Dodaj do ulubionych

Czy Apple przeszedł

11.04.06, 12:29
na intela żeby Mac OS chodził na pecetach czy żeby Windows chodził na Mac'ach?
Obserwuj wątek
    • tymon99 Re: Czy Apple przeszedł 12.04.06, 08:51
      doopa_wolowa napisała:

      > na intela żeby Mac OS chodził na pecetach czy żeby Windows chodził na Mac'ach?

      Apple przeszedł na Intela, żeby mieć tanie źródło zaopatrzenia w procesory;
      innymi słowy z oszczędności. Nie do końca był to dobry pomysł pod względem
      technicznym (nie ma 12" notebooków, 15" pobiera 3razy więcej prądu niż stary
      model na G4 i prawie w calości wypełnia go bateria) - ale ekonomicznie OK.
      • doopa_wolowa Re: Czy Apple przeszedł 12.04.06, 10:13
        Czy tak też myślał palm przechodząc na rozwiązania Windows Mobile?
        No i kiedy w iMacach pojawi się Windows bo będzie ekonomicznie uzasadniony?
        • doopa_wolowa BTW 12.04.06, 12:18
          www.tgdaily.com/2006/04/10/evidence_of_vista_on_intel_imac/
          Ireland - This morning, multiple members of the independent group The OSX86
          Project posted notices, complete with screen shots, showing recent-model, Intel-
          based iMac computers running a late beta of Microsoft Windows Vista, with the
          aid of Apple's newly released public beta of Boot Camp.

        • Gość: xhack Re: Czy Apple przeszedł IP: *.eranet.pl 12.04.06, 13:04
          nie wiem, co to jest palm i windows mobile
          natomiast sprzedaż maców z windows nie miałaby sensu (kto chce używać windows,
          kupuje blaszankę w hipermarkecie, kto chce używać jak ja MacOS - kupuje maca.
          chybaże go nie stać.) boot camp i windows mają sens głównie z powodu takich
          gówien jak Płatnik: każdy musi pod karą więzienia używać, a wersji innych niż M$
          nie ma
          • doopa_wolowa Pozostaje tylko pytanie 12.04.06, 14:40
            po co kupować MacOS?
            Czy z powodu dołączonego do niego kolorowego pudełka?
            Czy z powodu wirtualnego poczucia przynależności do jakiegoś elitarnego grona?
            • tymon99 Re: Pozostaje tylko pytanie 12.04.06, 18:03
              doopa_wolowa napisała:

              > po co kupować MacOS?
              > Czy z powodu dołączonego do niego kolorowego pudełka?
              > Czy z powodu wirtualnego poczucia przynależności do jakiegoś elitarnego grona?

              Pudełka kolorowego się nie dostaje. Do elitarnego grona nie należę i nie chcę
              należeć. Komfort użytkowania - to przede wszystkim.. Ale trzeba mieć możność
              spróbowania, żeby się przekonać.
              • doopa_wolowa Re: Pozostaje tylko pytanie 13.04.06, 10:05
                Hmmm....
                Windows używa się z lenistwa i przyzwyczajenia, MacOS dla wygody, a co z
                Linuxem - skłonności sadomasochistyczne?
                • Gość: pocalujta_wujta Z doswiadczenia... IP: *.mad.east.verizon.net 23.04.06, 05:36
                  Cos w tym guscie. Niestety musze przyznac ze praca na Linuxie jako desktopie jest niewygodna... albo
                  nie tak wygodna jak na Mac OSX. Owszem da sie zrobic wszystko ale praca z tym system to arkana a
                  nie wygoda i prostota uzycia. Duzo sie poprawilo w ostatnich latach ale nieststy Gnome i KDE to tylko
                  nasladownictwo i to nieststy nie najlepszej jakosci. Organizacja informacji tez jest "tradycyjna" (lub
                  sredniowieczna) czyli opierajaca sie na systemie plikow wylacznie a nie obiektow ktore cos znacza poz
                  a fizyczna organizacja dysku w postaci katalogow i plikow.

                  Powiedzialbym ze Linux jako desktop to po prostu zabawka dla hobbysty (czyli dla mnie tez ;), ale nie
                  moge go polecic nikomu kto nie ma choc drobnego pojecia o systemach. W dodatku nie ma pelnego
                  oprogramowania multimedialnego (sa ograniczenia na dekodery zw. z licencjami). Owszem
                  wielokrotnie da sie uslyszec "to sciagnij..." ale zaraz potem dowiadujemy sie ze"musisz jeszcze
                  sciagnac to i to..." a potem niejednokrotnie "skopiluj..." Jakos wieksosc wokol Linuxa nie rozumie ze
                  prezcietny uzytkownik nie musi nawet rozumiec slowa "skompiluj" a co dopiero mowic o zrobieniu
                  tego. Ot inna mentalnosc kultowa i tyle.
                • tymon99 Re: Pozostaje tylko pytanie 23.04.06, 16:13
                  doopa_wolowa napisała:

                  > Hmmm....
                  > Windows używa się z lenistwa i przyzwyczajenia, MacOS dla wygody, a co z
                  > Linuxem - skłonności sadomasochistyczne?

                  Raczej nie.. Potrzebowałem komputera w domu, nie miałem pieniędzy na Maca a
                  cierpliwość do Win XP się wyczerpała.. No i zainstalowałem Linuksa! Nie jest tak
                  źle jak pisał jeden z przedmówców!
                  • warmi2 Re: Pozostaje tylko pytanie 13.05.06, 03:33
                    Problem z Linuxem jest taki , ze zawsze znajdzie sie jakis program ktory czlowiek potrzebuje a na Linuxa albo wogole nie ma odpowiednika albo jest jakas 0.95 wersja , ktora ma tendencje do core dump za kazdym razem jak uruchomi sie jakas bardziej skomplikowana opcje.
                    • tymon99 a czego Ci brakuje?? 14.05.06, 11:53
                      warmi2 napisał:

                      > Problem z Linuxem jest taki , ze zawsze znajdzie sie jakis program ktory czlowi
                      > ek potrzebuje a na Linuxa albo wogole nie ma odpowiednika albo jest jakas 0.95
                      > wersja , ktora ma tendencje do core dump za kazdym razem jak uruchomi sie jaka
                      > s bardziej skomplikowana opcje.

                      chyba nie do końca prawdę piszesz.. przez dwa lata używania linuxa i tylko
                      linuxa core dump widziałem RAZ. nie wiem, jakie dziwne i niezwykłe rzeczy
                      chciałbyś wykonywać na domowej maszynie - nie napisałeś, jakiego programu Ci
                      brakowało; użyłeś słowa 'zawsze'.. jak ci, którzy sprawę znają tylko ze słyszenia!
                      • Gość: Pewex Re: a czego Ci brakuje?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 17:17
                        > nie napisałeś, jakiego programu Ci brakowało;

                        A więc drogi Tymonie, brakuje mi całego zestawu Creative Suit, i proszę mi nie mów że jest gimp i scribus czy coś tam, bo przy kosztach druki powiedzmy wielotysięcznej folderu nie poświęce tego darmowych odpowienikom nieznanych firm. No i problem braku CMYK'a gimpa dyskfalifikuje go na starcie. Ja rozumiem że na biurka, ale nawet na biurka, jak Pani Jadzia z Firmy X gdzie było Distro 1 z oknami Xfce4, przeniesie się do firmy Y z Distro B z X'ami Kde, to Pani Jadzia zginie. Albo niech Pani Jadzia ma w domu nieświadoma Debiana, bo syn postawił, potem idzie do pracy gdzie Fedora, ba załóżmy że się w oknach nie pogubiła, a potem chce na takowym domowym zainstalować pasjans.rpm, przecież w pracy działał :) Musicie uporządkować :) Ja rozumiem że to wolność, że mogę wybrać sobie odpowiednie distro do potrzeb, ale pomyślcie kategoriami Pana Stasia, Pani Jadzi, czego oni by oczekiwali od komputera i zróbcie to. Naprawdę im nie robi różnicy czy to debian, slax, suse, red hat, pcoslinux czy cokolwiek oni chcą prostej obsługi, takiej że wiedza że mają linuxa wystarczy by na każdym distro odnajdywali się instalowali i by to wyglądało swojsko :)
                        • tymon99 pytałem o domową maszynę!! 12.03.07, 19:28
                          nie wiem jak ty, ale ja w domu nie używam creative suite.. ani moja żona, ani
                          moja córka..
                  • Gość: Pewex Re: Pozostaje tylko pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 17:09
                    tymon99 napisał:
                    > Raczej nie.. Potrzebowałem komputera w domu, nie miałem pieniędzy na Maca a
                    > cierpliwość do Win XP się wyczerpała.. No i zainstalowałem Linuksa! Nie jest ta
                    > k źle jak pisał jeden z przedmówców!

                    Owszem jeżeli nie potrzebujesz od linuxa nic więcej poza tym co jest w pakiecie instalacyjnym. Później zaczynają się schody. Bo paczki deby, rpmy, tar gz i inne, do tego instalacja, NIE MAM POJĘCIA GDZIE SIĘ INSTALUJE, Mac Os jako system Unixowy powinien służyć przykładem, również nie wiem gdzie się instaluje, ale wiem skąd to uruchomić, prostota i wygoda, nie interesują mnie czy mój system obsługuje paczki deb, rpm, czy cokolwiek innego. Linux jeżeli chce cokolwiek osiągnąć powinien ustadaryzować paczki aby program ściągnięty na linuxa instalował się dwuklikiem i aby użytkownika końcowego nie interesowało jakie distro posiada. Aby komplet bilbliotek był stały w każdym distro, a dodatkowe były w paczka instalowane, a nie potem przeglądanie 4 tysięcy forumów byle tylko odszukać że brakuje zależności a lib-vo-1.02 jest w pakiecie super-lib-z1 które trzeba sobie podlinkować w odpowiednich miejscach. Okna to kolejny problem, skupcie się linuksiarze i zróbcie tak że czy używasz Gnome, Kde czy Xfce niech na dzień dobry wygląda to wszędzie tak samo, na każdej dystrybucji. Wsparcie...jedynie póki co komercyjne linuxy dają wsparcie Red Hat i Novell, reszta to linuxy robione przez hobbystów, sory ale nie mam ochoty powierzać swojej pracy zawodowej systemowi pisanemu po godzinach, gdzie wsparcie uzyskam od jakiegoś nicka na kanale irc, to nieprofesjonalne. Dlatego wolałem kupić Maćka wydać na niego tyle ile na średni samochód i mieć system pisany i robiony pod konkretne komponenty, gdzie ściągniecie dmg wiem że mi się zainstaluje i nie zrobi problemu, gdzie system wygląda tak że vista gnomy i kde będą go goniły jeszcze długo, i nie mówicie mi że mogę mieć beryla, bo mnie nie interesuje jak system może wyglądać a jak wygląda po uruchomieniu. Gdzie każda podskakująca ikonka cieszy, a przyjemność pracy i brak szukania opcji mi potrzebnych przewyższa wszystko co miałem do tej pory.
                    Ale nie powiem żeby windows był zły :) Widnows był ok, czasem mi brakuje, ciągle się łapie na przyzwyczajeniach windowsowych, windows podobnie jak mac os, zapewniały to poczucie komfortu że exe i dmg służą do instalowania/uruchamiania programu, i że niezależnie czy to XP, 2000, Me wygląda zawsze podobnie, że jest swojsko po prostu :) Ustandaryzujcie Linuxy, wtedy będzie można zacząc rozmawiać o Linuksie jako systemie dla zwykłej Pani Zdzisi w sekretariacie.
                    • tymon99 Re: Pozostaje tylko pytanie 12.03.07, 19:25
                      Gość portalu: Pewex napisał(a):

                      > Owszem jeżeli nie potrzebujesz od linuxa nic więcej poza tym co jest w pakiecie
                      > instalacyjnym. Później zaczynają się schody. Bo paczki deby, rpmy, tar gz i in
                      > ne, do tego instalacja, NIE MAM POJĘCIA GDZIE SIĘ INSTALUJE

                      jakoś sobie radziłem.. mój 63-letni ojciec jakoś sobie radzi.. tajemnicą jest
                      istnienie programów w rodzaju apt-get i nakładek (np. synaptic)..
              • lucar Re: Pozostaje tylko pytanie 06.07.06, 17:34
                tymon99 napisał:

                > Pudełka kolorowego się nie dostaje. Do elitarnego grona nie należę i nie chcę
                > należeć. Komfort użytkowania - to przede wszystkim.. Ale trzeba mieć możność
                > spróbowania, żeby się przekonać.

                Ja spróbowałem i mam mieszane uczucia, owszem sprzęt i OS wyglądają super, ale z
                komfortem użytkowania to już bym się nie zgodził.
            • Gość: pocalujta_wujta Z powodu wygody IP: *.mad.east.verizon.net 23.04.06, 05:27
              Od lat pracuje z wieloma systemami i interfejsami. Uwazam Mac OSX za lepiej zorganizowany niz
              Windows XP. Dopiero Vista ma szanse cos zmienic, ale zobaczymy.

              Windows XP to dla mnie jeden wielki burdel na kolkach i tyle, choc od lat go uzywam w pracy na stacji
              roboczej (jestem informatykiem piszacym aplikacje na serwerach w finansach obecnie). Trend jest taki,
              ze informatycy w USA choc pisza cos na Linux'a czy na Windows to prywatnie przesiadaja sie na Apple
              Mac OSX. W moim zespole (miedzynarodowym) tylko grupa europejska bawi sie w Windows prywatnie
              podczas gdy polowa zespolu w USA (no i ktos w Tokyo) prywatnie pracuje na Mac OSX lub Linux. To
              dotyczy takze zdalnego dostepu do serwerow i wlasnej stacji roboczej gdy sie pracuje z domu od czasu
              do czasu.

              Po prostu wygoda, o ktorej mozna sie dowiedziec jak sie sprobuje samemu.

              Owszem brakuje gier... ale zalezy co kto robi z komputerem na codzien.
              • warmi2 Re: Z powodu wygody 13.05.06, 03:24
                Trend w USA ?

                Od 12 lat pracuje jako programista w USA i Apple zawsze byl uwazany za zart bardziej niz operating system.
                Oczywiscie , od czasu OS X , w koncu maja normalny OS ale z tym przezucaniem sie to nie wiem. Czasami spotyka sie ludzi , glownie die hard Unix guys,ktorzy zamienia starzejacy sie Sun box na nowego Maca - glownie dlatego , ze OS X pracuje praktycznie jak Unix. Co ciekawsze, wiekszosc z nich nie uzywa calego tego animowanego badziewia i glownie pracuje z terminals :-)

                Wiekszosc oprogramowania pisanego na Windows pisane jest oczywiscie na windows a reszta to albo Windows albo jakis wariant Linuxa.

                Jezeli juz to wiekszosc ludzi uzywajacych Maca to przewaznie artystyczne typy itd.
                • Gość: :)) Re: Z powodu wygody IP: *.acn.waw.pl 28.11.06, 01:09
                  warmi2 napisał:

                  > Trend w USA ?
                  >
                  > Od 12 lat pracuje jako programista w USA i Apple zawsze byl uwazany za (...)

                  W USA też występuje mentalne zadupie i, jak to w USA, jest największe i
                  najciemniejsze na świecie. Poprogramowałbyś w czymś więcej, niż Delphi czy inne
                  VB, to szybko przejżałbyś na oczki.
    • doopa_wolowa Re: Czy Apple przeszedł 19.05.06, 22:46
      A czy już wiadomo jak tam Mac OS pokazał na Intelu swoją przewagę nad Windowsem?
      O ile pamiętam Jakobs :) straszył, że teraz dopiero pokaże jak szybciej to
      jabłko chodzi bo platforma sprzętowa jest w końcu wspólna.

      Ciekawe jak to wyszło w praniu - podejrzewam że cieńko bo PR-owcy Apple się się
      coś nie udzielają.
      • Gość: nomen omen bana masz na google??? /no text IP: *.orange.pl 20.05.06, 10:50
        • doopa_wolowa Gdybym 24.05.06, 09:48
          drogi pracowniku orange chciał tylko same dane to pewnie bym szukał w google.
          Ale to jest forum dyskusyjne a nie baza danych więc oprócz podania wyników
          ciekawy jestem komentarzy piszących tu ludzi.

          Na tym właśnie polega ideaa (sic) forum dyskusyjnego.
          • Gość: nomen omen dziś ery :) IP: *.eranet.pl 25.05.06, 15:31
            doopa_wolowa napisała:

            > drogi pracowniku orange

            zwolniłem się! odz dziś pracuję w erze!!

            a tak poważnie: orange to firma telekomunikacyjna.. z jej puli adresów ip
            korzystają klienci, a nie tylko pracownicy.. ile ty właściwie doopo masz lat? 9?
    • oelefante Apple nie przeszedł na Intela z własnej woli. 05.07.06, 16:15
      IBM rezygnuje powoli z biznesu pt. komputery desktopowe. Skupia się na
      serwerach, superkomputerach i konsultingu. Dlatego też Apple musiał znaleźć
      sobie innego producenta procesorów. Ot, i cała zagadka.
      ------
      Amerykanie oślepiają piratów
      Sposób na walkę z kinowym piractwem
      KopalniaWiedzy.pl - IT, medycyna, psychologia, biologia
      • lucar Re: Apple nie przeszedł na Intela z własnej woli. 06.07.06, 17:27
        > IBM rezygnuje powoli z biznesu pt. komputery desktopowe. Skupia się na
        > serwerach, superkomputerach i konsultingu. Dlatego też Apple musiał znaleźć
        > sobie innego producenta procesorów. Ot, i cała zagadka.

        No, nie jest to do końca prawda. Tzn. dział komputerów osobistych (bo chodzi
        także słynną linię laptopów ThinkPad) został sprzedany Lenovo, ale IBM dalej
        produkuje procesory i chciał je robić dla Apple, tylko zażyczył sobie z ich
        strony wkładu finansowego w R&D, na co Jobs nie chciał się zgodzić. I tak ich
        drogi rozeszły się. Swoją drogą jest to swoista ironia losu, bo jeszcze nie tak
        dawno Apple wyśmiewał procesory Intela w swoich "tostowych" reklamach.

        Zresztą ta firma z wyjątkową łatwością potrafi zmieniać swoje poglądy o 180
        stopni, niczym chorągiewka na wietrze. Oto, co niedawno jeszcze można było
        znaleźć na jej stronie o zintegrowanych kartach graficznych Intela:
        "Go ahead, just try to play Halo on a budget PC. Most say they’re good for 2D
        games only. That’s because an “integrated Intel graphics” chip steals power from
        the CPU and siphons off memory from system-level RAM."
        web.archive.org/web/20050401054016/www.apple.com/macmini/graphics.html
        Teraz zaś dokładnie takie karty można znaleźć w Makach Mini i iBookach... i
        jakoś im to już nie przeszkadza :-)
        • oelefante Re: Apple nie przeszedł na Intela z własnej woli. 07.07.06, 15:26
          To normalne i całkiem zrozumiałe. Firmy nie są od trzymania się jakiejś
          ideologii, tylko od zarabiania pieniędzy. Każda firma albo dostosowuje się do
          sytuacji rynkowej, albo przestaje istnieć.
          ------
          Papierowe mięśnie dla robotów
          To google - nowy angielski czasownik
          Loren pozuje do kalendarza Pirelli
          KopalniaWiedzy.pl - technologie, medycyna, biologia, psychologia
          • lucar Re: Apple nie przeszedł na Intela z własnej woli. 11.07.06, 17:19
            oelefante napisał:

            > To normalne i całkiem zrozumiałe. Firmy nie są od trzymania się jakiejś
            > ideologii, tylko od zarabiania pieniędzy. Każda firma albo dostosowuje się do
            > sytuacji rynkowej, albo przestaje istnieć.

            Teraz wyśmiewają Windows, więc zapewne sami niedługo na niego przejdą :-)
            • Gość: :)) Re: Apple nie przeszedł na Intela z własnej woli. IP: *.acn.waw.pl 28.11.06, 01:13
              lucar napisał:

              > Teraz wyśmiewają Windows, więc zapewne sami niedługo na niego przejdą :-)

              Apple zmienił tylko dostawcę procesorów. To wszystko. Jobs tym różni się od
              polskich polityków, że nie podejmuje ewidentnie idiotycznych decyzji. :)
              • david80 Re: Apple nie przeszedł na Intela z własnej woli. 01.12.06, 19:36
                ...sam niedawno kupilem Macbooka i mialem problem z systemem po update'cie
                systemu podobno nie ja jeden, z opini wielu osob slysze ze intelowskie kosci
                jeszcze nie do konca wspolgraja z maciem, komputerek juz dziala i pracuje sie
                rewelacyjnie, kazdy musi sporobowac sam i sie przekonac...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka