elzkaj
29.12.01, 10:00
jak wspominacie swoją?
w którym z lokali imprezy udają się najlepiej?
moja była udana.
bawiliśmy się w sali Miastoprojektu,była mrożna i śnieżna żima, dotarłam na
imprezę skostniała na sopel i utytłana w sniegu niczym bałwanek.
najśmieszniejsz w tym wszystkim było to, że wszystkie dziewczyny były w
sukniach z takiego samego materiału, błyszczącego, pomarańczowego lureksu(coś
co przypomina atłas).
nie byl to ani wymog ze strony dyrekcji ani żart ze strony uczennic.
nasze podobne uniformy to swoisty znak czasu, byl rok 80, a w sklepach pustki,
tuż przed sylwestrem pojawił się w sklepach sławetny lureks, stąd nasze
wystrzałowe, niezapomniane kreacje.
pozdrowienia dla wszystich byłych i przyszłych maturzystow.