Dodaj do ulubionych

Neopoganie przeciw walentynkom

    • danwrc1 a wubiórcza czytelnikowi pomoże bo wybiórcza 10.02.10, 17:24
      Polski nie kocha... Niklot hmm musze poszukac o nich informacji w necie
      widac że spoko organizacja!!! Fuck valentines und Aborczą
    • arstxx Neopoganie przeciw walentynkom 10.02.10, 17:29
      Mnie ciekawi jedno, mianowicie: gdzie był ów zatroskany i zaniepokojony
      ewentualnym łamaniem praw człowieka czytelnik "GW", kiedy "środowiska
      kościelne" rozwieszały/rozdawały itd. ulotki, w których nawoływano do bojkotu
      Targów Sydonia (medycyna naturalna, astrologia itd.). Czy wówczas wolność
      słowa nie była zagrożona? czy wtedy takie akcje były w porządku?

      Co to za wybiórczość?
      Jak jakaś, bądź co bądź, niszowa organizacja rozwiesza swoje plakaty, w
      których wyraża swoje poglądy, to jest źle i trzeba pisać do gazety.
      A jak Krk, związek wyznaniowy, z którym utożsamiają się miliony Polaków,
      dokonuje podobnego aktu, nazywając czyjąś inicjatywę "dziełem szatana" czy
      jakoś tak, to jest w porządku i siedzi się cicho, tak?


      Po raz kolejny ktoś sam tworzy sobie problem.
      W przypadku "Sydonii", ulotki były niezłą reklamą.
      Może i tutaj mamy do czynienia z kryptopromocją tej neopogańskiej organizacji?
    • ulanzalasem Neopoganie przeciw walentynkom 10.02.10, 17:37
      Nie zgadzam się, żeby to wisiało w moim mieście - oburza się nasz czytelnik - a ja nie zgadzam się na krzyże, uprzywilejowanie ludzi kościoła etc.


      Na stronie Niklota, który siedzibę ma tylko w Warszawie i Szczecinie, możemy przeczytać m.in.: "Przeciwstawiamy się mieszaniu kultur, języków, narodów i ras!
      - Na programie Discovery były emitowane swego czasu spoty z takim samym przesłaniem ;)
    • teaforme Sw Walenty 10.02.10, 17:47
      Dzien swietego Walentego jest swietem katolickim i obchodzony jest
      14 lutego. Swiety ten jest patronem zakochanych i nie ma nic
      wspolnego z noca Kupaly (inna data). W przedwojennej Polsce dzien Sw
      Walentego byl znany szczegolnie w czesci zachodniej. Obecna forma
      Walentynki???? to jakis hybryd jezykowy....Mozliwe jest tez, ze
      ktoras z polskich gazet w latach 90tych zle przetlumaczyla z
      angielskiego Saint Valentine (Swiety Walenty), ale dzien swietego
      jest... Saint Valentine's day (dzien Sw Walentego)...gdy apostrof
      zostanie usuniety zostanie "Valentines", co w naszym jezyku bedzie
      Walentynow...a stad zmiana do Walentyn (widocznie w Polsce imie
      zenskie bardziej kojarzy sie z miloscia niz meskie). Paradoksem jest
      fakt, ze ci, ktorzy krzycz o poganstwie tego swieta nie maja
      racji...to swieto jest jak najbardziej swietem katolickim.
      Przyjmujac imie swietego ....swietujemy swoje imieniny w dniu jego
      urodzin. Wiekszosc swiat katolickich nie ma polskiego pochodzenia, a
      mimo to je obchodzimy...Boze narodzenie...najlepszym przykladem!. W
      jezyku angielskim to Christmas day.....a wg walentynkowego jezyka
      powinno byc Chrystuski lub Jezuski. I jeszcze jedno powinno
      byc "off"..nie "of".
      • 0reguly Re: Sw Walenty 11.02.10, 09:46
        Część Polaków zapewne znów ogarnie szał wręczania sobie kwiatków,
        czekoladek, serduszek oraz wysyłania kartek lub SMS-ów z
        infantylnymi miłosnymi wierszykami... Nie wszyscy jednak poddają się
        zachodniej modzie...

        Nazwa święta - walentynki, pochodzi od imienia świętego Walentego,
        którego w Kościele katolickim wspomina się 14 lutego. W Polsce jest
        on dodatkowo czczony jako patron chorych na padaczkę i podagrę.
        Potocznie przyjmuje się, że święty ten słynął też z tego, że
        udzielał ślubu zakochanym, ponoć niekoniecznie za zgodą ich
        rodziców. Święty Walenty z wykształcenia lekarz, z powołania
        duchowny, żył w III wieku w Cesarstwie Rzymskim za panowania
        Klaudiusza II Gockiego. Cesarz ów za namową swoich doradców
        (twierdzących, iż najlepszymi żołnierzami są legioniści nie mający
        rodzin), zabronił młodym mężczyznom wchodzić w związki małżeńskie.

        Biskup Walenty błogosławił jednak śluby młodych legionistów, tym
        samym łamiąc ów zakaz. Został za to wtrącony do więzienia, gdzie
        według legendy zakochał się w niewidomej córce swojego strażnika,
        która ponoć pod wpływem tej miłości odzyskała wzrok. Gdy dowiedział
        się o tym cesarz, kazał zabić więźnia. Ten w przeddzień egzekucji
        wykonanej 14 lutego 269 r. napisał list do swojej ukochanej,
        podpisany "Od Twojego Walentego" (więcej o samym świętym w innym
        artykule w ramach portalu W24, tutaj).

        Jednak pomimo katolickiego patrona, świętu temu próbuje się czasem
        nadawać znacznie starszy, szerszy wymiar, np. przez wiązanie go ze
        zbieżnym terminowo zwyczajem obecnym jeszcze w czasach Cesarstwa
        Rzymskiego, polegającym głownie na poszukiwaniu wybranki serca (np.
        przez losowanie jej imienia ze specjalnej urny). Choć jednak
        współczesny dzień zakochanych - tzw. walentynek, próbować wywodzić
        można nawet z czasów rzymskich, to bynajmniej nie ma on
        bezpośredniego związku z jednym, konkretnym świętem starożytnego
        Rzymu. Rozumienie wówczas tego święta, to raczej wynik połączenia
        takich pojęć jak Kupidyn, Eros, Pan, Juno Februata, Luperkalia itd.
        lub też najprędzej kompilacja dwóch niezależnych (od siebie
        wymienionych jako ostatnie) świąt (Luperkalia i święto bogini Juny
        Februata).

        Podobnie zagadnienie to przedstawia The World Book
        Encyclopedia: "Dzień Świętego Walentego przypada w święto dwóch
        różnych męczenników chrześcijańskich o tym imieniu. Jednakże
        zwyczaje związane z tym dniem (...) prawdopodobnie nawiązują do
        starożytnego święta rzymskiego zwanego Luperkaliami, obchodzonego 15
        lutego. Było to święto ku czci Junony, rzymskiej bogini kobiet i
        małżeństwa, jak również Pana, boga przyrody"

        Współcześnie walentynkom zarzuca się szczególnie komercyjny
        charakter. Sztucznie wykreowaną popularność, w odpowiedzi na
        stagnacje handlową między Bożym Narodzeniem a Wielkanocą (wynik
        odpowiedzi handlowców amerykańskich na brak jakiejkolwiek okazji
        handlowej w tym okresie - stąd Walentynki szczególnie wspierane
        przez amerykański przemysł). Do Polski zapożyczone zostały natomiast
        z kultury francuskiej i krajów anglosaskich w latach 90. XX wieku i
        niemal od samego początku konkurować zaczęło o miano tzw. święta
        zakochanych z miejscowym, rodzimym, etnicznym, słowiańskim świętem,
        zwanym potocznie Nocą Kupały lub Sobótką (obchodzonym w okresie
        przesilenia letniego w nocy z 21 na 22 czerwca, od zarania
        poświęconemu urodzajowi, płodności, radości i miłości, a także
        ogniowi, wodzie, słońcu i księżycowi).

        Zwolennicy rodzimych tradycji oraz oponenci tzw. walentynek zwracają
        dodatkowo uwagę na niewłaściwą lokalizację w kalendarzu tego
        importowanego "święta miłości". Ustanowione bowiem zostało w środku
        jednego z najzimniejszych zimowych miesięcy w roku (w rzeczywistości
        raczej mało sprzyjającemu miłości), co dodatkowo uwidaczniać ma
        ślepy mechanizm, według którego zwyczaj ten został przeniesiony z
        zachodniej kultury masowej. Dla porównania słowiańskie Święto Kresu
        (Sobótka, Noc Kupały) z naturalnych względów obchodzone jest na
        początku lata - w porze roku pełnej ciepła, życia i płodności, kiedy
        to obfitość kwiatów znaleźć można na polach i w lasach, a nie
        wyłącznie w miejscowych kwiaciarniach...
        d.wiadomosci24.pl/g2/fa/1d/b9/125418_1265626432_239f_p.jpeg
        d.wiadomosci24.pl/g2/fa/1d/b9/125418_1265626431_28cb_p.jpeg
    • douglasmclloyd Co na to wszystko oszołom Senyszyn? 10.02.10, 17:53
      Czy jej frakcja zdecyduje się na likwidację Walentynek w publicznych szkołach?
      Św. Walenty nie powinin mieć w polskich szkołach miejsca, prawda oszołomie
      Senyszyn?
    • miroo wszelkie wierzenia i religie to głupota i zło... 10.02.10, 18:04

    • zeixer Neopoganie przeciw walentynkom 10.02.10, 18:12
      Osobiście się zgadzam poco nam jakieś anglosaskie bzdury mamy swoja kulturę i
      tradycję i z niej czerpmy.
    • 0x0001 Neopoganie przeciw walentynkom 10.02.10, 18:16
      " Na stronie Niklota, który siedzibę ma tylko w Warszawie i Szczecinie, możemy przeczytać m.in.: "Przeciwstawiamy się mieszaniu kultur, języków, narodów i ras!"


      No tak, a fuck off valentines, noc kupały o.k., to w jakim języku?
    • sun_of_the_beach Neopoganie przeciw pogańskim obrzędom? 10.02.10, 18:25
      To niech jeszcze protestują przeciw halloween i wróżbom andrzejkowym
    • irnik Neopoganie przeciw walentynkom 10.02.10, 18:35
      Czytelnik , który zarzuca nam elementarne łamanie praw niech zastanowi się
      dokładnie nad tym co pisze.Pomijam nie zrozumienie punktu statutu,zarzucając
      nam radykalizm itd. ale w naszym kraju każdy ma ponoć konstytucyjne prawo do
      wygłaszania swoich opinii i prezentowania swoich poglądów,nie tylko ludzie
      zaślepieni fanatyzmem jak ów "czytelnik",tak fanatyzmem proszę państwa,bo
      jeżeli pisze się że pomija się treść samego plakatu (nawet jeśli się z nim
      zgadza)a przyczepia się do legalnie działającego stowarzyszenia bez żadnych
      argumentów i na dodatek anonimowo to jest to zaślepienie.Nigdzie w akcjach
      naszego stowarzyszenia nie ma łamania praw,chyba że walka o rodzimą kulturę to
      zbrodnia.Jeśli zaś chodzi o plakat który wzbudził kontrowersje ze względu na
      treść na koszulce postaci na nim przedstawionej to oznajmiam iż jest to
      grafika znanego artysty rysownika Szymona Kobylińskiego (1927-2002), który
      wiele lat temu ją dla nas wykonał.Sama treść plakatu jest w języku polskim , a
      napisy w języku angielskim są częścią tej świetnej grafiki.Szkoda że w
      artykule nie zamieszczono również drugiego plakatu który równolegle
      rozlepialiśmy.Dla zainteresowanych podaję link :
      img237.imageshack.us/img237/755/walentynkinie.jpg
      Mam nadzieję że jednak czytelnicy GW nie są tak stronniczy i zastanowią się
      nad treścią plakatu i przekazu samej akcji.
      Na koniec chciałbym odnieść się do treści cytowanego punktu statutu naszego
      stowarzyszenia ,które przy każdej okazji budzi kontrowersje.Tu nie chodzi o
      nienawiść jak chcą tego nasi przeciwnicy.My chcemy by każdy naród zachował swą
      odrębność kulturowa ,czyli coś co czyni go pięknym i wyjątkowym.Proszę
      zobaczyć co się dzieje wokoło w dzisiejszych czasach.Coraz częściej ludzie
      zapominają o własnej tradycji na poczet różnej maści wzorów zapożyczonych z
      obcych kultur ,zwłaszcza w krajach multikulturowych i wielorasowych ,często w
      tych krajach dochodzi z tego względu do konfliktów zbrojnych ,przykładem tego
      niech będą ostatnie zamieszki we Włoszech,niedawne we Francji czy wojna w
      byłej Jugosławii z lat 90.Kopiuje się dorobek innych kultur a zapomina się o
      tym co przekazali nam przodkowie,jak np. właśnie tradycję Nocy Kupały.Apeluję
      o rozwagę !
      Przewodniczący Stowarzyszenia "Niklot"
      • irnik Re: Neopoganie przeciw walentynkom 10.02.10, 18:40
        oddziału szczecińskiego
        • Gość: Alfa Re: Neopoganie przeciw walentynkom IP: *.chello.pl 10.02.10, 19:33
          Ten symbol topora symbolizowany na orła to szczyt żenady. Proponuje zmienić
          logo, bo na sam widok nie wiem czy mam się z tego śmiać czy nad tym płakać.
          Z drugiej strony jak można na poważnie brać stowarzyszenie bawiące się w
          pogańskich bożków.
          • critto Re: Neopoganie przeciw walentynkom 10.02.10, 23:01
            po pierwsze to Bogów, nie bożków. Sam jesteś bożek.
            Po drugie, to Niklot nie jest organizacją religijną, tylko polityczną,
            nawiązującą do idei Zadrugi. Nie była to organizacja odtwarzająca wiarę w
            dawnych Bogów, tylko traktująca tradycje jako źródło inspiracji dla bardzo
            nowoczesnego panteizmu.
            www.toporzel.pl - poczytaj i wszystko będzie jasne.
            Pozdrawiam!!
    • sir_leon Ach ci romantyczni neopoganie 10.02.10, 18:44
      Problem z tym, że np. o słowiańskich wierzeniach wiemy bardzo niewiele. Większość obrzędów, jest tylko wyobrażeniem tego, jak to niegdyś wyglądało.
      Ostatecznie sprowadza się to do tworzenia nowych rytuałów na starą modłę, a przynajmniej jest bardzo duże tego ryzyko.
      • 0reguly Re: Ach ci romantyczni neopoganie 11.02.10, 09:45
        Ten kto chce potrafi dotrzec do stosownej wiedzy... A ze w naszym
        kraju lepiej sa znane semickie mity niz rodzima tradycje to juz
        nalezy tylko wspolczuc...
        • critto Re: Ach ci romantyczni neopoganie 24.02.10, 14:51
          dokładnie; w folklorze Słowian i pokrewnych ludów, np. Bałtów zachowało się
          bardzo dużo... Dotarcie do źródła wymaga sporego wysiłku, ale jest możliwe...
          Przykładem niech będzie chociażby mit o stworzeniu Świata przez Peruna i Welesa...
    • halflitra Na Woszczyka to ja nakupalam. 10.02.10, 19:23
      pozdr
    • mamoniowa303 a co na to glowny forumowy neopogansk iideolog ?:) 10.02.10, 19:35
      Swarozycu,jak po szwedzku bedzie "Fuck off Valentines, Noc Kupały
      OK?" :-)
    • goldnet Neopoganie przeciw walentynkom 10.02.10, 19:36
      Walentynki to wymysł aby sprzedać więcej towaru. Ale jakże miły to dzień dla
      zakochanych.
      • Gość: fuck_of_donaldki Pier..ć__Walentynki_Brzmi_Bardziej_Swojsko_ ! :) IP: 221.130.13.* 10.02.10, 21:28
        GWno kabluje:

        Plakaty z napisem "Fuck of Valentines" rozwiesza
        na ulicach Szczecina organizacja Niklot.

        Nie zgadzam się, żeby to wisiało w moim mieście -
        oburza się obłudny czytelnik brukowego GWna.
        ....................................................................

        Ten GWniany cztelnik ma rację !

