Dodaj do ulubionych

kochanek spozniony

23.03.11, 23:17
na wysepce na przejsciu dla pieszych mineli sie. on po czterdziestce, elegancki jak z wloskiego zurnala. z torba pelna zagranicznych frykasow, bo wychodzil wczesniej z luksusowych delikatesow. ona panienka lat okolo szesnastu. oczy mu sie zaswiecily i krzyknal : "poznamy sie?". lecz ona odmowila. krzyczal to bez ustanku i promienial caly, a ona coraz dalej odchodzila. w koncu przestal i zaczal nerwowo ciskac przycisk zmieniajacy swiatlo. ciemno juz bylo, jezdnia pusta, samochodu nie widac, oprocz mnie zywej duszy ( a kimze ja moge byc policjantem po sluzbie?) , a on ciskal natretnie. jezdnia waska, mogl ja przeciez przeskoczyc smialo, a on ciskal raz z jednej strony przejscia raz z drugiego.nie moglem patrzec jak on ciska, jakby mi ktos kreda piszczal po tablicy, chcialem krzyknac " czlowieku przejdz wreszcie do kurwy nedzy". lecz nie uparl sie chuj ze musi miec zielone. moze jakby wczesniej wiecej na czerwonym przechodzil nie musialby teraz na zamorskie smaokolyki uwodzic malolaty.
Obserwuj wątek
    • olga_w_ogrodzie Re: kochanek spozniony 23.03.11, 23:58
      nie mógł jej przycisnąć, to guzior cisnął.

      /tekst z gatunku mych ulubionych.
      gdym czytała część trzecią - końcową, śmiałam się jak rzadko od dużej dni ilości/
      • olga_w_ogrodzie Re: kochanek spozniony 24.03.11, 13:41
        a ja wczoraj polazłam do specjalnego sklepiku z różnościami dla zwierzaków, gdzie jest tanio i jeszcze mi dają upusty za zakup dużej ilości karmy na raz i płatność gotówką.
        tam sprzedaje pani, która zawsze, ale to zawsze ma świetny humor, jest bardzo miła i widać, że lubi zwierzaki i się na nich zna, bo daje się w gadki wciągnąć.
        no i jej powiedziałam wczoraj w końcu, że miło mi się tam kupuje, bo ona taka fajna jest.
        a ona na to, że "świat jest taki piękny, że szkoda każdego dnia na zły humor".
        - Proszę zobaczyć, jakie dziś piękne słońce - się zachwyciła była też.

        a ja sobie myślę tak, że, gdybym była zdolna uznać, że cały świat i wszystko, wszyściusieńko wokół jest piękne, to ja bym ni cholery nie miała powodu do smutku, że o depresyjnych dołach nie wspomnę.
        problem w tym, że ja widzę wprawdzie kawałki świata piękne,
        tyle, że to są akurat te, które dla mnie są niedostępne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka