my_akoran
03.01.15, 03:31
Chodziłam z dzieckiem przez I semestr do Wodnego Królestwa. Tylko jeden więcej tam nie wrócę i bardzo odradzam ten basen w Mierzynie. Bez problemu można się zapisać na dowolną godzinę po czym okazuje się że w małym basenie jest tyle ludzi, ze wszyscy drapią się po plecach. Pani upycha na wybraną godzinę wszystkich chętnych bez problemu. Szatnie są małe, w damskiej szatni są tylko dwa prysznice. Wystarczy, że do szatni wejdą trzy osoby z dziećmi i przebywanie w niej staje się koszmarem, nie ma przebieralni. Szatnia koedukacyjna jest duuużo mniejsza i może pomieścić max 2 osoby (jeden prysznic). Nie wspomnę już o małym, wąskim przedsionku gdzie kurtki i buty walają się i żeby dostać się do szatni trzeba się po nich przejść. W szatni trzeba się szybko przebierać (siebie i dziecko) co zimą jest dodatkowo uciążliwe bo pani z wielkim odkurzaczem atakuje, co chwila wpada do szatni w najmniej odpowiednim momencie, a z ubikacji śmierdzi potwornie moczem., W momencie zapisywania się na zajęcia usłyszałam przez telefon, że zajęcia dla dzieci w wieku 3 lat trwają 45 minut po czym pani zapisała mnie na zajęcia, które okazały się trwać 30 minut. Dowiedziałam się o tym na pierwszych zajęciach już po wpłaceniu pieniędzy.Dodatkowo pani jest nieuczciwa , nie wystawia rachunków ani paragonów przez telefon nalega, żeby nie płacić przelewem tylko gotówką przed pierwszym wejściem na basen i zapisuje tyle osób ile wlezie. NIe polecam. Na stronie internetowej wszystko super w Wodnym Królestwie już nie.