Gość: Piotr Bajbus
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.12.08, 12:32
witam.
w ostatnią niedzielę zatankowałem prawie na pusty bak 65 litrów
paliwa 95. Jechałem ze swoją dziewczyną z Dębicy do Suwałk (a nawet
trochę dalej) i specjalnie przejechałem cały Rzeszów żeby
zaoszczędzić głupie 15 zł. a potem w ciągu 9 godzinnej podróży kilka
razy musiałem zatrzymać samochód i gazować na postoju bo to paliwo
zatykało mi gaźnik. Kilka razy samochód (audi 80) zgasł mi wtrakcie
dojeżdżania do świateł jak miałem wciśnięte sprzęgło.
Samochodem jezdze prawie 2 lata i pierwszy raz mi się coś takiego
zdarzyło. Kiedys podobną sytuację miałem z Fiatem Uno, po zalaniu
jakiegoś trefnego paliwa.
A więc więcej nie mam zamiaru tankować w Auchanie, bo: 1.oszczędność
prawie żadna, 2. można zniszczyć sobie silnik, 3. szkoda czasu na
stanie w kolejce (sic!) po paliwo.
Czy ktoś miał podobne spostrzeżenia ? :)