Dodaj do ulubionych

niedługo studniowki....

29.12.01, 10:00
jak wspominacie swoją?
w którym z lokali imprezy udają się najlepiej?


moja była udana.
bawiliśmy się w sali Miastoprojektu,była mrożna i śnieżna żima, dotarłam na
imprezę skostniała na sopel i utytłana w sniegu niczym bałwanek.
najśmieszniejsz w tym wszystkim było to, że wszystkie dziewczyny były w
sukniach z takiego samego materiału, błyszczącego, pomarańczowego lureksu(coś
co przypomina atłas).
nie byl to ani wymog ze strony dyrekcji ani żart ze strony uczennic.
nasze podobne uniformy to swoisty znak czasu, byl rok 80, a w sklepach pustki,
tuż przed sylwestrem pojawił się w sklepach sławetny lureks, stąd nasze
wystrzałowe, niezapomniane kreacje.

pozdrowienia dla wszystich byłych i przyszłych maturzystow.
Obserwuj wątek
    • Gość: elzkaj Re: niedługo studniowki.... IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 02.01.02, 15:14
      wydawało mi się, że założyłam dość neutralny wątek, pewną odskocznię od tego co
      się na forum wyprawia.
      i co , i pstro..
      czyżby forumowicze egzaminu maturalnego nie składali i nie dane im
      było "przeżyć" studniówki ?????????????
      • Gość: radek Re: niedługo studniowki.... IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 02.01.02, 16:39
        Byłem na kilku studniówkach.
        Nie z racji "repety" maturalnej klasy, ale jako partner, no i na tej właściwej,
        czyli mojej.
        I jak pewnie każdy zauważy własna jest zawsze najlepsza.
        Pozdrawiam maturzystów '94 (o ile dobrze pamietam tą jakże odległą datę).
    • Gość: Dude Re: niedługo studniowki.... IP: *.rsk.pl 02.01.02, 16:58
      Studniówka w sali gimnastycznej (w której parkiet pamieta chyba jeszcze czasy
      płka.Lisa-Kuli )II LO w roku....96'(?)Chwila zawachania, pomimo tego,ze to było
      całkiem nie dawno.Zadna rewelacja, duzo hałasu o nic.
      Aha, czy na wszystkich studniówkach uwalenie sie stanowiano niejako za
      prorytet?
      Zeby było jasne, ja wypiłem tylko pare lampek szampana.
      POzdrawiam serdecznie w Nwym Roku.
    • grog Re: niedługo studniowki.... 02.01.02, 17:38
      Niestety, sam przeżyłem tylko jedną studniówkę -swoją własną. I bylem trzeba przyznać bardzo kulturalny. Nic
      dziwnego - towarzyszyla mi moja pierwsza miłość, która zresztą za niedługo dała mi kosza a za rok już ktoś inny
      bawił u jej boku na jej studniówce...
      Piszę 'niestety� bo mam znajomego, który zaliczył 9 studniówek (tzn 9 kolejnych sezonów, samych balów było
      pewnie dużo więcej, czasem chodził co tydzień). Świetnie tańczył i co roku dziewczyny stawały do niego w
      kolejce, a on mógł tylko przebierać:)) Ale i na niego przyszla kryska. W końcu osiągnął taki wiek, że żadna już go
      nie chciała :)) Aha, no i mój znajomy do dzisiaj nie zdał matury. Na swoją studniówkę już chyba nie pójdzie.
      • Gość: Kufel Re: niedługo studniowki.... IP: *.rzeszow.msk.pl 04.01.02, 21:05
        Faktycznie masz sie z czego cieszyc, przynajmniej gość sie nie nudził za
        młodych lat, chyba jestes strasznie zazdrosnym człowiekiem jeśli tak wszystko
        wiesz o tamtym facecie(hie hie liczyć komuś przez ile lat był zapraszany na
        studniówki!?!), a moze jestes spokrewniony z WielkimBratem ??? :] Aha jak
        ci sie cos jeszcze przypomni z jego życia to mozesz napisac, np. ile razy
        drapał sie w czoło - sorry inaczej - przez ile sezonów heh..
        • elzkaj Re: niedługo studniowki....do Kufla 05.01.02, 13:04
          cześć Kufel.
          założyłam ten wątek, ażeby forum oddychnęło od sporów.
          proszę cię nie prowokuj kolejnego.
          wcale nie traktuję postu groga w tych kategoriach co ty.
          uważam go za swoistą ciekawostkę i już.
          zamiast jątrzyć napisz coś o swojej studniówce.
          • Gość: Kufel Re: niedługo studniowki....do Kufla IP: *.rzeszow.msk.pl 05.01.02, 14:57
            elzkaj napisał(a):

            > cześć Kufel.
            > (...)
            > zamiast jątrzyć napisz coś o swojej studniówce.

            skoro nalegasz ;]
            Heh... tylko teraz powiecie, ze jakis gówniarz miał jakies ale do jakiegos
            starszego, doświadczonego chłopa. Gówniarz dlatego, że moja studniówka, w
            przeciwieństwie do waszych, jeszcze sie nie odbyła. Tak sie składa, że odbędzie
            sie nie mniej nie więcej ale za równiutki tydzień. A jeszcze coś na temat picia
            na studniówkach, jak sie wnosi alkohol na polibude(chodzi mi o sposoby omijające
            główne drzwi, ochroniarzy i wszędobylskich nauczycieli). Oczywiście nie stawiam
            uwalenia sie jako priorytetowej sprawy, jak to napisał DUDE, ale miło by było
            troche rozluźnić atmosfere ;] Mam nadzieje, że imprezka bedzie przednia i wszyscy
            z 1lo bedą sie bawić zaje....fajnie!!!!
            A do do wspomnień to narazie wiem, że na pewno będę pamiętał moje i gości z mojej
            klasy, poszukiwania osób towarzyszących, albo jeszcze śmieszniejsze podchody
            innych panien, które dążyły do tego aby wybór padł właśnie na nie.
            • zdzicha Re: niedługo studniowki....do Kufla 05.01.02, 15:27
              Gorzałę najlepiej wnosić w piersiówkach ukrytych w wewnętrznej kieszeni
              marynarki. Dziewczyny mogą schować pod pończochami. Dobrze jest też opróżnić
              przynajmniej jedną flaszeczkę przed wejściem - nie ma wtedy nerwowej atmosfery
              pod tytułem "kiedy wreszcie będzie można rozlać".
              Baw się dobrze!
            • Gość: Dude Re: niedługo studniowki IP: *.rsk.pl 05.01.02, 16:52
              Gość portalu: Kufel napisał(a):
              Oczywiście nie stawiam
              > uwalenia sie jako priorytetowej sprawy, jak to napisał DUDE,
              czy cos sugerujesz, czy po prostu niedoczytałeś?
            • grog Re: niedługo studniowki....do Kufla 07.01.02, 11:30
              ach ta dzisiejsza młodzież, w autobusie miejsca nie ustąpi, w parku gołębie przepłoszy i jeszcze w internecie
              nawyzywa,
              jak młodzież będzie dalej taka niegrzeczna, to naskarżę tatusiowi i pani ze szkoły, że wódę ta młodzież chce
              wnieść
              ide na owsiankę, bo stygnie
              • Gość: Kufel Re: niedługo studniowki....do Kufla IP: *.rzeszow.msk.pl 07.01.02, 14:35
                przepraszam, ta dzisiejsza młodzież obiecuje ze juz bedzie grzeczna, ze ustąpi
                miejsca w autobusie, ze nie bedzie w parku gołębi płoszyć i ze nie bedzie sie
                wiecej czepiac starszyzny :)
    • Gość: frais Re: niedługo studniowki.... IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.02, 16:51
      Z wydarzeń przed studniówką pamiętam szczególnie zabiegi
      upiększające;))).Jako,że nie byłam umówiona na wizytę u fryzjera trafiłam akurat
      (sobotnie południe)na praktykantki, z którymi wspólnie wymyśliłyśmy,że moje
      półdługie włosy dobrze będzie upiąć w kok.Dziewczyny wykazały się.Wyszła bomba!
      A raczej arbuz utrwalony lakierem i kilkunastoma spineczkami.Już w drodze do
      domu próbowałam naruszyć tę solidną konstrukcję, a na trasie drzwi wejściowe-
      łazienka,zdążyłam usłyszeć śmiech mojej mamy i jej stwierdzenie,że jako żywo
      przypominam ciotkę M.(kocham moją ciocię,ale wierzcie mi to nie był
      komplement).Włosy umyłam i ułożyłam jak zwykle.Postanowiłam za to mieć
      olśniewający makijaż.Zabrała się do niego moja koleżanka-dziewczyna z wielkim
      polotem artystycznym,która jednak pomyliła moją gębę z płótnem godnym
      impresjonisty.Boże,te cienie na całej powierzchni powieki,jakieś kreski no i
      róż.Oczywiście zmyłam to "dzieło sztuki"
      Jak większość dziewczyn byłam w czarnej sukience,pod którą obowiązkowo czerwona
      bielizna.Bawiłam się cały czas w butach na obcasach,choć miałam w razie czego
      zapasowe,bo na stołówce Politechniki jest ślisko.Z chłopakiem byliśmy do końca
      i jeszcze wraz z grupą niedobitków ok.6 zachciało nam się tańczyć coś
      szybkiego.Impreza była świetna,nie tylko dla nas,ale i dla belfrów,którzy
      potrafili się z nam pobawić.I o to pewnie chodzi na studniówce.A po...bolały
      oczywiście nóżki,ale główka nie, bo chociaż alkohol był to w minimalnych
      ilościach.Nie rozumiem tych,którzy chcą się ubrzdyngolić nawet wtedy.Przecież
      mogą zrobić sobie 100 innych imprez.
      Pozdrawiam wszystkich,którzy mają studniówkę za sobą i życzę w Nowym Roku
      udanych imprez.A tym,którzy są przed-świetnej zabawy studniówkowej i pózniej
      też spełnienia wszystkiego...
      • elzkaj Re: niedługo studniowki.... 07.01.02, 15:09
        trafiłaś w sedno sprawy.
        studniówka to wyjątkowa impreza, uważam, że należy przeżyć ją na trzeżwo.
        brawo, bardzo spodobała mi się twoja wypowiedż.
        pozdrowienia.
    • grog Re: niedługo studniowki.... 14.01.02, 11:34
      część tegorocznych studniówek już za nami, a tu o tym cisza; Kufel może byś coś napisał, chyba
      doszedłeś już do siebie ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka