwencją programową PO.
        Tymczasem Andrzej Olechowski powiedział, że PO przyczyniła się do budowy "reżimu
        IV RP"."
        Więcej:
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,4059366.html
        • Gość: * Re: Kilka prawd o Kościele - na dzisiaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.07, 18:48
          Haniebna religijna przeszłości Europy, to też prawda o Kościele. Niech dla
          naszych potomków będzie na wieki ostrzeżeniem przed Kościołem Rzymskokatolickim
          i innymi zbrodniczymi oraz wstecznymi organizacjami religijnymi, które
          fałszowały historię kłamstwem zatruwając umysły dziesiątek pokoleń.
    • edico Lustracja na Wielki Tydzień - czyli co kogo boli? 09.04.07, 10:16
      Nie rozważania o Ewangelii i sakramencie kapłaństwa, ale kazania o teczkach
      księży zdominowały Wielki Czwartek.

      Niezwykle ostro zabrzmiał w wawelskiej katedrze głos kard. Stanisława
      Dziwisza: lustracja "może niszczyć to, co jest wielkie i tajemnicze w
      kapłaństwie i w Kościele".
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,4042212.html
      Doskonale wpisuje się to w słowa abp Nycza, który miał stwierdzić - jak podało z
      rana PR - że zdrada leży w tradycji Kościoła. A więc jest także wieloletnim
      fundamentem Kościoła.

      Jak się to ma do skały Piotrowej na prawdę nie wiem. Dysonans w tym zakresie
      jest porażający a alegoria serwowana przez funkcjonariuszy kościelnych nie mniej
      zdumiewająca.
      • edico "Antylustracyjny" Grób Pański w kościele na Śląsku 09.04.07, 10:23
        To chyba najbardziej kontrowersyjna ekspozycja Grobu Pańskiego spośród
        wszystkich, jakie powstały w polskich kościołach w te święta. W jednym z nich, w
        Dąbrowie Górniczej, z ran Chrystusa sączy się krew na... teczki Instytutu
        Pamięci Narodowej.

        Obok ekspozycji w kościele pw. św. Rafała Kalinowskiego w Dąbrowie Górniczej
        (Śląskie) nie sposób przejść obojętnie. Intryguje zarówno zwolenników, jak i
        przeciwników lustracji. Jedni wychodzą z kościoła oburzeni, inni wprost
        przeciwnie - dopatrują się w pracy wielkiego i mądrego przesłania.

        Autor ekspozycji, ksiądz Paweł Górka, jest raczej przeciwnikiem lustracji.
        "Wielu próbuje osądzać tych, którzy współpracowali, czyniąc czasami z katów
        ofiary i odwrotnie. Natomiast prawdziwy sąd nad nimi dokonał się już na krzyżu.
        Chrystus przelał za nich krew. Dlatego nad grobem znaleźć można napis, słowa
        zapisane przez św. Jana: Krew Jezusa, Jego Syna, oczyszcza nas z wszelkiego
        grzechu" - mówi ks. Górka.

        Pytany o to, czy ekspozycja nie jest zbyt kontrowersyjna, bo "rozgrzesza" tych,
        którzy znajdują się w aktach IPN-u jako agenci, ksiądz odpowiada: "Chrystus
        umiera za wszystkich ludzi. Także tych, którzy popełniali grzechy i teraz są
        lustrowani. Zadaniem Kościoła jest głosić przebaczenie, którego Chrystus dokonał
        na krzyżu, a nie sądzić" - powiedział ks. Górka.
        www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=39171
        Ukamienują czy spuzczą do lochu tego księdza za samodzielne myślenie?
        • edico Re: Kościół zdradził naród!!! 09.04.07, 10:26
          Tajna informacja przekazana już w roku 1987 przez Moskwę Watykanowi (czyli też
          "Wielkiemu Polakowi" i katolickiemu "świętemu") mówiła o decyzji wycofania się z
          Niemieckiej Republiki Demokratycznej, a co za tym idzie i z Polski.

          Co w tym ciekawe - po publicznym obwieszczeniu tej kluczowej prawdy dla
          odczytania przyczyn naszej dzisiejszej mizerii nie zająknął się o tym żaden
          dziennik czy stacja radiowa bądź telewizyjna.

          Czy to nie było "intelektualnym gułagiem" Zachodu?

          Można mówić różne niewygodne prawdy i nie idzie się za to do więzienia lub
          "psychuszki". Ale spojone nieformalnym (???) porozumieniem media zamilczą ten
          temat na śmierć. Opinia publiczna karmiona przeżutą przez wytresowanych
          dziennikarzy papką intelektualną dalej wierzy w przeróżne bajdy, słucha
          sztucznie nadymanych "autorytetów" i nie ma nawet pojęcia o prawdziwej istocie
          otaczających nas wydarzeń.

          Nasz Naród nie stanie w prawdzie (tak jak głosi to abp Glemp), dopóki nie dotrze
          do zbiorowej świadomości, że kościół katolicki nie walczył z komuną, ale z nią
          potajemnie kolaborował!

          Zaczęło się to gdzieś pod koniec lat pięćdziesiątych, a 18.11.1965 abp Wojtyła
          już publicznie ogłasza orędzie biskupów polskich do biskupów niemieckich:
          "Przebaczamy i prosimy o przebaczenie".
          Te słowa będą stanowiły motto dalszych działań Watykanu ułatwiających wszelkim
          zbrodniarzom, winowajcom i agresorom tani powrót na łono "ludzi honoru". Już nie
          trzeba wyznawać win, już nie trzeba rezygnować z bezprawnie zagarniętych
          przywilejów i korzyści, już nie trzeba naprawić krzywd i dokonać
          zadośćuczynienia - wystarczy wypić z kim trzeba brudzia i już przeszłość zostaje
          oddzielona grubą kreską... (to dla tych, którzy tej grubej kreski dopatrują się
          u Mazowieckiego za to, że śmiał głośno powiedzieć o tym, co już dawno stało się
          za kulisami).

          Pamiętnego i często wspominanego lata roku 1980 uspokojenie wzburzonych i
          wymykających się spod kontroli zawdzięczać należy nie komu innemu jak księciu
          rzymskiego kościoła, Wyszyńskiemu. Oczywiście później kościół się tłumaczył, że
          wyrwano z kontekstu i takie tam dyrdymały.
          A Wyszyński? Był za szczwanym lisem, by dać się tak po prostu wyjelenić SB.

          Podobnie JP2 nie wiedział, że wioząc papamobile Kwaśniewskiego zapewnia mu
          reelekcję???

          Przecież dla wielu rodaków był półbogiem...

          Czy obecny papież nie wiedział, co robi, wyznaczając Wielgusa na metropolitę
          Warszawy? Przecież jego zgoda na współpracę znana była już pół roku wcześniej
          Życińskiemu i jego "komisji historycznej" badającej akta lubelskiego IPN!!!

          Czy B16 nie wie, kogo ma za swojego nuncjusza na Słowacji, a kogo na
          arcybiskupstwie Bratysławy? Czy trzeba więcej faktów, czy wnioski nie są oczywiste?

          O tych sprawach pisze kilku ludzi w Polsce, ale docierają do nielicznych chyba
          nie tylko z powodu istniejącego stanu straży "ładu medialnego w Polsce".

          Oto jak relacjonuje ich działania jeden z nielicznych, któremu udało się przebić
          przez kordon tego salonu:

          "Wczesne popołudnie 30.06.2005 r. Minęły właśnie trzy tygodnie od momentu
          objęcia przeze mnie funkcji redaktora naczelnego "Gazety Polskiej". "Gazeta
          Wyborcza" i były redaktor naczelny "Gazety Polskiej" cały czas wściekle
          atakowali mnie i zespół redagujący "Gazetę Polską". Wychodziłem właśnie ze
          spotkania z członkami zarządu firmy King&King, którzy bez ogródek przedstawili
          mi plan przejęcia "Gazety Polskiej". Nie ukrywali, że nie w smak im współpraca z
          niektórymi osobami z redakcji: między innymi z Waldemarem Łysiakiem i Piotrem
          Lisiewiczem." T.Sakiewicz

          Dzisiaj, choć budujemy rzekomo jakąś nową Polskę wolną od zakłamania i grubej
          kreski, prawda o roli watykańskiego kościoła ciągle nie może przebić się do
          opinii publicznej.

          W czyim to leży interesie, skoro koalicja realizuje politykę jedynie słusznej
          prawdy obwiniając za wszystko lewicę a ponoć neutralna i liberalna prawica
          nabiera wody w usta?

          Krzysztof Wyszkowski publicznie zarzucił kościołowi zatajenie w kluczowym
          momencie historii informacji, która mogła zmienić na dziesięciolecia niewolniczy
          los Narodu. Brak takiej informacji pozwolił wielu "ludziom honoru" wejść w
          prywatne posiadanie majątku narodowego wypracowywanego wspólnymi siłami, a nas
          uczynił dziadami, którzy rozpierzchli się po "zjednoczonej Europie", by stanąć
          przy zmywakach, śmieciarkach i łopatach.

          Jeśli to nie jest zdradą Narodu, to co nią jest???
          Więcej:
          www.podprad.knp.lublin.pl/aktualny-1.php?idg=431&tyt=Ko%B6ci%F3%B3%20zdradzi%B3%20nar%F3d!!!
          • Gość: er Re: Kościół zdradził naród!!! IP: *.chello.pl 11.04.07, 19:11
            ostatnio kupilem w salonie kolportera pismo pod prad. obalaja mity o ko.ka.
            • edico Re: Kościół zdradził naród!!! 14.04.07, 17:12
              Nie zmam tego pisma. Trzeba będzie się nim zainteresować. Czy to jest tygodnik?
    • Gość: e ks.Machulski z Lichenia IP: *.chello.pl 12.04.07, 16:25
      www.youtube.com/watch?v=_fU9P8e-uk8...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka