Dodaj do ulubionych

Architekci są przeciwni planom budowy nowego ce...

IP: 217.153.102.* 24.07.03, 20:23
Podkulski ma kasę - zarobił ją a większość biznesmenów w
Rzeszowie poza drobną kwotą na ksiązeczce ma co najwyżej używaną
Mazdę 626 i długi płaszcz. To chyba dobrze że ktoś (może bez
wrażliwości kolorystycznej) chce budować coś w tym mieśćie.
Pamiętacie jak wyglądała Europa dawniej? Nikogo nie było stać na
to aby sie za to zabrać , Zakłady graficzne to był wrak jakich
mało - dziura pełna brudu .Polmozbyt na Rejtana po
przeobrażeniach ? właściwie go nie było ... I wy biedaki i
nieudacznicy śmiecie tak opisywać człowieka z rozmachem? Robicie
kupę w swoim gnieździe takim podejściem .Kto coś zrobił takiego
dla Rzeszowa jak Pan Podkulski? Prezydent ? Rada Miasta -
pierdząca w stołki banda karierowiczów i pseudopolityków ? Może
zaproponujecie czyn społeczny w celu posprzątania placu na
Słowackiego...Znowu typowo po polsku spitolicie czyjeś chęci i
zapał.Sami nie potraficie Panowie architekci a jeśli ktoś coś
zacznie robić to wam malo protezy z paszczęk nie wypadną od
krakania.Ależ to polskie i małe.
Obserwuj wątek
    • Gość: mj Re: Architekci są przeciwni planom budowy nowego IP: *.smlw.pl / 10.1.16.* 24.07.03, 21:13
      Popieram!!:)
    • Gość: yeti Re: Architekci są przeciwni planom budowy nowego IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 24.07.03, 21:42
      Dziękuję!
      Do niczego nie jest mi potrzebne ohydne centrum Graffica (nawet
      polskiej nazwy nie mógł wymyśleć). Trudno przejść obok tego
      obiektu bez obrzydzenia. A dwieście nowych butików z odzieżą -
      toż to istny bezsens. One zaraz splajtują, bo kto tam bęzie te
      ciuchy kupował. Próbowałem kilka razy w takich obiektach kupować
      buty lub inną garderobę - zawsze brakuje akurat tego numeru,
      który chę kupić.
      Gdyby Podkulski nie ładował w te obiekty swoich pieniędzy
      niewiadomego pochodzenia, to być może kupił by to ktoś z głową i
      samkiem.
      A tak, a propos, jakim cudem najlepszy kawałek gruntu w mieście
      (ul. Słowackiego) bez przetargu trafia w ręce pana Podkulskiego?
      Czy ktoś to próbował wyjaśnić?
    • Gość: jurek Re: Architekci są przeciwni planom budowy nowego IP: 80.51.255.* 24.07.03, 21:50
      TO NIE CHODZI O PANA PODKULSKIEGO TYLKO O TO, ŻE TAM GDZIE CHCE WYBUDOWAC SWOJE
      CENTRUM POWINNO STNĄC COŚ ŁADNIEJSZEGO - PRZECIEŻ TO ŚCISŁE CENTRUM PRAWIE 200
      TYS. MIASTA WOJEWÓDZKIEGO a tam ma powstać piętrowy budynek kontrastujący z
      dwupiętrowymi kamienicami i Ratuszem!
      • slavres Re: Architekci są przeciwni planom budowy nowego 24.07.03, 22:20
        Niestety, ale nie miałem wczoraj dostępu do internetu. Uważam,
        że projekt jest dobry i nie ma potrzeby robić wielkiego szumu.
        Będzie to fajne przejście ze starych elewacji w bardziej
        nowoczesne. Powinniśmy się cieszyć z tego, że ktoś chce nam coś
        wybudować. Przynajmniej już nie będzie straszącego,
        prowizorycznego parkingu. A co do Galerii Grafficy to może nie
        jest idealnie, ale znacznie lepiej niż było czarne gmaszysko.
        Uważam, że powinno się budować nowe centrum bez przeszkód!!!
        • slavres Re: Architekci są przeciwni planom budowy nowego 24.07.03, 22:21
          A co do architektów, to ciekawy jestem jakiby oni stworzyli
          projekt. Prosze niech się pochwalą.
          • Gość: werner Re: Architekci są przeciwni planom budowy nowego IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 24.07.03, 23:51
            slavres napisał:

            > A co do architektów, to ciekawy jestem jakiby oni stworzyli
            > projekt. Prosze niech się pochwalą.

            Konkurs kochany, konkurs i na pewno będzie dobry projekt- i niekoniecznie musi
            to być architekt z Rzeszowa - dobry projekt wygra!
          • Gość: Artilerzysta Najlepiej krytykować i nic nie robić! IP: *.rzeszow.mm.pl 25.07.03, 12:45
            Bodajże od zakończenia II wojny światowej nikt nie miał
            pieniędzy na zagospodarowanie terenu. W końcu znalazł się
            człowiek, który chce wyłożyć pieniądze i zbudować coś na tym
            koszmarnym placu. Nie wnikam czy projekt jest cudowny czy
            brzydki, bo to po prostu rzecz gustu. Dla mnie do
            zaakceptowania, ponieważ na pewno straszyć nie będzie. A
            krzykacze niech sami wyłożą kasę i pochwalą się projektem.
            Ciężki dla ucha jest bowiem ich bełkot. To coś jak z
            przysłowiowym "psem ogrodnika".
          • Gość: architekt Re: Architekci są przeciwni planom budowy nowego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.03, 17:58
            slavres napisał:

            > A co do architektów, to ciekawy jestem jakiby oni stworzyli
            > projekt. Prosze niech się pochwalą.

            NIESTETY NIKT NIE DAŁ INNYM ARCHITEKTOM SZANSY, POTO WŁAŚNIE
            ROBI SIĘ W CYWILIZOWANYCH KRAJACH KONKURSY.
            BO GRUNT NA KTÓRYM STOI BUDYNEK JEST WŁASNOŚCIĄ PRYWATNĄ, ALE
            PRZESTRZEŃ JEST WARTOŚCIĄ PUBLICZNĄ I WSZYSCY JEJ UŻYTKOWNICY
            MAJĄ PRAWO SIĘ WYPOWIEDZIEĆ I ZŁOŻYĆ VETO!
            • lm.dziagwa Re: Architekci są przeciwni planom budowy nowego 27.07.03, 00:11
              Szanowny "architekcie",
              widać rasowy socjalista z Ciebie. Współczuję, niestety. Twoje
              poglądy są żywcem z poprzedniej epoki, minionej bezpowrotnie na
              szczęście. Nikt nie ma prawa narzucać innym swojej woli. Kupił
              Podkulski grunt i chce inwestować? Oczywiście jego prawo. Wybrał
              sobie projekt? Jego prawo. Nic w tym Tobie do rzeczy.
              Jak chcesz możesz się buntować i mielić jęzorem, Twoje prawo,
              ale efekt, dzięki Bogu, ŻADEN. I bardzo dobrze! Kup sobie
              działeczkę i wybuduj co zechcesz za SWOJĄ kasę. Innych pieniądze
              zostaw w ich władaniu!
              A'dieu!
              • Gość: A. J. Turek Re: Architekci są przeciwni planom budowy nowego IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.03, 11:26
                Szanowny "lm.dziagwo"!

                Nie przywołuj Imienia Boskiego nadaremnie, a nawet w obronie złej sprawy! Nie
                masz racji krytykując "architekta". Albowiem nikt nie ma pretensji do pana
                Podkulskiego o to, że ma pieniądze. Niech je posiada, pomnaża jak chce, byle
                uczciwie, i daje pracę innym! Jego dobre prawo to starać się o budowę tego, co
                mu przyniesie największe korzyści. Dalej: nikt, a ja w każdym razie, nie ma
                pretensji do twórcy projektu. Po prostu przyjął zamówienie i, mówię to bez
                cienia ironii, zaprojektował ów budynek najlepiej, jak potrafił, a być może
                nawet najlepiej, jak było można.

                W tej dyskusji chodzi jednak o to, żeby poprzedniej władzy ślepej ideologii
                nad estetyką nie zastąpić ślepą władzą pieniądza nad estetyką (podkreślam: nie
                podobałaby mi się władza pieniądza nad estetyką, a nie władza pieniądza w
                gospodarce, bo ta jest oczywista). Wbrew temu, co piszesz, to
                właśnie "poprzednia epoka" charakteryzowała się tym, że ignoranci decydowali o
                wyglądzie naszych miast, wsi i w ogóle wszystkiego. Na zasadzie nakazu.
                Dlatego tak rzadko spotyka się dobrą architekturę z czasów PRL-u. Wypowiedź
                Twoja to jednak manifest anarchisty, który nie chce żadnej kontroli nad
                wyglądem stawianych budynków. Doprowadzić to musi do sytuacji, gdy inni
                ignoranci będą decydowali o wyglądzie naszych miast, wsi i w ogóle
                wszystkiego. Na zasadzie braku możliwości sprzeciwu. Czy rzeczywiście chcesz
                tego, by każdy mógł budować co chce i gdzie chce?

                Wbrew pozorom dotykasz innego problemu. Bo oto ktoś może rozumować tak: przed
                wiekami nie było żadnego nadzoru, a jak wyglądają zamki, pałace, kościoły,
                kamienice i zwykłe domy, wszystko niemal, co pochodzi sprzed II wojny?
                Oczywiście: wspaniale! Ale zastanówmy się, kto był wówczas "inwestorem".
                Królowie, magnaci, szlachta, mieszczanie, słowem ludzie majacy kształcony od
                pokoleń, a może wrodzony, stanowiący jakiś naturalny sładnik ich zdrowego
                rozsądku, zmysł estetyczny, który nie pozwoliłby im wybudować pałacu na środku
                rynku, a kramów kupieckich na dziedzińcu zamkowym. I który nakazywał
                powierzenie projektu i budowy w ręce najlepszych dostępnych fachowców. II
                wojna światowa i zwłaszcza lata komunizmu zabiły poczucie estetyki w dużej
                części społeczeństwa, czego dowodem ten nieszczęsny pomysł centrum handlowego,
                zły nie sam w sobie, ale przez to, że w tym miejscu. Stąd konieczność oddania
                kontroli i prawa veta, w stosunku do tego typu decyzji, w ręce tych
                nielicznych, którzy nie są pozbawieni zmysłu estetycznego.

                Przepraszam, ta dyskusja pokazuje, że nie są oni wcale tak nieliczni. Ba, może
                to nawet większość!

                Pozdrawiam jednakowoż wszyskich, przeciwników i zwolenników.
        • Gość: Elekon Re: Architekci są przeciwni planom budowy nowego IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.03, 00:27
          slavres napisał:

          > Powinniśmy się cieszyć z tego, że ktoś chce nam coś
          > wybudować. Przynajmniej już nie będzie straszącego,
          > prowizorycznego parkingu. A co do Galerii Grafficy to może nie
          > jest idealnie, ale znacznie lepiej niż było czarne gmaszysko.

          Galeria Graficca jest z tego wszystkiego jeszcze do przełknięcia (najgorzej gdy
          nocą włączą te burdelowate czerwone neony).

          A na Słowackiego, gdybym np. chciał postawić parterową chlewnię, też byś się
          cieszył, że ktoś chce nam coś w Rzeszowie wybudować, a konserwator dałby mi
          wytyczne nawiązania jej do otoczenia?
        • Gość: jurek Re: Architekci są przeciwni planom budowy nowego IP: 80.51.255.* 25.07.03, 08:37
          slavres napisał:

          > Niestety, ale nie miałem wczoraj dostępu do internetu. Uważam,
          > że projekt jest dobry i nie ma potrzeby robić wielkiego szumu.
          > Będzie to fajne przejście ze starych elewacji w bardziej
          > nowoczesne.

          Projetk może i jest ciekawy ale kontrastuje z zabudową okoliczną, jest za niski
          i w paskudnych kolorach!

          > Powinniśmy się cieszyć z tego, że ktoś chce nam coś
          > wybudować. Przynajmniej już nie będzie straszącego,
          > prowizorycznego parkingu.

          Cieszyć a niby z czego, to jest ścicłe centrum Rzeszowa więc z inwestorem na
          budynki handlowe pewnie niebyloby kłopotu!

          > A co do Galerii Grafficy to może nie
          > jest idealnie, ale znacznie lepiej niż było czarne gmaszysko.
          > Uważam, że powinno się budować nowe centrum bez przeszkód!!!

          Galeria Graffica - jest OK, tylko gdyby nie te malusieńkie okna hotelowe!
    • Gość: A. J. Turek Apel IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.03, 23:43
      Projekt nie jest dobry. Jest fatalny! I nie mam o to pretensji
      do architektów. Bo czy da się wymyślić takie
      wielkie "jednobryłowe" centrum handlowe, które pasowałoby do
      starej architektury Rzeszowa? Nie! W tym miejscu można albo
      odtworzyć dawny układ ulic i choćby w przybliżeniu - domów
      (pole do popisu dla architektów - nic nie stoi na przeszkodzie,
      żeby to było nowoczesne centrum handlowe) albo np. założyć park
      (nie parking!) i czekać na lepsze czasy. I nieprawda, jakoby
      nowoczesna, a nawet futurystyczna architektura nie pasowała do
      starej. Bo pasuje! Jest wiele przykładów na całym świecie -
      nawet w Rzeszowie (dosyć udane, choć nie
      idealne, "Delikatesy") - że pasuje. Bo w końcu miasta
      europejskie, to najczęściej zespoły budowli z różnych epok,
      ulice to ciągi róznorodnych fasad. I nie mam też nic przeciw
      wielkim centrom handlowym. Problem jest tylko w miejscu i
      skali. Tych rozmiarów budowla nie ma prawa stanąć w tym miejcu!
      Na Baranówce, Nowym Mieście - proszę bardzo. Ale nie tu. Jeśli
      jednak stanie, to w zasadzie tę stronę ulicy Słowackiego można
      będzie spisać na straty. Dwa biurowce, dawny "Hortex" i centrum
      handlowe reprezentować będą z pewnością najgorszą w mieście, za
      to prawie w jednym miejscu zebraną, architekturę. Dla tych,
      którzy oburzają się na krytykę tego projektu i bronią go, "bo
      wreszcie coś się buduje" mam taką odpowiedź: nasze dzieci albo
      wnuki będą musiały kiedyś te "arcydzieła" zburzyć, a to będzie
      kosztowało. Więc póki jeszcze można, apeluję do decydentów
      nawet nie o kierowanie się poczuciem estetyki, tylko o
      posłuchanie rad tych, którzy takiego poczucia nie są
      pozbawieni.
      • Gość: Tom Re: Apel IP: 213.77.14.* 25.07.03, 10:27
        Gość portalu: A. J. Turek napisał(a):

        " nasze dzieci albo
        > wnuki będą musiały kiedyś te "arcydzieła" zburzyć, a to będzie
        > kosztowało. "...
        Wcale nie będą musiały burzyć - to się samo zawali za 20-30lat
        Podkulian znany jest z oszczędności na materiałach a wiadomo: "z g..a bata nie
        ukręci".
    • Gość: X co za bezczelny pacan ! IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 25.07.03, 00:07
      i takie kreatury mają głos w sprawie wyglądu miasta ?
      najważniejsze ze pan psia jucha ma doskonałe samopoczucie
      spełnionej misji :-)
      "gupie ludzie zrozumieli idee /pana jucha vel juchy/"
      budynek jest spłaszczoną budą o niewyrafinowanych kiczowatych
      ornamentach i przyprawiających o skłonności samobójcze kolorach -
      wygląda jak dobrze sformowane butem ptasie gówno w dużym
      powiększeniu
      cóż tu pisać ... przecież to widać jak to wygląda ..zdziwiła
      mnie wypowiedz niejakiego slavresa ze mu sie podoba, bo zawsze
      dobrze gadał, no cóż ...o gustach sie nie dyskutuje , gorszego
      projektu nie widziałem od dawna - Rzeszów nie ma ostatnio
      szczęścia do inwestycji - jazda zajebiście wąskimi
      meandrami ":trasy zamkowej" która pownna byc nazwana slalomem
      im. Alberto Tomby tez przyprawia mnie o rzyganie,

      reasumując tragedia żenada bezguscie koszmar syf gówno, żal
      złość i bezsilność wobec bezgranicznejgo bezguścia i tylko
      miasta mi szkoda.....

      trzeba bedzie jakos tak chodzić ze by ludziom z innych miast i
      wiosek tego nie pokazywać ... tak jak omija się śmierdzące
      kloaki ...

      • slavres Re: co za bezczelny pacan ! 25.07.03, 08:53
        Jak wspomniałem idealny projekt to to nie jest, bo także sobie wyobrażałem co
        innego, ale też aż tak tragiczny nie jest. Zgodze się, że powinno się
        organizować konkursy na takie projekty. Zresztą kiedyś już taki konkurs był
        rozpisany i nawet dośc fajnie to wyglądało.
        • Gość: jurek Re: co za bezczelny pacan ! IP: 80.51.255.* 25.07.03, 08:55
          slavres napisał:

          > Jak wspomniałem idealny projekt to to nie jest, bo także sobie wyobrażałem co
          > innego, ale też aż tak tragiczny nie jest. Zgodze się, że powinno się
          > organizować konkursy na takie projekty. Zresztą kiedyś już taki konkurs był
          > rozpisany i nawet dośc fajnie to wyglądało.

          nie jest tragicznie, slavres przygladni się jeszcze raz tenmu niskiemu
          szkaradstwu!
        • Gość: jurek Re: co za bezczelny pacan ! IP: 80.51.255.* 25.07.03, 08:57
          slavres napisał:

          > Jak wspomniałem idealny projekt to to nie jest, bo także sobie wyobrażałem co
          > innego, ale też aż tak tragiczny nie jest. Zgodze się, że powinno się
          > organizować konkursy na takie projekty. Zresztą kiedyś już taki konkurs był
          > rozpisany i nawet dośc fajnie to wyglądało.

          Zresztą to jest ścisłe centrum miasta więc powinno tam stanąć coś naprawde
          porządnego !!! Kolejny centrum handlowe cóż na tego typu zawsze znajdą się
          inwestorzy z napewno ciekawszym projektem !!!
          • slavres Re: co za bezczelny pacan ! 25.07.03, 12:15
            Nie przecze, że się znajdą. Już nawet byli. M.in. P.L.A.Z.A. Ale sam dobrze
            wiesz, że to znów się lokalnym handlowcom nie będzie podobać...
    • Gość: Elekon Re: Architekci są przeciwni planom budowy nowego IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.03, 00:24
      Nawiązywanie do banku i IPN-u! To są kpiny, te budynki w ogóle
      nie powinny wyglądać jak wyglądają, są dowodem antyestetycznego
      bezguścia. Ulica Słowackiego miała szansę zostać specyficznym
      corso, które mogło być mini-edukacyjnym przejściem przez
      architektoniczne epoki. Bardzo skondensowanym, to prawda, ale
      miała takie szanse. Noeogotycko-neorenesansowy, ale jednak
      utrzymany w tych stylach ratusz na początku, mogł stopniowo
      przechodzić w mieszczańsko-rensansową zabudowę na wysokości
      placu, na parterze której można było wprowadzić prostokątne
      klasycyzująco-modernistyczne duże okna wystawowe. Ich
      wykończenie zewnętrzne mogło być np. z czerwonego szlifowanego
      prawdziwego lub sztucznego piaskowca, nawiązującego do
      kolorystyki ceglanej lub klinkierowej elewacji z kremowymi
      gzymsami wokółokiennymi. Narożnik od byłego horteksu mógł zyskać
      już bardziej secesyjno-modernistyczną formę, zwaną czasem
      architekturą okresu industrialnego, np. przez ścięcie narożnika
      i przykrycie go np. hełmowatym naczółkiem. Kto nie wie jak ten
      styl wygląda, niech zwiedzi ul.Piotrkowską w Łodzi albo
      Świdnicką we Wrocławiu. Pełno takich budynków jest w starszym
      śródmieściu Warszawy. Znajdzie się jego echa też w narożnej
      kamienicy z 3 Maja i Jagiellońskiej (gdzie kiedyś mieściła się
      księgarnia), kamienicy z rogu Placu Wolności i Sobieskiego (obie
      świetnego architekta Piotra Emilewicza). Można by też od biedy,
      i to byłoby też nawiązanie do sąsiedniego IPN-u, a nawet nieco
      do banku to zastosować np. na kodygnacjach wyższych, a na dole
      wczesnomodernistyczne okna wystawowe o których pisałem
      przekształcić w jakąś formę narożnego tarasu, wykończonego też
      czerwonym szlifowanym piaskowcem i wysuniętym nieco przed wyższe
      kondygnacje, a schowanego za wystające nieco na południe
      skrzydło budynku wzdłuż ul.Dymnickiego. Trzeba zachować przecież
      tu jakieś osie widokowe! Od ul.Dymnickiego wszedłbym w spokojny
      klasycyzujący styl i więcej zgaszonych barw i szlachetnych
      tynków zamiast cegły, aby nawiązać się już do pobliskiej ulicy 3
      Maja.
      Natomiast nie przyszłoby mi do głowy absolutnie nawiązywać się
      do bezpłciowego w formie, nieudanego banku po drugiej stronie
      ulicy, ani do wpadajacego w nijaki eklektyzm IPN-u. To tak jakby
      zrobić niechcący dziurę w spodniach i zamiast zastanawiać się
      jak ją zaszyć, zeby przestała być widoczna, zrobić, "dla
      nawiązania do niej" trzy następne.

      Wracając do ul. Słowackiego mielibyśmy więc najpierw
      późnogotycko-wczesnorenesansowy ratusz, potem neorenesansową
      zabudowę placu, wchodzącą od południa w schyłkową,
      modernistyczną już secesję, dalej trzeba by przełknąć i może
      kiedyś poprawić siedzibę IPN-u (szkoda bo byłoby tu miejsce na
      jakiś wczesnomiędzywojenny, klasycyzujący lub postsecesyjny
      jeszcze modernizm), dalej jest wieżowiec Elektromontażu i
      Resbudu, wyrażające nie zawsze udany, ale jednak kubistyczny
      modernizm lat 60-tych XX wieku i na końcu filharmonię -
      wizytówkę udanej architektury modernizmu lat 70-tych, która
      właściwie i dziś nie zatraciła wiele ze swojej świeżości. Tu
      corso edukacyjno-architektoniczne by się kończyło zielenią
      Olszynek. I taki z tego co wiem, był pierwotny powojenny zamysł
      zabudowy ulicy Słowackiego.
      Taką szansę spaprano stawiając na ul.Słowackiego byle co i teraz
      z szumem do tego byle czego chce się nawiązywać. Niekompetencja
      czy brak wyobraźni?

      Kolejna sprawa to ilość kondygnacji. Budując w takim miejscu
      inwestor musi się liczyć z narzuceniami i ograniczeniami. Taka
      jest też rola instytucji miejskich. Szczególnie skrzydło budynku
      od ul.Słowackiego powinno mieć parter i pętro przenaczone na
      handel (pietro wznosząc się ku Rynkowi przechodziłoby w parter,
      a parter w podziemie) i nad nimi powinny być przynajmniej 2 lub
      3 kondygnacje, jeśli chcemy mówić o nawiązaniu się do otoczenia
      i o jakimś stylu. Przecież na górze mogłyby powstać drogie,
      luksusowe, albo przeciwnie, zwykłe mieszkania! Jeśli taki zamysł
      nie odpowiadałby Panu Podkulskiemu, w interes mogłoby wejść
      miasto i albo je potem zachować, albo sprzedać na wolnym rynku.

      Przepraszam za chaotyczny styl tej wypowiedzi, ale piszę to
      absolutnie na gorąco. Mam wrażenie, że takimi jak proponowane
      przez p.Podkulskiego na placu przy Słowackiego rozwiązaniami
      całkowicie architektonicznie zabijemy to miasto.

      • Gość: DaCito Szkoda miasta IP: *.rzeszow.mm.pl 25.07.03, 02:15
        Gdy zobaczyłem że na parkingu przy ulicy Słowackiego powstaje jakaś budowla ,
        rozpoczynają się jakieś prace miałem nadzieje że może wreszcie ulice tą uratuje
        jakiś wielkomiejski nawiązujący do architektury pobliskich kamienic budynek ,
        jednak kiedy dzisiaj zobaczyłem ten projekt , bardzo się zawiodłem , nie dość ,
        że jest niższy od pozostałych kamienic , w dodatku swoim kształtem jak i
        kolorem bardziej przypomina centrum handlowe na jakiejś wsi , gdzie nie
        nawiązuje się do pozostałej zabudowy .... Oczywiście ciesze się ze w Rzeszowie
        rudzyły jakieś prace w związku z tym , ale zupełnie mi się ten projekt nie
        podoba . Gdybym był Panem Podkulskim , postawiłbym w tym miejscu budynek
        nawiązujący mocno do architektury renesansowej lub barokowej , lub każdej innej
        byle nie współczesnej , oczywiście dałbym jakiś akcent współczesności , przez
        np oszklenie jednej ze ścian , ale tylko jednej , podobnie jak to jest w
        przypadku delikatesów na 3-go maja , pozatym , postarałbym się wykupić plac
        koło urzędu wojewódzkiego i postawiłbym tam również kilka niezależnych kamienic
        nawiązującyh do jakiejś wcześniejszej epoki... Miasto mogłoby sobie pozwolić na
        budowanie zupełnie czegoś współczesnego tylko w przypadku gdyby zabytków było
        dosyć , ale Rzeszów jak na miasto wojewódzkie jest tak w swoicm charakterze
        małomiasteczkowe , że jedynie można je uratować przez oszukiwanie historii i
        dobudowywanie zabytków i nie widze w tym wcale nic złego , bo podobnie w
        Budapeszcie w XIX wieku dla stworzenia bardziej wielkomiejskiego charakteru
        budowało się zamki nawiązujące do architektury średniowiecznej a dziś nikt
        nawet o tym nie pamięta i podziwia te budowle nie jako 100 lecz 400 , 500
        letnie...
        • Gość: PRZECHODZIEŃ Re: Szkoda miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.03, 18:09
          Gość portalu: DaCito napisał(a):

          > Gdy zobaczyłem że na parkingu przy ulicy Słowackiego powstaje
          jakaś budowla ,
          > rozpoczynają się jakieś prace miałem nadzieje że może wreszcie
          ulice tą uratuje
          >
          > jakiś wielkomiejski nawiązujący do architektury pobliskich
          kamienic budynek ,
          > jednak kiedy dzisiaj zobaczyłem ten projekt , bardzo się
          zawiodłem , nie dość ,
          >
          > że jest niższy od pozostałych kamienic , w dodatku swoim
          kształtem jak i
          > kolorem bardziej przypomina centrum handlowe na jakiejś wsi ,
          gdzie nie
          > nawiązuje się do pozostałej zabudowy .... Oczywiście ciesze
          się ze w Rzeszowie
          > rudzyły jakieś prace w związku z tym , ale zupełnie mi się ten
          projekt nie
          > podoba . Gdybym był Panem Podkulskim , postawiłbym w tym
          miejscu budynek
          > nawiązujący mocno do architektury renesansowej lub barokowej ,
          lub każdej innej
          >
          > byle nie współczesnej , oczywiście dałbym jakiś akcent
          współczesności , przez
          > np oszklenie jednej ze ścian , ale tylko jednej , podobnie jak
          to jest w
          > przypadku delikatesów na 3-go maja , pozatym , postarałbym się
          wykupić plac
          > koło urzędu wojewódzkiego i postawiłbym tam również kilka
          niezależnych kamienic
          >
          > nawiązującyh do jakiejś wcześniejszej epoki... Miasto mogłoby
          sobie pozwolić na
          >
          > budowanie zupełnie czegoś współczesnego tylko w przypadku
          gdyby zabytków było
          > dosyć , ale Rzeszów jak na miasto wojewódzkie jest tak w
          swoicm charakterze
          > małomiasteczkowe , że jedynie można je uratować przez
          oszukiwanie historii i
          > dobudowywanie zabytków i nie widze w tym wcale nic złego , bo
          podobnie w
          > Budapeszcie w XIX wieku dla stworzenia bardziej
          wielkomiejskiego charakteru
          > budowało się zamki nawiązujące do architektury średniowiecznej
          a dziś nikt
          > nawet o tym nie pamięta i podziwia te budowle nie jako 100
          lecz 400 , 500
          > letnie...

          Gdybyś był Panem Podkulskim to byś tam najchętniej postawił
          blaszane baraki żeby było tanio.
      • Gość: A. J. Turek Re: Architekci są przeciwni planom budowy nowego IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.03, 12:14
        Panie Elokon!

        Z radością przeczytałem Pański komentarz, bo oto jest ktoś, kto nie tylko
        krytykuje i ośmiesza (choć to może najskuteczniejsza broń?! - dlatego dalej
        krytykujmy i ośmieszajmy ten zły projekt!), ale ma też własną (choć jak pisze,
        jest ona stara), profesjonalnie przedstawioną wizję.

        Pana pomysł na "historię architektury w skrócie" w rejonie placu daje wiele do
        myślenia. Moje wątpliwości budzi sam fakt, że byłby to program z góry
        wyznaczający kolejność stylów, a przecież urok zabudowy historystycznej polega
        między innymi na przypadku: nie wiemy czy za kamienicą neorenesansową pojawi
        się neobarokowa czy może neoromańska. Poza tym, czy jednak nie za mała
        przestrzeń na tak ambitny program? A co z innymi stylami, które wprawdzie dają
        się wprząc w miejską zabudowę, jako "neo-", ale których obaj byśmy raczej nie
        zastosowali, jak rokoko czy secesja w czystej postaci (a więc paryska raczej
        niż wiedeńska)? Krótko mówiąc nie do końca wierzę w realność przedstawienia
        historii architektury "przy użyciu" samych tylko fasad, w zabudowie ciągłej.
        Mimo to nie upieram się przy swoich uwagach i byłbym szczęśliwy, gdyby ta lub
        podobna wizja się kiedyś spełniła.

        Nie podzielam Pańskiego aż tak krytycznego stosunku do architektury banku BPH
        po drugie stronie ulicy, a już zdecydowanie protestuję przeciw Pańskiej,
        niechętnej bo niechętnej, ale akceptacji dla obu wieżowców. W ich przypadku
        nie można w ogóle mówić o architekturze! Jeśli to miałby być przykład
        kubistycznego modernizmu lat 60-tych, to znaczy, że te lata należałoby pominąć
        w histori sztuki milczeniem, jak przesądni ludzie pomijają trzynastkę przy
        numeracji pięter czy mieszkań. A przecież nawet w Rzeszowie są przykłady
        świadczące jednak o obecności architektów na ziemiach polskich w tym czasie.
        Ale dajmy spokój wyglądowi tych wieżowców, weźmy ich lokalizację! Woła o
        pomstę do nieba! Liczyłem na to, że przynajmniej jeden z nich się zawali, gdy
        w swoim czasie zaczął się ponoć przechylać, ale niestety udało się go uratować
        i całą sprawę (chodzi o ich rozebranie lub zburzenie) zostawiamy następnym
        pokoleniom.

        Obyśmy do tej listy nie musieli dopisać "naszego" nieszczęsnego centrum
        handlowego!

        Pozdrawiam
        • Gość: Elekon Re: Architekci są przeciwni planom budowy nowego IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.03, 13:02
          Gość portalu: A. J. Turek napisał(a):

          > Panie Elokon!
          >
          > Z radością przeczytałem Pański komentarz, bo oto jest ktoś, kto nie tylko
          > krytykuje i ośmiesza (choć to może najskuteczniejsza broń?! - dlatego dalej
          > krytykujmy i ośmieszajmy ten zły projekt!), ale ma też własną (choć jak
          pisze,
          > jest ona stara), profesjonalnie przedstawioną wizję.
          >
          > Pana pomysł na "historię architektury w skrócie" w rejonie placu daje wiele
          do
          > myślenia. Moje wątpliwości budzi sam fakt, że byłby to program z góry
          > wyznaczający kolejność stylów, a przecież urok zabudowy historystycznej
          polega
          > między innymi na przypadku: nie wiemy czy za kamienicą neorenesansową pojawi
          > się neobarokowa czy może neoromańska. Poza tym, czy jednak nie za mała
          > przestrzeń na tak ambitny program? A co z innymi stylami, które wprawdzie
          dają
          > się wprząc w miejską zabudowę, jako "neo-", ale których obaj byśmy raczej nie
          > zastosowali, jak rokoko czy secesja w czystej postaci (a więc paryska raczej
          > niż wiedeńska)? Krótko mówiąc nie do końca wierzę w realność przedstawienia
          > historii architektury "przy użyciu" samych tylko fasad, w zabudowie ciągłej.
          > Mimo to nie upieram się przy swoich uwagach i byłbym szczęśliwy, gdyby ta lub
          > podobna wizja się kiedyś spełniła.
          >
          > Nie podzielam Pańskiego aż tak krytycznego stosunku do architektury banku BPH
          > po drugie stronie ulicy, a już zdecydowanie protestuję przeciw Pańskiej,
          > niechętnej bo niechętnej, ale akceptacji dla obu wieżowców. W ich przypadku
          > nie można w ogóle mówić o architekturze! Jeśli to miałby być przykład
          > kubistycznego modernizmu lat 60-tych, to znaczy, że te lata należałoby
          pominąć
          > w histori sztuki milczeniem, jak przesądni ludzie pomijają trzynastkę przy
          > numeracji pięter czy mieszkań. A przecież nawet w Rzeszowie są przykłady
          > świadczące jednak o obecności architektów na ziemiach polskich w tym czasie.
          > Ale dajmy spokój wyglądowi tych wieżowców, weźmy ich lokalizację! Woła o
          > pomstę do nieba! Liczyłem na to, że przynajmniej jeden z nich się zawali, gdy
          > w swoim czasie zaczął się ponoć przechylać, ale niestety udało się go
          uratować
          > i całą sprawę (chodzi o ich rozebranie lub zburzenie) zostawiamy następnym
          > pokoleniom.
          >
          > Obyśmy do tej listy nie musieli dopisać "naszego" nieszczęsnego centrum
          > handlowego!
          >
          > Pozdrawiam

          Witam. Dziękuję za miłe słowa, a przechodząc do meritum, to nie było moją
          ambicją proponowanie tworzenia z ul.Słowackiego muzeum architektury ze
          wszystkimi możliwymi eksponatami. Secesja czy rokoko raczej przypisane są do
          budowli pałacowych czy sakralnych, a wychodzą poza ten obszar bardzo rzadko i
          tylko w naprawdę liczących się w skali europejskij czy światowej miastach.
          Rzeszów do takich nigdy nie należał i byłby to moim zdaniem niepotrzebny i
          pretensjonalny zgrzyt na architekturze tej ulicy. Natomiast to co usiłowałem
          przedstawić dałoby się zmieścić w historii architektury Rzeszowa i pogodzić z
          otoczeniem; proszę pamietać, ze wiele budynków w Rzeszowie było
          przebudowywanych bez zważania na ich historyczne style, poczynając od kościoła
          farnego (dawniej typowo gotyckiego, widać to jeszcze po murach i sklepieniu
          prezbiterium, trochę chyba ostatnio spapranym) a skończywszy na mieszczańskich
          kamieniczkach. Dodam też, że proponowany przeze mnie styl, choć w nieco
          nieśmiałej formie jest obecny np. na ul. 3 Maja - gmach banku Grupy PEKAO SA
          (nie mylić z PKO BP), kaminicy Emilewicza na rogu Jagiellońskiej i 3 Maja, tego
          samego architekta na rogu Sobieskiego i Placu Wolności, a trochę też,
          szczegónie po bardzo udanej moim zdaniem przebudowie, nawiązującej do
          późniejszego już modernizmu wczesnych lat 30-tych XX w. przebudowie
          znajdującego się na przełużeniu osi ulicy Dymnickiego, powojennego już budynku
          Banku NPB.

          Co do banku na ul.Słowackiego podtrzymuję natomiast swoją tezę o nijakości tego
          budynku, a już szczególnie o jego kompletnym niedopasowaniu do otoczenia. Jeśli
          już do czegoś on nawiązuje, to właśnie do tych nieszczęsnych wieżowców
          bardziej, które Pan tak krytykuje, niż do pobliskiej starówki. Jest to surowy,
          konstruktywistyczny modernizm, który może byłby dobry gdzieś na tle bloków
          przy parku na górkach "trzeciej Baranówki" (rejon Broniewskiego) np. ale nie
          tutaj.

          Również co do wieżowców podtrzymuję to co napisałem. Tak wtedy, a nieraz i
          gorzej, budowano nie tylko w Polsce, ale i na świecie. To był czas zachwytu
          surowością formy, która pewnie była spóźnionym odbiciem sądów o tryumfie
          techniki nad estetyką i tym co naturalnie piękne. Na zachodzie to się zaczęło w
          latach 30-tych i trwało praktycznie do końca lat 60-tych. Można by pisać o
          prekursorach tej formy i wskazywać sztandarowe, acz prawdę mówiąc nawet dla
          mnie obskurne realizacje tego typu budowli na świecie. Rzeszowskie wieżowce nie
          były jeszcze tu takie złe. Stosując przy koncepcji ich powstania słuszną
          skądinąd zasadę wysokościowej dominanty na przegięciu (łuku) ulicy, zapomniano
          niestety, a dotyczy to szczególnie wieżowca Elektromontażu, mniej RPB (a nie
          Resbudu jak napisałem), że stawia się je zbyt blisko starówki i przesłania się
          widok na stare grodzisko Rzeszowa i wieże kościoła popijarskiego. Inna sprawa,
          że zapuszczone grodzisko nie prezentowało się najlepiej i też wymagałoby
          pewnych działań architektonicznych, raczej w obrębie tzw. "małej architektury".

          Ja z kolei wyrażam pogląd, że wieżowce muszą (bo nie ma innego wyjścia) i
          powinny (bo to część naszej historii) tam gdzie są pozostać, co więcej, już za
          kilkanaście czy kilkadzieścia lat będą wciągnięte pewnie na listę zabytków, jak
          np. Urząd Wojewódzki czy gmach byłej PZPR (obecnie sąd apelacyjny). Nie
          powielajmy błędów naszych pradziadków, którzy wielu miejskim budynkom w
          Rzeszowie nie pozwolili dotrwać w niezmienionej formie, zacierając wg
          współczesnych im mód ich styl i powodując wrażenie miasta młodszego, niż jest
          ono w rzeczywistości.
          • Gość: A. J. Turek Re: Architekci są przeciwni planom budowy nowego IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.03, 23:49
            Cieszę się, że zaczął Pan poważną dyskusję o problemach architektonicznych
            Rzeszowa.

            Co do wieżowców: uważa Pan, że zapomniano zadbać, by nie zasłaniały Grodziska
            z kompleksem popijarskim, ja zaś nie mam wątpliwości, że pamiętano o tym
            bardzo dobrze i szczególnie się starano żeby tak się własnie stało!
            Pomnik "Walk Rewolucyjnych" pełnić miał zapewne taką samą rolę w odniesieniu
            do pobliskiego kościoła i klasztoru Bernardynów.

            Nie zgadzam się, że wszystko, co powstało w latach sześćdziesiątych było
            programowo nieestetyczne. Proszę spojrzeć chociażby na bloki mieszkalne przy
            Wincentego Pola (te blisko Krzywoustego). Z lat sześćdziesiątych, a rękę
            architekta widać. W przeciwieństwie do wieżowców na Słowackiego... W moim
            przekonaniu szkody, jakie czynią one w krajobrazie miasta są tak duże, a
            wartość architektoniczna tak mała, że bez żalu można będzie się kiedyś z nimi
            pożegnać.

            Specjalnie przypatrzyłem się jeszcze bankowi BPH i... wycofuję swoje poparcie -
            może być ale nie tu (za to, moim zdaniem, broni się budynek narożny z ul.
            Grodzisko, choć wygląda na tego samego architekta, ale może się mylę). Zgoda
            co do Filharmonii - zawsze uważałem, że to bardzo dobra architektura.
            Wyjątkowa jak na lata 70-te. Zgadzam się też, że nie wykorzystano szansy jaką
            dawał remont IPN-u.

            Jak chodzi o kościół farny, ja też wolałbym, żeby cały dotrwał do naszych
            czasów w niezmienionej, gotyckiej postaci. Niestety przebudowy, takie jak ta
            sprzed trzystu lat, były wówczas nagminne. Choćby Krosno - kościół niemal
            identyczny z naszym. Zostało gotyckie prezbiterium i mury nawy głównej. A
            jednak tamten zabytek prezentuje się dziś lepiej. W rzeszowskim kościele też
            należało by usunąć tynki, złej zresztą jakości, i wyeksponować widoczny dziś
            tylko na przyporach piękny, gotycki mur ceglany z rombowym wzorem utworzonym z
            ciemniejszych zendrówek. Podejrzewam też, że nad półokrągłymi, barokowymi
            oknami nawy głównej, kryją się pod tynkiem górne partie gotyckich okien, kto
            wie, może, tak jak w Krośnie, z resztkami maswerków. W tej sytuacji otynkowane
            należałoby zostawić tylko nawy boczne i - chyba - dzwonnicę. Na niej zaś
            zmienić kolor zegarów. Ciekawe, co kryje się pod tynkiem zachodniej fasady
            kościoła.

            Co jeszcze? Ponarzekam trochę. Żal granitowego bruku ul. 3. Maja, zastapionego
            przez kostkę betonową. Żal latarni ulicznych, że nie w jednym, jak przed
            wojną, wzorze, tylko w kilkunastu, z których żaden nie taki jak trzeba. Żal
            ulicy ks. Jałowego, że z miłej ulicy willowo-szkolnej zmienia się w parking.
            I - z powrotem do punktu wyjścia - żal placu na Słowackiego, że się tam coś
            takiego stawia.

            A może by tak utworzyć w Rzeszowie stanowisko architekta miejskiego? Co Pan na
            to? Co na to inni?

            • Gość: Pafcio Re: Architekci są przeciwni planom budowy nowego IP: *.pul.tke.pl 27.07.03, 01:05
              > A może by tak utworzyć w Rzeszowie stanowisko architekta miejskiego? Co Pan
              na
              > to? Co na to inni?
              >
              Zgadzam się w 100% !!! Mam tylko nadzieję, że nie będzie nim Pan Jucha....
    • Gość: Andrzej To nieporozumienie IP: *.intertele.pl 25.07.03, 01:15
      W tym miejscu nie ważne jaki budynek stanie, lecz ważniejsze
      jest co w nim będzie, apowinna byc tam agencja Towarzyska z
      prawdziwego zdarzenia. Tylu chłopaków kręci sie po Rynku a tam
      jak znalazł, nawet pracownicy Ratusza by na tym skorzystali.
      • o666o Re: To nieporozumienie 25.07.03, 08:41
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > W tym miejscu nie ważne jaki budynek stanie, lecz ważniejsze
        > jest co w nim będzie, apowinna byc tam agencja Towarzyska z
        > prawdziwego zdarzenia. Tylu chłopaków kręci sie po Rynku a tam
        > jak znalazł, nawet pracownicy Ratusza by na tym skorzystali.

        i to gejowska!!
        • Gość: STEVE Re: To nieporozumienie IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 25.07.03, 10:01
          OH YES
      • Gość: przechodzień Re: To nieporozumienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.03, 18:11
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > W tym miejscu nie ważne jaki budynek stanie, lecz ważniejsze
        > jest co w nim będzie, apowinna byc tam agencja Towarzyska z
        > prawdziwego zdarzenia. Tylu chłopaków kręci sie po Rynku a tam
        > jak znalazł, nawet pracownicy Ratusza by na tym skorzystali.

        fakt do tego budynku i do tego inwestora burdel pasuje jak ulał
    • Gość: boss blh szkoda mowic IP: *.studiokolor.com.pl 25.07.03, 08:05
      Co co wczoraj zobaczyle to jakas zwida, chyba architekci nie
      wiedzieli co rysowali... TRAGICZNE zero polotu, fantazji ani
      troche wyczucia estetyki, nie popisali sie, szkoda, ze na taka
      kase jaka ma podkulski nie dal to do zaprojektowania jakiemus
      naprawde wybitnemu architektowi. Szkoda ale podkulski to
      bezguscie chodzace i coz mozna bylo sie spodziewac. (Tak jak
      jego merc ktory jest ladny a ma zaklejone jak u RUSKICH szyby
      czarna folia.) TRAGEDIA
    • Gość: Meesk Kto w ogole pisal ten artykul???!!! IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 25.07.03, 12:46
      Osoba, ktora pisala ten artykul w ogole nie jset obiektywna w
      swych osadach, formuluje sady bardzo krytyczne jak na
      dziennikarza, ktory w koncu powinien zawsze miec oglad na rozne
      poglady. Jednak w artykule objawia sie wielkie krytycyzm co do
      wszystkiego co wyszlo z reki wlasciciela Europy itd.
      Chya autor ma jakis problem, uraz...moze na wstyrzmnie niech
      nie pisze prze jakis czas, to moze zmadrzeje
      • Gość: PRZECHODZIEŃ CZY INWESTOROWI WSZYSTKO WOLNO !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.03, 18:18
        nNiechaj wszyscy biorący udział w dyskusji zastanowią się raczej
        nad dość ogólnym pytaniem czy inwestor moze zrobić wszystko co
        mu się podoba. W Polsce , a w |Rzeszowie w szczególności tak to
        z grubsza wygląda. Masz kasę możesz postawić dowolne gówno
        choćby na Rynku.
        Podstawowa zasada liberalizmu mówi że Cudza pięść jest
        ograniczona bliskością mojego nosa. W przypadku tej popieprzonej
        inwestycji mój nos doznał poważnego uszczerbku. A WASZ.
        Jeśli też to zastanówmy się co zrobić żeby tego typu gówna
        więcej nam miasta nie szpeciły
        • slavres Re: CZY INWESTOROWI WSZYSTKO WOLNO !!! 26.07.03, 12:26
          wolno, nie wolno. A dlaczego nikt do tej pory nie zaznaczył, że ten
          dotychczasowy "parking" szpecił miasto i to tyle lat. Przynajmniej teraz
          będzie wyglądać to dość możliwie.
          A ciekawy jestem reakcji po otwarciu nowego ogródka piwnego w miejscu Dziury
          Barana. Postawiono fajny okrągły "baraczek"...
          • Gość: A. J. Turek Re: CZY INWESTOROWI WSZYSTKO WOLNO !!! IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.03, 12:39
            A więc ja zaznaczam: dotychczasowy "parking" szpecił miasto tyle lat. Prawda.
            Ale skoro tyle lat wytrzymaliśmy, wytrzymajmy jeszcze trochę (rok, dwa, pięć -
            aż ktoś będzie miał pomysł, co z placem zrobić, plus pieniądze) i nie pozwólmy
            na szpecenie tego miejsca na dalszych kilkadziesiąt lat.
            • Gość: january Re: CZY INWESTOROWI WSZYSTKO WOLNO !!! IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 27.07.03, 21:00
              Oczywiście, że lepiej poczekać niż wstydzić się potem przez dzisięciolecia.
              Dosyć mamy już w centrum Rzeszowa architektonicznego bezguścia, żeby pozwolić
              na budowę tego potworka w tym miejscu.
              Całkowicie się z Panem zgadzam, co do wieżowców. Mam nadzieję, że za 30-lat ich
              już nie będzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka