Dodaj do ulubionych

chcialabym miec 70 lat

08.06.09, 17:53
wlasne, jednopokojowe mieszkanie z akwarium
zadnych kotow lub psow, bo te maja osobowosc i mozna sie do nich przywiazac
rybki wystarcza

emeryture wystarczajaca na jedzenie, oplaty i ewentualne leki na nadcisnienie
i wino

troche kasy odlozonej na wycieczke eutanazyjna do szwajcarii, gdy przyjdzie
taka potrzeba

nauczylabym sie grac w szachy
wiekszosc dnia spedzalabym w parku i gapila sie na chmury i liscie poruszajace
sie na wietrze
dopiero wtedy zaczynaja one byc naprawde piekne, a nie gdy czlowiek ma za duzo
w glowie

i moglabym sie smiac ze wszystkiego co mnie wokol otacza
bez konsekwencji
bez zagrozen

moze po jakims czasie nawet odetchnelabym nawet na tyle, ze i innym moglabym
sie do czegos przydac
a nie tylko sobie





ciezko cos w zyciu zmienic, jesli to sa jedyne marzenia jakie czlowiek ma
Obserwuj wątek
    • ichnia Re: chcialabym miec 70 lat 08.06.09, 19:28
      m.patka napisała:
      > ciezko cos w zyciu zmienic, jesli to sa jedyne marzenia jakie
      czlowiek ma

      Jedyne?? Ale SĄ! A co wtedy, gdy się ich nie ma w ogóle??
      • ellena_cyganka Re: chcialabym miec 70 lat 08.06.09, 21:54
        Moja ciocia ma siedemdziesiąt lat i nie wstaje z łóżka, mój
        siedemdziesięcioletni wujek umiera na białaczkę, moja
        siedemdziesięcioletnia mama łyka garść tabletek i przeżywa moje
        problemy rodzinne i trudne życie mojego brata, mój ojciec jak umarł
        miał 70 lat. Pan Bóg jak chce kogoś ukarać to spełnia jego życzenia.
        • kefirka.de Re: chcialabym miec 70 lat 09.06.09, 07:08
          >Pan Bóg jak chce kogoś ukarać to spełnia jego życzenia.
          Zdecydowanie potwierdzam,że marzenia się spełniają i często paradoksalnie ich
          spełnienie bywa źródłem bólu. Co do kary to bym jednak dyskutowała. W myśl
          przysłowia "nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło" takie porażki niosły
          później w konsekwencji niespodziewane dobro.Wszystko jest relatywne. Idąc dalej
          tym tokiem myślenia trudno mi się nie zgodzić, że wszystko dzieje się "po coś" a
          Pan Bóg pozwala nam wkładać palec do ognia nie dla kary a dla nauki.
          Tylko mało sensownie jest zaczynać naukę po siedemdziesiątce.
          • lucyna_n Re: chcialabym miec 70 lat 09.06.09, 11:37
            > Pan Bóg pozwala nam wkładać palec do ognia nie dla kary a dla nauki.

            jakby zwykły ojciec cos takiego zrobił i tak by się tłumaczył że dla nauki a nei
            dla kary toby poszedł do więzienia i został uznany za sadystę i Ty sama pierwsza
            bylabyś oburzona.
            • ichnia Re: chcialabym miec 70 lat 09.06.09, 12:25
              lucyna_n napisała:
              > jakby zwykły ojciec cos takiego zrobił i tak by się tłumaczył że dla nauki a ne
              > i
              > dla kary toby poszedł do więzienia i został uznany za sadystę i Ty sama pierwsz
              > a
              > bylabyś oburzona.

              Kwestia odbioru. Gdyby rozpatrywać dosłownie znaczenie tego zdania, to owszem. A
              nie o to do końca chodzi. W wychowaniu dzieci ważne jest, aby pozwalać im
              doświadczać, a nie tylko chronić. Schowanie pod klosz jest niewskazane, a
              roztropne dozowanie świata (nawet tych nie najprzyjemniejszych rzeczy) pozwala
              lepiej przygotować dziecko do radzenia sobie w nim...
              • lucyna_n Re: chcialabym miec 70 lat 09.06.09, 13:12
                ja tam w to nie wierzę, że bóg sobei zawraca glowę poszczególnymi istnieniami i
                kombinuje jakby komu ręce poparzyć w celu nauki.
                bo czy roztropnym dozowaniem świata jest np wyslanie dzieci do obozu
                koncentracyjnego? to miało wyrobić charakter, sprawić że się rozwiną czy że co?
                ewentualnie uczynienie Cię np sparaliżowanym kaleką, to ma na celu co, naukę jak
                prawdziwie żyć?
                to wszystko co udzie sobie w związku z Bogiem i jego zamiarami wykombinowali to
                się po prostu kupy nie trzyma, i wydaje mi s^ę że ma na celu li tylko
                znalezienie nieco na siłę jakiegoś uzasadnienia cierpienia , a jaka prawda, tak
                na prawdę?
                • ichnia Re: chcialabym miec 70 lat 09.06.09, 13:16
                  lucyna_n napisała:
                  > a jaka prawda, tak
                  > na prawdę?
                  >

                  A to jest WIELKA TAJEMNICA... :)
                • dolor Re: chcialabym miec 70 lat 09.06.09, 13:38
                  Fakt, dzieci Hioba umarły żeby doświadczyć Hioba, nie dla własnej nauki. Albo
                  kary dla któregoś tam pokolenia za grzechy przodków. Wymyślone to po to, żeby
                  się bronić przed uświadomieniem sobie, że rządzi przypadek.
                  • ellena_cyganka Re: chcialabym miec 70 lat 09.06.09, 13:43
                    No ale skoro wierzymy, że Bóg jest i robi wszystko co powyżej
                    napisane to sens jest w tym, że po smierci prosto z obozu i wózka
                    inwalidzkiego do nieba!
                    • lucyna_n Re: chcialabym miec 70 lat 09.06.09, 13:45

                      a jak ktoś w obozie wiarę straci to do nieba według księgi nei pójdzie niestety.
                      I gorzej mu będzie niż temu co nigdy nie uwerzył.
                  • lucyna_n Re: chcialabym miec 70 lat 09.06.09, 13:43
                    dolor napisał:

                    > Fakt, dzieci Hioba umarły żeby doświadczyć Hioba, nie dla własnej nauki. Albo
                    >
                    no właśnei, nie bardzo podoba mi się ani bycie narzędziem jak te dzieci Hioba,
                    ani nauczanym. Przecież grzeczna jestem wszystko do tej pory robilam według
                    nauki, to dlaczego jestem wciąż pouczana? dziecko źle traktowane i ciągle
                    karcone nie robi się grzeczniejsze tylko zaczyna nienawidzić i w koncu się buntuje.
                    • dolor Re: chcialabym miec 70 lat 09.06.09, 14:16
                      Jakbym nie był ateistą, też by mi się nie podobało. Ale to wszystko to ponoć
                      dzieło Lucyfera, od zniesienia niewolnictwa po demokrację, emancypację kobiet i
                      poszanowanie dla praw dziecka (narodzonego).
                      • ellena_cyganka Re: chcialabym miec 70 lat 09.06.09, 14:35
                        Podobno piekło jest puste, bo Bóg jest miłosierny, ale cholera wie
                        czy to lepiej bo jak w tym niebie siedza co poniektórzy to niezłe
                        piekiełko tam byc musi.
    • kefirka.de Re: chcialabym miec 70 lat 09.06.09, 17:48
      Lucyna napisała:
      >ja tam w to nie wierzę, że bóg sobei zawraca glowę poszczególnymi >istnieniami i
      >kombinuje jakby komu ręce poparzyć w celu nauki.
      >bo czy roztropnym dozowaniem świata jest np wyslanie dzieci do obozu

      Myślałam tak samo. Byłam ateistką. Znałam kilkoro fajnych ludzi, którzy
      wierzyli. Nie byli z tego powodu ani lepsi ani gorsi od ateistów, ale mieli
      więcej pogody ducha, nie przejmowali się za bardzo głupotami, no i obecność na
      mszy poprawiała im samopoczucie. Mówiąc szczerze zazdrościłam im trochę takiej
      wg.mnie dziecięcej ufności w boski porządek świata. Pewnego dnia okazało się, że
      choruję na ciężką chorobę, tak już zaawansowaną,że powinnam szybko szukać
      kwatery na cmentarzu. Miałam małe dzieci a one tylko mnie. Miałam wyznaczoną
      datę operacji ale rokowania słabe.W takiej chwili można albo przeklinać Boga
      albo prosić o pomoc, albo czekać na śmierć. Wybrałam to drugie. I nie jest
      ważne,że wyzdrowiałam. Ważne, że w tamtym momencie uwierzyłam, poczułam,
      wiedziałam,że On jest. To się zadziało w jednej chwili i trwa do dziś. Podobno
      wiara to łaska.Jest mi zdecydowanie lepiej z wiarą niż bez.
      • lucyna_n Re: chcialabym miec 70 lat 09.06.09, 18:58
        jak trwoga to do boga, też to znam, ale pominąwszy sytuacje kryzysowe kiedy
        wszystkiego się człowiek czepia rozpaczliwie to ma to wszystko sens czy nie ma?
        bOg jest bo wyzdrowialaś? a jakbyś nei wyzdrowiała toby go nei było?
        • ichnia Re: chcialabym miec 70 lat 09.06.09, 20:14
          lucyna_n napisała:
          > jak trwoga to do boga, też to znam, ale pominąwszy sytuacje
          kryzysowe kiedy
          > wszystkiego się człowiek czepia rozpaczliwie to ma to wszystko
          sens czy nie ma?
          > bOg jest bo wyzdrowialaś? a jakbyś nei wyzdrowiała toby go nei
          było?

          Jak ja lubię takie, hmm, "wątpliwości"...
          • lucyna_n Re: chcialabym miec 70 lat 09.06.09, 20:50
            a ja nie lubię, od niedawna mnie to dopadło, przedtem byłam ufna jak dziecko,
            ale chyba miarka się przebrała,
            • ichnia Re: chcialabym miec 70 lat 09.06.09, 20:59
              To była metafora...
              • lucyna_n Re: chcialabym miec 70 lat 09.06.09, 21:04
                metafora? w sensie że?
                • ichnia Re: chcialabym miec 70 lat 09.06.09, 21:07
                  lucyna_n napisała:
                  > metafora? w sensie że?
                  że nie lubię
                  • lucyna_n Re: chcialabym miec 70 lat 09.06.09, 21:09
                    a na czym ta metafora ma niby polegać, nie czaję?
                    • ichnia Re: chcialabym miec 70 lat 09.06.09, 21:11
                      lucyna_n napisała:
                      > a na czym ta metafora ma niby polegać, nie czaję?
                      metafora = przenośnia
                      napisałam "lubię" w sensie "nie lubię"
                      chyba to byłoby tak
                      • ichnia Re: chcialabym miec 70 lat 09.06.09, 21:13
                        Zresztą nie chce mi się myśleć logicznie. Robi się późno a ja muszę
                        jeszcze coś z truskawek zrobić, bo mi się zepsują...A do tego nie
                        dopuszczę za chiny ludowe...;)
                        • lucyna_n Re: chcialabym miec 70 lat 09.06.09, 22:04
                          nigdy humanistką nie byłam ale to mi na metaforę nie wygląda:)
                          • ichnia Re: chcialabym miec 70 lat 10.06.09, 08:08
                            lucyna_n napisała:
                            > nigdy humanistką nie byłam ale to mi na metaforę nie wygląda:)
                            >
                            No może. Zatem wyjaśniłam inaczej: ;)
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69731&w=96387100&a=96444284
                            A truskawki się nie zepsuły i jeszcze coś zdążyłam zrobić, zanim padłam na twarz :)

                            P.S. Hmm, to jak się nazywa użycie słowa "lubię" w sensie "nie lubię"? Może jest
                            tu jakiś humanista.
                            • lucyna_n Re: chcialabym miec 70 lat 10.06.09, 10:28
                              ironia
                              • ichnia Re: chcialabym miec 70 lat 10.06.09, 10:37
                                lucyna_n napisała:
                                > ironia

                                Hmmmm, ironia to wyśmiewanie, drwina. To nie to.
                              • m.patka Re: chcialabym miec 70 lat 10.06.09, 10:52
                                lucyna_n napisała:

                                > ironia
                                humanistka :)
      • m.patka Re: chcialabym miec 70 lat 10.06.09, 09:48
        kefirka.de napisała:

        > Pewnego dnia okazało się, ż
        > e
        > choruję na ciężką chorobę, tak już zaawansowaną,że powinnam szybko szukać
        > kwatery na cmentarzu. (...) Ważne, że w tamtym momencie uwierzyłam, poczułam,
        > wiedziałam,że On jest. To się zadziało w jednej chwili i trwa do dziś. Podobno
        > wiara to łaska.Jest mi zdecydowanie lepiej z wiarą niż bez.

        no trudno
        podobno nic za darmo sie na tym swiecie nie dostaje
    • kefirka.de Re: chcialabym miec 70 lat 09.06.09, 21:30
      >jak trwoga to do boga, też to znam, ale pominąwszy sytuacje kryzysowe kiedy
      >wszystkiego się człowiek czepia rozpaczliwie to ma to wszystko sens >czy nie ma?
      >bOg jest bo wyzdrowialaś? a jakbyś nei wyzdrowiała toby go nei było?

      Lucyna nie czytasz uważnie. Nie to jest ważne,że bałam się i zwróciłam do Boga.
      Tak w sytuacjach kryzysowych robią nawet najbardziej zatwardziali ateiści, to
      niemal odruch. Nie zastanawiam się nad moim wyzdrowieniem. Po co? Wyzdrowiałam i
      już.
      Ważne i o tym pisałam, że zadziało się wtedy coś dla mnie niewytłumaczalnego.
      Wcześniej chciałam wierzyć i NIE UMIAŁAM. Wiarę dostałam w prezencie. Mam ją,
      mogę porównać jak czułam się nie wierząc i jak czuję się teraz. Nie mam
      wątpliwości co jest lepsze.
      .
      • lucyna_n Re: chcialabym miec 70 lat 09.06.09, 22:06
        bardzo niewytlumaczalne to było? medyzyna nie dawała Ci żadnej szansy?
        pytam bo mnie zaciwkawilo, ale oczywiście nie musisz odpisywać.
        bo co innego kiedy nie było żadnej nadziei, a co innego kiedy były niewielkie
        sznase ale z logicznego i medycznego punktu widzenia były.
        rozumiesz,
        ale że masz wiarę to chyab dobrze. zresztą nei wiem, mnie się wydaje że mi ta
        wiara to tylko poczucie winy daje.
        • kefirka.de Re: chcialabym miec 70 lat 10.06.09, 06:52
          > bardzo niewytlumaczalne to było? medyzyna nie dawała Ci żadnej szansy?
          To nie chodzi o chorobę i wyzdrowienie. To było tylko tło. Niewytłumaczalnym było,że ja osoba niewierząca nagle w jednej chwili uwierzyłam.Trudno to opisać. Rozumiem teraz gdy mówią "wiara jest moją siłą i nadzieją". Dla mnie wiara w uproszczeniu to miłość, poczucie że wszystko ma swój sens i porządek, że dzieje się po coś.Wiary nie da się objąć rozumem,trzeba to poczuć.
          >mnie się wydaje że mi ta wiara to tylko poczucie winy daje.
          Też tak kiedyś miałam więc wolałam nie wierzyć, wydawało mi się, że tak łatwiej i lepiej i mądrzej.I żeby nie było wątpliwości nie stałam się dewotką. Mam do tej pory kłopoty z chodzeniem do kościoła, ale nie mam z tego powodu poczucia winy. Raczej żałuję,że do tej pory nie umiem tam się odnaleźć, że omija mnie coś dobrego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka