semno
29.01.14, 11:59
www.krytykapolityczna.pl/felietony/20140129/rada-dla-millera-i-innych
"Bo zadawanie cierpienia komuś, kto jest w naszej mocy, jest obrzydliwe, a co więcej niezwykle rzadko daje się w ten sposób uzyskać jakieś przydatne informacje. I obrzydliwi są ci, którzy to robią. Trzeba chyba być sadystą i psychopatą, żeby podjąć się takiego zdania."
"Millerowi i innym panom, którzy w białych koszulach i wyprasowanych garniturach potrafią z taką łatwością usprawiedliwiać tortury, dałbym podobną radę. Złapcie kogoś podejrzanego o przestępstwo (w końcu ci ludzie byli podejrzani, a nie skazani) i zróbcie z nim to, co usprawiedliwiacie. A potem wpuście filmik na You Tube.
Żeby wszyscy mogli się przekonać, kim naprawdę jesteście. "
A ja Pani feministce radzę, żeby ciągle mieć pretensje, że panowie czegoś jej nie zapewnili, została klawiszem, albo odpowiadała za to, żeby nie wybuchła bomba w metrze. Ale bardzo przyjemnie być krytyczką literacką w krytyce politycznej i krytycznie wyprojektować swoją agresję na innych, samemu robiąc z siebie bezwolną ofiarę.
Rzeczywiście to wielki postęp jeśli będzie się mówić, że wojny są po to, żeby wyzwalać , a nie jak kiedyś, żeby łupić. Zawsze mówiono, że wyzwalano czyli nawracano.
Dla mnie postęp jest wtedy jeśli się więzi arabskiego mafioza, a nie wtedy jak wybuchają bomby na wojnie wyzwalającej Irakijczyków.