ellena_cyganka
23.06.09, 22:33
ktoś dzisiaj z mojego powodu dał komuś w mordę, albo po pijaku
prowadził auto i wylądował na wytrzezwiałce przeklinając swoją żonę
to czy byłaby to moja wina, czy
mogłabym do końca życia celebrować poczucie winy, to nawet byłoby
fajne, bo nie planuję wszakże być szczęśliwą, choć kurwa tyle było
obietnic, że już nawet nie pamiętam...