        Dlaczego rozmieszczane są plakaty w jakimś

        obcym języku z Miki-landu ? przecież Polacy nie gęsi !

        a poza tym po polsku brzmi to bardziej sympatycznie :)
        • Gość: Dr humbolt Re: Pier..ć__Walentynki_Brzmi_Bardziej_Swojsko_ ! IP: *.chello.pl 10.02.10, 22:56
          Kiedyś red, Zadworny rozszyfrował i zdemaskował całą neopogańską organizacje
          Niklot i udowodnił ,że jest faszystowska , bo bratała sie z Narodowym odłamem
          Samoobrony ,żeby startować do sejmu. Jak i bliskie kontakty z takim esbekiem co
          organizował im obozy, zaprawy w bójkach , wszystko pod granicą białoruską.
          Artykuły ukazały sie w ogólnopolskiej i podcięło to trochę skrzydła naszym
          propagatorom kultury i tradycji.
          Nie wiem , ale ta moda na słowiańszczyznę powstała razem z modą na te wszystkie
          grupy wojowników , watahy i tarcze ze sklejki pomalowane farbą akrylową .
          Grupie przewodzi taki wojownik Gurewicz, to on też jest z tego Niklota ?
    • funkenschlag Neopoganie przeciw walentynkom 10.02.10, 22:21
      Neopoganizm to jedno, a rasizm to drugie. Szkoda tylko że neonaziści wykorzystują tradycję i historię jako podpórkę dla swoich chorych przekonań.
      • critto Re: Neopoganie przeciw walentynkom 10.02.10, 22:59
        funkenschlag napisał:

        > Neopoganizm to jedno, a rasizm to drugie. Szkoda tylko że neonaziści wykorzystu
        > ją tradycję i historię jako podpórkę dla swoich chorych przekonań.

        Niklot to nie żadni neonaziści, wręcz przeciwnie - zwolennicy przedwojennej
        Zadrugi, która potępiała nazizm, faszyzm, komunizm i inne formy totalitaryzmu.
        Do nazistów i neonazistów czują zimną nienawiść. Pamiętaj, że Jan Stachniuk
        walczył przeciw niemieckim nazistom na barykadach w Powstaniu Warszawskim, w
        kwadracie Mazowieckiej i Kredytowej.
    • critto Odwalcie się od Niklota 10.02.10, 22:41
      Niklot to nie są żadni "faszyści", tylko normalni nacjonaliści opierający sę
      na ideach przedwojennej Zadrugi. Znam najważniejszych ludzi z Niklota, w tym
      jego prezesa i są to bardzo porządni ludzie. Lider Zadrugi, Jan Stachniuk,
      otwarcie potępiał faszyzm, nazizm i komunizm jako "Schorzenia kultury
      współczesnej" w swojej książce "Zagadnienie totalizmu".
      Za tę książkę w PRL-u siedział w więzieniu i był torturowany. Zmarł na skutek
      wycieńczenia.
      zajrzyjcie sobie tutaj - powinniście tutaj znaleźć teksty Jana Stachniuka i
      Antoniego Wacyka:
      www.toporzel.pl/
      • Gość: Dr humbolt Re: Odwalcie się od Niklota IP: *.chello.pl 10.02.10, 23:25
        A gdzie nasz swarożyc, wszedzie taki aktywny , a tu w swoim temacie cisza.
        • mamoniowa303 Re: Odwalcie się od Niklota 11.02.10, 01:57
          zadalam mu tekst do tlumaczenia, siedzi chlopina i odrabia zadanie.
          A moze rozwiesza plakaty ...?:)
      • Gość: PolaKatolik Re: Odwalcie się od Niklota IP: *.nitka.net.pl 11.02.11, 11:13
        Krytykował komunizm ? I właśnie dlatego Gazeta Wyborcza nienawidzi jego ideowych spadkobierców.
    • 0reguly Niebawem 14 lutego... i tzw. walentynki 11.02.10, 09:43
      Część Polaków zapewne znów ogarnie szał wręczania sobie kwiatków,
      czekoladek, serduszek oraz wysyłania kartek lub SMS-ów z
      infantylnymi miłosnymi wierszykami... Nie wszyscy jednak poddają się
      zachodniej modzie...

      Nazwa święta - walentynki, pochodzi od imienia świętego Walentego,
      którego w Kościele katolickim wspomina się 14 lutego. W Polsce jest
      on dodatkowo czczony jako patron chorych na padaczkę i podagrę.
      Potocznie przyjmuje się, że święty ten słynął też z tego, że
      udzielał ślubu zakochanym, ponoć niekoniecznie za zgodą ich
      rodziców. Święty Walenty z wykształcenia lekarz, z powołania
      duchowny, żył w III wieku w Cesarstwie Rzymskim za panowania
      Klaudiusza II Gockiego. Cesarz ów za namową swoich doradców
      (twierdzących, iż najlepszymi żołnierzami są legioniści nie mający
      rodzin), zabronił młodym mężczyznom wchodzić w związki małżeńskie.

      Biskup Walenty błogosławił jednak śluby młodych legionistów, tym
      samym łamiąc ów zakaz. Został za to wtrącony do więzienia, gdzie
      według legendy zakochał się w niewidomej córce swojego strażnika,
      która ponoć pod wpływem tej miłości odzyskała wzrok. Gdy dowiedział
      się o tym cesarz, kazał zabić więźnia. Ten w przeddzień egzekucji
      wykonanej 14 lutego 269 r. napisał list do swojej ukochanej,
      podpisany "Od Twojego Walentego" (więcej o samym świętym w innym
      artykule w ramach portalu W24, tutaj).

      Jednak pomimo katolickiego patrona, świętu temu próbuje się czasem
      nadawać znacznie starszy, szerszy wymiar, np. przez wiązanie go ze
      zbieżnym terminowo zwyczajem obecnym jeszcze w czasach Cesarstwa
      Rzymskiego, polegającym głownie na poszukiwaniu wybranki serca (np.
      przez losowanie jej imienia ze specjalnej urny). Choć jednak
      współczesny dzień zakochanych - tzw. walentynek, próbować wywodzić
      można nawet z czasów rzymskich, to bynajmniej nie ma on
      bezpośredniego związku z jednym, konkretnym świętem starożytnego
      Rzymu. Rozumienie wówczas tego święta, to raczej wynik połączenia
      takich pojęć jak Kupidyn, Eros, Pan, Juno Februata, Luperkalia itd.
      lub też najprędzej kompilacja dwóch niezależnych (od siebie
      wymienionych jako ostatnie) świąt (Luperkalia i święto bogini Juny
      Februata).

      Podobnie zagadnienie to przedstawia The World Book
      Encyclopedia: "Dzień Świętego Walentego przypada w święto dwóch
      różnych męczenników chrześcijańskich o tym imieniu. Jednakże
      zwyczaje związane z tym dniem (...) prawdopodobnie nawiązują do
      starożytnego święta rzymskiego zwanego Luperkaliami, obchodzonego 15
      lutego. Było to święto ku czci Junony, rzymskiej bogini kobiet i
      małżeństwa, jak również Pana, boga przyrody"

      Współcześnie walentynkom zarzuca się szczególnie komercyjny
      charakter. Sztucznie wykreowaną popularność, w odpowiedzi na
      stagnacje handlową między Bożym Narodzeniem a Wielkanocą (wynik
      odpowiedzi handlowców amerykańskich na brak jakiejkolwiek okazji
      handlowej w tym okresie - stąd Walentynki szczególnie wspierane
      przez amerykański przemysł). Do Polski zapożyczone zostały natomiast
      z kultury francuskiej i krajów anglosaskich w latach 90. XX wieku i
      niemal od samego początku konkurować zaczęło o miano tzw. święta
      zakochanych z miejscowym, rodzimym, etnicznym, słowiańskim świętem,
      zwanym potocznie Nocą Kupały lub Sobótką (obchodzonym w okresie
      przesilenia letniego w nocy z 21 na 22 czerwca, od zarania
      poświęconemu urodzajowi, płodności, radości i miłości, a także
      ogniowi, wodzie, słońcu i księżycowi).

      Zwolennicy rodzimych tradycji oraz oponenci tzw. walentynek zwracają
      dodatkowo uwagę na niewłaściwą lokalizację w kalendarzu tego
      importowanego "święta miłości". Ustanowione bowiem zostało w środku
      jednego z najzimniejszych zimowych miesięcy w roku (w rzeczywistości
      raczej mało sprzyjającemu miłości), co dodatkowo uwidaczniać ma
      ślepy mechanizm, według którego zwyczaj ten został przeniesiony z
      zachodniej kultury masowej. Dla porównania słowiańskie Święto Kresu
      (Sobótka, Noc Kupały) z naturalnych względów obchodzone jest na
      początku lata - w porze roku pełnej ciepła, życia i płodności, kiedy
      to obfitość kwiatów znaleźć można na polach i w lasach, a nie
      wyłącznie w miejscowych kwiaciarniach...
      d.wiadomosci24.pl/g2/fa/1d/b9/125418_1265626432_239f_p.jpeg
      d.wiadomosci24.pl/g2/fa/1d/b9/125418_1265626431_28cb_p.jpeg


    • 0reguly Re: Neopoganie przeciw walentynkom 11.02.10, 09:48
      lol76 napisał:

      > Dlaczego macie angielskie napisy na plakatach???

      Spytaj Kobylinskiego, ktory jak mi sie zdaje jest ich autorem...
    • 0reguly Re: Neopoganie przeciw walentynkom 11.02.10, 09:49
      PS. Waira to nie odtworstwo historyczne...
    • 0reguly A wracajac do zasadniczego tematu... Kto za?... 11.02.10, 09:57
      Kto z was w takim razie popiera tzw. walentynki i jest przeciw Nocy
      Kupaly? Konkretnie prosze... Najlepiej z uzasadnieniem... :]
      • Gość: XX Re: A wracajac do zasadniczego tematu... Kto za?. IP: 62.69.221.* 11.02.10, 10:11
        A dlaczego bronią tożsamości językowej za pomocą angielszczyzny,
        wulgarnej zresztą? Czy nie lepiej zrobić dobra kampanie, przebić
        walentynki marketingowo i świętować uha-ha do białego rana? Noc Kupały
        przeniosła się już dawno, dawno do Szwecji. Można tam pląsać wokół
        drąga z kwiatkami do upadłego. Nikt nie broni ustawienia własnego drąga
        i pląsania w Parku Kasprowicza. Mniej krzyku wiecej pragmatyki.
        • 0reguly Re: A wracajac do zasadniczego tematu... Kto za?. 11.02.10, 10:45
          A potrafisz merytorycznie odpowiedziec na proste pytanie?

          Gość portalu: XX napisał(a):
          > A dlaczego bronią tożsamości językowej za pomocą angielszczyzny,
          > wulgarnej zresztą?

          Rys. z tego co sie orientuje wykonal Kobylinski - znany rysownik.
          Jego forma ma natomiast wlasnie prowokowac, wyrazac sarkazm i
          zapadac w pamiec - jak widac - skutecznie...

          > Czy nie lepiej zrobić dobra kampanie, przebić
          > walentynki marketingowo i świętować uha-ha do białego rana? Noc
          Kupały

          Po pierwsze skad wiesz ze nikt nie robi? Po drugie - NK nie
          koniecznie jest swietem wymagajacym 'przebijania marketigowego'
          ktore wnotabene wymaga dosc sporego zaplecza finansowego (ze o
          przychylnosci rzadu nie wspomne), a tym bardziej (czeto temu
          towazyszacej) komercjalizacji...

          > przeniosła się już dawno, dawno do Szwecji. Można tam pląsać wokół
          > drąga z kwiatkami do upadłego. Nikt nie broni ustawienia własnego
          drąga
          > i pląsania w Parku Kasprowicza. Mniej krzyku wiecej pragmatyki.

          NIe koniecznie - w tradycyjnej formie Noc Kupaly organizyje
          cyklicnzie np. poganski zwiazek wyznaniowy jak Rodzimy Kosciol
          Polski czy ZZW Slowianska Wiara...
          • ajde_jano_dwa Re: A wracajac do zasadniczego tematu... Kto za?. 15.02.10, 19:28
            Bzdura! Rysunek wykonał niejaki Marcin H. z Krakowa, już lata temu.
        • critto Re: A wracajac do zasadniczego tematu... Kto za?. 24.02.10, 14:21
          ja myślę, że posługują się tą samą bronią, którą komercja wciska się do Polski.
          Osobiście lubię i szanuję język angielski, ale wkurza mnie to, jak wiele rzeczy
          bezwartościowych popularyzuje się tylko dlatego, że ma nazwę w języku
          angielskim. Do wulgaryzacji tego języka dawno już doprowadziła komercja, która
          spopularyzowała wulgaryzmy i chamstwo oraz te wszelkie zwroty typu
          "cool","fucking great" (odpowiednik polskiego "zaje...ście"), itp.
          A co do Szwecji i w ogóle Skandynawii - to nie wydaje mi się, aby nasza Kupała
          tam się przeniosła. Oni po prostu mają własną, która przypada w tym samym czasie
          (Przesilenie Letnie) i nazywają ją Midsommar (Środek Lata). Tradycje słowiańskie
          i skandynawskie są na tyle podobne, że bez większego szoku kulturowego można
          obchodzić i jedne, i drugie... Trochę inaczej mają Celtowie, u nich
          odpowiednikiem Kupały jest święto Beltaine, obchodzone na początku maja (1. maja
          i parę następnych dni, niektórzy zaczynają w ostatnich dniach kwietnia).
      • Gość: Walę Tynki Re: A wracajac do zasadniczego tematu... Kto za?. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.10, 15:11
        Kupała to nasze odwieczne święto miłości.walenty patron epileptyków i chorych
        psychicznie
    • swarozyc Cha, cha, cha. Chłopaki z "Fołszytyme" 11.02.10, 11:50
      rzucili tłuszczy kato-bolszewickiej kość aby sie trochę poszarpała między
      sobą, a stosując z predylekcją słowo "neopoganizm",które swoją negatywną
      konotacją emocjonalną dorównuje innemu słowu-wytrychowi, "antsemityzm",
      stygmatyzuje marginalną grupę z folkloru politycznego Klechistanu.
    • Gość: Amadeusz Re: Neopoganie przeciw walentynkom IP: *.chello.pl 11.02.10, 22:31
      > Fuck off Valentines??? Jak to sie ma do waszego tradycyjnego,
      > polskiego jezyka??? Dlaczego macie angielskie napisy na plakatach???
      > Skad pochodzi drukarka, komputer i tusz ktorym drukowaliscie te
      > plakaty???

      Pewnie niejaki Svantevit za tym stoi...
    • ajde_jano_dwa Neopoganie przeciw walentynkom 15.02.10, 19:22
      Widzę tam trzy błędy ortograficzne: odstęp przed dwukropkiem, odstęp przez
      wykrzyknikiem oraz "Rzecz" z dużej litery (powinno być z małej). Oprócz tego
      nazwa organizacji powinna być raczej z dużej litery i w cudzysłowie
      ("Niklot"). Fraza "nie polska" też daje do myślenia, ale w wypadku takiego
      zawołania jest chyba akceptowalna. Chociaż lepiej by było zwrócić uwagę, że to
      nie jest tradycja słowiańska. Samo "fuck off valentines" też wydaje się być
      błędne - lepiej byłoby bez "off".
      • critto Re: Neopoganie przeciw walentynkom 24.02.10, 14:41
        ajde_jano_dwa napisał:

        > Widzę tam trzy błędy ortograficzne: odstęp przed dwukropkiem, odstęp przez
        > wykrzyknikiem oraz "Rzecz" z dużej litery (powinno być z małej).

        zauważ że jest to część nazwy stowarzyszenia
        "Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad" też pisze się wielkimi literami, choć
        każde z tych słów normalnie pisze się małymi. To samo np. "Komenda Główna
        Policji" albo "Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami". Standardowo tylko spójniki i
        przyimki zostawiamy małą literą (nad, na, dla, o, i, itp).

        > Oprócz tego
        > nazwa organizacji powinna być raczej z dużej litery i w cudzysłowie
        > ("Niklot"). Fraza "nie polska" też daje do myślenia, ale w wypadku takiego
        > zawołania jest chyba akceptowalna.

        nie z przymiotnikami można pisać razem lub osobno, obie formy są akceptowane.
        Zauważ w jakim kontekście zostało to użyte:
        równoważnik zdania "Walentynki to nie polska tradycja" jest odpowiednikiem
        zdania "Walentynki to nie _jest_ polska tradycja". Równoważnik jest poprawną
        formą, tyle że pozbawioną orzeczenia.

        > Chociaż lepiej by było zwrócić uwagę, że to
        > nie jest tradycja słowiańska.

        fakt.

        > Samo "fuck off valentines" też wydaje się być
        > błędne - lepiej byłoby bez "off".

        to akurat racja; należałoby dodać także partykułę the, żeby było wiadomo że nie
        chodzi o grupę kobiet o imieniu Valentine (Walentyna) tylko o Walentynki, a więc
        "Fuck the Valentines". W języku angielskim użycie partykuł jest bardzo istotne -
        jeszcze bardziej niż rodzajników w niemieckim, bo angielski jest językiem
        analitycznym.
        • critto Re: Neopoganie przeciw walentynkom 24.02.10, 14:42
          "fuck somebody/something" znaczy tyle co "p...ć kogoś/coś".
          "Fuck off" to odpowiednik naszego "pier...l się" czy "odpier...l się", a więc
          czasownika zwrotnego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka