Gość: Leon
IP: *.dyn.optonline.net
21.06.06, 18:03
bardzo zle wspominam tego ksiedza. od dawna czekal az bedzie mogl nas
wyrzucic ze swojej kamienicy do pokoju z kuchnia. Pamietam jak do moich
dziadkow powiedzial ze jego kamienica nie jest przytulkiem i ze nie ma gdzie
mieszkac a w tym czasie mieszkal w drugiej swojej kamienicy na Lisa Kuli
gdzie dawniej byla plebania sw. krzyza. Taki czlowiek moim zdaniem nie
zasluguje zeby jego imieniem nazywano plac w Rzeszowie, mimo ze walczyl z
komuna i odnowil kosciol na 3-go maja. Pozdrawiam