martyna2525
10.05.09, 19:34
cała niedziela mi upłyneła sluchając
www.youtube.com/watch?v=HIadMHNN7JI&feature=related
Nie umiem pozbyć sie perfekcjonizmu z własnego życia, jeśli cos
robię musi być od A do Z choćby mnie to kosztowało wiele , za wiele.
Wszystko musi być zrobione na czas, zaczynając od podstawowych
rzeczy jakim jest pranie( nie może leżeć dłużej niż 2 dni):( , nie
położe sie spać póki nie zrobie tego czy tamtego, nigdy nie
zostawiam " na jutro" czegoś. Ostatnio krzycze na siebie " martyna
daj luz" a to jak echo i nic. Jeśli nie zjem śniadania o konkretnej
porze - nie zjem go wogóle. Trudno mi zyć, funkcjonować gdy sama
jestem sobie tyranem czasu wolnego, bo niby niedziela a jeszcze mogę
ten czas wykorzystać by podlać kwiaty na balkonie, sprzątnąć czy
przygotowac coś tam.
odechciewa sie wstawać rano ....