danwrc1 a wubiórcza czytelnikowi pomoże bo wybiórcza 10.02.10, 17:24 Polski nie kocha... Niklot hmm musze poszukac o nich informacji w necie widac że spoko organizacja!!! Fuck valentines und Aborczą Odpowiedz Link Zgłoś
arstxx Neopoganie przeciw walentynkom 10.02.10, 17:29 Mnie ciekawi jedno, mianowicie: gdzie był ów zatroskany i zaniepokojony ewentualnym łamaniem praw człowieka czytelnik "GW", kiedy "środowiska kościelne" rozwieszały/rozdawały itd. ulotki, w których nawoływano do bojkotu Targów Sydonia (medycyna naturalna, astrologia itd.). Czy wówczas wolność słowa nie była zagrożona? czy wtedy takie akcje były w porządku? Co to za wybiórczość? Jak jakaś, bądź co bądź, niszowa organizacja rozwiesza swoje plakaty, w których wyraża swoje poglądy, to jest źle i trzeba pisać do gazety. A jak Krk, związek wyznaniowy, z którym utożsamiają się miliony Polaków, dokonuje podobnego aktu, nazywając czyjąś inicjatywę "dziełem szatana" czy jakoś tak, to jest w porządku i siedzi się cicho, tak? Po raz kolejny ktoś sam tworzy sobie problem. W przypadku "Sydonii", ulotki były niezłą reklamą. Może i tutaj mamy do czynienia z kryptopromocją tej neopogańskiej organizacji? Odpowiedz Link Zgłoś
ulanzalasem Neopoganie przeciw walentynkom 10.02.10, 17:37 Nie zgadzam się, żeby to wisiało w moim mieście - oburza się nasz czytelnik - a ja nie zgadzam się na krzyże, uprzywilejowanie ludzi kościoła etc. Na stronie Niklota, który siedzibę ma tylko w Warszawie i Szczecinie, możemy przeczytać m.in.: "Przeciwstawiamy się mieszaniu kultur, języków, narodów i ras! - Na programie Discovery były emitowane swego czasu spoty z takim samym przesłaniem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
teaforme Sw Walenty 10.02.10, 17:47 Dzien swietego Walentego jest swietem katolickim i obchodzony jest 14 lutego. Swiety ten jest patronem zakochanych i nie ma nic wspolnego z noca Kupaly (inna data). W przedwojennej Polsce dzien Sw Walentego byl znany szczegolnie w czesci zachodniej. Obecna forma Walentynki???? to jakis hybryd jezykowy....Mozliwe jest tez, ze ktoras z polskich gazet w latach 90tych zle przetlumaczyla z angielskiego Saint Valentine (Swiety Walenty), ale dzien swietego jest... Saint Valentine's day (dzien Sw Walentego)...gdy apostrof zostanie usuniety zostanie "Valentines", co w naszym jezyku bedzie Walentynow...a stad zmiana do Walentyn (widocznie w Polsce imie zenskie bardziej kojarzy sie z miloscia niz meskie). Paradoksem jest fakt, ze ci, ktorzy krzycz o poganstwie tego swieta nie maja racji...to swieto jest jak najbardziej swietem katolickim. Przyjmujac imie swietego ....swietujemy swoje imieniny w dniu jego urodzin. Wiekszosc swiat katolickich nie ma polskiego pochodzenia, a mimo to je obchodzimy...Boze narodzenie...najlepszym przykladem!. W jezyku angielskim to Christmas day.....a wg walentynkowego jezyka powinno byc Chrystuski lub Jezuski. I jeszcze jedno powinno byc "off"..nie "of". Odpowiedz Link Zgłoś
0reguly Re: Sw Walenty 11.02.10, 09:46 Część Polaków zapewne znów ogarnie szał wręczania sobie kwiatków, czekoladek, serduszek oraz wysyłania kartek lub SMS-ów z infantylnymi miłosnymi wierszykami... Nie wszyscy jednak poddają się zachodniej modzie... Nazwa święta - walentynki, pochodzi od imienia świętego Walentego, którego w Kościele katolickim wspomina się 14 lutego. W Polsce jest on dodatkowo czczony jako patron chorych na padaczkę i podagrę. Potocznie przyjmuje się, że święty ten słynął też z tego, że udzielał ślubu zakochanym, ponoć niekoniecznie za zgodą ich rodziców. Święty Walenty z wykształcenia lekarz, z powołania duchowny, żył w III wieku w Cesarstwie Rzymskim za panowania Klaudiusza II Gockiego. Cesarz ów za namową swoich doradców (twierdzących, iż najlepszymi żołnierzami są legioniści nie mający rodzin), zabronił młodym mężczyznom wchodzić w związki małżeńskie. Biskup Walenty błogosławił jednak śluby młodych legionistów, tym samym łamiąc ów zakaz. Został za to wtrącony do więzienia, gdzie według legendy zakochał się w niewidomej córce swojego strażnika, która ponoć pod wpływem tej miłości odzyskała wzrok. Gdy dowiedział się o tym cesarz, kazał zabić więźnia. Ten w przeddzień egzekucji wykonanej 14 lutego 269 r. napisał list do swojej ukochanej, podpisany "Od Twojego Walentego" (więcej o samym świętym w innym artykule w ramach portalu W24, tutaj). Jednak pomimo katolickiego patrona, świętu temu próbuje się czasem nadawać znacznie starszy, szerszy wymiar, np. przez wiązanie go ze zbieżnym terminowo zwyczajem obecnym jeszcze w czasach Cesarstwa Rzymskiego, polegającym głownie na poszukiwaniu wybranki serca (np. przez losowanie jej imienia ze specjalnej urny). Choć jednak współczesny dzień zakochanych - tzw. walentynek, próbować wywodzić można nawet z czasów rzymskich, to bynajmniej nie ma on bezpośredniego związku z jednym, konkretnym świętem starożytnego Rzymu. Rozumienie wówczas tego święta, to raczej wynik połączenia takich pojęć jak Kupidyn, Eros, Pan, Juno Februata, Luperkalia itd. lub też najprędzej kompilacja dwóch niezależnych (od siebie wymienionych jako ostatnie) świąt (Luperkalia i święto bogini Juny Februata). Podobnie zagadnienie to przedstawia The World Book Encyclopedia: "Dzień Świętego Walentego przypada w święto dwóch różnych męczenników chrześcijańskich o tym imieniu. Jednakże zwyczaje związane z tym dniem (...) prawdopodobnie nawiązują do starożytnego święta rzymskiego zwanego Luperkaliami, obchodzonego 15 lutego. Było to święto ku czci Junony, rzymskiej bogini kobiet i małżeństwa, jak również Pana, boga przyrody" Współcześnie walentynkom zarzuca się szczególnie komercyjny charakter. Sztucznie wykreowaną popularność, w odpowiedzi na stagnacje handlową między Bożym Narodzeniem a Wielkanocą (wynik odpowiedzi handlowców amerykańskich na brak jakiejkolwiek okazji handlowej w tym okresie - stąd Walentynki szczególnie wspierane przez amerykański przemysł). Do Polski zapożyczone zostały natomiast z kultury francuskiej i krajów anglosaskich w latach 90. XX wieku i niemal od samego początku konkurować zaczęło o miano tzw. święta zakochanych z miejscowym, rodzimym, etnicznym, słowiańskim świętem, zwanym potocznie Nocą Kupały lub Sobótką (obchodzonym w okresie przesilenia letniego w nocy z 21 na 22 czerwca, od zarania poświęconemu urodzajowi, płodności, radości i miłości, a także ogniowi, wodzie, słońcu i księżycowi). Zwolennicy rodzimych tradycji oraz oponenci tzw. walentynek zwracają dodatkowo uwagę na niewłaściwą lokalizację w kalendarzu tego importowanego "święta miłości". Ustanowione bowiem zostało w środku jednego z najzimniejszych zimowych miesięcy w roku (w rzeczywistości raczej mało sprzyjającemu miłości), co dodatkowo uwidaczniać ma ślepy mechanizm, według którego zwyczaj ten został przeniesiony z zachodniej kultury masowej. Dla porównania słowiańskie Święto Kresu (Sobótka, Noc Kupały) z naturalnych względów obchodzone jest na początku lata - w porze roku pełnej ciepła, życia i płodności, kiedy to obfitość kwiatów znaleźć można na polach i w lasach, a nie wyłącznie w miejscowych kwiaciarniach... d.wiadomosci24.pl/g2/fa/1d/b9/125418_1265626432_239f_p.jpeg d.wiadomosci24.pl/g2/fa/1d/b9/125418_1265626431_28cb_p.jpeg Odpowiedz Link Zgłoś
douglasmclloyd Co na to wszystko oszołom Senyszyn? 10.02.10, 17:53 Czy jej frakcja zdecyduje się na likwidację Walentynek w publicznych szkołach? Św. Walenty nie powinin mieć w polskich szkołach miejsca, prawda oszołomie Senyszyn? Odpowiedz Link Zgłoś
zeixer Neopoganie przeciw walentynkom 10.02.10, 18:12 Osobiście się zgadzam poco nam jakieś anglosaskie bzdury mamy swoja kulturę i tradycję i z niej czerpmy. Odpowiedz Link Zgłoś
0x0001 Neopoganie przeciw walentynkom 10.02.10, 18:16 " Na stronie Niklota, który siedzibę ma tylko w Warszawie i Szczecinie, możemy przeczytać m.in.: "Przeciwstawiamy się mieszaniu kultur, języków, narodów i ras!" No tak, a fuck off valentines, noc kupały o.k., to w jakim języku? Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach Neopoganie przeciw pogańskim obrzędom? 10.02.10, 18:25 To niech jeszcze protestują przeciw halloween i wróżbom andrzejkowym Odpowiedz Link Zgłoś
irnik Neopoganie przeciw walentynkom 10.02.10, 18:35 Czytelnik , który zarzuca nam elementarne łamanie praw niech zastanowi się dokładnie nad tym co pisze.Pomijam nie zrozumienie punktu statutu,zarzucając nam radykalizm itd. ale w naszym kraju każdy ma ponoć konstytucyjne prawo do wygłaszania swoich opinii i prezentowania swoich poglądów,nie tylko ludzie zaślepieni fanatyzmem jak ów "czytelnik",tak fanatyzmem proszę państwa,bo jeżeli pisze się że pomija się treść samego plakatu (nawet jeśli się z nim zgadza)a przyczepia się do legalnie działającego stowarzyszenia bez żadnych argumentów i na dodatek anonimowo to jest to zaślepienie.Nigdzie w akcjach naszego stowarzyszenia nie ma łamania praw,chyba że walka o rodzimą kulturę to zbrodnia.Jeśli zaś chodzi o plakat który wzbudził kontrowersje ze względu na treść na koszulce postaci na nim przedstawionej to oznajmiam iż jest to grafika znanego artysty rysownika Szymona Kobylińskiego (1927-2002), który wiele lat temu ją dla nas wykonał.Sama treść plakatu jest w języku polskim , a napisy w języku angielskim są częścią tej świetnej grafiki.Szkoda że w artykule nie zamieszczono również drugiego plakatu który równolegle rozlepialiśmy.Dla zainteresowanych podaję link : img237.imageshack.us/img237/755/walentynkinie.jpg Mam nadzieję że jednak czytelnicy GW nie są tak stronniczy i zastanowią się nad treścią plakatu i przekazu samej akcji. Na koniec chciałbym odnieść się do treści cytowanego punktu statutu naszego stowarzyszenia ,które przy każdej okazji budzi kontrowersje.Tu nie chodzi o nienawiść jak chcą tego nasi przeciwnicy.My chcemy by każdy naród zachował swą odrębność kulturowa ,czyli coś co czyni go pięknym i wyjątkowym.Proszę zobaczyć co się dzieje wokoło w dzisiejszych czasach.Coraz częściej ludzie zapominają o własnej tradycji na poczet różnej maści wzorów zapożyczonych z obcych kultur ,zwłaszcza w krajach multikulturowych i wielorasowych ,często w tych krajach dochodzi z tego względu do konfliktów zbrojnych ,przykładem tego niech będą ostatnie zamieszki we Włoszech,niedawne we Francji czy wojna w byłej Jugosławii z lat 90.Kopiuje się dorobek innych kultur a zapomina się o tym co przekazali nam przodkowie,jak np. właśnie tradycję Nocy Kupały.Apeluję o rozwagę ! Przewodniczący Stowarzyszenia "Niklot" Odpowiedz Link Zgłoś
irnik Re: Neopoganie przeciw walentynkom 10.02.10, 18:40 oddziału szczecińskiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alfa Re: Neopoganie przeciw walentynkom IP: *.chello.pl 10.02.10, 19:33 Ten symbol topora symbolizowany na orła to szczyt żenady. Proponuje zmienić logo, bo na sam widok nie wiem czy mam się z tego śmiać czy nad tym płakać. Z drugiej strony jak można na poważnie brać stowarzyszenie bawiące się w pogańskich bożków. Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: Neopoganie przeciw walentynkom 10.02.10, 23:01 po pierwsze to Bogów, nie bożków. Sam jesteś bożek. Po drugie, to Niklot nie jest organizacją religijną, tylko polityczną, nawiązującą do idei Zadrugi. Nie była to organizacja odtwarzająca wiarę w dawnych Bogów, tylko traktująca tradycje jako źródło inspiracji dla bardzo nowoczesnego panteizmu. www.toporzel.pl - poczytaj i wszystko będzie jasne. Pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
sir_leon Ach ci romantyczni neopoganie 10.02.10, 18:44 Problem z tym, że np. o słowiańskich wierzeniach wiemy bardzo niewiele. Większość obrzędów, jest tylko wyobrażeniem tego, jak to niegdyś wyglądało. Ostatecznie sprowadza się to do tworzenia nowych rytuałów na starą modłę, a przynajmniej jest bardzo duże tego ryzyko. Odpowiedz Link Zgłoś
0reguly Re: Ach ci romantyczni neopoganie 11.02.10, 09:45 Ten kto chce potrafi dotrzec do stosownej wiedzy... A ze w naszym kraju lepiej sa znane semickie mity niz rodzima tradycje to juz nalezy tylko wspolczuc... Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: Ach ci romantyczni neopoganie 24.02.10, 14:51 dokładnie; w folklorze Słowian i pokrewnych ludów, np. Bałtów zachowało się bardzo dużo... Dotarcie do źródła wymaga sporego wysiłku, ale jest możliwe... Przykładem niech będzie chociażby mit o stworzeniu Świata przez Peruna i Welesa... Odpowiedz Link Zgłoś
mamoniowa303 a co na to glowny forumowy neopogansk iideolog ?:) 10.02.10, 19:35 Swarozycu,jak po szwedzku bedzie "Fuck off Valentines, Noc Kupały OK?" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
goldnet Neopoganie przeciw walentynkom 10.02.10, 19:36 Walentynki to wymysł aby sprzedać więcej towaru. Ale jakże miły to dzień dla zakochanych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fuck_of_donaldki Pier..ć__Walentynki_Brzmi_Bardziej_Swojsko_ ! :) IP: 221.130.13.* 10.02.10, 21:28 GWno kabluje: Plakaty z napisem "Fuck of Valentines" rozwiesza na ulicach Szczecina organizacja Niklot. Nie zgadzam się, żeby to wisiało w moim mieście - oburza się obłudny czytelnik brukowego GWna. .................................................................... Ten GWniany cztelnik ma rację ! Dlaczego rozmieszczane są plakaty w jakimś obcym języku z Miki-landu ? przecież Polacy nie gęsi ! a poza tym po polsku brzmi to bardziej sympatycznie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr humbolt Re: Pier..ć__Walentynki_Brzmi_Bardziej_Swojsko_ ! IP: *.chello.pl 10.02.10, 22:56 Kiedyś red, Zadworny rozszyfrował i zdemaskował całą neopogańską organizacje Niklot i udowodnił ,że jest faszystowska , bo bratała sie z Narodowym odłamem Samoobrony ,żeby startować do sejmu. Jak i bliskie kontakty z takim esbekiem co organizował im obozy, zaprawy w bójkach , wszystko pod granicą białoruską. Artykuły ukazały sie w ogólnopolskiej i podcięło to trochę skrzydła naszym propagatorom kultury i tradycji. Nie wiem , ale ta moda na słowiańszczyznę powstała razem z modą na te wszystkie grupy wojowników , watahy i tarcze ze sklejki pomalowane farbą akrylową . Grupie przewodzi taki wojownik Gurewicz, to on też jest z tego Niklota ? Odpowiedz Link Zgłoś
funkenschlag Neopoganie przeciw walentynkom 10.02.10, 22:21 Neopoganizm to jedno, a rasizm to drugie. Szkoda tylko że neonaziści wykorzystują tradycję i historię jako podpórkę dla swoich chorych przekonań. Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: Neopoganie przeciw walentynkom 10.02.10, 22:59 funkenschlag napisał: > Neopoganizm to jedno, a rasizm to drugie. Szkoda tylko że neonaziści wykorzystu > ją tradycję i historię jako podpórkę dla swoich chorych przekonań. Niklot to nie żadni neonaziści, wręcz przeciwnie - zwolennicy przedwojennej Zadrugi, która potępiała nazizm, faszyzm, komunizm i inne formy totalitaryzmu. Do nazistów i neonazistów czują zimną nienawiść. Pamiętaj, że Jan Stachniuk walczył przeciw niemieckim nazistom na barykadach w Powstaniu Warszawskim, w kwadracie Mazowieckiej i Kredytowej. Odpowiedz Link Zgłoś
critto Odwalcie się od Niklota 10.02.10, 22:41 Niklot to nie są żadni "faszyści", tylko normalni nacjonaliści opierający sę na ideach przedwojennej Zadrugi. Znam najważniejszych ludzi z Niklota, w tym jego prezesa i są to bardzo porządni ludzie. Lider Zadrugi, Jan Stachniuk, otwarcie potępiał faszyzm, nazizm i komunizm jako "Schorzenia kultury współczesnej" w swojej książce "Zagadnienie totalizmu". Za tę książkę w PRL-u siedział w więzieniu i był torturowany. Zmarł na skutek wycieńczenia. zajrzyjcie sobie tutaj - powinniście tutaj znaleźć teksty Jana Stachniuka i Antoniego Wacyka: www.toporzel.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr humbolt Re: Odwalcie się od Niklota IP: *.chello.pl 10.02.10, 23:25 A gdzie nasz swarożyc, wszedzie taki aktywny , a tu w swoim temacie cisza. Odpowiedz Link Zgłoś
mamoniowa303 Re: Odwalcie się od Niklota 11.02.10, 01:57 zadalam mu tekst do tlumaczenia, siedzi chlopina i odrabia zadanie. A moze rozwiesza plakaty ...?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PolaKatolik Re: Odwalcie się od Niklota IP: *.nitka.net.pl 11.02.11, 11:13 Krytykował komunizm ? I właśnie dlatego Gazeta Wyborcza nienawidzi jego ideowych spadkobierców. Odpowiedz Link Zgłoś
0reguly Niebawem 14 lutego... i tzw. walentynki 11.02.10, 09:43 Część Polaków zapewne znów ogarnie szał wręczania sobie kwiatków, czekoladek, serduszek oraz wysyłania kartek lub SMS-ów z infantylnymi miłosnymi wierszykami... Nie wszyscy jednak poddają się zachodniej modzie... Nazwa święta - walentynki, pochodzi od imienia świętego Walentego, którego w Kościele katolickim wspomina się 14 lutego. W Polsce jest on dodatkowo czczony jako patron chorych na padaczkę i podagrę. Potocznie przyjmuje się, że święty ten słynął też z tego, że udzielał ślubu zakochanym, ponoć niekoniecznie za zgodą ich rodziców. Święty Walenty z wykształcenia lekarz, z powołania duchowny, żył w III wieku w Cesarstwie Rzymskim za panowania Klaudiusza II Gockiego. Cesarz ów za namową swoich doradców (twierdzących, iż najlepszymi żołnierzami są legioniści nie mający rodzin), zabronił młodym mężczyznom wchodzić w związki małżeńskie. Biskup Walenty błogosławił jednak śluby młodych legionistów, tym samym łamiąc ów zakaz. Został za to wtrącony do więzienia, gdzie według legendy zakochał się w niewidomej córce swojego strażnika, która ponoć pod wpływem tej miłości odzyskała wzrok. Gdy dowiedział się o tym cesarz, kazał zabić więźnia. Ten w przeddzień egzekucji wykonanej 14 lutego 269 r. napisał list do swojej ukochanej, podpisany "Od Twojego Walentego" (więcej o samym świętym w innym artykule w ramach portalu W24, tutaj). Jednak pomimo katolickiego patrona, świętu temu próbuje się czasem nadawać znacznie starszy, szerszy wymiar, np. przez wiązanie go ze zbieżnym terminowo zwyczajem obecnym jeszcze w czasach Cesarstwa Rzymskiego, polegającym głownie na poszukiwaniu wybranki serca (np. przez losowanie jej imienia ze specjalnej urny). Choć jednak współczesny dzień zakochanych - tzw. walentynek, próbować wywodzić można nawet z czasów rzymskich, to bynajmniej nie ma on bezpośredniego związku z jednym, konkretnym świętem starożytnego Rzymu. Rozumienie wówczas tego święta, to raczej wynik połączenia takich pojęć jak Kupidyn, Eros, Pan, Juno Februata, Luperkalia itd. lub też najprędzej kompilacja dwóch niezależnych (od siebie wymienionych jako ostatnie) świąt (Luperkalia i święto bogini Juny Februata). Podobnie zagadnienie to przedstawia The World Book Encyclopedia: "Dzień Świętego Walentego przypada w święto dwóch różnych męczenników chrześcijańskich o tym imieniu. Jednakże zwyczaje związane z tym dniem (...) prawdopodobnie nawiązują do starożytnego święta rzymskiego zwanego Luperkaliami, obchodzonego 15 lutego. Było to święto ku czci Junony, rzymskiej bogini kobiet i małżeństwa, jak również Pana, boga przyrody" Współcześnie walentynkom zarzuca się szczególnie komercyjny charakter. Sztucznie wykreowaną popularność, w odpowiedzi na stagnacje handlową między Bożym Narodzeniem a Wielkanocą (wynik odpowiedzi handlowców amerykańskich na brak jakiejkolwiek okazji handlowej w tym okresie - stąd Walentynki szczególnie wspierane przez amerykański przemysł). Do Polski zapożyczone zostały natomiast z kultury francuskiej i krajów anglosaskich w latach 90. XX wieku i niemal od samego początku konkurować zaczęło o miano tzw. święta zakochanych z miejscowym, rodzimym, etnicznym, słowiańskim świętem, zwanym potocznie Nocą Kupały lub Sobótką (obchodzonym w okresie przesilenia letniego w nocy z 21 na 22 czerwca, od zarania poświęconemu urodzajowi, płodności, radości i miłości, a także ogniowi, wodzie, słońcu i księżycowi). Zwolennicy rodzimych tradycji oraz oponenci tzw. walentynek zwracają dodatkowo uwagę na niewłaściwą lokalizację w kalendarzu tego importowanego "święta miłości". Ustanowione bowiem zostało w środku jednego z najzimniejszych zimowych miesięcy w roku (w rzeczywistości raczej mało sprzyjającemu miłości), co dodatkowo uwidaczniać ma ślepy mechanizm, według którego zwyczaj ten został przeniesiony z zachodniej kultury masowej. Dla porównania słowiańskie Święto Kresu (Sobótka, Noc Kupały) z naturalnych względów obchodzone jest na początku lata - w porze roku pełnej ciepła, życia i płodności, kiedy to obfitość kwiatów znaleźć można na polach i w lasach, a nie wyłącznie w miejscowych kwiaciarniach... d.wiadomosci24.pl/g2/fa/1d/b9/125418_1265626432_239f_p.jpeg d.wiadomosci24.pl/g2/fa/1d/b9/125418_1265626431_28cb_p.jpeg Odpowiedz Link Zgłoś
0reguly Re: Neopoganie przeciw walentynkom 11.02.10, 09:48 lol76 napisał: > Dlaczego macie angielskie napisy na plakatach??? Spytaj Kobylinskiego, ktory jak mi sie zdaje jest ich autorem... Odpowiedz Link Zgłoś
0reguly Re: Neopoganie przeciw walentynkom 11.02.10, 09:49 PS. Waira to nie odtworstwo historyczne... Odpowiedz Link Zgłoś
0reguly A wracajac do zasadniczego tematu... Kto za?... 11.02.10, 09:57 Kto z was w takim razie popiera tzw. walentynki i jest przeciw Nocy Kupaly? Konkretnie prosze... Najlepiej z uzasadnieniem... :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XX Re: A wracajac do zasadniczego tematu... Kto za?. IP: 62.69.221.* 11.02.10, 10:11 A dlaczego bronią tożsamości językowej za pomocą angielszczyzny, wulgarnej zresztą? Czy nie lepiej zrobić dobra kampanie, przebić walentynki marketingowo i świętować uha-ha do białego rana? Noc Kupały przeniosła się już dawno, dawno do Szwecji. Można tam pląsać wokół drąga z kwiatkami do upadłego. Nikt nie broni ustawienia własnego drąga i pląsania w Parku Kasprowicza. Mniej krzyku wiecej pragmatyki. Odpowiedz Link Zgłoś
0reguly Re: A wracajac do zasadniczego tematu... Kto za?. 11.02.10, 10:45 A potrafisz merytorycznie odpowiedziec na proste pytanie? Gość portalu: XX napisał(a): > A dlaczego bronią tożsamości językowej za pomocą angielszczyzny, > wulgarnej zresztą? Rys. z tego co sie orientuje wykonal Kobylinski - znany rysownik. Jego forma ma natomiast wlasnie prowokowac, wyrazac sarkazm i zapadac w pamiec - jak widac - skutecznie... > Czy nie lepiej zrobić dobra kampanie, przebić > walentynki marketingowo i świętować uha-ha do białego rana? Noc Kupały Po pierwsze skad wiesz ze nikt nie robi? Po drugie - NK nie koniecznie jest swietem wymagajacym 'przebijania marketigowego' ktore wnotabene wymaga dosc sporego zaplecza finansowego (ze o przychylnosci rzadu nie wspomne), a tym bardziej (czeto temu towazyszacej) komercjalizacji... > przeniosła się już dawno, dawno do Szwecji. Można tam pląsać wokół > drąga z kwiatkami do upadłego. Nikt nie broni ustawienia własnego drąga > i pląsania w Parku Kasprowicza. Mniej krzyku wiecej pragmatyki. NIe koniecznie - w tradycyjnej formie Noc Kupaly organizyje cyklicnzie np. poganski zwiazek wyznaniowy jak Rodzimy Kosciol Polski czy ZZW Slowianska Wiara... Odpowiedz Link Zgłoś
ajde_jano_dwa Re: A wracajac do zasadniczego tematu... Kto za?. 15.02.10, 19:28 Bzdura! Rysunek wykonał niejaki Marcin H. z Krakowa, już lata temu. Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: A wracajac do zasadniczego tematu... Kto za?. 24.02.10, 14:21 ja myślę, że posługują się tą samą bronią, którą komercja wciska się do Polski. Osobiście lubię i szanuję język angielski, ale wkurza mnie to, jak wiele rzeczy bezwartościowych popularyzuje się tylko dlatego, że ma nazwę w języku angielskim. Do wulgaryzacji tego języka dawno już doprowadziła komercja, która spopularyzowała wulgaryzmy i chamstwo oraz te wszelkie zwroty typu "cool","fucking great" (odpowiednik polskiego "zaje...ście"), itp. A co do Szwecji i w ogóle Skandynawii - to nie wydaje mi się, aby nasza Kupała tam się przeniosła. Oni po prostu mają własną, która przypada w tym samym czasie (Przesilenie Letnie) i nazywają ją Midsommar (Środek Lata). Tradycje słowiańskie i skandynawskie są na tyle podobne, że bez większego szoku kulturowego można obchodzić i jedne, i drugie... Trochę inaczej mają Celtowie, u nich odpowiednikiem Kupały jest święto Beltaine, obchodzone na początku maja (1. maja i parę następnych dni, niektórzy zaczynają w ostatnich dniach kwietnia). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Walę Tynki Re: A wracajac do zasadniczego tematu... Kto za?. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.10, 15:11 Kupała to nasze odwieczne święto miłości.walenty patron epileptyków i chorych psychicznie Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc Cha, cha, cha. Chłopaki z "Fołszytyme" 11.02.10, 11:50 rzucili tłuszczy kato-bolszewickiej kość aby sie trochę poszarpała między sobą, a stosując z predylekcją słowo "neopoganizm",które swoją negatywną konotacją emocjonalną dorównuje innemu słowu-wytrychowi, "antsemityzm", stygmatyzuje marginalną grupę z folkloru politycznego Klechistanu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amadeusz Re: Neopoganie przeciw walentynkom IP: *.chello.pl 11.02.10, 22:31 > Fuck off Valentines??? Jak to sie ma do waszego tradycyjnego, > polskiego jezyka??? Dlaczego macie angielskie napisy na plakatach??? > Skad pochodzi drukarka, komputer i tusz ktorym drukowaliscie te > plakaty??? Pewnie niejaki Svantevit za tym stoi... Odpowiedz Link Zgłoś
ajde_jano_dwa Neopoganie przeciw walentynkom 15.02.10, 19:22 Widzę tam trzy błędy ortograficzne: odstęp przed dwukropkiem, odstęp przez wykrzyknikiem oraz "Rzecz" z dużej litery (powinno być z małej). Oprócz tego nazwa organizacji powinna być raczej z dużej litery i w cudzysłowie ("Niklot"). Fraza "nie polska" też daje do myślenia, ale w wypadku takiego zawołania jest chyba akceptowalna. Chociaż lepiej by było zwrócić uwagę, że to nie jest tradycja słowiańska. Samo "fuck off valentines" też wydaje się być błędne - lepiej byłoby bez "off". Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: Neopoganie przeciw walentynkom 24.02.10, 14:41 ajde_jano_dwa napisał: > Widzę tam trzy błędy ortograficzne: odstęp przed dwukropkiem, odstęp przez > wykrzyknikiem oraz "Rzecz" z dużej litery (powinno być z małej). zauważ że jest to część nazwy stowarzyszenia "Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad" też pisze się wielkimi literami, choć każde z tych słów normalnie pisze się małymi. To samo np. "Komenda Główna Policji" albo "Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami". Standardowo tylko spójniki i przyimki zostawiamy małą literą (nad, na, dla, o, i, itp). > Oprócz tego > nazwa organizacji powinna być raczej z dużej litery i w cudzysłowie > ("Niklot"). Fraza "nie polska" też daje do myślenia, ale w wypadku takiego > zawołania jest chyba akceptowalna. nie z przymiotnikami można pisać razem lub osobno, obie formy są akceptowane. Zauważ w jakim kontekście zostało to użyte: równoważnik zdania "Walentynki to nie polska tradycja" jest odpowiednikiem zdania "Walentynki to nie _jest_ polska tradycja". Równoważnik jest poprawną formą, tyle że pozbawioną orzeczenia. > Chociaż lepiej by było zwrócić uwagę, że to > nie jest tradycja słowiańska. fakt. > Samo "fuck off valentines" też wydaje się być > błędne - lepiej byłoby bez "off". to akurat racja; należałoby dodać także partykułę the, żeby było wiadomo że nie chodzi o grupę kobiet o imieniu Valentine (Walentyna) tylko o Walentynki, a więc "Fuck the Valentines". W języku angielskim użycie partykuł jest bardzo istotne - jeszcze bardziej niż rodzajników w niemieckim, bo angielski jest językiem analitycznym. Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: Neopoganie przeciw walentynkom 24.02.10, 14:42 "fuck somebody/something" znaczy tyle co "p...ć kogoś/coś". "Fuck off" to odpowiednik naszego "pier...l się" czy "odpier...l się", a więc czasownika zwrotnego. Odpowiedz Link Zgłoś